Na serio już jednak muszę przyznać, że tym razem i wynik i gra były bardzo satysfakcjonujące. 3-1 na boisku rywala budzi respekt. Szkoda Jurka Dudka, bo dostał nieliczną szansę na pokazanie się i od razu trafił na Rosicky'ego w doskonałej dyspozycji. Gol Henryka - cudeńko



