Arsenal Londyn - Manchester United 21.01.2007 - Strona 8

Miejsce spoczynku zamkniętych tematów.
×

pojedynek wygra:

Arsenal
18
51%
Manchester
15
43%
nikt nie wygra - remis będzie
2
6%
Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 21 sty 2007, 19:40

fieldy pisze:przeczytałem [już nie pamietam kto napisał] że Arsenal za mało strzelał z dystansu
To ja napisałem :) Tyczyło się to pierwszej połowy, gdy wynik był remisowy. Było pare takich sytuacji, gdy niemal wszyscy zawodnicy ManU byli na swojej połowie, a kilku piłkarzy Arsenalu w okolicach 16m podawało sobie krótkie piłki (bynajmiej nie na wychodzących zawodników, tylko do tyłu np.). Wokół nich było mnóstwo "diabłów" i każda taka akcja kończyła się przechwytem piłki przez nich.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 21 sty 2007, 19:43

fieldy pisze:Jeśli chodzi o graczy ManU, to dobre spotkanie rozegrał dzis Evra, zaliczył asytę, a w dodatku siał trochę zamieszania na naszej połowie.
Tez mi sie podobala jego gra:)

A do kibicow MU..przestancie pisac o fuksie bo osmieszacie sie tylko takimi wypowiedziami. Arsenal gral do konca i wykazywal wieksza ochote na zwyciestwo co udokomentowal w koncowce a to nie ma nic wspolnego z fuksem

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 21 sty 2007, 19:44

Carrick. Scholes tak. Ale bezspośrednimi przyczynami utraty bramek były indywidualne błędy. Przy pierwszym golu zawinił Neville, który wyraźnie zaspał, a może nie zauważył wbiegającego Van Persiego. Przy drugiej bramce to jak już pisałem 3 puiłkarzy Arsenalu stało nie pokrytych. Chyba wolałbym, gdybyśmy przegrali 2-0 albo 3-0. Może nie byłoby takiej wściekłości... :evil:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 21 sty 2007, 19:51

fieldy pisze:Jeśli chodzi o graczy ManU, to dobre spotkanie rozegrał dzis Evra, zaliczył asytę, a w dodatku siał trochę zamieszania na naszej połowie.
Racja, mieszal. Gra ostro nie patrzy. Hleb sie pare razy przejechal na nim. Bramka dla Arsenalu na 1-1 podobna do tej dla MU. U nas Clichy zawalil a w MU, Neville. Natomiast przy golu na 2:1 Evra ze Scholesem zawalili, z czego sie ciesze. My gralismy do konca, MU nie.
Wiem jak sie czuja kibice MU. Stracili 2 bramki w 10' z odwiecznym rywalem, weic jestem w stanie zrozumiec wszystkie jazdy...

Cris7, mowilem, ze Roo namiesza. :? Ma na nas patent.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 sty 2007, 20:07

Arsenal gra do konca... :P Cieszy mnie to zwyciestwo, bo i wczesniej mowilem, ze MU bedzie tracilo punkty w tej rundzie na trudnych wyjazdach i tak sie dzieje.

Duz wina w porazce to taktyka jaka obrał Manchester po strzelonej bramce. Trudno wygrac czy zremisowac skoro zaklada sie, ze jedna strzelona bramka na wyjezdzie wszystko załatwia, a do konca jeszcze sporo czasu. Po pierwszej polowie komentatorzy mowili, ze trzaba by popracowac nad gra głowa(Henry) i szybko ich Francuz posłuchał.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 21 sty 2007, 20:34

cos chyba panowie ze skysports ogladali inny mecz od nas. Carrick byl wedlug nich jednym z lepszych graczy na boisku :shock:
Scholes rowniez rozegral dobry mecz ich zdaniem.

Wiec o jakim slabym srodku pola Man U my tu mowimy? :lol:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 21 sty 2007, 20:38

mistyk pisze:cos chyba panowie ze skysports ogladali inny mecz od nas. Carrick byl wedlug nich jednym z lepszych graczy na boisku Shocked
Scholes rowniez rozegral dobry mecz ich zdaniem.

W sumie to ja nie wiem. Nie da sie wszystkich na raz ogladac, ja sie skupialem na naszych zawodnikach. Ci panowie ze skysports sa fachowcami, wiec nie ma co sie czepiac. Oni widza rzeczy, ktorych my nie widzimy. Tam jeden czlowiek tego nie ocenia tylko jest ich tam spora grupa. :wink: (tak mi sie wydaje :? )

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 21 sty 2007, 20:45

guru pisze:
mistyk pisze:cos chyba panowie ze skysports ogladali inny mecz od nas. Carrick byl wedlug nich jednym z lepszych graczy na boisku Shocked
Scholes rowniez rozegral dobry mecz ich zdaniem.

W sumie to ja nie wiem. Nie da sie wszystkich na raz ogladac, ja sie skupialem na naszych zawodnikach. Ci panowie ze skysports sa fachowcami, wiec nie ma co sie czepiac. Oni widza rzeczy, ktorych my nie widzimy. Tam jeden czlowiek tego nie ocenia tylko jest ich tam spora grupa. :wink: (tak mi sie wydaje :? )
Tylko na skysports to juz takie rzeczy widzialem, ze teraz tam mnie juz nic nie zdziwi :lol:

NIe ulega jednak watpliwosci, ze pracuja tam fachowcy i w wiekszosci sie z nimi zgadzam. W tym przypadku jednak troche sie zapedzili. Tym bardziej, ze Carrick jest moim "ulubiencem" :D i sledze jego poczynania na boisku w kazdym meczu.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 21 sty 2007, 20:52

Co za mecz, a właściwie można napisać - co za końcówka :smoke:

Samo spotkanie może nie należało to tych, które pamiętać się będzie latami, ale stawka o jaką grały oba zespoły to właśnie spowodowała. Pierwsza połowa dość przeciętna w wykonaniu Arsenalu, ale też Manchester nie grał wielkiej piłki. Mimo wszystko w ostatnich minutach Lehmann stanął na wysokości zadania, bo taka bramka do szatni mogła niekorzystnie wpłynąć na zespół.

Bramka Rooney'a :roll: No cóż, jak dla mnie to ewidentny błąd Clichy'ego. Stał odwrócony plecami do napastnika, więc bramka jak najbardziej jego. Już chciałem przeklinać Wengera, że czeka ze zmianami, ale jak widać wiedział co robi i kiedy 8) Piękny gol Robina i jeszcze lepsze trafienie Titiego. Mina Fergusona po stracie drugiego gola - bezcenne :lol2:

Oczywiście wygrana nie zmienia faktu, że nadal tracimy sporo punktów do United, z tym że 12 oczek można jeszcze nadgonić, przy 18 zostałaby nam walka o drugie miejsce. Wygrana, Emirates nadal niezdobyte, ważny gola dla Henry'ego, ogólnie rzecz biorać świetne zakończenie tygodnia.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 21 sty 2007, 21:38

mistyk pisze:Carrick byl wedlug nich jednym z lepszych graczy na boisku
wg mnie tez. Zawsze jak ogladam MU to patrze glownie na Michaela i musze powiedziec, ze odbieral pily przed polem karnym, na swojej polowie, duzo wygranych gornych pilek i niezle podania na skrzydla rozpoczynajace akcje, dosyc grozne wrzutki z roznych. Carrick wyroznial sie. Dobrze gral. Ofensywnie wiele druzynie nie dal, ale mi sie wydaje, ze w ogole jego zadaniem u Alexa jest bardziej pilnowanie tylow niz gra z przodu.
mistyk pisze:Tym bardziej, ze Carrick jest moim "ulubiencem" Very Happy i sledze jego poczynania na boisku w kazdym meczu.
a czemu uwazasz, ze slabo zagral?zagral dobrze. Pare strat , ale naprawde zagral dobrze.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 22 sty 2007, 10:00

Już wcześniej to czytałem. Zaraz po meczu Wenger mówił, że coś tam się stało ze stopa Robina, gdy cieszył się z bramki Nigdy palca u nogi złamanego nie miałem, ale chyba nie za bardzo mozna grać taką kontuzją
chyba nie :lol: ja mam chyba teraz pekniety palec (nie wiem bo nie bylem u lekarza jeszcze) i nie boli jakos strasznie o ile sie na nim nie stanie :D

a co do meczu - zawiodlem sie lekko. ostatnio ma lamach BO toczyla sie dyskusja na temat wyzszosci swiat bozego narodzenia nad wielkanoca czyli ligi angielskiej nad hiszpanska

naczytawszy sie pieknych peanow na czesc szybkiej gry przez 90 minut, pieknych podan z klepki i atomowych strzalow spodziewalem sie lepszego spotkania

arsenal mozna pochwalic za charatker chco tak na dobra sprawe mau przez dluzsza czesc meczu gralo lepiej. jednak mecze maja to do siebie ze trwaja 90 minut i jak nagle brakie tlenu przegrywa sie spotkanie. sir alex byl pewny wygranej i zdjal z boiska pikarzy ktory umieli atakowac. i sie przeliczyl

nie umiem nawet zbytnio nikogo wyroznic za to spotkania bo nikt nie gral wielkiej pilki. najbardziej decydujacym o wyniku pilkarzem byl henry. niezle w pierwszej polowie rooney. to wszystko. cronaldo zalosnie. scholes nie wiedzial co sie dzieje, srodek pola arsenalu chaotycznie, obrona obu druzyn slabiutko (brawa dla lehmana za dwie swietne interwencje).

generalnie za duzo chaosu i przypadku. a wynik powoduje ze liga angielska bedzie najciekawsza od lat

PS -
Robin van Persie has broken the fifth metatarsal in his right foot.
The Dutchman sustained the injury while scoring the vital equaliser in Sunday’s dramatic 2-1 over Manchester United and underwent an x-ray at Emirates Stadium after the match.
The Club have said that it is too early to determine how long the injury will keep the striker on the sidelines."

messi ma taka sama kontuzje. a ile sie leczy wiemy

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 sty 2007, 12:33

Posta przeniosłem, bo jest osobny temat o meczu ...

rkoeman pisze:a co do meczu - zawiodlem sie lekko. ostatnio ma lamach BO toczyla sie dyskusja na temat wyzszosci swiat bozego narodzenia nad wielkanoca czyli ligi angielskiej nad hiszpanska
ale emocje były, a to najwazniejsze :p Zgadza się, ze mecz nie był porywajacym widowiskiem, jednak skoro już porównanie lig - to Barca i Real też wczoraj nic wielkiego nie pokazali. Barcy meczu kawałek widziałem, o Realu ... wystarczy poczytać polemike w wiadomym temacie :D oczywiscie mozna się było wiecej spodziewać, sam liczyłem na więcej finezji, jednak tak to czesto bywa w klasykach - nie zawsze poziom jest odpowiedni. Dla mnie wazne są 3 pkt i to, że emocje były do samego końca, bo o to przeciez chodzi.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 22 sty 2007, 12:42

fieldy pisze:ale emocje były, a to najwazniejsze Zgadza się, ze mecz nie był porywajacym widowiskiem, jednak skoro już porównanie lig - to Barca i Real też wczoraj nic wielkiego nie pokazali.


Czy nie mozna dac lepszych argumentow. Jaki z Henry'ego jest kapitalny zawodnik, najelpszy napastnik na świecie, a dlaczego nie poprowadzil Arsenalu w finale LM do zwyciestwa i nie potrafil strzelic bramki...

Spodziewałem sie czegos wiecej po tobie....

Pojedynek Barcy z Nastic nie miał takiego znaczenia i otoczki co Arsenal - MU.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 sty 2007, 12:50

Jarzinho coś ostatnio chyba masz ciężki okres.

Jarzinho pisze:Jaki z Henry'ego jest kapitalny zawodnik, najelpszy napastnik na świecie,
czy to nie Henry dał wczoraj Arsenalowi 3 pkt ? :think:
Jarzinho pisze:a dlaczego nie poprowadzil Arsenalu w finale LM do zwyciestwa i nie potrafil strzelic bramki...
chcesz teaz wracać do meczu z 17 maja ? po co ? Pamiętasz jak grał w tym meczu Henry ? Pewnie nie, więc dyskusja na ten temat z toba bedzie jałowa - jest temat osobny - zajrzyj tam i sobie poczytaj. To nie miejsce na to.

Czy twoim zdaniem Henry nie jest jednym z lepszych graczy na swiecie dlatego, że nie zdobył bramki w finale LM ? Beletti zdobył - czy on jest najlepszy ?
Jarzinho pisze:Spodziewałem sie czegos wiecej po tobie....
po mnie ? jestem modem, niewiele moge.
Jarzinho pisze:Czy nie mozna dac lepszych argumentow.
ale na co ? Czy ja cię chciałem przekonać, że Premiership jest lepsza od ligi hiszpańskiej ? Pisze tylko, że nie zawsze mecz się układa tak jakby sobie tego życzyli kibice. Czy to mecz z Manu, czy z beniaminkiem ligi hiszpańskiej. Kazdego meczu nie mozna grać efoktownie, Arsenal wygrał 2 razy w sezonie z ManU, a żę mecz nie był pięknym widowiskiem - mam usiąść i płakać ? nie bądź smieszny.
Jarzinho pisze:Pojedynek Barcy z Nastic nie miał takiego znaczenia i otoczki co Arsenal - MU
A Gran Derby ... Barca zawsze gra piękną piłkę w tych spotkaniach ?

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 22 sty 2007, 13:01

fieldy pisze:A Gran Derby

Masz watpliwosci do do wystepu Barcy w tym meczu.
fieldy pisze:Czy twoim zdaniem Henry nie jest jednym z lepszych graczy na swiecie dlatego, że nie zdobył bramki w finale LM ? Beletti zdobył - czy on jest najlepszy ?
Ja swoje zdanie o tym zawodniku juz wyrazilem. Kilkakrotnie, tylko po co rozpoczynac dyskusje nie na temat. Co to za argument, ze jest wielki, skoro w finale trzeba było polegac na finezji upadku Eboue. To tak samo jak porownac wczorajsze spotkanie Barcy i Arsenalu, co Barcelona miala grac na najwyzszym poziomie i wygrac 10-0, chyab było by to bezsensu, chco kibicowi by sie podobało, ale nei an tym to polega. Co innego wymaga sie od pojedynkow zespolow z czołowki.

Moze napisałem cos sensownego i nie na temat. Ale ogolnie mod nie powinien łapac sie na takie dyskusje. Bo wyzszosc PD nad reszta juz kiedys udowodniłem.

Zablokowany

Wróć do „Wracając Do Meritum”