A po drugie ja też nie należę do tych, którzy śmieli się ze stylu Juventusu. Mnie drażniła tylko jedna rzecz - Capello i jego straszny reżim. Tam jedynie chyba Nedved mógł zrobić troszkę więcej niż zostało ustalone na odprawie. Byłem pełen podziwu dla systematyczności Starej Damy, ale drażniło mnie to, że wszystko odbywało się bez większych fajerwerków tylko zimna kalkulacja. Nie powiesz mi, że obecnie Inter gra podobnie



