Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post autor: Valencianista » 08 lut 2007, 22:24

Jarzinho pisze:Dziwna decyzja, bo raczej watpliwe, zeby Ayala rzadał duzych pieniaedzy, przynajmniej takich, ze Ches nie potrafili ich mu dac

O ile się orientuję to mogło rozejść się o jakąś wstępną umowę Ayali z Villarreal.Umowę za które zerwanie należałoby uiścić opłatę rzędu 3 lub 4 mln Euro.Do tego należałoby doliczyć dwuletni kontrakt el Ratona (około 1,5 mln za sezon),prowizję której za prolongowanie umowy żądał Mascardi (o ile pamiętam coś koło 1 mln) no i podatki.W efekcie koszowałby nas około 10 mln.Jak na mój gust to całkiem sporo jak na 34-letniego defensora.Nie wiem czy taka umowa miała miejsce.
Jest także druga strona medalu.Stosunki dwóch byłych "kolegów" z boiska.Od początku Carboni "mataczył" przy nowej umowie dla Argentyńczyka.Mam nadzieję,że nie odczujemy zbyt boleśnie tej straty.

A co się tyczy Albeldy.Jest nieoceniony :!: ale niespełna rok temu podpisał nowy kontrakt.Dziś oczekuje renegocjacji tej umowy.Czy słusznie :?: Zapewne tak,choć zdania na największym hiszpańskim forum poświęconym Nietoperzom są podzielone.W ankiecie było coś około 57% na tak (ma prawo oczekiwać nowej umowy),zaś pozostałe 43% to były głosy przeczące.Obecna umowa obowiązuje do 2010 roku.Nikogo w miejsce Albeldy klub nie sprowadzi niemniej osobiście uważam,że powinien dostać podwyżkę i gwarancję premii w przypadku zapewnienia miejsca premiującego startem w CL.jestem zdania,że piłkarze (a już szczególnie wychowankowie),którzy przez wiele lat reprezentują nasze barwy powinni dostawać za "przywiązanie" to co im się należy.A Albeldzie te pieniądze w moim odczuciu się należą.Natomiast nie podoba mi się zamieszanie wokół tych rozmów.I to,że zbyt wiele informacji (zwłaszcza odnośnie kwot o jakie się rozchodzi) trafia do prasy.
Carboni na stanowisku dyrektora sportowego nie radzi sobie należycie.Niestety wydaje się cieszyć dużym poparciem u Solera.Niestety,ponieważ uważam,że tę funkcję w klubie powinien piastować ktoś lepiej orientujący się w realiach hiszpańskiej piłki.

W najbliższą niedzielę czeka nas pojedynek z Getafe.Ostatnio dostaliśmy od nich solidnego łupnia na Mestalla (porażka 2-4 w Copa del Rei).Rywal trudny,w moim odczuciu grający jeśli nie najlepszy od strony taktycznej futbol na półwyspie Iberyjskim to będący w ścisłej czołówce.Do tego na pewno zabraknie Davida Villi,który będzie pauzował za piątą żółtą kartkę w tym sezonie (choć dzięki temu mamy pewność,że na Barcę będzie gotów do gry).Mamy się za co rewanżować podopiecznym Schustera.I wierzę,że z przedmieść Madrytu wrócimy z kompletem punktów :twisted:

Siempre Amunt...

Wróć do „Hiszpania”