FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post autor: girlfromipanema » 26 lis 2006, 11:26

w takiej euforii jestem, że nawet nie wiem co o tym meczu napisać. może- nareszcie! nie żebym wątpiła, że Barcelona w najbliższym czasie dojdzie do wysokiej formy, że wreszcie pochwały będą należeć się całej drużynie i zarówno wynik jak gra będą świetne... ale wzięli mnie z zaskoczenia. dlatego jeszcze nie mogę się pozbierać :P wreszcie widziałam to coś w grze każdego- Zambrotty, który wreszcie przestał rozczarowywać, oby na dłużej; Deco; a nawet Gudjohnsena i Giuly'ego. ale wyróżnić chciałam innych, bo mi się na sentymenty zebrało ;)

po pierwsze, nr 1 w Blaugranie w tym sezonie- Iniesta oczywiście. powinnam iść na kolanach do Barcelony za to, że z początku w niego nie wierzyłam, że gadanie ''następca Xaviego'' wywoływało u mnie uśmiech pod nosem. w tamtym sezonie fenomenalnie zastąpił starszego kolegę, będąc kluczową postacią choćby w pojedynkach w LM. a teraz w dodatku jeszcze zaczął strzelać (swego czasu nawet setki wykańczane przez niego niemal nigdy nie trafiały do bramki...), czego chcieć od niego więcej? btw, w mojej pielgrzymce powinni mi towarzyszyć ci, którzy powtarzali jeszcze nie tak dawno, że Iniesta do Cesca się nie umywa :P

no i Gaucho. wczorajsza bramka przypomniała mi jak bardzo kocham jego piękną grę i jak mi jej brakowało, podobnie jak radości z niej ;) zresztą w ogóle jego wczorajszy mecz... gdyby cały czas grał równo świetnie, tęskniłabym za tymi jego powrotami do formy, po których nie mogę przestać się uśmiechać!

Wróć do „Hiszpania”