Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 403

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 08 lut 2007, 11:01

Major Leon pisze:20 mln euro za zawodnika który siedzi na ławie (Emerson)
a kto przed seoznem wiedzieł ze Emerson bedzie grzał łąwe :?: Emerson przychodził w chwale jednego z naj defensywnych pomocników na świecie.
A w dodatku w roli 'żołnierza Capello'

Major Leon pisze: i który nic nowego do beznadziejnej obrony nie wnosi (Cannavaro

a co miał od razu stać sie nowym Hierro
Fabio grał 15 lat w seria A, a uwierz mi jest miedzy La Liga a Seria A różnica. Jeśli Calderon nie bedzie idotą to da szanse Cannavaro jeszcze w przyszłym sezonie wg mnie włoch może sie Realowi jeszcze przydać.

Major Leon pisze:ta Real rzeczywiście ostatnio robi bardzo dziwne "interesy" na piłkarzach
Woody kosztował 25 mln, będzie sprzedany za ok 5 mln

Real Madryt (tak samo jak Barcelona) to inne kluby tam sie prowadzi polityke a nie biznesy (jak np. w innych klubach np. angielskich)

Ten zarząd Realu ma polityke teraz : pt pozbywamy sie graczy którzy stali sie symbolem Galacticos więc nie dziwne ze sprzedaja Woodego. Który nigdy nie grałby dobrze w piłke w hiszpanii.


Mentor 100% racji w Twojej wypowiedzi jest taka...mentorska :wink: Zgadzam sie w kwestii piłkarzy z Ameryki i wogóle całego posta

Major Leon
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 28
Rejestracja: 29 sty 2007, 21:38
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Major Leon » 08 lut 2007, 11:06

Toudinho no tak masz racje
Owen zawodził tylko dlatego bo siedział na ławie (ale z tego co pamiętam to był chyba najskuteczniejszy rezerwowy PD)
po jego (i El Moro) transferze spodziewałem się jakiejś konkurencji w ataku i lepszej gry naszej 7 i 9 no ale masz racje ci dwaj nawet w beznadziejnej formie byli nie do ruszenia
cofam słowa Michael Owen nie zawodził w Realu

Awatar użytkownika
Bonso
Kapitan
Kapitan
Posty: 2918
Rejestracja: 09 kwie 2005, 10:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Raszyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bonso » 08 lut 2007, 11:12

sprzedaz piłkarzy w Realu, ostatnimi czasy, to jest żenada generalnie :/ Owen, tak jak napisał Toudinho. Grał bardzo dobrze, tyle że na niego nie stawiano, został sprzedany. Samuela sprzedali w momencie, kiedy wreszcie zacząl dobrze grać i nie popełniać błędów, wreszcie sie jakos w Hiszpanii zaaklimatyzował, ale cóz. Został sprzedany. Woodgate...Woody miał kontuzje, jednak kiedy grał, był w obronie pewny i nie popełniał błędów. No dobra, dwa samobóje i dwie czerwone kartki. Ale oprócz tego, był bardzo dobrym obrońcą, a po przejściu do Middelsborough, kontuzje go omijają, więc jego sprzedaż, jest głupim ruchem dla mnie. Ponoć to jeszcze nic pewnego, więc może się uda go zatrzymać. Ja generalnie wiem, że 3/4 kibiców Realu, nienawidzi Woodgate'a przez te kontuzje, ale jakby popatrzyli na jego gre, jak juz gra to moze by zdanie zmienili :] Ja jestem zwolennikiem Jonathana w Realu 8)
Inna głupia sprzedaż, chyba najgorsza z możliwych to transfer Makelele ['] Co gorsza, na jego miejsce nie został sprowadzony nikt godny jego zastąpienia, więc jeszcze większa lipa. I od tego czasu, nasza obrona szwankuje...[']

Dobre transfery to na pewno odejście Beckhama, no i Ronaldo. Dziwi mnie jednak to narzekanie na Brazylijczyka i ta powszechna radość z jego odejścia. Człowiek strzelił dla Realu bardzo duzo bramek, gwarantował co najmniej 20 goli w lidze na sezon, wiec nie wiem o co chodzi. Ostatnie półtora roku był zżarty przez kontuzje, wiec nie grał. Był dobrym zawodnikiem u nas, ale już nie te lata, a i kontuzje będą mu dokuczac, coraz bardziej bo kontuzjogenny był zawsze. Forza Milan :lol: .

Dobra, to by było na tyle. Bo o transferach typu Gravesen czy Garcia nie chce mi sie rozpisywac. Ta dwójka akurat była nieudanymi eksperymentami :P

Major Leon
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 28
Rejestracja: 29 sty 2007, 21:38
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Major Leon » 08 lut 2007, 11:31

vakabayashi Barcelona wyrzucała pieniądze w błoto za Joana Gasparta, teraz sam zobacz Deco, Marquez czy Eto'o kupieni za grosze
a co do Cannavaro to należało dać szanse Samuelowi ponieważ w jego grze widać było postępy no i był całkiem młody, a Fabio nie dość że ma 33 lata to jeszcze z meczu na mecz gra gorzej
co do Woodego to nic do niego nie mam, w końcu to nie jego wina że miał takiego pecha (a talent ma wielki)
wkurza mnie co innego
pamiętacie Milito?
niby nie nadawał się do gry bo miał zniszczone kolana
Milito od 2 lat jest jednym z najlepszych obrońców PD a Woody przez 2 lata nic nie grał
Bonso zapomniałeś napisać Makelele, Hierro i del Bosque
Hierro może by siedział na ławie ale wprowadzałby dobrego ducha do zespołu
z odejścia Ronaldo ciesze się bardzo ponieważ to od jego przyjścia wszystko się zaczęło
odszedł Morientes a R9 z sezonu na sezon grał coraz gorzej i co najgorsze zawsze miałem wrażenie że on ma gdzieś Real i kibiców

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 lut 2007, 11:38

Major Leon pisze:teraz sam zobacz Deco, Marquez czy Eto'o kupieni za grosze
Deco - 21 mln euro
Eto'o - 24 mln euro
Nie są to wcale takie małe pieniądze, ale dobrze zainwestowane :P

Fakt faktem, że polityka transferowa Barcelony jest zupełnie inna niż Realu o czym wspomniał zresztą niedawno Soriano.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 08 lut 2007, 13:32

dajcie spokoj z tym woodym :lol: on nigdy nie mial wielkiego talentu a w karierze rozegral jeden niezly sezon - z leeds w lidze mistrzow. od tamteog czasu bylo tylko gorzej i prawie ciagle sie leczyl.

mimo ze pereza juz nie ma uwierzyliscie w propagande i stwierdzenia o wielkiej klasie jonathana. to jest sredniej klasy przecietniak w sam raz na przecietniaka typu boro. w realu od niego lepszy jest nawet raul bravo

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 08 lut 2007, 14:13

Woody poszedł to poszedł, każdy to przeboleje albo i będzie się cieszyć :P Czy Raul Bravo jest od niego lepszy to nie wiem, raczej to lekka przesada. Jeśliby jednak liczyć, że nie należy do zawodników często kontuzjowanych to staje się bardziej przydatny. Ostatnio znowu były plotki o Mexesie...ile można :roll: Zobaczymy czy zaczną działać w tym kierunku. Sam transfer i tak do łatwych by nie należał i nie wiadomo co na to sam Francuz.

No a Pedja dalej swoje. Nie podoba mu się gra naszych skrzydłowych i liczy, że latem uda mu się załatwić dwóch...C. Ronaldo + Ribery ['] Wybujana fantazja, ciekawe że niczego się nie nauczył. Tak czy siak nawet miałby większe szanse niż z Kaką i Cesciem :lol: O Ronaldo dużo się już pisało, a Ribery? Chyba się nie pali do odejścia, a jak już to na Emirates Stadium :P Nasz bystrzak Pedja jednak pomyślał o alternatywie...znowu Roma...Mancini. Świetny zawodnik, ale widzę, że nikt w klubie nie czytał mojego posta na temat skrzydłowych :( Czemu nie wykupią Reyesa :?: Zacząłby grać na swojej lewej stronie i od razu wszystko wyglądałoby lepiej. Robinho "jest bardziej kreatywny za napastnikami". Przecież to wiadomo od dawna. On powinien grać na podobnej pozycji co Higuain. Tylko kto hasałby po flance :roll: Jak wykupiliby Jose to juz potrzeba tylko jednego...prawego. Tu już kiedyś pisałem, że Nani byłby idealny (walka z ManU), Quaresma też, ale on się z Porto nie rusza :P Przecież w Hiszpanii jest jeszcze Jesus Navas, a jak nie to spokojnie można jeszcze poprzeglądać rynek. Zobaczymy, byleby Pedja nie szalał za bardzo bo umiejętności Pereza w załatwianiu transferów to on nie ma, a pieniędzy też małych nie wydaje :P Inna sprawa, że dla samych graczy Real nie jest już tak atrakcyjnym klubem jak jeszcze całkiem niedawno.

Major Leon
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 28
Rejestracja: 29 sty 2007, 21:38
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Major Leon » 08 lut 2007, 16:37

RealFan zgadzam się z tobą w 100%
Fabregas, C.Ronaldo, Kaka - mam już dość pieprzenia takich bzdur
nie dość że Ci piłkarze to bajka (bo już skończyły się czasy gdzie suma odstępnego wynosiła 50 mln euro i można było raz na rok tyle wyrzucić kasy za piłkarza), to jeszcze tacy piłkarze zarabiają krocie co nie za bardzo buduje atmosferę w drużynie (Makelele)
należy tak jak mówi RealFan wykupić Reyesa, wystawiać go na lewej flance, Robinho ustawić jako cofniętego napastnika, a na prawej stronie hmm
może spróbować z tym Nanim, chociaż ja najchętniej bym widział Jesus Navasa (ale Sevilla tak łatwo go nie puści)
tak czy siak Real musi poszukać kogoś młodego, zdolnego i mało sławnego a nie jakąś gwiazdę w stylu C.Ronaldo (chociaż Riberi mógłby jeszcze być)

Awatar użytkownika
mihalinho
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 220
Rejestracja: 19 cze 2006, 23:46
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ciećmanija

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mihalinho » 08 lut 2007, 17:07

Tłuste lata Realu juz dawno minęły. Wszystko zaczęło się od sprzedania za grosze Makelele do Chelsea i pożegnania Hierro.
Dzięki tym posunięciom Real zburzył (świadomie?) kręgosłup defensywny drużyny.

Głównym celem kolejnych transferów megagalaktycznych gwiazd do Madrytu był marketing, na drugim miejscu uplasowały się sukcesy i głód kolejnych trofeów. :evil:

Każdorazowe doniesienia o sprowadzeniu superhipertalentów tudzież wielkich gwiazd nie budzą żadnych emocji. Można powiedzieć, że kibice są już zmęczeni dotychczasowymi obietnicami, są głodni sukcesów. Kochają swój klub i są przekonani, że prędzej czy później powróci na swoje stare miejsce - czyli na szczyt. I nie bedzie miało żadnego znaczenia jakiego pokroju piłkarze wywindują Real ku najwyższym laurom.

Wartości piłkarza nie ocenia się po kasie jaką na niego wyłożono. Liczy się czysty football (tzn. pieniądze nie grają roli), jego serce do walki, umiejętności i oczywiście 100% oddanie Klubowi.

Można pomarzyć :roll:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 08 lut 2007, 17:29

mihalinho - W Realu prawdopodobnie nie zdawali sobie sprawy z wartości Makelele w środku pola. Perez chciał stworzyć wybitnie ofensywny zespół gwiazd, a trenerzy nie wchodzili mu w te plany. Francuz pełnił taką rolę na boisku, że nasz były prezydent nie zdawał sobie nawet sprawy z jego wartości. Wszyscy ją widzieli, tylko nie on. Potem zaczęły się kłopoty i zaczęto rozpaczliwe poszukiwania. Tu jednak nie było już takich pomysłów. Dlaczego nie trafił do nas Xabi Alonso to niech pozostanie tajemnicą. To mógłby być strzał w dziesiątkę nieco łagodzący dziurę powstałą w skutek transferu naszego DM'a do Chelsea. Ściągnięto Gravesena, potem Rambo Garcię...posunięcia rozpaczy. Teraz mamy Emersona i Diarrę, którzy też nie są nowymi Makelele, jednak z Malijczyka można być zadowolonym i nie wolno go puścić do Interu o czym spekuluje prasa. Po samej sprzedaży Makelele być może wielkim błędem Pereza było właśnie niezakontraktowanie Xabiego Alonso, co było możliwe, no ale on nie zwykł sprowadzać Hiszpańow za ery "Galacticos" :roll:

Z Hierro to trochę inna sytuacja bo on już i tak nie prezentował aż tak wysokiego poziomu co wcześniej. Prawdopodobnie w końcu straciłby miejsce w składzie. Bardziej mógłby pełnić rolę duchowego przywódcy niż podstawowego gracza. W tej ostatniej roli przydawałby się jako zmiennik przy dobrym wyniku. Wówczas jego doświadczenie odegrałoby sporą rolę :wink:

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 08 lut 2007, 17:36

RealFan pisze: Z Hierro to trochę inna sytuacja bo on już i tak nie prezentował aż tak wysokiego poziomu co wcześniej.
Powiedzmy sobie szczerze - grał po prostu do dupy. Był to jeden z najlepszych obrońców jakich Real miał w historii, strzelał mnóstwo karnych, wolnych, ale pod koniec swojej kariery w Madrycie zupełnie się pogubił. Zaczął robić dziecinne błędy itp. Wtedy IMHO był najlepszy moment do zakończenia kariery i objęcia jakiegoś "fajnego" stanowiska w klubie. Z resztą się zgadzam.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 08 lut 2007, 17:48

robienie z pereza idioty ktory nie wiedzial co sie dzieje jest niefortunne. on mial jasny i doskonaly pod pewnymi wzgledami plan ktory przez chwile sie sprawdzal. w przeciwienstwie do calderona wiedzial co robi a nie dzialal po omacku. bledem pereza byl brak rownowagi placowej i pozbycie sie solidnej lawki rezerwowych. wynikalo to nie z niewiedzy i ignorancji z z brakow finansowych - stad odwolany zakup milito, stad dziwne operacje z woodym i owenem (zwiazanymi z pewna firma dzialjaca w sektorze pr), stad wycofanie sie z kilku innych zakupow. florentino stal sie zakladnikiem kilku firm ktore wymagaly ze pilkarze ktorych wspolfinansowaly musza grac w pierwszym skladzie. a ich pensje rujnowaly budzet i rujnuja go dalej.

zauwazmy ze real ma caly czas pewne dlugi i nie splacil jeszcze wszystkich operacji pereza. mowil o tym w swoim sprawozdaniu czlowiek ktory zastapil pereza i rozpisal nowe wybory.

bledem pereza byl brak wymiany pokolen, zbyt latwe pozbywanie sie zasluzonych pilkarzy (wyjatkowo nieelegancko) oraz zbyt pozne przyznanie sie do bledow. pozniej wkurzyl sie lekko na kibicow i odszedl. bo jakby on mial teraz sterowac klubem byloby o wiele lepiej. jestem tego pewien

choc i tak sukcesy pereza zostaly zbudowane przez sanza i oparte na szkielecie druzyny ktora on stworzyl

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 08 lut 2007, 18:07

rkoeman - W wielu aspektach się zgodzę, zwłaszcza jeśli chodzi o finanse klubu. Z Milito to nie wiem w końcu jak było bo niby zdaniem Del Corrala był podatny na kontuzje w przyszłości. Czy to była tylko zasłona dymna? Po co w takim razie wcześniejsza chęć transferu tego gracza :roll: Problemy z naciskami z różnych stron na to by grał ten czy tamten były widoczne, ale swoje apogeum pokazały kiedy trenerem został Camacho. On to wszystko rozkopał i nie dawał sobie w kaszę dmuchać. Sam zrezygnował i trudno mu się dziwić, ograniczono mu działanie.

W Realu nie poznano się choćby na takim graczu jak Cambiasso, a przecież trafił do nas w młodym wieku i w sumie jak już grał to nic do niego nie miałem. Pozbycie się ławki to swoją drogą. Gdzieś musiał szukać tych pieniędzy. Dlaczego w takich okolicznościach odszedł Figo? Pewnie też sytuacja konieczności. Za Pereza było wiele sytuacji "dziwnych". Za wymianę pokoleń się wziął, ale za późno.

Sprzedaż Makelele jednak stworzyła rysę na tym doskonałym wydawałoby się projekcie. Zachwiała równowagę w zespole i zaczęły się problemy boiskowe, które być może nie zostrały do końca przewidziane. Ta dziura nie została załatana bo i nie mogła. Tacy gracze jak Gravesen czy Pablo Garcia nie mogli tego zrobić...są za słabi, a Duńczyk ma nawet inną charakterystykę gry. Z resztą skąd w ogóle wziął się pomysł z Urugwajczykiem? On wszędzie poza Ameryką Południową i Osasuną grał słabo. W żadnym innym europejskim klubie nigdy nie pokazał wielkich umiejętności. No ale w końcu ogłoszono go takimdobrym DM-em i to sprawdzonym w La Liga. Był tani, Perez zaryzykował w myśl zasady a nóż się uda. Nie udało się i to był już powoli schyłek jego prezydentury. Szkoda, że obecny zarząd nie ma, że tak powiem jaj i gubi się we własnym projekcie, który był nastawiony na wygranie wyborów, a nie na "naprawę" sytuacji w klubie.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 08 lut 2007, 18:11

W wielu aspektach się zgodzę, zwłaszcza jeśli chodzi o finanse klubu. Z Milito to nie wiem w końcu jak było bo niby zdaniem Del Corrala był podatny na kontuzje w przyszłości.
prasa w hiszpanii pisala o tym dlugo. real po prostu nie dostal kredytu na zakup tego pilkarza (bo akurat nie mial plynnosci finansowej) i musial sie jakos wycofac z tego zakupu

a co do camacho to zwonil go niejaki raul gonzalez blanco biagajac na skargi do pereza i buntujac szatnie - bo mial zostac posadzony na lawe. o tym tez bylo glosno i nie dziwie sie ze camacho sie wkurzyl

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 lut 2007, 18:13

Wracając na moment do Hierro to rzeczywiście zrezygnowano z jego usług w momencie kiedy grał już słabo, ale czy taką samą sytuację mamy w przypadku Raula? Jak dla mnie dokładnie taką samą. Rozumiem, że Raul to symbol, ale Hierro poniekąd też takim symbolem był.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”