FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 02 gru 2006, 21:58

Levante - Barcelona 1:1 :?

Po zażartej walce udało mi się obejrzeć rwaną drugą połowę. Nie było warto :roll: Zagraliśmy w dziwnym zestawieniu. Edmilson, Xavi, Deco i Iniesta razem na boisku :shock: Giuly od początku :roll: Generalnie wydawało się chyba naszym grajkom, że Levante położy się i poprosi o najmniejszy wymiar kary tymczasem wykazywali oni dużo więcej chęci do gry niż my. Grali ambitnie, aktywnie, dynamicznie i w końcu udało im się wyrównać. Nasz defensywa grała dzisiaj bardzo przeciętnie. W sumie to cała ekipa tak zagrała. Widać było, że chcą ten mecz rozegrać na stojąco. Strata punktów to żadna tragedia, ale i tak mają u mnie minusa :P Levante miało więcej okazji niż my nawet. Szkoda, że pod koniec Xavi nie wykorzystał setki :?

Wróć do „Hiszpania”