Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 08 lut 2007, 17:29

mihalinho - W Realu prawdopodobnie nie zdawali sobie sprawy z wartości Makelele w środku pola. Perez chciał stworzyć wybitnie ofensywny zespół gwiazd, a trenerzy nie wchodzili mu w te plany. Francuz pełnił taką rolę na boisku, że nasz były prezydent nie zdawał sobie nawet sprawy z jego wartości. Wszyscy ją widzieli, tylko nie on. Potem zaczęły się kłopoty i zaczęto rozpaczliwe poszukiwania. Tu jednak nie było już takich pomysłów. Dlaczego nie trafił do nas Xabi Alonso to niech pozostanie tajemnicą. To mógłby być strzał w dziesiątkę nieco łagodzący dziurę powstałą w skutek transferu naszego DM'a do Chelsea. Ściągnięto Gravesena, potem Rambo Garcię...posunięcia rozpaczy. Teraz mamy Emersona i Diarrę, którzy też nie są nowymi Makelele, jednak z Malijczyka można być zadowolonym i nie wolno go puścić do Interu o czym spekuluje prasa. Po samej sprzedaży Makelele być może wielkim błędem Pereza było właśnie niezakontraktowanie Xabiego Alonso, co było możliwe, no ale on nie zwykł sprowadzać Hiszpańow za ery "Galacticos" :roll:

Z Hierro to trochę inna sytuacja bo on już i tak nie prezentował aż tak wysokiego poziomu co wcześniej. Prawdopodobnie w końcu straciłby miejsce w składzie. Bardziej mógłby pełnić rolę duchowego przywódcy niż podstawowego gracza. W tej ostatniej roli przydawałby się jako zmiennik przy dobrym wyniku. Wówczas jego doświadczenie odegrałoby sporą rolę :wink:

Wróć do „Hiszpania”