Według mnie Nalbandian nie da większych szans Grosjeanowi. Być może, co najwyżej, Sebastian urwie mu seta, ale wątpię.
Wybiegając nieco w przyszłość, uważam, że duże szanse na wygranie turnieju ma... James Blake. W tym roku prezentuje się naprawdę dobrze. W Australian Open gra bardziej siłowy, ale także przemyślany, techniczny tenis. Po prostu potrafi to wszystko połączyć w jedną całość.
Wysoko cenię też umiejętności Novaka Djokovica (szybkie postępy) ale na Federera, czy też wspomnianego Blake'a, jest jeszcze raczej za słaby.
Największą niewiadomą dla mnie jest Marat Safin. Zawodnik dobrze radzący sobie, gdy przychodzi grać mu pod presją. Jeżeli upora się dzisiaj z Roddickiem, dołączy do grona moich faworytów (Federer, Blake).
Dziękuję za uwagę



