NBA... - Strona 30

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 10 gru 2006, 17:34

Jarzinho pisze:Jesli Allen zamieni 76'ers na Wilki, to jasno mozna bedzie stwierdzic, ze Minnesota wszystko zrobiła, zeby go sciagnac. W jakim meczu tak naprawde doszło do konfliktu Allena. W przegrnaym z Lesnymi Wilkami. Allen wtedy trafiał bardzo mało, a trener go posadził na ławce i mina wskazywała wtedy, ze Ivesron wybuchnie. Nastepstwa bardzo szybko tego przyszły.
No ale trudno żeby Minnesota odpuszczała mecze z kimkolwiek a na inne się specjalnie mobilizowała. Po prostu zagrali najlepiej jak potrafili, tak jak zapewne zawsze chcą grać i odnieśli zwycięstwo.
Jarzinho pisze:Najblizej jest mu oczywiscie do Minnesoty, gdzie podobne rozterki ma K.G. a przybycie Iversona napewno pozwoliłoby zaotrzymac Kevina.
No jak się okazuje nie do końca, choć sam Iverson mówił że chce grac u Wilków to...

Wiadomo jednak, że nie trafi on Timberwolves, pomimo faktu, iż Kevin Garnett bardzo by tego chciał. Niestety dla niego inną wizję ma właściciel drużyny Glen Taylor. "Bardzo go lubię, ale tutaj chodzi o pieniądze. To by się nie udało." powiedział Taylor.

Jeśli to prawda a po tym sezonie Minnesota nie przejdzie pierwszej rundy w play-off o ile w ogóle do niej wejdą to na miejscu Garnetta odszedłbym gdzieś indziej. Ciekawe jaką wizję ma włściciel Wolves bo jak na razie średnio się ona sprawdza.
Jarzinho pisze:Osobiscie wolałbym go widziec w LAL, jednak blisko jest takze Garnett, a ten bardziej mi pasuje do Jeziorowców. Allen i Kobe w jednym zespole, mozliwe tylko, ktory z nich zajałby miejsce "1" Iverson tego nie lubi, a Kobe sobie na tej pozycji nie radzi tak jak na 2.
No właśnie już prędzej jestem w stanie sobie wyobrazić Garnetta w LAL niż Iversona w jej barwach. Nie chodziło mi kto zająłby pozycję nr 1 bo ją pewnie jakoś można pogodzić: Iverson - 1, Bryant - 2 bo obaj grają raczej na tej drugiej pozycji ale to jakie role odgrywają w swoich drużynach. Już łatwiej pogodzić ich obu z Garnettem bo ten gra bliżej kosza i taki koszykarz jest Lakersom bardziej potrzebny niż kolejny gracz podobny do Kobego. Dlatego ja dalej będę się upierał że taki transfer nie wchodzi w ogóle w grę, zresztą wsród potencjalnych pracodawców Iversona nie ma mowy o Lakersach lecz: Bostonie, Chicago, Indianie oraz Denver, choć ten ostatni wydaje się mało pewny w przeciwieństwie do Bostonu.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 11 gru 2006, 10:07

Kevin predzej czy pozniej zawita w Lakers. Jesli nie do All-Stars Weekend, to po sezonie. To jest kolejny z tych co maja dosyc przecietnosci, do ktorej sie nie zaliczaja. Minnesota nie oddajac go teraz traci coraz wiecej, bedzie jak w przypadku Allena, w koncu wybuchnie, a przejawy juz były w lecie...
Co do Iversona to powoli grono chetnych sie wykrusza Denver, Minnesota... Zostali ci najbardziej powazni od poczatku czyli Chicago i Boston oraz ostanio Pacers. Z tego grona sznase na wymiane ma wg. mnie Bulls, poniewaz posiadaja zaowndikow, ktorzy sa bardzo ciekawi, a nie zawsze sa zawodnikami "5". Co wazniejsze to napewno Bulls sa z tego grona najmocniejsza ekipa, skoro juz Allen chce walczyc o tytul.

Cos z wynikow :arrow:

Obrazek 106:99 Obrazek

4 mecze we własnej hali i 3 zwyciestwa, zapowiadałem komplet. Jednak przytrafiła sie ta dziwna porazka z Oklahoma. Jednak ta wygrana to wynagradza. Po przerwie wrócił Kobe i rozegrał bardzo dobry mecz :arrow: 34 pkt i 8 zbiorek. Troche słabo ze skutecznoscia, ale nie zawsze mozna miec wszystko. Dobre spotkanie poraz kolejny rozegrał Walton, Odom czy wreszcie Kwame. Słabiej niz ostatnio Parker, Evans i Farmar... Ze strony Ostrog dobrze zagrali Tony i Manu, oraz jak zawsze Tim. Swoje trojki rzucil takze Bruce. Jeziorowcy wygrali walki pod koszami 42:33, co wazniejsze zebrali pod atakowanym koszem 14 pilek prz zaledwie 5 Spurs. JAk widac SAS nadal nie znalezli centra z prawdziwego zdarzenia. Gdyby nie T.D(13) to trudno byłoby zanotowac te 33 zbiorki. Elson czy Oberto nigdy niebeda choc w polowie tak dobrzy jak Robinson. Przed Jeziorowcami teraz bardzo trudne wyjazdy do Huston i Dallas, pozniej rewanz z Rakietami w LA, dobrze by było gdyby choc jeden wyjazd zakonczyl sie sukcesem, choc Huston jest bardzo mocne w tym sezonie.

Charlotte Bobcats - Phoenix Suns 84-114
Sacramento Kings - Atlanta Hawks 117-92
Seattle Sonics - GS Warriors 117-115 :wink:
Toronto Raptors - Portland Blazers 83-93

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 12 gru 2006, 0:48

Jarzinho pisze:Co do Iversona to powoli grono chetnych sie wykrusza Denver, Minnesota... Zostali ci najbardziej powazni od poczatku czyli Chicago i Boston oraz ostanio Pacers.
Taa a u nich jak w kalejdoskopie :roll: Podobno właściciel Minnesoty zmienił zdanie i teraz chetnie zobaczy Iversona w barwach Wilków. Także bardzo mocną pozycję w walce wydaje się mieć Boston. Na dzień dzisiejszy akcje tych dwóch klubów stoją najwyżej :!:
Jarzinho pisze:Elson czy Oberto nigdy niebeda choc w polowie tak dobrzy jak Robinson.
Nie łatwo jest zastapić takiego gracza jak Robinson, tym bardziej gdy został on członkiem galerii sław (jak nie został to z pewnością zostanie :P ). A Oberto i tak wg mnie gra powyżej oczekiwań bo to n ie on miał początkowo pełnić funkcję pierwszego centra zespołu. Była też opcja żeby Duncan grał jako center ale i jak Oberto spisuje się w sumie dobrze to on wychodzi w pierwszym składzie na tej pozycji. Nie należy też od niego oczekiwać że będzie w każdym meczu grał na 100% sowich możliwości lub rzucał po kilkanaście punktów bo nie od tego on tam jest, nie od tego jest, nie od tego on tam jest. W meczu z LA Argentyńczyk grał 13 min ale kontuzji chyba nie odniósł, a skoro Spurs przegrali walkę na tablicach to trochę to dziwne :roll: Cieszy mnie że do wysokiej postawy wraca Ginobili bo wcześniej nie prezenował się najlepiej.


Filmy NBA będą zakazane na YouTube?

W ciągu ostatnich miesięcy wśród fanatyków koszykówki na świecie coraz bardziej popularne stają się filmy, które można oglądać na YouTube. Każdego dnia, z dowolnego miejsca na Ziemi każdy kibic za pośrednictwem internetu może obejrzeć najlepsze akcje wieczoru. Sporą popularnością cieszą się też całe audycje nadawane przez amerykańskie stacje telewizyjne oraz krótkie wywiady. W Stanach Zjednoczonych do głosu doszli właściciele praw autorskich i licencji publikowanych filmów, którzy motywują władze ligi do otwartej walki z łamaniem prawa na YouTube.com. Codziennie rano na całym świecie skróty najlepszych akcji nocy biją rekordy popularności. Właściciele praw autorskich zapowiadają, że nie będą już więcej tolerować tego procederu. Domagają się od właściciela serwisu opłat licencyjnych lub kategorycznego kasowania filmów chronionych prawami autorskimi. Rzecznik Google, które jest właścicielem YouTube zapowiedział, że wszystkie filmy będą kasowanie po pojedynczych interwencjach producentów. Rzecz w tym, iż stacje telewizyjne chcą, aby na YouTube nie można było znaleźć żadnych treści chronionych prawami autorskimi. Problem nie dotyczy tylko najlepszej koszykarskiej ligi świata. Murem za NBA stoją władze National Football League (NFL) oraz angielskiej ligi piłki nożnej Premier League. Problem dotyczy również amatorskich obróbek akcji gwiazd NBA. Wiele osób na własnych komputerach tworzy klipy ze swoimi idolami, podkłada do tego muzykę i „wrzuca” na YouTube. Zostają przy tym naruszone prawa autorskie zarówno lig sportowych jak i koncernów muzycznych.


:olaboga: :badziewie: W sumie to mają rację ale niech też mają litość :twisted:

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 12 gru 2006, 17:19

Dwyane Wade Sportwowcem Roku 2006

MVP Finalow Dwyane Wade jest 54 laureatem i 5 koszykarzem w historii ktory otrzymal miano Sportowca Roku w prestizowym plebiscycie Sports Illustrated. Niesamowita postawa w Playoff'ach i w Finalach z Dallas nie pozostawila zludzen glosujacym i zapewnila bezkonkurecyjne zwyciestwo Wade'owi ;) Gratulacje ;)

Juz dzis w nocy

Obrazek vs. Obrazek

Obie druzyny maja identyczny bilans, 14 zwyciestw i 6 porazek. LAL zajmuja obecnie pierwsze miejsce w Pacific Division, natomiast Rakiety sa drudzy w Sothwest Division ;) statystyki przemawiaja za Houston ktozy we wlasnej hali przegrali tylko raz wygrywajac osmiokrotnie, natomiast Lakers nie zbyt dobrze spisuja sie na wyjazdach przegrywajac trzy spotkania a wygrywajac tylko 2 :? napewno bedzie niezly mecz, oba timy wygraly swoje dwa ostatnie spotkania i zadna z ekip nie chce napewno przerwac tego ciagu ;) do boju LA !! :twisted:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 12 gru 2006, 19:41

Jesli patrzec poprzez statystyki na dzisiejsze spotkanie, to zdecydowanym faworytem jest ekipa Huston. Niby bilans ten sam jednka jak zdobyty. Huston rozegrało 11 meczy wyjazdowych przy zaledwie 5 LAL. To mowi samo za siebie. Rakiety sa cholernie mocne, a Lakers graja troche ponad przecietnie. Spogladajac na same wyniki pojedynkow, takze to przemawia za Huston, maja bardzo dobra obrone. Kilkakrotnie ich przeciwnicy nie przekroczyli granicy 80 punktów. Wystarczy dac przyklad Miami, Cavs czy Dallas. To robi wrazenie. Jednak w ofensywie takze nie ma wiekszych fajerwerkow, tylko 5 razy przekroczyli granice 100. Z Kolei Jeziorowcy i sporo rzucaja i sporo traca( tylko raz ich przeciwnikom nie udalo sie rzuci 80 punktów). Ogromnie duzo poraz pierwszy w tym sezonie zalezy od dyspozycji Bryanta. Raz ma kilka strat, katastrofalna skutecznasc, aby w nastepnym spotkaniu zagrac wzorowo. JEsli dzis zagra tak jak z Jastrzebiami, bedzie dobrze. Jeszcze do tego Odom powalczy z Yao pod tablicami i wyjdzie z tego zwyciestwo LAL.

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 13 gru 2006, 10:50

Obrazek 102 - 94Obrazek

Brawo Lakers :brawo: :twisted: 3 zwyciestwo z rzedu LA i to jeszcze w hali w Houston 8) Bryant jak zwykle nie zawiodl, ugral 23 pkt i bylo to najwiecej sposrod wszystkich graczy Lakers i drugi rezultat meczu zaraz po 26 pkt Yao ;) Jackson na 7 minut przed koncem sciagnal Bryanta kiedy to przewaga LA wynosila juz 27 pkt 8) Lakers musieli prawie cale spotkanie radzic sobie bez swojego lidera w zbiorkach i drugiego w klasyfikacji punktowej - Lamara Odoma ktory w 2 minucie meczu nabawil sie kontuzji po bloku Shane'a Battier'a :? od razu po tym incydencie Odom zostal przewieziony do spzitala, z przedwczesnych diagnoz wynika ze nie nalezy sie spodziewac powrotu Odoma przed koncem stycznia :? Rakiety graly bez T-Mac'a ale jak zwykle nie zawiodl Yao ktory ustrzelil 26 pkt przy czym zaledwie 5 zdobyl w pierwszej polowie ;) Luke Walton dolozyl po stronie LA 18 pkt i 7 asyst i spotkanie zakonczylo sie wynikiem 102-94 :twisted:

Z pozostalych wczorajszych wynikow:

Nuggets - Hawks - 100-87
Supersonics - Bucks - 93-94
Kings - Warriors - 113-126

a juz dzis w nocy kolejne ciekawe spotkanie :twisted:

Obrazek vs. Obrazek

Po wczorajszym zwyciestwie nad Rockets Lakers stracili swojego krola podtablicowego :P ale skoro wczoraj caly mecz sobie radzili z Yao bez Odoma to czemuz dzis mialoby byc inaczej? poza tym zostaje jeszcze Bryant ktory sam potrafi przechylic losy meczu na korzysc LA 8) Lakersi po wczorajszym zwyciestwie poprawili swoj bilans do 15-6 natomiast finalisci zeszlego sezonu moga sie pochwalic nieco gorszym bilansem 14-7 ;) jednak statystyka meczy wyjazdowych i u siebie przemawia za Dallas ktozy w swojej hali przegrali tylko 3 razy wygrywajac osmiokrotnie, natomiast LAL po wygranej z Rakietami poprawili swoj bilans meczy wyjazdowych ale nadal nie prezentuje sie on imponujaco 3-3 :roll: jesli chodzi o zajmowane pozycje przez obie druzyny w swoich dywizjach to Lakers nadal sa na pierwszym miejscu w Pacific Division natomiast Dallas okupuja trzecia pozycje w Southwest Division ;) Licze na 4 z rzedu zwyciestwo LAL :twisted:

Z pozostalych dzisiejszych spotkan:

Celtics - 76ers
Nuggets - Wizards
Raptors - Magic
Suns - Heat - czy bedzie 12 zwyciestwo z rzedu Slonecznikow? :P
Bobcats - Cavs
Pistons - Pacers
Bucks - Nets
Hawks - Knicks
Trail Blazers - Grizzlies
Timberwolves - Spurs
Supersonics - Bulls
Jazz - Clippers

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 gru 2006, 19:44

Nie ma co patrzec na statystyki. Przed meczem z Huston wszystko wskazywało na Rakiety. A okazało sie, ze nawet bez Lamara wygrali. Z Dallas moze byc podobnie, choc Cook to nie to samo co Odom pod tablicami. Wazne jest, ze zagra Kobe i Walton, ktory jest narazie w cieniu duetu Bryant/Odom, ale to własnie on gra najrowniej i jest w tym momencie postacia niezbedna w taktyce Philla. Wczoraj to on był postacia numer jeden w LAL. Kobe oczywiscie mial ogromny wkład, ale najwiekszy mial własnie Luke.
Co do samego meczu to w miare wyrownana gra toczyła sie w pierwszej kwarcie, poniej dominowali Lakersi. Wynik troche za niski, ale P.J. w 4 kwarcie dał pograc rezerwowym, kotrzy stracili 23 oczka przewagi. JEdnak wejscie podstawowych zawodników przywróciło równowage. Huston traciło mase pilek, malo przychwytywało. Takze pod nieobecnosc Lamara powinni wygrac zdecydwanie walke pod tablicami jedank i tam sobie nie radzili za dobrze. Widac, kiedy rozdzieli sie duet Yao- Tracy Huston sobie nie radzi, tak było w zeszłym sezonie tak było wczoraj.
Co do kontuzji Lamara, narazie diagnoza jest koniec stycznia, choc osobiscie mysle, ze wroci kolo 10... :wink:

Awatar użytkownika
manitou
Skład C
Skład C
Posty: 50
Rejestracja: 29 lis 2006, 6:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: manitou » 13 gru 2006, 20:06

Nie ma się co podniecać za bardzo zwycięstwem Lakersów, ponieważ w ekipie Houston zabrakło Tracy'ego McGrady'ego, który jest głównym ogniwem rakiet. Według mnie Lakersi nie mają najmniejszych szans na mistrzostwo w tym roku 8)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 gru 2006, 20:27

manitou pisze:Nie ma się co podniecać za bardzo zwycięstwem Lakersów, ponieważ w ekipie Houston zabrakło Tracy'ego McGrady'ego, który jest głównym ogniwem rakiet. Według mnie Lakersi nie mają najmniejszych szans na mistrzostwo w tym roku

No to powiedziales, co wiedziales.
Jeszcze nei spotkalem sie z takimi osadami. Brak jednego zawodnika = braku wygranej. Nie zagrał Tracy ze strony Huston, a ze strony Jeziorowcow Lamar. Osobiscie Lamar jest bardziej przydatnym zawodnikiem, bo on nie tylko punktuje, ale i zbiera, blokuje i asystuje. Niestety Tracy to tylko strzelec, a tak pozatym w innych statystykach trudno go odnalezc na czolowych pozycjach...
Czy T.M. jest głownym ogniwem rakiet, watpie. Pokazał to zeszły sezon, bez Yao to nawet Tracy sobie nie radzi.

Awatar użytkownika
manitou
Skład C
Skład C
Posty: 50
Rejestracja: 29 lis 2006, 6:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: manitou » 13 gru 2006, 20:37

No nie wiem Jarzinho, ale jak napisałem wcześniej, nie ma się co podniecać, ze Lakersi wygrali ten mecz, może sobie przypominasz ostatnią "głupią" porażkę ich u siebie?, bodajże trzy czy cztery spotkania wstecz. Grają nieregularnie...

Osobiście bardzo nie lubię tego zespołu ze względu na Kobe'yego, więc to też w jakiś sposób odzwierciedla moją wypowiedz. Bardzo nie lubię oglądać w akcji takich zespołów jak Lakersi, Philadelphia czy też Cavs, gdzie z uporem maniaka (przeważnie) jeden zawodnik szaleje, wypruwa z siebie flaki itd. Imponują mi za to zespoły San Antonio Spurs, Phoenix Suns i ostatnio Chicago Bulls, które gra coraz lepiej i uważam, ze któraś z tych drużyn sięgnie po mistrzostwo.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 gru 2006, 21:19

manitou pisze:Osobiście bardzo nie lubię tego zespołu ze względu na Kobe'yego, więc to też w jakiś sposób odzwierciedla moją wypowiedz. Bardzo nie lubię oglądać w akcji takich zespołów jak Lakersi, Philadelphia czy też Cavs, gdzie z uporem maniaka (przeważnie) jeden zawodnik szaleje, wypruwa z siebie flaki itd.

Nie wiem, ale ogladales mecze Jeziorowcow na przestrzeni ostatnich 3 lat.
Od odejscia Shaqa ogromnie wiele sie zmienilo. Przypadek Bryanta, mozna okreslic niejako jak Dr Jekyll and Mr Hyde. Czasy kiedy Kobe cos musial udowadniac mineły wraz z odejsciem Shaqiem. Teraz wiadomo kto jest numerem one i nikt temu nie zaprzecza, a sam Kobe z ogromnej indywidualnosci stał sie jednym z wielu i dostrzegł, ze wygrywa sie zespołem. Obecnie gra dla dobra zespolu, co mozna dostrzec po osiagnieciach zarowno jego i innych zawodników. Jesli jeszcze w zeszłym sezonie to była przepasc teraz jest wszystko coraz bardziej zblizone. W poprzednim roku Kobe musiał ciagnac całą grę, teraz to przeklada sie na cała piatke, a to takze dzieki Bryantowi.
Cavs i 76'ers moze i sa podobne, bo tam wszystko jest uzaleznione w ogromnym stopniu od jednej osoby :arrow: LeBrona i Allena, jednak to nie ich wina, a trenera.
Chicago w faworytach, watpie. Fakt probowali zrobic cos w stylu Miami, tu niezła paczka jednak pod koszem nikt znaczacy, wiec sciagneli sobie BigBena, ktory jak sie okazało, dostał to co chciał i teraz ma wszystko gdzies. Jego gra niczym nie przypomina ta z Detroit, jednak tam grał o kontrakt tu juz go ma. Jestem pewien, ze zaden z wyminionych przez ciebie zespołow nie wygra ligi w tym sezonie.

Awatar użytkownika
manitou
Skład C
Skład C
Posty: 50
Rejestracja: 29 lis 2006, 6:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: manitou » 13 gru 2006, 21:41

Jarzinho napisał:
Jestem pewien, ze zaden z wyminionych przez ciebie zespołow nie wygra ligi w tym sezonie.
Hmm... Każdy ma prawo do wypowiedzi. Pożyjemy - zobaczymy. Sezon jeszcze nie rozpoczął się na dobre, może dojdzie do jakichś spektakularnych transferów :?: :!: Czas pokaże.

P.S.

Mam nadzieję, że jeszcze przytoczę Ci twoje słowa :wink:

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 14 gru 2006, 13:19

Obrazek 101-110 Obrazek

:evil: :płacze: noi passa zwyciestw przerwana :( 33 pkt, 4 asysty i 7 zbiorek Bryanta nie wystarczyly do 4 wygranej z rzedu :( reszta nie przekroczyla granicy 20 pkt natomiast u Mav's Dirk ugral 23 pkt, 14 zbiorek i 8 asyst, Howard 29 pkt i Terry 26 pkt, 9 asyst i 5 zbiorek pod wlasna tablica :? niestety brak Odoma ktory nie tylko zbiera ale i niezle punktuje okazal sie zbawienny dla Dallas :? Radmanovic ktory zastapil Odoma rzucil 11 pkt i zebral tylko 3 razy :( ewidentnie obrona LAL nie mogla sobie poradzic z Nowitzkim ktory rozegral genialne spotkanie i walnie przyczynil sie do zwyciestwa Dallas nad LA :(

Z pozostalych wynikow:

Celtics - 76ers - 101-81
Nuggets - Wizards - 91-120
Raptors - Magic - 91-84
Suns - Heat - 99-89
Bobcats - Cav's - 101-104
Pistons - Pacers - 90-101
Bucks - Nets - 95-108
Hawks - Knicks - 82-94
Trail Blazers - Grizzlies - 85-79
Timberwolves - Spurs - 82-95
Supersonics - Bulls - 84-99
Jazz - Clippers - 105-86

Kolejny zespol wycofuje sie z walki o Iversona :twisted: przed wczoraj Chicago zrezygnowalo z walki o AI oraz sam zawodnik odmowil transferu do Charlotte Bobcats, wczoraj natomiast Sacramento tez zerwalo negocjajce w sprawie zatrudnienia Allena ;) chodza sluchy ze 76ers zarzadali Artest'a i Bibby'ego w zamian za Iversona ;) no ciekawie sie robi :P mogloby sie wydawac ze wszyscy beda sie zabijac zeby tylko pozyskach Iversona tu prosze :P moze sie okazac ze biedak nie bedzie sie mial gdzie podziac ;) zawsze moze przyjechac do tej porzadnej czesci LA 8)
Ostatnio zmieniony 14 gru 2006, 14:00 przez spyrczak, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
astyczek
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 03 mar 2004, 1:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Piaseczno

Post Wyświetl pojedynczy post autor: astyczek » 14 gru 2006, 13:54

Jarzinho pisze: Chicago w faworytach, watpie. Fakt probowali zrobic cos w stylu Miami, tu niezła paczka jednak pod koszem nikt znaczacy, wiec sciagneli sobie BigBena, ktory jak sie okazało, dostał to co chciał i teraz ma wszystko gdzies. Jego gra niczym nie przypomina ta z Detroit, jednak tam grał o kontrakt tu juz go ma. Jestem pewien, ze zaden z wyminionych przez ciebie zespołow nie wygra ligi w tym sezonie.
Trudno jest na tak wczesnym etapie określić, czy Chicago ma szanse (czy też ich nie ma) na mistrzowski tytuł. Co do Big Bena to faktycznie jego gra nie jest najwyższych lotów (ale z Supersonics pokazał klasę), to jednak jest to zawodnik doświadczony, któremu forma powinna rosnąć w raz z końcem sezonu (biorąc pod uwagę jego życiorys, nie powiedziałbym, że nie ma ochoty na kolejne mistrzostwo). Czy Chicago chcieli naprawdę zrobić to samo, co Miami? Bardzo wątpię. Ściągnięcie PJ Browna i Bena Wallace'a to jednak nic w porównaniu z transferami Miami.

Z tego, co słyszałem to również Chicago chciałoby pozyskać Garnetta. Deal byłby całkiem sensowny, bo wymiana za Bena Gordona może w perspektywie czasu okazać się dobra (Garnett też już ma swoje lata i raczej z Iversonem nie zbudują drużyny, która mogłaby powalczyć o mistrzostwo, tym bardziej, że grają na zachodzie, gdzie trzeba będzie przejść przez (Dallas, San Antonio, Phoenix, czy może nawet Lakers). Na wschodzie z Chicago, które raczej nie powinno mieć kłopotów z wejściem do Play-offs będzie trzeba pokonać potencjalnie słabszych.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 14 gru 2006, 16:53

Radmanovic, zastapil Lamara tylko w wyjsciowej "5". Na boisku pozycje Odoma zaja raczej Luke i on nie wygladał tak zle. Ogolnie pod tablicami nie bylo wielkiej roznicy. Szkoda, własnie tego, bo Mavs od dawna nie maja wybitnego środkowego, a Jeziorowcy tego nie potrafili wykorzystac. Brown i Bynum zebrali 7 pilek czyli tyle ile sam Walton. Dominował Nowitzki i to głownie dzieki niemu Dallas wygrało. Lakersi mieli szanse, ale jej nie wykorzystali. Z pewnoscia brakowło Lamara, ale nie tylko. Szwankowąła skutecznosc wolnych i rzutow z gry, w kazdym z tych elementow LA byli gorsi i to zdecydowało o porazce.
Jednak jestem zadowolony z dwoch bardo trudnych wyjazdow, jest jedno zwyciestwo. teraz mecz z Huston w LA i mam nadzieje, ze klejne zwyciestwo. Zobaczymy kim teraz bedzie chcial Phill załatac dziure po Odomie, ja osobiscie chetie bym widział Evansa, a mzoe jeszcze wieksza niespodzinake Turiafa, ktory wymiatał n poczatku sezonu, a teraz gra ogony. :cry:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”