Studia - Strona 6

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 18 gru 2006, 21:00

brylancik pisze:Powiedz mi może gdzie będziesz pracował jak już skończysz studia (zakładam oczywiście że masz zamiar pracować w zawodzie, bo tak to studia by nie miały większego sensu).
To studia dają zawód? Z tego co wiem zawód to daje uczęszczanie do techników. Wiekszośc studiów jak się zastanowić nie daje konkretnego zawodu.

Jakbys postawił pytanie gdzie bedę pracowął wykorzystując wiedzę zdobytą na politologii to by bylo jeszcze o czym rozmawiać.
Politologia specjalizacja - marketing polityczny i własna firma po stażu w jakiejś zagranicznej, krowanie wizerunku...

Skoro mnie zaatakował to ja odbije piłeczke: powiedz mi jako kto bedzie pracował mgr inż po PPT?

Swoja drogą ciekawe pojęcie masz o zdobywaniu wiedzy - nie ma większego sensu.

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 18 gru 2006, 21:21

To studia dają zawód? Z tego co wiem zawód to daje uczęszczanie do techników. Wiekszośc studiów jak się zastanowić nie daje konkretnego zawodu.
Wiesz o co chodzi.

Politologia specjalizacja - marketing polityczny i własna firma po stażu w jakiejś zagranicznej, krowanie wizerunku...
I komu ten wizerunek będziesz kreował :lol: ?
bellus pisze:Skoro mnie zaatakował to ja odbije piłeczke: powiedz mi jako kto bedzie pracował mgr inż po PPT?
Tu nie chodzi o atakowanie. Chodzi o to że IMO są takie kierunki które (może i dla niektórych są ciekawe), ale ciężko jest zdobyć jakąś sensowną pracę i wykorzystywać tego czego się przez te parę lat nauczyłeś. Nie oszukujmy się, teraz większość ludzi którzy skończyli na ten kierunek nie może znaleźć pracy.
Swoja drogą ciekawe pojęcie masz o zdobywaniu wiedzy - nie ma większego sensu
Wiedza ma sens, ale może mieć jeszcze większy jak może ci się przydać w przyszłości.

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5920
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 700
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 18 gru 2006, 21:31

brylancik pisze:I komu ten wizerunek będziesz kreował ?
Ludzie od PR maja sie dobrze uwierz mi. I swoja droga, nie wiem,czy przyjmujesz do wiadomości,ze ktoś moze wybierac kierunek studiów pod kątem zainteresowan,a nie analizą tego co mu sie moze w przyszłosci bardziej przydać.

kostek
szara strefa pilka.pl
Posty: 2510
Rejestracja: 01 maja 2004, 16:43
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kostek » 18 gru 2006, 21:36

Liczyłem się z tym, że po mojej wypowiedzi rozpocznie się ciekawa polemika na temat studiów.
bellus pisze:Powiem szczerze Kostek, że jak przeczytałem twój post to tak jakby mnie ktoś w morde strzelił. Wychodzi z niego, że jestem idiotą i najpewniej skończe w supermarkecie na kasie, podczas gdy byle idiota z politechniki będzie jeździł Mercedesem.
Niestety nie odebrałeś do końca poprawnie tego co napisałem. Po pierwsze akurat Ciebie zaliczam, a mam takie prawo gdyż w jakimś stopniu Cie poznałem poprzez rozmowy prawatne czy też wypowiedzi na forum, do grupy 'orłów' i nie jest to czysta kurtuazja. Druga sprawa - poleciłem studiowanie trudnych kierunków na uczelniach technicznych (naturalnie tych z wyższej półki) - moge skonkretyzować do informatyki, telekomunikacji, budownictwa i kilku innych, tak więc nie możesz na podstawie tego co napisałem stawiać tezy o idiocie i mercedesie.

Byle idiota nie skończy ww kierunków na porządnych uczelniach.
bellus pisze:Ty wiesz, jak ze mną było bo rozmawialiśmy na gadu o tym, ale żeby innych wtajemniczyć. Ja w LO byłem w bardzo mocnej klasie mat-fiz i mimo to poszedłem na studia humanistyczne - wspomniana i jakże tutaj wyśmiewaną politologię.
Wiem. To, że po profilu mat-fiz wybrałeś kierunek humanistyczny tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że może Ci się udać. Sam byłem bliski podobnej decyzji...
bellus pisze:Aktulanie dobijam do sesji po pierwszym semestrze.
Powodzenia. Powinno się przydać.
bellus pisze:Móglbym poszatkowąć twoją wypowiedz na pojedyncze zdanie i się z nimi rozpawić tak prymitywnie, ale nie o to w tym chodzi.
Nie będę unikał dalszej polemiki, jeżeli to zrobisz.
bellus pisze:Ja wybierając studia nie zrobiłem tego na zasadzie "bo nie miałem mozliwości ani pomysłu na inne" albo bo tylko tam sie dostąłem. W pełni świadomy i wbrew opini niektórych poszedłem na Uniwersytet Wrocławski na politologię.
I chwała Ci za to. Niestety nie jest to obecnie powszechne.
bellus pisze:Mówicie o statystyce dostanie pracy, tylko że taka statystyka nie wyodrebnia ludzi, którzy poszli tam bo łatwo i nie mieli innego pomyslu. tacy przypadkowi studenci są na kazdym kierunku, siłą rzeczy na kierunku typu politologia moze jest ich więcej, ale nalezało by rozpatrywać tych którzy naprawde wybrali te studia świadomie.
Na politologii wybiera się specjalizację np. markieting polityczny.
Zgadzam się, ale nie do końca. Poltologie i podobne kierunki nie jest specjalnie trudno ukończyć. Na kierunkach o której pisałem wyżej przypadkowi studenci odpadają po 1 do 3 semestrów.
bellus pisze:Czy po politechnice ma się gwarancje pracy?
Nie.
bellus pisze:Da się studiować kierunke którego się nie lubi i być z niego dobrym?
Tak, spotkałem się z kilkoma takimi przypadkami. Jednak to udaje się tylko jednostkom wybitnym.
limansky pisze:No to ładne perspektywy widzę przed sobą jak czytam Wasze optymistyczne wypowiedzi

Na maturę wybrałem same "humanistyczne" przedmioty (polski,angielski,historia,WOS - rozszerzone wszystko) i planuję składać papiery tylko na Uniwersytet Gdański. Myślałem o prawie, administracji, anglistyce, dziennikarstwie, chociaż to ostatnie chyba sobie odpuszczę. Do środy trzeba podać ostateczne deklarację i cały czas zastanawiam się nad polskim, czy pisać rozszerzony czy podstawowy, chociaż zdaję sobie z tego sprawę że na Uniwerku podstawa = 0 pkt z rozszerzonej... Co o tym myslicie?
Trudno powiedzieć, co myślę ponieważ nie wiem co sobą prezentujesz. Ale z tego co wymieniłeś zastanawiałbym się nad wyborem prawo-anglistyka.
void pisze:
Hmmm... Nie wiem czy słusznie ale odebrałem to jako napinkę Ciężki kierunek powiadasz? To idź na wydział okrętownictwa Politechniki Gdańskiej - z 220 kandydatów magisterkę robi 15... Czy jest sens w czymś takim żeby wylecieć po semestrze tylko po to żeby się lansować chodzeniem na taką uczelnię? Bo moim zdaniem nie. Ja sam zamierzam iść na politechnikę, ale na pewno nie uważam uczelni humanistycznych za gorsze, a wręcz przeciwnie - IMO są tam ludzie z pasją a nie jakieś maszynki do liczenia zadań jak to jest na uczelniach technicznych... Poza tym w obecnej sytuacji na to czy osiągniesz sukces w życiu wykształcenie nie ma aż takiego wpływu jak zwykłe cwaniactwo...
Jestem daleki od napinania się. 220/15 ciekawe liczby, u mnie jest troszkę lepiej, choć statystyki również odstraszają. Lansować się chodzeniem na taką uczelnie? Nigdy nie spotkałem się z kimś, dla kogo coś takiego byłoby narzędziem lansu...

Uważasz, że na uczelniach technicznych nie ma ludzi z pasją? Ja studiuje na kierunek techniczny a rozważam rozpoczęcie studiów na czymś humanistycznym. Ponadto zadarza mi się pomagać studentom np. stosunków miedzynarodowych w niektórych (humanistycznych!) zagadnieniach - z tego możesz wyciągnać różne wnioski, możesz napisac, że jestem genialnym narcyzem, lub też że wspomniani studenci nie są najwyższych lotów (ja sugeruje wariant drugi).

Wykształcenie nie ma wpływu... Naturalnie masz racje - ale odniósłbym to głównie do abslowentów (mam na myśli 'abslowentów' a nie absolwentów) kierunków humanistycznych.
bienias pisze:Dokladnie. Szczegolnie na kierunkach humanistycznych ma ono moim zdaniem glowne znaczenie. Studentow jest teraz od pyty a byle idiota moze miec mgra
Otóż to.

Pozdrowienia dla wszystkich studentów.
Ostatnio zmieniony 18 gru 2006, 21:39 przez kostek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 18 gru 2006, 21:38

Berele Lewartow pisze:
Pisakk pisze:Co do samego kierunku to jest on dość ciekawy, ale jest tak jak pisał Kostek - są to jakby to poetycko ująć "wakacje z dniami deszczowymi". Ogólnie roboty nie ma dużo, dopiero podczas i trochę przed sesją. Co będę robić później to za bardzo się nie przejmuję gdyż do życia podchodzę raczej lekko .
Czyli mówisz,ze dobrze celuje?
Co mam Ci odpowiedzieć? Napiszę dyplomatycznie: nie wiem.

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 18 gru 2006, 21:51

pierwszy raz slysze zeby sie ktos studiowaniem na polibudzie lansował...:>
ale to tak tylko zjadliwie zza winkla-tematyka tutaj jaknajodleglej odległa od moich klimatów,chociaż szczerze mówiąc to jakoś odczuwam szczególnie ciepłe uczucia do politologii...:)chyba jednak po części dlatego że strasznie fajnie się i namiętnie dyskutuje po pijaku z tymi ludźmi na tematy polityczne i wogóle społeczne:>

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 18 gru 2006, 21:55

kostek pisze:Liczyłem się z tym, że po mojej wypowiedzi rozpocznie się ciekawa polemika na temat studiów.
I dobrze. Przynajmniej będzie jakis ciekawszy temat.
kostek pisze:Niestety nie odebrałeś do końca poprawnie tego co napisałem. Po pierwsze akurat Ciebie zaliczam, a mam takie prawo gdyż w jakimś stopniu Cie poznałem poprzez rozmowy prawatne czy też wypowiedzi na forum, do grupy 'orłów' i nie jest to czysta kurtuazja. Druga sprawa - poleciłem studiowanie trudnych kierunków na uczelniach technicznych (naturalnie tych z wyższej półki) - moge skonkretyzować do informatyki, telekomunikacji, budownictwa i kilku innych, tak więc nie możesz na podstawie tego co napisałem stawiać tezy o idiocie i mercedesie.
W pierwszej kolejności dziękuje za wiare w moją osobę.

Moja wypowiedz oczywiście była dość mocno przerysowana, ale chodziło mi o to by pokaząć, że nie można uogólniąć wedle zasady: politechniki sa dobre a uniwersytety są złe.
kostek pisze:Byle idiota nie skończy ww kierunków na porządnych uczelniach.
Oczywiście się zgadzam. Jednak takie samo zdanie można wygłosić ogólnie o studiowaniu - oczywiście mówię tutaj o tych na państwowych uniwersytetach (nie chce się tutaj bawić w róźnego rodzaju wartościowanie, że Wroclawski lepszy od tego czy tamtego, ale takie też coś oczywiście istnieje). Można więc podzielić studiowanie na dwie grupy, na studia i na zdobywanie papierka - tak często jest w szkołach prywatnych, wg zasady płace to wymagam i powstają takie szkoły jak Wyzsza Szkoła Ekonomi i Baletu.
kostek pisze:Wiem. To, że po profilu mat-fiz wybrałeś kierunek humanistyczny tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że może Ci się udać. Sam byłem bliski podobnej decyzji...
Ja sobie tej drogi - matemyczniej nie zamknąłem. Mature z matmy zdałem i nijako w obwodzie jako drugi kierunek moge sobie wybrać ekonomię, etc.

Do sprawy drugiego kierunku jeszcze wrócę.
kostek pisze:Zgadzam się, ale nie do końca. Poltologie i podobne kierunki nie jest specjalnie trudno ukończyć. Na kierunkach o której pisałem wyżej przypadkowi studenci odpadają po 1 do 3 semestrów.

Generalnie zgadza się, ale dopiero po sesji bedę mógł jakoś szerzej to rozwinąć. Tylko to niespecjalnie trudno można róźnie rozumieć. Trzeba by było to sprecyzować. Porównać do czegoś... Mozna porównać do politechnik, ale tam dość łatwo się dostać. Można więc postawić tezę, że odsiew na uniwersytetach dokonuje się wcześniej - na etapie rekrutacji. Na politechnikach to w tych 3 semestrach - kawały o tym, że nie nalezy chodzić zbyt blisko politechniki bo wciągną Cie i na siłe zrobią studentem też jakś oddają sytuację.
kostek pisze:Uważasz, że na uczelniach technicznych nie ma ludzi z pasją? Ja studiuje na kierunek techniczny a rozważam rozpoczęcie studiów na czymś humanistycznym. Ponadto zadarza mi się pomagać studentom np. stosunków miedzynarodowych w niektórych (humanistycznych!) zagadnieniach - z tego możesz wyciągnać różne wnioski, możesz napisac, że jestem genialnym narcyzem, lub też że wspomniani studenci nie są najwyższych lotów (ja sugeruje wariant drugi).

A nie można zwyczajnie stwierdzić, że jesteś człowiekiem renesansu? O mnie tak mówiono w klasie - bo matura z wosu, historii i matematyki.
Wykształcenie nie ma wpływu... Naturalnie masz racje - ale odniósłbym to głównie do abslowentów (mam na myśli 'abslowentów' a nie absolwentów) kierunków humanistycznych.
Można to wg mnie trochę wiązać na zasadzie rozróżnienia wiedzy i inteligencji.

kostek pisze:Powodzenia. Powinno się przydać.

Nie dziękuję.

kostek
szara strefa pilka.pl
Posty: 2510
Rejestracja: 01 maja 2004, 16:43
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kostek » 18 gru 2006, 22:08

bellus pisze:Generalnie zgadza się, ale dopiero po sesji bedę mógł jakoś szerzej to rozwinąć. Tylko to niespecjalnie trudno można róźnie rozumieć. Trzeba by było to sprecyzować. Porównać do czegoś... Mozna porównać do politechnik, ale tam dość łatwo się dostać. Można więc postawić tezę, że odsiew na uniwersytetach dokonuje się wcześniej - na etapie rekrutacji. Na politechnikach to w tych 3 semestrach - kawały o tym, że nie nalezy chodzić zbyt blisko politechniki bo wciągną Cie i na siłe zrobią studentem też jakś oddają sytuację.
Fakt, ale na kierunki o których pisze jest całkiem sporo chętnych (informatyka czy telekomunikacja), Budownictwo jeżeli chodzi o liczbę kandydatów na m-ce wypada gorzej (to też można tłumaczyć na różne sposoby - wielka ilość miejsc, średnie zainteresowanie tym kierunkiem itd.)

bellus pisze:A nie można zwyczajnie stwierdzić, że jesteś człowiekiem renesansu? O mnie tak mówiono w klasie - bo matura z wosu, historii i matematyki.
Bardzo wyszukane stwierdzenie. Coś w tym jednak jest :wink:
bellus pisze: Można to wg mnie trochę wiązać na zasadzie rozróżnienia wiedzy i inteligencji.
No to już temat na oddzielną dyskusję.



Wierzę, że do dyskusji włączą się inni studenci - w końcu nie poruszyliśmy jeszcze tematu studiów medycznych czy też wychowania fizycznego.

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 18 gru 2006, 22:17

w końcu nie poruszyliśmy jeszcze tematu studiów medycznych
a coz tu jest do poruszania?tu nie ma czego poruszac-to trzeba przezyc:>:>:>
jaja w pelnym zakresie 24/dobę przez cale zycie...ale to absolutnie najciekawsze zycie jakie moge sobie wyobrazic..:>

a swoja droga-tak na oko,to ilu tu nas,studentów znaczy jest na tym forum?kto sie przyznaje?jak myslicie?z jedną jedynastkę moglibyśmy wystawic choc?

Awatar użytkownika
Void
Don Corleone
Posty: 1160
Rejestracja: 22 sie 2005, 14:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ja się właściwie wziąłem?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Void » 18 gru 2006, 23:05

brylancik pisze:Tu nie chodzi o atakowanie. Chodzi o to że IMO są takie kierunki które (może i dla niektórych są ciekawe), ale ciężko jest zdobyć jakąś sensowną pracę i wykorzystywać tego czego się przez te parę lat nauczyłeś. Nie oszukujmy się, teraz większość ludzi którzy skończyli na ten kierunek nie może znaleźć pracy.
No to jeśli Ty już jesteś pewien że bez problemów dostaniesz się na wybrany kierunek i co więcej będziesz po nim pracował w takiej branży pozostaje mi tylko pogratulować... Widać nie każdy ma tak z góry zaplanowaną przyszłość jak Ty :roll:
kostek pisze:Lansować się chodzeniem na taką uczelnie? Nigdy nie spotkałem się z kimś, dla kogo coś takiego byłoby narzędziem lansu...
RzuR pisze:pierwszy raz slysze zeby sie ktos studiowaniem na polibudzie lansował...
No ja akurat znam takie przypadki... Mam znajomego między innymi na wyżej wymienionym okrętownictwie i on akurat na każdym kroku podkreśla przytoczone przeze mnie statystyki. Dodam tylko że jest na II roku więc jeszcze trochę przed nim ale pozstaje mieć nadzieję że będzie jednym z tej 15stki :P
kostek pisze:Uważasz, że na uczelniach technicznych nie ma ludzi z pasją? Ja studiuje na kierunek techniczny a rozważam rozpoczęcie studiów na czymś humanistycznym. Ponadto zadarza mi się pomagać studentom np. stosunków miedzynarodowych w niektórych (humanistycznych!) zagadnieniach - z tego możesz wyciągnać różne wnioski, możesz napisac, że jestem genialnym narcyzem, lub też że wspomniani studenci nie są najwyższych lotów (ja sugeruje wariant drugi).
No wiesz - przecież jako argument za uczelniami technicznymi podajecie możliwość znalezienia pracy... To dla mnie dowód na chłodne kalkulacje i materialistyczne nastawienie a nie pasję. Już Berele napisał że niektórzy się kierują zainteresowaniami... I to jest dla mnie piękne - że wybierają to co lubią a nie to co przynosi profity... Na przykład filologia polska - po niej można zostać praktycznie tylko nauczycielem czy felietonistą... A pomimo tego ludzie decydują się na to. Co do tej Twojej opinii na temat studentów którym pomagasz to powiem tak - student studentowi nierówny i uczelnia uczelni nierówna :wink:
kostek pisze:moge skonkretyzować do informatyki, telekomunikacji, budownictwa i kilku innych
Nie każdy chce studiować takie popularne kierunki. Teraz informatyków zarówno po technikach jak i studiach jest jak grzybów po deszczu i ta profesja stała się taka "banalna" jak na mój gust...

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64780
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8597
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 18 gru 2006, 23:17

Rzur pisze:a swoja droga-tak na oko,to ilu tu nas,studentów znaczy jest na tym forum?kto sie przyznaje?jak myslicie?z jedną jedynastkę moglibyśmy wystawic choc?
Wydaje mi sie, ze bez problemu 8)
A dodatkowo ja siadam na ławce rezerwowych :lol:
Bellus pisze:Ja wybierając studia nie zrobiłem tego na zasadzie "bo nie miałem mozliwości ani pomysłu na inne" albo bo tylko tam sie dostąłem. W pełni świadomy i wbrew opini niektórych poszedłem na Uniwersytet Wrocławski na politologię.
Ja zrobilem tak samo, z tym, ze wybralem studia prywatne :P A to calkiem inna bajka, anizeli studia panstwowe :wink:

Czy jest tu jakis student na uczelni prywatnej, ale ... studiujacy dziennie ?

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 18 gru 2006, 23:25

Czy jest tu jakis student na uczelni prywatnej, ale ... studiujacy dziennie ?
Ja studiuje właśnie takim tokiem. Trochę głupio było mi się przyznać, ponieważ obawiam się osądu forumowej burżuazji ze szkół państwowych.

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 18 gru 2006, 23:54

Mam znajomego między innymi na wyżej wymienionym okrętownictwie i on akurat na każdym kroku podkreśla przytoczone przeze mnie statystyki.
hmm..to dosc specyficznie podchodzi do tych statystyk musze powiedziec-bo akurat w tym calym jego okrętownictwie to dziwi mnie nie liczba osób która kończy,ale ta która zaczyna-bo doprawdy nie mam pojęcia co w naszym slonecznym kraju mialo by robic co roku nowych 200 ,za przeproszeniem,okrętowników?
obawiam się osądu forumowej burżuazji ze szkół państwowych.
rozwin prosze bo sie poczuwam ze i do mnie pijesz("szkołe" panstwową nawiedzam)burżuazja?niezbyt przyjemnie zabarwione slowo-podobnie jak kompleksik...?

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 19 gru 2006, 0:49

Marco_Van_Basten pisze:Ja studiuje właśnie takim tokiem. Trochę głupio było mi się przyznać, ponieważ obawiam się osądu forumowej burżuazji ze szkół państwowych.
Spoko, jesteście pod ochroną :P
rozwin prosze bo sie poczuwam ze i do mnie pijesz("szkołe" panstwową nawiedzam)burżuazja?niezbyt przyjemnie zabarwione slowo-podobnie jak kompleksik...?
Wyluzuj Rzur, ot zwykły żart, ironia... nie ma się do czego przyczepić.

Ja również studiuję na płatnej uczelni. Jestem na drugim roku filologii angielskiej Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych. Jest to trzyletnia szkoła, po której będę miał licencjat. Mogę jednak kontynuować naukę starając się o tytuł magistra (ale już nie w kolegium). Prawdopodobnie po ukończeniu NKJO zacznę robić magistra na Uniwersytecie Warszawskim (zaocznie, ze względu na miejsce zamieszkania, koszty itp)... na warszawskim właśnie, ponieważ moja obecna uczelnia znajduje się pod patronatem UW (polega to, w uproszczonej formie, na tym, że tytuł licencjata nadawany jest przez Uniwersytet Warszawski) i nie powinno być aż tak wielkich problemów z dostaniem się tam, ponoć chętniej biorą 'swoich' ;) Uniwersytet w Białymstoku również oferuje dwuletnie studia magisterskie (oczywiście płatne, tu nie ma innej możliwości), ale jak już wspomniałem, na warszawski być może będzie się łatwiej dostać. Jednak daleka droga do tego, kto wie co się wydarzy za 1,5 roku ;)

O ile pierwszy rok był w miarę bezproblemowy, to na drugim jest dużo ciężej. Wykańczają takie przedmioty jak lingwistyka czy gramatyka opisowa :P Tym bardziej, jeśli się do kujonów nie należy :lol: ;) Poza tym dużo czytania, jak to na filologii... Muszę też starać się powoli o praktyki, ale jakoś nie mogę wyobrazić sobie siebie w roli nauczyciela :roll:

CarloosVIP
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 2
Rejestracja: 19 gru 2006, 8:11
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: CarloosVIP » 19 gru 2006, 9:27

Ja zaczynam swoją przygode ze studiowaniem :) Już niedługo pierwsza sesja :) Studiuje pedagogike opiekuńczo-socjalna i po ukończeniu ( daj panie Boże) będe pracował (daj panie Boże) jak pracownik socjalny.Akurat mój kierunek przygotowuje do zawodu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”