FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 279

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 lut 2007, 22:00

Jarzinho pisze:Nie czytam niestety wszystkich wiadomosci na wszystkich stronach.
Ja też nie siedzę 24 na dobę na stronkach Barcy choćbym bardzo tego chciał. Czasem wystarczy trochę zdroworozsądkowego podejścia. Informacja na BO tylko potwierdziła moje przypuszczenia.
Jarzinho pisze:Z innej strony jesli dziasiaj Messi nie dostanie wiekszej lisoci minut na gre, to tym bardziej nie widze szans na dłuzszy wystep przeciwko Valenci, a juz napewno z Liverpoolem.
Nie dzisiaj tylko jutro :wink:
Leo i Samuel będą wprowadzani stopniowo. Messi jest teoretycznie w lepszej sytuacji, ale tylko ktoś niepoważny mógłby postępować z nim tak jak Ty oczekiwałeś. Wyobraź sobie, że na meczach z Valencią i Liverpoolem świat się nie kończy i nikt nie będzie ryzykował jego zdrowia. Zagra tyle ile będzie trzeba z uwzględnieniem wszelkich aspektów i ani minuty więcej. Do meczu z Liverpoolem pozostało nieco ponad tydzień. Trudno powiedzieć ile zagra. Może 45 minut? Nie ma sensu strzelać. Rijkaard i reszta wiedzą lepiej niż Ty czy jak należy to rozegrać.
Jarzinho pisze:Poprostu nie złapie rytmu meczowego, juz nie wspominajac o Eto'o.
To chyba oczywiste, że po tak długiej przerwie nie złapie się rytmu meczowego w przeciągu tygodnia czy dwóch. Nikt tego nie oczekiwał bo to niemożliwe i nikt też nie będzie usiłował tego dokonać.
Jarzinho pisze:w porownaniu do kontuzji Kamerunczyka to ta Leo jest jak grypa do złamania
:roll:
Jarzinho pisze:Sam Mentor wspomnial, ze Holender nie lubi robic zmian w przerwie. Wiec trudno sobie wyobrazic, ze zrobi takie w spotkaniu z Valencia, tym bardziej, ze takze w tym meczu Leo i Samuel beda ciagle bez ogrania meczowego. Skoro powiedzial tak jak w podanym linku, to nalezy sie spodziewac powtorki z Osasuny, czyli ciagly widok na ławke rezerwowych i kilka minut.
Kilka minut to Eto'o zagrał z Osasuną. Jutro zagra pewnie o kilka więcej. Messi przypuszczalnie zagra mnie więcej tyle co Samuel.
Jarzinho pisze:Podane przez Ciebie 70 minut po tak dlugiej przerwie wystarczy do dobrego przygotowania ich do spotkania z Liverpoolem. Dla mnie nie.
Na pewno nie wystarczy, aby ich w 100% przygotować, ale zrozum, że to jest niemożliwe. Kontuzja nie wybiera. Nikt nie miał wpływu na to jak długo będą się rehabilitować. I tak wyszło lepiej niż zapowiadały początkowe diagnozy.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 10 lut 2007, 22:49

Ja nie widze powodu dlaczego Messi nie powinen grac od poczatku, sam sztab mowi, ze brakuje mu ogrania meczowego. Z kondycja jest dobrze, wiec co stoi na przeszkodzie. Przynajmniej jeden zawodnik wiecej w waznych spotkaniach. To nie jest sytuacja podobna do Kamerunczyka gdzie nie mozna go dawac od pierwszych minut, tylko stopniowo dwac mu coraz dłuzsze wystepy. Nie z Racingiem to z kim... Z Valencia i Liverpoolem to nie bedzie dobry moment do łapania rytmu meczowego, bo moze bedzie musial grac wtedy na maksa.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 lut 2007, 23:14

Jarzinho pisze:a nie widze powodu dlaczego Messi nie powinen grac od poczatku, sam sztab mowi, ze brakuje mu ogrania meczowego.
:roll:
Ten sam sztab (!) mówi też, że Leo nie jest jeszcze gotowy na grę od początku i należy go powoli wprowadzać. Trening to nie mecz. To, że na treningu wykazuje się dobrą kondycją nie oznacza, że można go rzucać na boisko od razu. Tak się po prostu nie robi i nie mam sensu dłużej na ten temat pisać. O rzeczach oczywistych się nie dyskutuje a oczywiste jest, że zawodnik po pierwszym tygodniu treningów (po kilkumiesięcznej przerwie) nie wraca od razu do gry na pełnych obrotach.

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 11 lut 2007, 17:56

Za miej więcej godzinę kibiców Barcy czekają dwa interesujące spotkania. Pierwsze to oczywiście mecz z Raqcinagiem na Camp Nou i możliwy powrót zabójczego R.E. M.. Drugą opcją jest finał Copa del Rey w koszykówce, czyli spotkanie Real Madrid - Wintherthur Barcelona. Bardzo prestiżowy pojedynek , a za razem bardzo ciężki. Real w basketa jest w tym sezonie jedna z najmocniejszych ekip na świecie. Jest chyba liderem ligi ACB, drugiej IMO na świecie. W pucharze Uleb też jest faworytem do zwycięstwa. Ja osobiście chyba skusze się na nogę, ale mecz w finale CDR może być o wiele bardziej pasjonujący niż spotkanie drużyn piłkarskich z Barcelony i Santander.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 11 lut 2007, 19:54

sedzia [*]

Valdes po raz 2 juz w tym sezonie broni karny. Brawo!

Poza tym to nie wiem jakim cudem jest 0:0. Naprawde dawno juz nie stworzylismy sobie tylu okazji do strzelenia bramki. Moglo by byc juz spokojnie 3:0. Saviola slabiutko dzisiaj. Bardzo dobrze Ronaldinho.

Mam nadzieje, ze po przerwie wejda Messi i Eto`o i troche polepsza skutecznosc, bo naprawde okazji jest pelno, brakuje tylko wykonczenia.

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 11 lut 2007, 20:59

Świetny mecz w wykonaniu Dumy Katalonii. Zarówno tej w grającej w noge jak i tej koszykarskiej. Koszykarze wygrali 69:53 z Realem i zdobyli pierwszy w tym roku tytuł dla klubu. Co do meczu z Racingiem to myśle że jakby wpadło ze 6 bramek to by się nie pogniewali piłkarze z Santander. Ronaldinho mógł chyba ze 4 strzelić sam. Niestety słaby mecz Savioli, a Eto'o wogóle nie wszedł na boisko. Czyżby coś się pogorszyło? Może Ryju nie chciał Eto'o przy pewnym wniku , no ale kiedy ma złapać rytm jak nie teraz na 1,5 tyg przed meczem z Liverpoolem. Ogólnie dzisiaj nasza gra wyglądała bardzo dobrze. Taką Barce chciałbym widzieć zawsze, no może troche lepszą :D.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 11 lut 2007, 21:02

Ronaldinho wolny i głowka :P tak sie wygrywa...
Nie mam pojecia co sie dzialo w pierwszej połowie, bo jej nie widziałem, w drugiej istniala tylko jedna druzyna :arrow: Barcelona. Dwa świetnie wykonane stałe fragmenty i zasłuzone zwyciestwo. Kilka świetnych sytuacji(oczywiscie w drugiej polowie) Saviola, Iniesta, Ronaldinho, Giuly Spokojnie mogło byc sporo wyzej. Słabo wypadł Saviola, świetnie Ronaldinho, przerwa wyszła mu na dobre. Prawie wszystkie zespoly, ktore beda walczyc z Barcelona... o druga pozycje(pierwsza zarezerwował sobie Capello) stracily punkty, wiec jest z czego sie cieszyc.
Oczywiscie to był Racing, Valdes bronil dobrze, bo mial przed soba Puyola, a karny...no coz szczescie.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 11 lut 2007, 21:20

no i wygrywamy 2:0. Moglismy wygrac ten mecz i 6:0, ale sktecznosc i nie trafianie do bramki z 1 metra to nie byly nasze silne punkty. Niemniej jednak swietny mecz w wykonaniu Barcy. Czas na szybkie podsumowanie.

Na poczatku pare slow na temat sedziego. Pan ten nadaje sie co najwyzej na 2 lige polska. Fatalne sedziowanie dzisiaj arbitra. Najpierw kontrowersyjny karny, gdzie dzieki Bogu Valdes po raz kolejny uratowal nam pupy :p Nastepnie nie dal zoltych kartek graczom Racingu, gdzie ci faulowali chamsko Marqueza i Edmilsona przy wyprowadzaniu pilki. Poza tym jeszcze pare innych wpadek. Naprawde czerwona kartke powinien sam sobie pokazac w tym meczu.

Nie musze chyba pisac, ze znow bezblednie Valdes. Poza tym BARDZO pewnie dzisiaj w obronie Edmil i Marqez jak DM. Pewnie w takim ustawieniu zagramy przeciwko Valenci i jesli dalej sie sprawdzi to przeciwko Liverpoolowi. Dobrze dzisiaj tez reszta obroncow. No moze przecietnie Belletti, ale on jest po kontuzji to mozna to zrozumiec.

Xavi to naprawde taki robotnik boiskowy, nabiegal sie chlopak dzisiaj sporo. Deco tez przyzwoite zawody, kilka ladnych podan otwierajacych droge do bramki. Iniesta dzisiaj tez dobry mecz, gdyby nie ten slupek mialby kolejna ladna bramke na koncie :p

Ronaldinho chyba rozegral dzisiaj najlepszy mecz od bardzo dawna. Podobnie gdyby nie slupek mialby hat-tricka :p A jeszcze mu sie to chyba nie udalo w barwach Barcy. Swietne zawody w wykonaniu Brazylijczyka. I ktos mi jeszcze powie, ze Ronnie nie potrafi strzelac wolnych i grac glowa? :p

Slabo dzisiaj Saviola. Wedlug mnie najslabszy w druzynie.

No i trzeba wspomniec o wejsciu Messiego. Choc wedlug mnie te 20 minut ktore dostal to troche malo, ale co zrobic. Zreszta juz zdazyl nam dzisiaj pokazac, ze czucie pilki ma ciagle bardzo dobre i dobrze rozumie sie z Ronaldnho.

Szkoda, ze nie zagral Eto`o. Coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze Eto`o nie zobaczymy od pierwszych minut w meczu z Liverpoolem.

Frank kazal sie nawet mu rozgrzewac, ale rownoczesnie rozgrzewali sie Gio I Olequer, a zmiana zostala tylko jedna. Wiec wiedzialem juz, ze nie wejdzie.

Podsumowujac bardzo dobry mecz naszej druzyny, wynik tylko powinien byc wyzszy. Widac, jak mowil rkoeman forma jest zwyzkowa i to w odpowiednim momencie idzie do gory.

Valencia przegrala dzisiaj 3:0 z Getafe, wiec mam nadzieje, ze wygramy za tydzien. Chociaz wiem, ze Valencia u siebie jest bardzo grozna.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 11 lut 2007, 22:17

mistyk pisze:Szkoda, ze nie zagral Eto`o.
Samuel odmowil wyjscia na boisko. Przy rozgrzewce cos sie tam za kolana lapal. Mam nadzieje, ze brak Kamerunczyka na boisku byl spowodowany kaprysem, anizeli jakims urazem :?

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 11 lut 2007, 22:18

Świetny mecz w wykonaniu Barcelony. Poza skutecznością nie ma się do czego przyczepić. Cieszą dobre występy Deco i Dinho. Bardzo dobrą zmianę dał Giuly.
Po raz kolejny w tym sezonie fantastycznie Valdes, ale co z tego skoro i tak daleko mu do Ikera czy Canizaresa.
Niestety nie obyło się bez zgrzytu. Zapewne wszyscy cules zastanawiali się dlaczego Frank nie wprowadził na boisko Eto'o. Jak donosi hiszpańska prasa Kameruńczyk nie chciał wejść na plac gry. Nie wiadomo o co dokładnie chodziło , ale niezbyt podoba mi się ta sytuacja. To kolejne po wyskoku z Superpucharem Hiszpanii egoistyczne zachowanie Samuela. Uwielbiam camerunesa, ale takie zachowanie nie przystoi profesjonaliście.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 11 lut 2007, 22:25

Wedlug mnie moga byc dwa powody dlaczego Eto`o nie chcial wejsc na boisko. Pierwszy to taki, ze zagralby najwyzej 10 minut, co moglo sie Kamerunczykowi nie podobac i mial prawo liczyc na wiecej na place gry niz z Osasuna. Drugi powod moze byc taki, ze mial jakis problem z kolanem. Mam jednak nadzieje, ze to nie ten drugi powod.

Jesli zas odmowil wejscia ze wzgledu na czas gry jaki mial spedzic na boisku, to rozumie Kamerunczyka i nie mam o to do niego pretensji.

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 11 lut 2007, 22:33

Jeżeli takie zachowanie wynikało z tego, że nie podobał mu się wymiar czasowy w jakim miałby zaprezentować się na Camp Nou to niestety niezbyt dobrze świadczyłoby o nim. To trener decyduje o tym, kiedy piłkarz wchodzi na boisko i nawet największa gwiazda musi się temu podporządkować. Poza tym to jest nie fair w stosunku do reszty kolegów z drużyny. O ile tak faktycznie było, to Kameruńczykowi należy się ostra reprymenda.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 11 lut 2007, 22:36

Jesli zas odmowil wejscia ze wzgledu na czas gry jaki mial spedzic na boisku, to rozumie Kamerunczyka i nie mam o to do niego pretensji.
A ja mam. Co on jakis bog czy co?jest profesjonalista i powinien byc gotowy na kazde zawolanie trenera. Eto'o nie moze tak postepowac. Nie ma rownych i rowniejszych. Sa zawodnicy co wchodza na ostatnie 5 minut, bo tak postanowil trener.I jesli Ryj mial zamiar wprowadzic Eto'o na plac gry, to on musi wejsc. Jakas symboliczna kara pieniezna rzedu 1000 euro mozna by mu dac. Moze troche pomysli.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 11 lut 2007, 22:41

Reprymanda sie nalezy, ale i tak jak juz mowilem rozumialbym w tej sytuacji Samuela. I nie mialbym tez do niego pretensji. Chociaz oczywiscie uwazam, ze powinien wejsc. Moze sobie wyobrazic jak ciezko trenowal, by jak najszybciej powrocic do zdrowia. Prognozy byly bardzo zadawalajace, poczatkowo mial nawet zagrac przeciwko Celcie Vigo. Niestety nie zagral. Pozniej zagral 8 minut z Osasuna, a teraz mialby zagrac 10 minut przed wlasna publicznoscia. Pewnie nie takiego wymiaru czasu spedzonego na Camp Nou Eto`o sie spodziewal. Zreszta ogladajac ten mecz, zastanawialem sie czemu nie wchodzi Czarnuch. I pomyslalem nawet,ze na te 10 minut to nie ma praktycznie po co wchodzic. Widocznie Eto`o pomyslal tak samo.

Ale nie dzielmy jeszcze skory na niedzwiedziu, bo nie wiemu o co tak naprawde poszlo. Jutro bedziemy mieli wiecej informacji to sie wypowiem, jak bedzie juz wszystko jasne.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 12 lut 2007, 3:04

krzychu212 pisze:Real w basketa jest w tym sezonie jedna z najmocniejszych ekip na świecie. Jest chyba liderem ligi ACB, drugiej IMO na świecie.
Real w kosza jest dużą niespodzianką gdyż po poprzednim sezonie w którym odpadł już w I rundzie play-off z Barcą odmłodził skład a tu od początku ruszył pełną parą. A to że przez długi okres czasu w lidze nie przegrał nawet meczu było dużym zaskoczeniem ale i tak do ścisłej czołówki w Europie trochę mu brakuje choć o dziwo bardzo mało :roll: Natomiast w ULEB Cup Real rozgrywki zaczął fatalnie ale i tak wyszedł z grupy bo wyjść musiał, ULEB to nie Euroliga :roll: I oczywiście że Real jest jednym z faworytów do wygrania tego pucharu ale jak jest się liderem w najlepszej lidze europejskiej to faworytem być musi. Natomiast Barca i tak wg mnie ma lepszy skład niż Real mimo że jest dużo niżej w lidze. Początek Barcelony w lidze był zupełnie inny niż Realu - mega padaka i porażki nawet u siebie z najsłabszymi drużynami. A w eurolidze Barca radzi sobie świetnie i awansowała do TOP 16 z pierwszego miejsca w grupie gdzie zmierzy się m.in. z Prokomem :P Na szczęście Barcelona ostatnio lepiej zaczęła grać też w lidze a sam puchar Hiszpanii rozgrywany w Maladze to udowodnił :arrow:

Ćwierćfinały:
Akasvayu Girona - DKV Joventut 82:84
Unicaja Malaga- Winterthur F.C. Barcelona 62:77
Tau Cerámica Vitoria - Caja San Fernando 82:73
Real Madryt - Gran Canaria Grupo Dunas 85:82

Półfinały:
DKV Joventut - Winterthur F.C. Barcelona 70:84 (38:36)
Tau Cerámica Vitoria - Real Madryt 72:74 (34:42)

Finał:
Real Madryt - Winterthur F.C. Barcelona 53:69 (5:21, 10:10, 20:16, 18:22)

Mecz finałowy od pierwszych minut należał do Barcy która prowadziła już 10:0 i przez cały mecz utrzymywała tę, większą lub nieznacznie mniejszą przewagę :P Meczu nie oglądałem :( ale po wyniku widać że kluczem do zwycięstwa była obrona, obrona i jeszcze raz obrona jak na prawdziwe wojny przystało 8)

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

MVP Copa del Rey Jordi Trias.

Visca el Barca :!: :wink:

PS Postawiłem na Barcę po kursie 2,05 :chill: Na Real był jakoś ok 1,9 :lol2: Na Barcę w nogę też sobie zatypowałem :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”