I dobrze. Przynajmniej będzie jakis ciekawszy temat.kostek pisze:Liczyłem się z tym, że po mojej wypowiedzi rozpocznie się ciekawa polemika na temat studiów.
W pierwszej kolejności dziękuje za wiare w moją osobę.kostek pisze:Niestety nie odebrałeś do końca poprawnie tego co napisałem. Po pierwsze akurat Ciebie zaliczam, a mam takie prawo gdyż w jakimś stopniu Cie poznałem poprzez rozmowy prawatne czy też wypowiedzi na forum, do grupy 'orłów' i nie jest to czysta kurtuazja. Druga sprawa - poleciłem studiowanie trudnych kierunków na uczelniach technicznych (naturalnie tych z wyższej półki) - moge skonkretyzować do informatyki, telekomunikacji, budownictwa i kilku innych, tak więc nie możesz na podstawie tego co napisałem stawiać tezy o idiocie i mercedesie.
Moja wypowiedz oczywiście była dość mocno przerysowana, ale chodziło mi o to by pokaząć, że nie można uogólniąć wedle zasady: politechniki sa dobre a uniwersytety są złe.
Oczywiście się zgadzam. Jednak takie samo zdanie można wygłosić ogólnie o studiowaniu - oczywiście mówię tutaj o tych na państwowych uniwersytetach (nie chce się tutaj bawić w róźnego rodzaju wartościowanie, że Wroclawski lepszy od tego czy tamtego, ale takie też coś oczywiście istnieje). Można więc podzielić studiowanie na dwie grupy, na studia i na zdobywanie papierka - tak często jest w szkołach prywatnych, wg zasady płace to wymagam i powstają takie szkoły jak Wyzsza Szkoła Ekonomi i Baletu.kostek pisze:Byle idiota nie skończy ww kierunków na porządnych uczelniach.
Ja sobie tej drogi - matemyczniej nie zamknąłem. Mature z matmy zdałem i nijako w obwodzie jako drugi kierunek moge sobie wybrać ekonomię, etc.kostek pisze:Wiem. To, że po profilu mat-fiz wybrałeś kierunek humanistyczny tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że może Ci się udać. Sam byłem bliski podobnej decyzji...
Do sprawy drugiego kierunku jeszcze wrócę.
kostek pisze:Zgadzam się, ale nie do końca. Poltologie i podobne kierunki nie jest specjalnie trudno ukończyć. Na kierunkach o której pisałem wyżej przypadkowi studenci odpadają po 1 do 3 semestrów.
Generalnie zgadza się, ale dopiero po sesji bedę mógł jakoś szerzej to rozwinąć. Tylko to niespecjalnie trudno można róźnie rozumieć. Trzeba by było to sprecyzować. Porównać do czegoś... Mozna porównać do politechnik, ale tam dość łatwo się dostać. Można więc postawić tezę, że odsiew na uniwersytetach dokonuje się wcześniej - na etapie rekrutacji. Na politechnikach to w tych 3 semestrach - kawały o tym, że nie nalezy chodzić zbyt blisko politechniki bo wciągną Cie i na siłe zrobią studentem też jakś oddają sytuację.
kostek pisze:Uważasz, że na uczelniach technicznych nie ma ludzi z pasją? Ja studiuje na kierunek techniczny a rozważam rozpoczęcie studiów na czymś humanistycznym. Ponadto zadarza mi się pomagać studentom np. stosunków miedzynarodowych w niektórych (humanistycznych!) zagadnieniach - z tego możesz wyciągnać różne wnioski, możesz napisac, że jestem genialnym narcyzem, lub też że wspomniani studenci nie są najwyższych lotów (ja sugeruje wariant drugi).
A nie można zwyczajnie stwierdzić, że jesteś człowiekiem renesansu? O mnie tak mówiono w klasie - bo matura z wosu, historii i matematyki.
Można to wg mnie trochę wiązać na zasadzie rozróżnienia wiedzy i inteligencji.Wykształcenie nie ma wpływu... Naturalnie masz racje - ale odniósłbym to głównie do abslowentów (mam na myśli 'abslowentów' a nie absolwentów) kierunków humanistycznych.
kostek pisze:Powodzenia. Powinno się przydać.
Nie dziękuję.



