Książki - recenzje - Strona 19

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
dzieciol
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1842
Rejestracja: 29 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Via di Trigoria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dzieciol » 29 lis 2006, 11:27

Ukazala sie juz trzecie czesc trylogii AS, a mianowicie: Lux Perpetua...

Na dniach powinienem miec ta ksiazke juz w swoim ksiego zbiorze...przeczytam troszke pozniej...zostala mi jeszcze pierwsza czesc takze trylogii Andrzeja Ziemianskiego "Achaja"..ktora takze polecam;)

Czytal juz ktos Lux..?! jak wrazenia?!...czytalem gdzies ze jest lepsza od dwoch pierwszych rezem wzietych... 8)

breathalyse
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 31 sie 2006, 10:14
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sopot

Post Wyświetl pojedynczy post autor: breathalyse » 29 lis 2006, 16:33

girlfromipanema pisze:
breathalyse pisze:Imie Rózy- Umberto Eco
Najiwększa zaleta-realizm
wszystkie kryminały pana Browna są o klase gorsze.....
nie chcę podważać wyższości Eco nad Brownem, bo sama tak uważam. ale co to za książka, jeśli jej największą zaletą jest realizm? historie z Harlequinów też się pewnie kiedyś zdarzyły, może poczytasz?
generalnie dla mnie książki Browna są monotonne, bo ileż można pisać według tego samego schematu?
ale ''Kod Leonarda Da Vinci'' przynajmniej mi względnie dobrze się czytało, był wciągający, dobrze napisany. i osiągnąl wielki sukces, co jest głównym celem pisarza. nie widzę w tym wszystkim żadnego powodu, dla którego książki musiałyby być realistyczne. co innego gdyby Dan Brown powiedział, że to wszystko prawda, ale czy mówił coś takiego? to, że kilku było tak głupich, żeby się na to nabrać- ich sprawa :P
a Brown nie tylko zrobił kupę dobrego dla siebie, ale także choćby dla Opus Dei, które wypromował i którego członkowie sami wypowiadali się, że skorzystali na książce.
a ja myslalem ze dyskutujemy na temat samej litaratury a nie na temat co pan Brown dobrego zrobil a czego nie..... Dzieło Browna nie jest ani szczególnie porywające, ani szalenie odkrywcze, ani nazbyt inteligentne. Jest przede wszystkim rozczarowujące. Roi się od banalnych pomysłów, naciąganych faktów, warsztatowych potknięć i historycznych błędów. Ta książka jest wręcz nieudolna....... Ale nie dlatego, że Autor podważa naukę Kościoła. Raczej dlatego, że przy całym szumie i sławie - robi to nieudolnie. Spisek się nie klei, akcja nużąco zwalnia zamieniając się w wątpliwej jakości wykład, część wątków jest aż nadto przewidywalna, krytyka Kościoła opiera się wyłącznie na historycznej ignorancji.

odnosnie Harlequinów-nigdy ich nie czytalem.......jednak nie wydaje mi sie ze sa zbytnio realistyczne...... :idea:

:arrow: wydaje mi sie ze mylisz pojecia realizmowi przeciwstawiasz fantastykę-której u pana Browna brak, za to w Kodzie występuje tona naciąganych faktów......

:arrow: nie pisze ze ksiazke wyłącznie powinien cechowac realizm....osobiscie lubie fantastyke ale nie lubie jak jeden człowiek w bardzo nieudoony sposob pisze podobne bzdury....... :arrow: a na dodatek czesc spoleczenstwa nie odroznia fikcjii literackiej od prawdy hist.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13047
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3333
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 29 lis 2006, 17:01

dzieciol pisze: Czytal juz ktos Lux..?! jak wrazenia?!...czytalem gdzies ze jest lepsza od dwoch pierwszych rezem wzietych... 8)
Jezeli ktos wymaga od ksiazki zeby duzo sie w niej dzialo (zwroty akcji co dwie strony) to zdecydowanie jest to najlepsza pod tym wzgledem czesc trylogii.
Moim zdaniem jest to jednak najslabsza czesc bo zdecydowanie bardziej cenie Half-Life niz Serious Sama (dla graczy chyba dosc czytelna metafora).

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 29 lis 2006, 18:07

dzieciol pisze:zostala mi jeszcze pierwsza czesc takze trylogii Andrzeja Ziemianskiego "Achaja"..ktora takze polecam;)
wlasnie pochlaniam 1 czesc 8) jak na razie jestem pod wrazeniem.
Niech mi ktos powie czy oplaca sie kupowac "Eragona" i "najstarszego" :wink:

Awatar użytkownika
ossy
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1322
Rejestracja: 01 paź 2005, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ossy » 29 lis 2006, 18:48

Berik pisze:Eragona"
Nie kupuj tego syfu :? Musilalem uzyc wszystkich sil by przeczytac tą książke i to w dzien, bo jak chcialem wieczorem w lózku to 2 minuty i spie.
Ale to tylko moje zdanie :wink:

Awatar użytkownika
dzieciol
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1842
Rejestracja: 29 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Via di Trigoria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dzieciol » 29 lis 2006, 18:54

Berik pisze:wlasnie pochlaniam 1 czesc Cool jak na razie jestem pod wrazeniem.
Ziemianski wymiata...


sprawdz jeszcze jego zbior opowiadan..."zapach szkla" z reka na sercu przunaje ze ta ksiazke , raczej zbior mozna przeczytac po pare razy i sie nie nudzi 8)

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 29 lis 2006, 19:19

Breathalyse -> z całą świadomością zakłamania ''Kodu...'' wciągnął mnie, dobrze i szybko mi się go czytało. nie żeby to było arcydzieło aż na taki sukces- to jak już mówiłam Brown zawdzięcza pomysłowi zamydlenia ludziom oczu. ale jak też już podkreślałam nie przeszkadza mi to. naprawdę kiedy biorę do ręki powieść tego typu nie obchodzi mnie specjalnie czy autor jest historycznym ignorantem czy nie.
a to, że tylu ludzi uwierzyło w te bzdury to już tylko i wyłącznie ich głupota, nie ma co nikogo obwiniać ;)

Dzieciol-> jeśli chodzi o Sapkowskiego tak bardzo pokochałam Wiedźmina, że nie mogłam się zmusić do niczego więcej. tzn. po wielkich mękach przeczytałam Narrenturm, ale nie przypadło mi do gustu. za to do Sagi wracam nadal często, choć generalnie za fantasy nie przepadam, ani polską, ani zagraniczną (a o samym Sapkowskim: to dobrze, że oceniam go tylko za to co napisał, bo gdybym miała za resztę, wkurza mnie strasznie- obrażanie Dostojewskiego jest dość niesmaczne ;P).

ostatnio u mnie:
Paulo Coelho ''Być jak płynąca rzeka''- ten pan również mnie często irytuje, ale z sentymentu do ''Jedenastu minut'', korzystając z okazji, że akurat mogłam od kogoś pożyczyć, postanowiłam przeczytać jego zbiór felietonów (biorąc pod uwagę, że ktoś kiedyś mówił, że lepiej mu się czyta niż jego książki). i właściwie nic nowego z nich nie wyniosłam, ale jeden- ,,Przyjechał ktoś z Maroka'', genialny =)

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 29 lis 2006, 19:31

Ossy
A chcialem sobie kupic :lol: chyba wydam pieniadze na Reynevana i spolke Sapkowskiego :wink:

Niech mi ktos w ogole powie czemu ksiazki sa takie drogie? :?

Awatar użytkownika
dzieciol
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1842
Rejestracja: 29 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Via di Trigoria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dzieciol » 29 lis 2006, 19:42

girlfromipanema
czytalas moze wywiad z AS?! zrobiono z tego ksiazke pod tytulem "Historia i Fantastyka" polecam Ci ja...jesli chcesz sie nieco wiecej o nim o jego tworczosci, i co najwazniejsze o Fantastyce ogolnie i Historii w niej zawartej dowiedziec...faktycznie postac moze kontrowersyjna..ale oryginalna...

cenie go za to wiesz, i to jego poczucie humoru, gdzie nabija sie z klasyki, czy postaci historycznych...swietne..ale w przeciwienstwie do Ciebie nie przeczyatlem calego wiedzmina .. :wink:

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 29 lis 2006, 22:06

generalnie też go szanuję, czasem po prostu przegina. w pewnych granicach też lubię jego poczucie humoru, ale na dłuższą metę bym go nie zniosła chyba. choć te subtelne aluzje do codziennego, realnego życia w Wiedźminie uwielbiam, a czuć w nich jego arogancję ;) co do książki ''Historia i Fantastyka''- dzięki, przeczytam jak będę miała okazję.

a wracając do Wiedźmina- ja nawet chyba więcej niż raz czytałam =) choć właściwie momentami nudziły mnie Opowiadania, Krew Elfów czy dwie ostatnie części (bo środkowe "Czas Pogardy" i "Chrzest Ognia" są IMHO najlepsze), ale zauważyłam to dopiero później, kiedy już pierwsze podejście miałam za sobą. bo wtedy pochłaniałam każdy tom z zastraszającą szybkością, byle tylko wiedzieć co dalej, nie delektując się tymi szczegółami. aczkolwiek... doszłam do końca, który- bez szczegółów- zostawił mi niedosyt jak stąd do Barcelony!
ale i tak te książki są genialne.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 03 gru 2006, 22:10

Tomasz Lis „Polska, głupcze!”

Treść najnowszej książki jednego z najpopularniejszych dziennikarzy telewizyjnych w naszym kraju mogłaby stanowić swoisty scenariusz do kolejnego odcinka (a nawet kilku odcinków!) ‘Kabaretonu’. Książka złożona jest z wielu krótkich felietonów, które w wykonaniu profesjonalnych aktorów (nie takich miernot, jakie zmuszeni jesteśmy oglądać, na co dzień w rządzie) mogłyby zmienić się w ciekawe skecze. Nieprzypadkowo wybrałem przymiotnik ‘ciekawe’ zamiast chociażby ‘śmieszne’ lub ‘zabawne’ z tego względu, że część wydarzeń, jakie przypomina nam Tomasz Lis rzeczywiście mogą doprowadzić człowieka do łez, ale bynajmniej nie zawsze będą to łzy spowodowane nadmiarem śmiechu.

Po tym słodko-kwaśnym wstępie wypadałoby przejść do meritum. Tomasz Lis napisał książkę niezwykle ciekawą z wielu względów. Na uwagę zasługuje m.in. sposób przedstawienia kolejnych wydarzeń z życia rządu. Wielokrotnie są to sprawy poważne, ale nie przeszkadza to autorowi pisać o nich w stylu bardzo przystępnym, żartobliwym, a zarazem precyzyjnym i obiektywnym! Bardzo sprawne posługiwanie się ironią, a niekiedy nawet sarkazmem jest tutaj kluczowe. Przeciętny czytelnik nie będzie miał problemów z odczytaniem intencji autora, ale nie można mu też zarzucić (autorowi) narzucania gdziekolwiek swojego zdania. Wydarzenia opisywane w książce z reguły nie są oceniane wprost, co pozostawia pole do popisu (nie mylić z PO-PISem) czytelnikowi. Lekki styl, w jakim utrzymana jest książka sprawia, że można ją polecić szerokiemu gronu odbiorców. Oczywiście nie wszyscy będą w stanie wyciągnąć z niej maksimum, ale równie oczywiste jest, że książka przypomni czy też zaznajomi nas z wieloma ważnymi wydarzeniami ostatnich lat i wskaże pewne elementy kluczowe, które na pewno wielu osobom pozwolą lepiej zrozumieć owe wydarzenia. Być może książka nie spodoba się zwolennikom PIS-u z racji tego, że to właśnie na tę partię (a raczej ludzi z nią związanych) spada największa krytyka autora, ale to nie jest w żadnej mierze wina Tomasza Lisa. Kaczyńscy i spółka ciężko sobie na to zapracowali. Oczywiście krytyka pada również na inne osoby i partie. Niestety autor miał w czym wybierać. Generalnie książka jest bardzo ciekawa od początku do końca. Pisząc ‘od początku’ mam na myśli już sam przykuwający uwagę tytuł. Prosta parafraza słów Clintona (co w książce sam wyjaśnia Tomasz Lis) okazała się bardzo skuteczna. Zaciekawieni tytułem brniemy dalej trafiając co chwilę na jakiś ciekawy tytuł. Autor nadając każdemu mini-felietonowi oddzielny tytuł stale pobudza nasze zainteresowanie nie pozwalając odłożyć książki na bok. Co ciekawe tytuły to prawie same proste hasła. W czym więc tkwi ich ciekawość? Pozwolę sobie przytoczyć kilka przykładów: Anan Kofan, Kurwiki, Cieniasy, Moherowe berety, Rżnąć głupa. Takich tytułów jest dużo więcej. Wszystkie utrzymane w podobnej konwencji. Tomasz Lis nie musiał silić się na wymyślanie chwytliwych tytułów. Zrobili to za niego politycy przy okazji robiąc z siebie błaznów, ale to już zupełnie inna historia. Książka stanowi równocześnie niejako przypomnienie ważniejszych wydarzeń ostatnich lat na polskiej scenie politycznej. Taka wiedza przyda się po prostu każdemu. Nie trzeba się interesować polityką, aby ‘przetrawić’ tę książkę. Przy odrobinie dobrych chęci możemy z tej lektury wynieść coś więcej niż tylko informacje. Autor doskonale operuje słowem pisanym, co powinno stanowić dla nas wzór godny naśladowania. Ktoś ma jeszcze wątpliwości czy przeczytać najnowszą książkę Tomasza Lisa? Czy warto ją przeczytać? Już odpowiadam: Yes, yes, yes!

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5933
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 701
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 03 gru 2006, 23:21

Chętnie przeczytałbym tę ksiązke,choćby tylko po to, zeby móc sie z tobą niggazie pokłócić. Ale kasy mi na Lis(k)a szkoda. Wystarczy mi, jak od czasu do czasu jakąś jego radosną twórczość w prasie codziennej przeczytam. A i to,aż nadto. A tak czytając twoją recenzje i nie tylko twoją, to zastanawia mnie do kogo skierowana jest ta książka, bo coś mi sie wydaje,ze to takie publicstyczne 'Tylko mnie kochaj'. Lekko,łatwo i przyjemnie, ale żeby coś z tego wynikało to niekoniecznie.
Ironia Lisa mnie nie przekonuje(chocby ta z jego programu), niech idzie na lekcje do Mazurka i Zalewskiego. Jak książak sie pojawi w mojej bibliotece i bede miał zbedny czas(jest taki?) to przeczytam i napisze czy sie moje obawy potwierdziły. Pewnie tak.

A i tak wole Ziemkiewicza. Łysiak tez niezły, ale sie za duzo powtarza.

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 18 gru 2006, 16:21

A ja kilka dni temu pozyczylem od kumpla pierwsza czesc Trylogii Mrocznego Elfa pt."Ojczyzna" (fantastyka) autorstwa R.A. Salvatore ;) aktulanie jestem przy koncu i musze stwierdzic ze naprawde mi ise podoba ;) wczesniej z tego typu ksiazek mialem tylko do czynienia z "Wrotami Baldura" po ktore siegnolem szczerze mowiac z ciekawosci jak sie ma ksiazka do gry komputerowej. No a teraz jestem naprawde oczarowany przygodami mlodego Drizzta Do'Urdena - tytulowego mrocznego elfa ;) akcja ksiazki rozgrywa sie w swiecie Forgotten Realms a wlasciwie to w swiecie Menzoberranzan ktory znajduje sie pod powloka ziemii ;) kraine ta zamieszkuje rasa zwana Mrocznymi Elfami ktorej reprezentantem jest nasz glowny bohater, natomiast powierzchnie zamieszkuja znane z innych ksiazek tego typu rasy czyli elfy, krasnoludy, gnomy, gobliny, ludzie etc. ;) ksiazka jednak skupia swa uwage tylko na Menzoberranzan gdzie opisane jest zycie drowow czyli inaczej mrocznych elfow oraz przede wszytskim opisane jest mlodziencze zycie Drizzta od narodzin poprzez szkolenie na wojownika az po ucieczke z krainy podmroku ;) z ogromna dbaloscia o szczegoly zostaly opisane walki oraz bron urzywana w czasie walki jak rowniez otoczenie w ktorym odbywaja sie wszystkie wydarzenia ;) jesli interesujesz sie fantastyka to naprawde polecam ta ksiazke a jesli czesc druga "Wygnanie" oraz trzecia "Nowy Dom" sa rownie interesujace to polecam cala trylogie :) osobiscie juz poszukuje na allegro pozostalych czesci Trylogii Mrocznego Elfa 8)

...ale za nim je kupie mam do przeczytania jeszcze ksiazke James'a Luceno pt. "Maska Kłamstw" z serii Star Wars :twisted: ktora wlasnie dzis pani listonoszka doreczyla mi do rak wlasnych 8) wiem ze powienienem skonczyc najpierw cala trylogie Drizzta ale Star Wars stoi ponad wszystkim i ma najwyzszy priorytet 8)

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5933
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 701
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 23 gru 2006, 15:28

Cześć :) dzis wieczorem bede udawał sie do empiku w celu zakupienia sobie prezentu bozonarodzeniwego. Zrobiłem sobie liste ksiązek, z których musze wybrac dwie. Jeśli ktos którąś z nich czytał, to prosze uprzejmie napisac czy warto. I kótre z nich sa najbardziej godne polecenia:
1. Michel Houellebecq-"Możliwosc wyspy"
2. Chuck Palahniuk-"Fight Club"
3. Marcelo Figueras-"Szpieg czasu"
4. Edmundo Paz Soldan-"Smierc na ulicy Unzueta"
5. Jacek Piekara-"Przenajświetsza Rzeczpospolita"

Za wszelkie opinie dziekuje:)

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 23 gru 2006, 15:43

spyrczak pisze:A ja kilka dni temu pozyczylem od kumpla pierwsza czesc Trylogii Mrocznego Elfa pt."Ojczyzna" (fantastyka) autorstwa R.A. Salvatore aktulanie jestem przy koncu i musze stwierdzic ze naprawde mi ise podoba wczesniej z tego typu ksiazek mialem tylko do czynienia z "Wrotami Baldura" po ktore siegnolem szczerze mowiac z ciekawosci jak sie ma ksiazka do gry komputerowej. No a teraz jestem naprawde oczarowany przygodami mlodego Drizzta Do'Urdena - tytulowego mrocznego elfa akcja ksiazki rozgrywa sie w swiecie Forgotten Realms a wlasciwie to w swiecie Menzoberranzan ktory znajduje sie pod powloka ziemii kraine ta zamieszkuje rasa zwana Mrocznymi Elfami ktorej reprezentantem jest nasz glowny bohater, natomiast powierzchnie zamieszkuja znane z innych ksiazek tego typu rasy czyli elfy, krasnoludy, gnomy, gobliny, ludzie etc. ksiazka jednak skupia swa uwage tylko na Menzoberranzan gdzie opisane jest zycie drowow czyli inaczej mrocznych elfow oraz przede wszytskim opisane jest mlodziencze zycie Drizzta od narodzin poprzez szkolenie na wojownika az po ucieczke z krainy podmroku z ogromna dbaloscia o szczegoly zostaly opisane walki oraz bron urzywana w czasie walki jak rowniez otoczenie w ktorym odbywaja sie wszystkie wydarzenia jesli interesujesz sie fantastyka to naprawde polecam ta ksiazke a jesli czesc druga "Wygnanie" oraz trzecia "Nowy Dom" sa rownie interesujace to polecam cala trylogie osobiscie juz poszukuje na allegro pozostalych czesci Trylogii Mrocznego Elfa
ah, tez chciałem opisac tą świetną serię jaką jest Trylogia Mrocznego elfa, ale Ty opisałeś ją bardzo dobrze, ja tylko od siebie dodam, że kolejne części są już dostępne, naprawdę warto je przeczytać z tego co wiem, niedługo wyjdą jeszcze poźniejsze losy Drizzta Do'Urdena
jesli ktoś lubi fantastykę to naprawdę polecam, nie rozczarujecie się

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”