Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 350

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 09 gru 2006, 15:13

Niggaz mnie tez nie zasmuci porażka Barcy :D moze mi ktos napisac gdzie bedziecie ogladac mecz Realu?? jakie tv transmituje ten mecz? moze byc zagraniczne.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18595
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2425
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 09 gru 2006, 23:10

Wypadałoby coś napisać o tej pierwszej połowie, która za nami :twisted:

Jak dotychczas mamy remis 1:1, ale wbrew temu co chciał Zaza to nie Sevilla pierwsza trafiła do siatki.

Fabio całkowicie zaskoczył mnie dziś z zestawieniem drugiej linii (no może nie całkowicie, a częściowo :P ). Mecz dziś oglądam (z 8 minutowym opóźnieniem :roll: )więc mamy zupełnie inną sytuację, aniżeli przed tygodniem. Beckham dziś gra na swojej nominalnej pozycji czyli na skrzydle, choć często pojawia się też w środku. Po przeciwnej stronie co dziwi nie Robinho, a Raul i w środku Emerson z Gutim. Zaskakująca oczywiście jest nie tyle obecność Raula (było pewne, że zagra) co brak młodego Brazylijczyka :shock: Tutaj Capello nie rozszyfrowałem :P Gramy dwójką napastników Ruud - Ronaldo i jak dotychczas lepiej prezentuje się ten grubszy :lol:

Całkiem ładna bramka Beckhama z wolnego...dawno tego nie robił :roll: Chyba chciał strzelać, a nie dośrodkowywać bo jednak piłka miała wysoki tor lotu. Co ciekawe spore gwizdy były, kiedy pod koniec pierwszej połowy David ustawiał piłkę w niemalże identycznym miejscu :lol: Brawo jednak dla Sevilli bo bardzo szybko wyrównali. Kanoute pokazał klasę. Strzał z dystansu w poprzeczkę przedniej klasy, a przecież w momencie przyjęcia piłki miał obrońcę na plecach :o (nie jestem pewien, ale to chyba on uderzał, a potem poszedł za własnym strzałem i dobił).

Co jednak najważniejsze obecność Gutiego na boisku jest widoczna. Real nie ustępuje specjalnie pola gry, stara się rozgrywać własne ataki i robi to z mniejszym chaosem niż w ostatnich spotkaniach. Jeśli ktoś miał weątpliwości co do wartości Gutiego w tej drużynie to teraz ma namacalny dowód :P

Idę na drugą połowę :twisted:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 gru 2006, 23:15

Jestem minimalnie lepszy od Ciebie RealFan. Oglądam z pięciominutowym opóźnieniem :P :lol:

Bramka Beckhama zajebista. To na pewno nie była próba dośrodkowania.

Przy bramce dla Sevilli to nie Kanoute uderzał w poprzeczkę. Nie powiem Ci w tym momencie kto dokładnie, ale pamiętam sytuację dość dobrze i wiem, że zawodnik po strzale został tam gdzie był a Kanoute czekał już w polu karnym na piłkę.

Salgado mógł już zakończyć swój udział w tym spotkaniu. Czerwona kartka nie byłaby zaskoczeniem.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 09 gru 2006, 23:22

Ja, bezczelny, jestem porównywalny z Niggazem :o Też mam pięciominutowe opóźnienie :lol:

Bramka Becksa jak za dawnych czasów w Mancheterze, dośrodkowanie to na pewno nie było. Ku mojemu zaskoczeniu dobrze gra Ronaldo, stanowi całkiem realne zagrożenie dla bramki Sevilli. W meczu widać sporo walki w środku pola ale mimo tego nie brakuje sytuacji podbramkowych.

Dobra, spadam oglądać dlaej, ewentualnie prowadzić dalszą konwersację z.......... :]

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 gru 2006, 23:26

Ronaldo w pierwszej połowie był strasznie poniewierany. W pewnym okresie praktycznie każdy jego kontakt z piłką kończył się faulem. Zmarnował też setkę i zrobił sobie przy tym krzywdę nawet.

Na osobny akapit zasługują kibice Sevilii 'dopingujący' Ramosa :lol: O ile się nie przesłyszałem (a na pewno się nie przesłyszałem) to padało tam jakże popularne słówko 'puta' :lol:

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 09 gru 2006, 23:29

Ja niestety nie słyszę skandowania kibiców gdyż non stop chińczyki napieprzają mi jakieś "ksiang blang blewazxxaxaghipwvtnhws". Nic dziwnego że Ramos nie jest zbytnio przez nich lubiany, ciekawe tylko co by zaczęli śpiewać gdyby na boisku pokazał się Reyes :roll:

PS.
co znaczy 'puta' ?

Puta = Aneta K. czyli zwykła ku... :lol: // Niggaz

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 09 gru 2006, 23:57

:shock: Javier Ernesto Chevanton :shock: mowa ... To człowiek Zdenka Zemana :P ale sie złożył - czapki z głów panowie :!:


Mecz walki że hoho, ile tak było fauli, spieć, jakiś kontrowerski :P wynik taki jak typowałem ale nie w tą strone :roll: Ja sądze że chyba remis był by bardzie sprawiedliwy, bo ani Real nie zrobił wiele by wygrać, ani też Sevilla. Druga połowa troche zawiodła, bo może było oczekiwać ze któryś z klubów sie rzuci do walki i narzuci swój styl gry. Bedzie zdecydowany w walce o 3 pkt. A to taka gra do jednego błedu i wyczekania. W Real napad błądził, a w Sevilli tylko jedna flanka chodziła. W zasadzie tylko stałe fragmenty gry były kluczem. Ba zreszta Beckham też zawiną ładnie, choć Palop sie nie popisał. Remis był by chyba bardzie sprawiedliwy ale jak sie strzela takie bramki jak Chevanton to mucha nie siada :]

Maresca :? wygląda jak ja po 5 gramach :roll: Ale przyrypał głową... i jeszcze chciał grać choć nie wiedział jak sie nazywa.

P.S. Ale jednak Reyesa przyjeli jak swojego :P Ramos może czuć sie zawiedziony :lol:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 gru 2006, 0:00

No i Real nie podołał Sevilli. Wynik raczej sprawiedliwy bo gospodarze byli drużyną lepszą. Reyes w końcówce tak znokautował Maresce, że włoch nie wiedział jak się nazywa i gdzie się znajduje :roll: Co ciekawe po chwili Enzo wrócił na murawę, ale tylko na moment bo nie wyglądał za dobrze :lol: Roberto Carlos w akcie frustracji niszczył jakieś elementy stadionu co nie spotkało się z przychylną reakcją kibiców :lol2: Generalnie warto zwrócić uwagę właśnie na kibiców. Praktycznie cały mecz śpiewali. Świetna oprawa.

Bramka Chevantona piękna aczkolwiek widać było, że nie trafił czysto w piłkę :wink:

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 10 gru 2006, 0:04

Reyes przyjęty jak na Kanoniera przystało... czyli z klasą :] Chevanton :shock: Tak uderzyć z sytuacyjnej piłki... brawa dla tego pana. Real grał w tym meczu przeciętnie, słabo spisały się głównie skrzydła Blancos. Beckham miał tylko jeden przebłysk... przy wolnym :P Reszta meczu raczej słaba. Reyes niestety tez zbyt wiele nie wniósł do gry.

Spektakl był przedni, mnóstwo walki, trzy bramki, sporo technicznej gry. Oby więcej takich spotkań :wink:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18595
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2425
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 10 gru 2006, 0:11

1:2 :roll: Szkoda, ale Sevilla od początku drugiej części zagrała trochę odważniej. Przez parę minut oczywiście bo później znowu widowisko się nieco wyrównało.

Chevanton wszedł sobie za Luisa Fabiano i...strzelił zwycięską bramkę z przewrotki :shock: :evil: Nie mam słów, tylko kto go krył... :?

Capello chyba zauważył to co Niggaz po pierwszej połowie i zmienił Salgado na Mejię. Robinho zagrał tak sobie, bez fajerwerków, Reyes był za krótko by go oceniać.

Widać było, że Juande Ramos nie chce remisu jak wpuścił Marescę za Poulsena i cel osiągnął. Gratulacje dla Sevilli, ale jestem lekko niepocieszony. Równie dobrze mógło być w drugą stronę albo remis. Bardzo wyrównane spotkanie i cóż popis jednego napastnika popsuł nam plany. Chevanton czyli kolejny zaciąg z Ligue 1...chyba jednak coś jest w tej lidze. Zresztą Ernesto wyróżniał się w Monaco :twisted:

Bardzo bezbarwny van Nistelrooy i gorszy występ w drugiej części Ronaldo. Z resztą Real w ogóle drugą część zagrał słabiej. Niewesoło mogło być już w 47' wide strzał Jesusa Navasa :roll:

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 10 gru 2006, 0:15

Niggaz cały mecz spiewali ale nie wszystkim było miło :P Zwłaszcza Ramos na początku. Monety nawet latały ale to bedzie na transfery :P

Bramka na 2:1 zawalił Mejia a on zmienił Salgado który powinień dostać czerwoną, Capello dokonał zmiany by nie było osłabień a tym czasem bramke zawalił Mejia, bo był by spalony gdyby szybciej zareagował. Real zagrał lepszy mecz [ogółem] niż z Valencia a przegrał :roll: słabo ogółem w ataku zagrali, Bekcham wrzucał na poziomie, Guti odciety od gry na całej lini, a atak błądził. A mimo to stwarzali okazje - zresztą "piłke meczową" zawalił Ronaldo - patrz brawo Palop 1 na 1 :]

Niggaz stawiałeś remis ale chyba to 2;1 jest Ci na reke :P

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 10 gru 2006, 0:16

No i niedaliśmy rady. Trudo Sevilla okazała się lepsza, gol Beckhsa bardzo ładny no i Chevanton pięknie się złożył, Capello zaskoczył mnie ustawieniem, no ale coż chcial dobrze nie wyszło, Ronaldo mogł pozostać na boiksu bo był czesto faulowany, okazja na stały frgment bo Beckhs biegał po boisku i mogl sie kolejny raz wykazać. Ruud ['] kiedy on zacznie grać normalnie. Ehhh nie chce mi się wiecej pisać oczekiwałem wiecej po Realu. Przegrali trudno, przerwana paassa 7 meczow bez porazki :wink: trza zaczac nowa :lol: Na pocieszenie mge powiedziec ze czasem trzeba przegrać bitwę by wygrać wojnę :wink: :)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 gru 2006, 0:19

No już wcześniej pisałem o przyśpiewkach z Ramosem w goli głównej :P Można się było tego spodziewać.

Sam nie wiem jaki wynik byłby dla mnie korzystniejszy. Musiałbym rzucić okiem w terminarz Sevilli, ale teraz to już w sumie bez znaczenia. Nie ukrywam, że jestem zadowolony :P Barcelona wygrała, Real przegrał a ja wygrałem 97,50 zł w STS-ie :mike:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18595
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2425
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 10 gru 2006, 0:21

Zaza pisze:zresztą "piłke meczową" zawalił Ronaldo - patrz brawo Palop 1 na 1
Coś w tym jest. Może niepotrzebnie próbował mijać bramkarza albo lepiej było do boku...to takie gdybanie :roll:

Guti faktycznie sobie nie pograł w drugiej części. W pierwszej połowie był chyba 5 czy 6 razy faulowany, a w drugiej poprostu zastosowali na niego trochę inne krycie i Sevilla od razu miała więcej z gry, czy może raczej to Real miał mniej. W końcu kiedy Guti miał więcej swobody to i lepiej wyglądały te ataki.

W tym meczu każdy wynik był dobry dla...Barcelony :roll:

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 10 gru 2006, 0:29

To jaki by był z Ciebie Niggaz Katalończyk gdybyś nie był zadowolony ? :P Barca wygrywa, Real przegrywa, nic tylko kożystać z uroków nocy :P Jeszcze młoda pora.

Atak Ruud - Ronaldo błądził jak nic, tym bardzie byłem zdziwiony że Capello zagrał duetem takich napastników urodzonych w polu karnym, ze sznutą, Ja oni czesto grali za polem i nie miał kto być w 11. Jednak gdy sie widzi Ronaldo w defensywie pressingiem to sie wie że chce coś udowodnić. Kilka razy faulował ale i tak non stop był w grze. Wracał po piłke. Bardzo słabo, a może inaczej, bardzo ni jak zagrał Guti, który w tym meczu był strasznie okopany, niby cofniety w linie z Emersonem a to głównie na nim piłkarze Sevilli sie wyładowali :wink: Wynik jak wynik, walka trwa :P

RealFan nikt go nie krył, miał być spalony ale Mejia poszedł w pola za Navasem chyba, i dla tego nie spalili.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”