Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 210

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 25 lis 2006, 20:39

RóżA pisze:Na początku pierwszej połowy przeważaliśmy, później mecz już się wyrównał.
Co Ty dajesz... :? W drugiej polowie to Bolton probowal cos tam z kontry, mieli swoje 5 minut. Potem znowu naciskal Arsenal. Bolton przejal pilke, chwila dekoncentracji i 3 bramka, ktora padla ze spalonego. Mi juz by sie odechcialo grac, ale naciskali do konca samego konca...
RóżA pisze:może pogratuluję Wengerowi cierpliwości, bo mi jej już brakuje Confused

Nie tylko tobie. Jeszcze pare meczy z Boltonem na wyjezdzie i zsiwieje jak Wenger. :?

EDIT
czeher pisze:guru napisał:
czeher napisał:
guru napisał:

Potem wygrany mecz z Boltonem. To nie jest ten sam Bolton co w tamtym sezonie kiedy potrafil urwac nam punkty.

:rotlf: no jasne, ze nie ten sam Exclamation graja slabo przeciez maja tylko 1 pkt mnie niz Wy Very Happy
Poza tym z Klusakami wygralsicie ostatnio w sezonie 2001/02 Rolling Eyes


To obczaj ich ostatnie wyniki w Premiership wielki bukmacherze Rolling Eyes Od meczu z MU zdolali tylko raz zremisowac. W tym 2 porazki Surprised Z Wigan i Evertonem.

I co wygrali Razz Question
Laughing Laughing Laughing Laughing Rotfl Rotfl Rotfl Rotfl Rotfl Rotfl

Cholerka moja hipoteza w dalszym ciagu ma odwzorowanie w rzeczywistosci Exclamation Chodzi o moj wywod na temat Arsenalu w temacie "Wasze prywatne typy" Twisted Evil Twisted Evil Twisted Evil Twisted Evil

Rolling Eyes

Moglem sie tego spodziewac :? Czeher tylko czekal na nasza porazke :?
czeher pisze: Czyli anstepna wygrana dopiero z Chelsea
Nie mam nic przeciwko :twisted:

EDIT 2

Stokes dzisiaj strzelil bramke dla Falkirk, jednak przegrali 4:2 :? Na dodatek w 78' dostal czerwien :shock: Natomiast Bendtner strzelil wyrownujaca bramke i ostatecznie jego druzyna wygrala 2:1 z Burnley, ktore cos probuje mieszac w czolowce tabeli 8) Birmingham jest na 3 miejscu, ma tyle samo punktow co Cardiff i Preston :wink:
Ostatnio zmieniony 25 lis 2006, 22:25 przez guru, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 25 lis 2006, 21:29

guru pisze:W drugiej polowie to Bolton probowal cos tam z kontry, mieli swoje 5 minut. Potem znowu naciskal Arsenal
No właśnie, Arsenal jak zawsze prowadził grę, ale bramki zdobywali rywale. Naprawdę nawet odechciało mi się ich bronić, bo takiej postawy nic nie usprawiedliwia. Kurna, Anelka jak nie strzelał, tak Arsenalowi musiał dwie bramki załatać. Naprawdę chciałbym żeby czasami grali brzydko, jak w spotkaniu z HSV ale zaczęli zdobywać punkty . . .

Dobra nie będę już więcej truł.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 25 lis 2006, 22:54

duch99 pisze:No właśnie, Arsenal jak zawsze prowadził grę, ale bramki zdobywali rywale.

Skąd ja to znam :roll: To objawy kryzysu... a tak na poważnie to woda na maxa, Anelka jak nic nie grał to nie grał po transferze Big Sama a tu prosze, bramka z dystansu była kozacka co by nie mówić ale przy też drugiej był chyba spalony. Kuźwa na Reebok Stadium zawsze grało sie cieżko, ale Kanonierzy sami dali im prowadzenie, Jeśli naprawde Kolo mówi ze to bramki samobójcze to dziś na 1:0 był swojak jak nic. Jak ktoś tu zauważył znów stały fragemnt gry. Brak koncentracji ? czy co moze być powodem że tak łatwo daja rywalą strzelać :? Anelka na 2:0 i byłem w szoku, ale gry Gilberto zaraz odpowiedział byłem przekonany że to piłka meczowa i po przerwie Arsenal ich zje, nawet chciałem stawiać :roll: A tu prosze. Sądziłem ze zagrają dla Henia by tez pokazać że nawet bez niego może kąsac taki Bolton. Były głupie remisy, sam Arsen mówił że trzeba dobijac rywala, potem brak skutecznośc a teraz jakieś braki koncentracji :? Tym bardzie ze Arselan gra kozacją piłke a mimo to taki Bolton wygrywa. Muszą sie obudzić, bo jak grać wiemy dobrze. Jutro chyba remis na ręke Kanoniera, choć teraz to nie wygląda kolorowo.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65100
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8718
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 25 lis 2006, 23:01

Przeciez porazka Arsenalu z Boltonem to byl pewniak. Wystarczylo przypomniec sobie historie spotkan z ostatnich 3 sezonow. A jeszcze, gdy dostalem dzis info, ze Henry i Van Persie nie zagraja, to zagralem na pilkarzy Wanderers 8) Kursik 3.70 calkiem przyzwoity :wink:

Awatar użytkownika
John Travolta
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1169
Rejestracja: 18 lip 2005, 12:02
Reputacja: 5
Kibicuję: Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: John Travolta » 25 lis 2006, 23:23

Big Sam mowil ze ma taktyke na Arsenal i chyba mowil prawde, sporo druzyn z tego teraz korzysta i pewnie bedzie dalej korzystac :D
A co do samego meczu, nie oglądałem całosci, ale napewno większosc, i oprócz tego ze Arsenal prowadzil gre i atakował to nie mial az tak strasznie duzo klarownych sytuacji, niby prowadzili gre ale wydawało sie ze Bolton kontroluje sytuacje, takie przynajmniej odniosłem wrazenie...
Arsenal mial swietna okazje by podgonic lidera...musi poczekac :D

A co do formy Anelki, chyba po meczu z Boltonem Ferguson powiedzial ze francuz juz niedługo sie odblokuje i zacznie grac jak kiedys, fajnie ze padło akurat na Arsenal :D

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 26 lis 2006, 0:05

Zaza to raczej nie brak koncentracji, bo gdyby to było to, to gralibyśmy dno, niedokładnie i nieefektownie, a jest inaczej. To my mamy zawsze przewagę zarówno w posiadaniu piłki jak i w strzałach, ale brakuje... no właśnie, czego brakuje? :roll: Bo przecież brak skuteczności musi być czymś spowodowany, IMO nie brakiem koncentracji. Zły układ treningów, złe obciążenia, słaba motywacja? Być może. Dokładnych przyczyn nie zna nikt, wszyscy liczą chyba na to, że problem sam się rozwiąże, a tak raczej się nie stanie...

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 26 lis 2006, 0:17

RóżA ale ja doskonale wiem jak wygląda temat. Mam sam przykład na Milanie, ostatnio przegrywał mecze w których prowadził gre, miał 3/5 klarownych sytuacji, mase kluczowych piłek itd. Sam wiesz że Arsenal słynnie w premiership z krótkiej gry, która gra jak nikt na wyspach. I tak jak mówisz do samej gry nie może miec zastrzeżeń, bo poprostu nie może, ale jeden stału fragment i bramka które sprawa ze mają pod górke. A inna sprawa to też skuteczność. Nie śmie wątpić w treningi itd bo Wenger to tej klasy specjalista ze nie ma tematu. Jednak problemem jest fakt że Arsenal sam sobie też w jakis sposób sprawia kłopot. Bo normalnie powinień kąsać takie Boltony z marszu. Dzis był wyjazd wiec, to małe usprawiedliwienie, ale pamietasz pewnie mecz z Evertonem i wracamy do punktu a) czyli skuteczność. Ostatnio że Spartakiem było podobnie. Przeciesz nikt nie moze powiedzieć że brak umiejetnośc czy cos to nie wchodzi w gre. Tylko koncentracja jest powodem, bo zauważ ze np mecz z Liverpoolem zagrali non stop w gazie i 3:0. A obrona grała jak w transcie.


Arsen wie najlepiej gdzie leży problem, tylko z tego co wiem on juz o nim mówi od kilku tygodni. Bo problemem Kanonierów nie jest gra w meczach na szczycie ale z tymi słabszymy rywalami. Ja sam dobrze wiem jak jest, bo podobną sytuacje obserwuje w serie A od x czasu. Takie mecze są czesto do jednej bramki, jesli by Arsenal dziś strzelił pierwszy jesem przekonany że Anelka by nic nie pokazał.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 26 lis 2006, 0:23

Masz sporo racji w tym co piszesz. Zazwyczaj gdy tracimy jako pierwsi bramkę (a tak jest bardzo często :? ) to nasi przeciwnicy się po prostu 'murują', a my nie potrafimy się przebić. Tak było z CSKA, tak było z Evertonem, tak było z Newcastle czy nawet z Manchester City. Co innego gdy gramy z Diabełkami, czy nawet Liverpoolem, wtedy oba zespoły grają na maksa, atakują, stwarzają sytuację i tym samym możemy pograć więcej z przodu. Polotu nam nie brakuje, nie potrafimy się po prostu przebić przez hordy rywali blokujących swoją bramkę. A gdy już się uda to poprzeczka, słupek, spadający akurat statek kosmiczny musi nam pokrzyżować nasze niecne plany :roll:

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 26 lis 2006, 0:43

Wiesz RóżA z jednej strony to pokazuje że rywale sa świadomi siły Kanonierów, i tego jak potrafią grać gdy im sie pozwoli, a z drugiej że cos jest w tej koncentracji. Nawet dziś przed rożnym dla Boltonu Arsenal mógł już prowadzić. I jestem pewny że by ten mecz wygrał, nawet bramka Gilberto zmieniła postac rzeczy bo sądziłem że pójda za ciosem itd. Ale np. spalony Anelki to jedno ale drugie to wysoko grajaca obrona to efekt 1:0 w plecy i checi szybkiego ogrobienia strat, im wyżej gra obrona Arsenalu tym wiecej we własne pole wchodzi rywal :wink: Ale ta akurat sytuacja nie tyczy sie tylko Kanonierów, bo to sytuacje podobne gdy np. duet Barcy Puyol - Marquez zostaje tylko na własnej połowie, Terry - Carvalho, Maldini Nesta - i wtedy jedna piłka rywala na uwolnienie już może nieć zagrożenie - a jak rywal ma takiego piłkarza w skłądzie który nie wykopie "na pałe" tylko podniesie głowe i zagra celnie do tego jednego napastnika to już całkiem. Czesto sa takie dwie [jedna] sytuacje w meczu i albo obrońca skasuje akcje w zarodku ... albo rywal wywalczy wolny rożny itd. Ale takie sytuacje sa zawsze w meczach gdzie jest jeden faworyt.

Bedzie dobrze, bo Arsen Wenger to tej klasy trener który znajdzie problem i go wyleczy. Jutro [dziś] musi paśc remis by było ciekawiej :]

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 26 lis 2006, 23:38

Walcott znalazl sie w '11' Premiership, mimo przegranego meczu :glass: Ladnie chlopak jezdzil. Widze, ze koledzy w druzynie mu zaczynaja bardziej ufac. Czesto do niego podaja 8) Te jego centry w pole karne sa niezwykle grozne :shock: Udowodnil to przeciwko HSV jak i Boltonowi (czyt. slupek Ljungberga :( ) Cos mi sie wydaje, ze bedzie odkryciem Premiership 8) Skoro radzil sobie z tak silowo grajacymi Boltonem to trzeba go pochwalic 8) Jak juz Sky Sports go docenilo to musi nabrac wiecej pewnosci siebie, chociaz w ostatnim meczu gral bez kompleksow.

W tej '11' znalazl sie takze byly Kanonier a mianowicie Anelka :? Nie trzeba mowic za co :cry:

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 27 lis 2006, 7:17

Theo powoli zaczyna się wkomponowywać w zespół i nie ma co się dziwić, że został nominowany do jedenastki kolejki. Każdy znał Jego potencjał, dobra gra jest tylko potwierdzeniem ogromnego talentu, który przy odpowiednim oszlifowaniu da nam świetny rezultat. Mam tylko nadzieję, że Wenger wie co robi i nie będzie zbytnio eksploatował Walcotta :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 lis 2006, 22:10

Jutro zagramy z Fulhamem.
Kolejne derby, historia pokazuje, że Arsenal powinien dac sobie radę bez problemów.
Tym bardziej, że wracają Henry, Rosicky 8) i Robin.
Odpoczywać za to będzie Bestia.
Ważne, że Rosicky wraca, Freddie zdrowy, Gilberto gotowy - Cesc jak zwykle i Hleb też - czyli pomoc wraca do normy.
W obronie zabraknie Gallasa, ale pewnie go Djourou zastapi [mam taką nadzieje]
To muszą być 3 pkt.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 28 lis 2006, 22:17

fieldy pisze:Jutro zagramy z Fulhamem.
Kolejne derby, historia pokazuje, że Arsenal powinien dac sobie radę bez problemów.
Wygrywacie jak leci, niezlaeznie czy u siebie czy na awayu ale juz byl w tym sezonie taki mecz w ktorym staty nie mialy odwzorowania w rzecyzwistosci - Boro
fieldy pisze:Tym bardziej, że wracają Henry, Rosicky Cool i Robin.Ważne, że Rosicky wraca, Freddie zdrowy, Gilberto gotowy - Cesc jak zwykle i Hleb też - czyli pomoc wraca do normy.
cale szczescie :D Chociaz zastanawiam sie ile razy tym razem traficie w slupki/poprzeczki 8)
fieldy pisze:To muszą być 3 pkt.
wczoraj pisales cos innego :roll:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 lis 2006, 22:21

wczoraj pisałem, że będzie ciezko i że może być różnie.
Dziś sie dowiedziałem, kto wraca do drużyny i wątpliwosci minęły, choć tak jak zauwazyłeś :evil: nawet Rosicky, Titi, czy Hleb nie gwarantują tego, że wygramy.
A 3 pkt muszą być, bo ... musza i koniec :!:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 29 lis 2006, 1:47

Jestem pozytywnie nastawiony przed tym meczem 8) Tak jak fieldy napisal, do kadry wracaja Henry,Rosicky i Robin. Odnosnie naszyj stoperow to jest mi obojetne, ktory z dwojki Szwajcarow zagra. Obaj prezentuja wysoki poziom 8) Natomiast ciekawi mnie czy Wenger wystawi Walcotta do wyjsciowej '11'. Biorac pod uwage jego forme, Wenger ma do tego podstawy. :wink: Napewno nie kosztem Rosicky'ego. Jego nieobecnosc byla widoczna podczas ostatnich meczow, co sie przelozylo na wyniki :? (Nie biore pod uwage meczu z LFC)
fieldy pisze:A 3 pkt muszą być, bo ... musza i koniec Exclamation
... mowa :smoke:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”