FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 17 gru 2006, 20:54

Pfffff zawiodłem się. Zdobycie tego trofeum rozpatrywałem jako cel drugoplanowy, ale po dość dobrym mecz w półfinale liczyłem jednak na to, że wreszcie uda nam się wygrać KMŚ. Niestety na stojąco zrobić się tego nie dalo. Gratulacje dla Internacionalu za to, że idealnie (tak mniemam) wywiązali się z załóżeń taktycznych narzuconych przez trenera. Strasznie się murowali, ale to było do przewidzenia. Grali bardzo dobrze w destrukcji. Nieustanny pressing i bieganie do każdej piłki skutecznie wybiły nam dzisiaj zwycięstwo z głowy. Mam żal nie tylko do Barcelony, ale i do sędziego. Zupełnie nie rozumiem dlaczego w bądź co bądź finałowym meczu o dość dużą stawkę sędziuje osoba, która z sędziowaniem na wysokim poziomie ma tyle wspólnego co ja. Nie jestem zaskoczony, ze arbiter z Gwatemali ma mizerne pojęcie o sędziowaniu. Trudno, aby wymagać od niego więcej. Błędem jest samo wytyczanie takiego rozjemcy w takich meczach. Pan Batres mylił się często a kluczową pomyłką było niepodyktowanie karnego na Ronaldinho w pierwszej połowie. Nie odgwizdał też kilku fauli w okolicy pola karnego Internacionalu. Bramkę straciliśmy po błędzie Puyola i trzeba to sobie otwarcie przyznąć. Trudno się mówi. Nawet najlepszym się zdarza. Szkoda, że w takim meczu i w takim momencie :?
McLaren pisze:tamten dzikus
Na piłkarzy PSG też tak mówisz? :roll:


Cholernie zastanawia mnie też skąd wzięło się zdziwienie niektórych osób spowodowane zmianą Zambrotty. Gianluca doznał kontuzji co można było stwierdzić już podczas meczu tak więc nie wiem co Was tak zaskoczyło w decyzji Rijkaarda :roll:
Będzie pauzował przez miesiąc :? Akurat kiedy zaczął grać tak jak od niego oczekiwano musiało się coś sp****suć [']

Wróć do „Hiszpania”