FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 290

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 18 lut 2007, 21:39

Pisakk pisze:Więc Twoim zdaniem w czym Barca (poza posiadaniem piłki) dzisiaj była lepsza od Valencii? W obronie? W ataku? Miała więcej piłkarzy na boisku? No proszę, nie krępuj się i odpowiedz.

Organizacja gry, współpraca. Nie mozna powiedziec, ze w obronie bo Valencia strzelila dwie bramki, tak samo w ataku. Quiqe zagrał jak Aguirre czy Capello obrona, a moze cos sie uda jak bedzie kontra.
Pisakk pisze:Valencia przez cały mecz grała swoje, przyczajona na własnej połowie i gdy mogła
Przyczajona tak, przynajmniej do momentu strzelenia pierwszej bramki, pozniej poszli za ciosem. Jednak pozostały czas to była defensywa, wybij co mozesz, fauluj jak najdalej od bramki.
Było trudno bo Valencia zagrała 5 obroncow +DM, oczywiscie DM to Albelda, bo za takiego trudno uwazac Marchene.

Barcelona zagrał piach, czyli Valencia mecz fenomenalny bo wykonała świentie 3 czy 4 kontry. To sie sklada na wizerunek całego spotkania.
fieldy pisze:wydaje mi się, że Frank jednak lepiej od ciebie wie, jak wygląda Messi. Nie jest głupi - nie będzie ryzykował zdrowia waznego zawodnika, przed meczami LM - ba, w ogóle nie powinien ryzykować. Messi wszedł w II połowie - widać nie jest jeszcze gotowy na pełne 90 minut - w dodatku z tak trudnym rywalem.

Nie lubie o tym wspominac, ale Messi był gotow i na 90 minut z Racingiem tym bardziej dzisiaj... Ma świetna kondyche i z tym nie było problemu.
cru pisze:Oj, Jarzinho, frustru-frustru? Piach = nieumiejętność stworzenia sobie dogodnej sytuacji bramkowej przez 90min meczu, w porównaniu z 4 znakomitymi sytuacjami Valencii (2 zakończone bramką + 1vs1 Villi i Morientesa). To jest piach.

Własnie spodziewałem sie, ze pewni spotaknia nie ogladałes, dogodne sytuacje. Rzuty wolne z 20 metrow, jak to mowi Wieszczu to sa "setki". Kolejna sytuacja Ediur, kolejna Xavi, jeszcze moge dodac Ronaldinho, ale coz sytuacji nie byo. Fakt. No coz piach, piach, piach, zero pomysłu na gre wszystkie pilki, to długie podania :P Moze cos sie uda, brak wspołpracy i Puyol przed Valdesem.

Spalone Eidura hmm. Ile 30 cm... kazdy, to był bład Eidura czy świetna gra obrony...

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 18 lut 2007, 21:55

Jarzinho pisze:Spalone Eidura hmm. Ile 30 cm... kazdy, to był bład Eidura czy świetna gra obrony..
A czy jest roznica ile cm spalony? dla mnie, nie ma zadnej. 10 metrow, czy 1 cm. Byl spalony i juz. To tak jak z autem w tenisa, siatkowke i Bog wie jaka dyscypline sportu jeszcze. 1 udany drybling, 1 strzal na bramke i z 5 spalonych. Niezly dorobek :?

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 18 lut 2007, 22:00

Powstaje teraz pytanie czy Saviola byłby lepszy. Pewnie by strzałow mial wiecej, jednak po tym co marnował w ostatnich spotkaniach, grzechem by było gdyby Frank nie dał szans Islandczykowi. Co wazne wiekszosc ostatni oddawanych strząłow Argentynczyka było po podaniach, ktorych dzisiaj Eidur nie dostawał zbytnio wiele.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 18 lut 2007, 22:04

Guddy zagral dzisiaj porownywalnie z tym co zagral Saviola w ostatnim meczu, czyli slabo. Rzeczywiscie sporo spalonych (o czym niedawno wspominal rkoeman w odniesieniu do Savioli :p), szybkoscowa przegrywal wszystkie pojedynki, jedna czy dwie okazje ktorych nie ykorzystal, czyli podobnie jak Saviola tydzien temu.

Nie chce tutaj mowic czy Guddy czy Saviola jest lepszy, bo mnie jako kibica Barcelony martwi jedna rzecz i to jest dla mnie najwazniejsze: nie mamy na srodowy mecz srodkowego napastnika, ktory jest w formie :/

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 18 lut 2007, 22:37

Dlaczego zawsze musimy pchać się środkiem, gdzie aż roi się od rywali? Dlaczego praktycznie całą drugą połowę gramy bez środkowego napastnika?
Dlaczego w tym sezonie we wszystkich ważnych i prestiżowych meczach gramy żałośnie?
Dlaczego Ryjek fatalnie reaguje na poczynania swoich podopiecznych na boisku?
Dlaczego zespół jest kompletnie niezorganizowany?
Można by tak pytać nieskończoność. Jestem już zmęczony oglądaniem na szpicy ataku naszego Klubu zawodników pokroju Gudjonhsena czy Savioli, bo gołym okiem widać, że mają zbyt małe umiejętności by być "9" w zespole takim jak Barcelona. Eto'o wracaj jak najszybciej. Chciałem jeszcze pogratulować zwycięstwa (w pełni zasłużonego) kibicom Valencii. Bez odbioru
Ostatnio zmieniony 19 lut 2007, 0:20 przez revan, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 18 lut 2007, 23:33

Mentor pisze:
Wiemy, że Saviola gra słabo. Nie wiemy jak gra Gudi. Lepiej zaryzykować Gudiego niż brać w ciemno Javiera.
Czekam na twoja odpowiedz bo jezeli Saviola sie kladzie to Gudi kwiczy zeby sie polozyc [*]

A i jeszcze jedno jezeli ktos powie ze R10 zagral dzis slabo albo gorzej niz tydzien temu to nie mam pytan!!!

i na koniec..;przegralismy pierwszy z meczow o stawke i to zasluzenie....

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 19 lut 2007, 1:20

Barca zagrała jak Valencia chciała, co by nie mówić tak miało być, Barca prowadzi gre, próbuje a Valencia kąsa. Nawet bez Vincenta dała rade. Ja sądze że Duma Kataloni nie zagrała aż tak źle ale za wolno, pozwalali dobrze sie ustawiac Nietoperzą i w zasadzie zawsze mieli zablokowane "furtki", przeciesz boczni defensorzy Valenci dzis nawet nie przekroczyli połowy ! A Zambrotta grał 70% czasu na połowie Valenci. Rozczarował mnie ten pojedynbek właśnie przez to że ułożył sie jak Valencia chciała. Wymagałem wiecej odnich tym bardzie że grali u siebie. Pamietam mecz w tym sezonie Real Valencia na Mestalla i tam Nietoperze zagrali świetny mecz ale ... przegrali. Dziś Flores wyszedł z założenia że trzeba dać Barcelonie grać... ale do 25 metra. I to mu sie udało. Co by nie mówic taki przebieg tego meczu może było przewidzieć. Valencia lubi tak grać, a kontry to wyprowadza chyba najlepiej w europie. No jeszcze by sie ktoś znalazł ale szybki atak ? mowa :] Gratulacje !


Dziwna syuacja z tymi kartkami... ale mnie osobiscie Messi zbulwersował ! mało mu było ? może chce by mu nogi znów połamali ? tak fajnie mu sie przechodziło rehabilitacje ? żenada. Ja rozumiem gra, walka, punkty - ale gdy rywal leży to zawsze trzeba wybić piłke, bo równie dobrze to mógł być on :!:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 19 lut 2007, 1:46

Zaza pisze:Dziwna syuacja z tymi kartkami... ale mnie osobiscie Messi zbulwersował ! mało mu było ? może chce by mu nogi znów połamali ? tak fajnie mu sie przechodziło rehabilitacje ? żenada. Ja rozumiem gra, walka, punkty - ale gdy rywal leży to zawsze trzeba wybić piłke, bo równie dobrze to mógł być on

To dziwne... Wiekszosc trenerów przekazuje swoim zawonikom, aby nie wybijali pilek i to staje sie powoli reguła. Zbulwersował Ciebie :shock: Jeszcze inna sprawa, to chyba chodzi o sytacje gdy lezał Bodajze Silva, co mu sie stało piorun w neigo uderzył, wiatr go obalił, czy moze trzusta mu nawalała. Przy tym zajciu faulu zadnego nie było, a jak ktos tak chce grac na czas, to sorry nie ma mowy o zadnym wybijaniu piłki. Messi ma kogos załowac, za brutalne wejscia, moze myslał nadal czy słusznie Albelda wyleciał i zapomniał wybic pilke.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 19 lut 2007, 2:05

Jarzinho pisze:Wiekszosc trenerów

? :shock: Gdy w poprzednim sezonie Capello oświatczył że gracze Juve nie bedą wybijali piłek bo niby za czesto rywale symoluja to spotkało sie to z [']... krytyka że tak powiem... a Ty piszesz "wiekszośc trenerów" ? kto ? możesz podać nazwiska ? Na pewno nie takich klubów jak mi. Barca !

A co zachował sie ładnie ? to spoko czekam az go ktos ustawi :P No wiesz co napisałes tak jak by każdy z piłkarzy wychodził z założenia że rywal "oszukuje". Przegrać też trzeba umnieć. Przeciesz sam wrócił po kontuzji. Czemu Silva miał oszukiwac ? prowadza 2:0 - jedyna okazja do tego czasu to Gudjonsena z pierwszej połowy i w zasadzie tyle. Co miał grac na czas by przetrzymnac nawałnice Barcy ? No prosze Cie, przeciesz sam wiesz że lista uszkodzonych wiązadeł była strasznie długa na Mestalla...

Inna sprawa to wejście Albeldy - ale gdyby Messiego połamał to wtedy bysmy sie przekonali czy Marchena by wybił piłke.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 19 lut 2007, 2:29

Czyzbys zaprzestał ogladanie spotkan piłkarskich... Ile było juz w tym sezonie rozmow, na ten temat, ze bramka padła, a pilkarz gdzies tam leżał... Oficjalnie jesli dobrze pamietam Ferguson.

Zaza pisze:o wiesz co napisałes tak jak by każdy z piłkarzy wychodził z założenia że rywal "oszukuje". Przegrać też trzeba umnieć. Przeciesz sam wrócił po kontuzji. Czemu Silva miał oszukiwac ?

CZemu nie wiem, ale oszukiwał. Messi bardzo dobrze o tym wiedział, bo niby własnie Argentynczyk go "faulował".
Zaza pisze:Inna sprawa to wejście Albeldy - ale gdyby Messiego połamał to wtedy bysmy sie przekonali czy Marchena by wybił piłke
Sedzia przerwał gre...

Moze zle sie wyraziłem zawodnicy nie maja przerywac gry, jezeli przeciwnik symuluje.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 19 lut 2007, 2:46

Wróciłeś mnie Jarzinho ale to tak jak dzis w magazynie S+ Fabio Capello "sedziowie nam nie pomagają" :P Ja nie uwazam że zawsze trzeba wybić piłke gdy ktos leży, np. można zwolnic akcje bo akurat rywal wstaje itd. Nie przestałem oglądac meczy, ale wiem że wielkie druzyny nigdy tego stosować nie bedą, bo nie wierze w to że ktos wychodzi odrazu z założenia że oszukują - piszesz Ferguson ? nie kojaże co prawda tej sytuacji. Ale sam wiesz co ostatnio na wyspach dzieje sie z bramkarzami :? To inna sytuacja premiership.


Zmienilismy max temat, ale jestem pewny że gdyby była odwrotna sytuacja sam byś miał wode. Tym bardzie ze Leo sam wrócił po urazie. Ciul z tym. Jak by nie patrzec co do meczu sie chyba zgadzamy. A w meczu Inter - Valencia zdecydują ... stałe fragmenty gry. Bo obaj trenerzy maja jeden "uraz" 4-4-2 z dwójka defensywnych pomocników... Takie typowe granie na alibi z "ryglem w środku pola" Dzis Flores wolał przesunać Marchena niż np. Silve na środku obok Albeldy. Nie mam racji ?

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 19 lut 2007, 9:34

Zaza pisze:Dzis Flores wolał przesunać Marchena niż np. Silve na środku obok Albeldy. Nie mam racji

Witam Zaza,obawiam się,że nie masz racji.Jeszcze się nie zdarzyło w tym sezonie by Silva zagrał w środku pola.Nie ma do tego predyspozycji (choć patrząc na jego wszechstronność chciałbym się mylić).Silva to mediapunta,który z konieczności większość sezonu gra na lewej flance.Nawet gdy do gry byli zdolni wszyscy zawodnicy grał tuż za napastnikiem.Chyba tylko jakaś katastrofalna seria kontuzji (czy może być już bardziej katastrofalna niż nas spotkała :roll: ) mogłaby zmusić QQ do ustawienia go w środku pola.

Zaś sam mecz w naszym wykonaniu bardzo mądry.Przez większość spotkania Katalończycy byli bezradni wobec naszej gry w obronie.Szkoda okazji Moro bo bramka na 3-0 byłaby gwoździem do trumny.Niemniej jestem zadowolony.

Co zaś się tyczy Barcy.Trudno kogokolwiek pochwalić.Podopieczni Ryjka nie potrafili wykorzystać żadnego z atutów którymi dysponowali.Zostaje mi życzyć powodzenia w meczu z Liverpoolem.I zdecydowanej poprawy jakości gry.pozdr

Sempre Amunt...

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 19 lut 2007, 10:26

Zaza pisze:

Dziwna syuacja z tymi kartkami... ale mnie osobiscie Messi zbulwersował ! mało mu było ? może chce by mu nogi znów połamali ? tak fajnie mu sie przechodziło rehabilitacje ? żenada. Ja rozumiem gra, walka, punkty - ale gdy rywal leży to zawsze trzeba wybić piłke, bo równie dobrze to mógł być on :!:
Messi to akurat tyle razy byl wczoraj faulowany brutanie, ze mu sie nie dziwie. Poza tym wedlug mnie wczesniej czy pozniej wprowadza regule, ze tylko sedzia ma prawo przerwac mecz, gdy ktos lezy na boisku. Zawodnicy nie beda wiec wybijali pilki za linie boczna.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 19 lut 2007, 12:00

Witam Cie Valencianista :wink: Piszesz że nie gra na środku, ale QQ ma zasade że na Mestalla zazwyczaj gra 4-4-2 a wyjazdy 4-2-3-1 i wtedy Silva gra w środku na mediapunta - czy nie dał by rady troche cofniety w tył - w linie z Albeldą ? Nie wierze, inna sprawa że taktyka też polagała na tym by obaj boczni schodzili do środka - bo jak by nie patrzeć wczoraj Valencia zagrała bez klasycznych skrzydłowych. Nawet tak na siło można powiedzieć Brazylijskie 4-2-2-2 :wink:

Valencianista pisze:Zaś sam mecz w naszym wykonaniu bardzo mądry

O mowa ! Tu sie zgodze. Nie ładny ale mądry. Jak mówią trenerzy takich meczy sie nie rozgrywa - ja sie wygrywa. A Flores nauczony błedem z meczu na Mestalla z Realem wyciagna wnioski. Tylko w żadnym razie nie może powiedzieć że Valencia zagrała wielki mecz - albo Barca jakis ['] - bo po 1 Nietoperze u siebie objeli taktyke jak na wyjeździe i wyszli z założenia że trzeba oddac Dumie Kataloni gre - a po drugie Barca waliła głowa w mura ale to tez nie była sytuacja że przyjechała po najniższy wymiar kary :P Ja tam daleki jestem od tego by nie doceniać tego jak QQ rozegrał taktycznie ten mecz. Bo w każdej taktyce jest sposób. Nawet oddanie gry przynosi efekty. Tylko że jak by nie patrzeć to był pojedynek na Mestalla i może było oczekiwac wiecej. Tak od Valencia [przedewszystkim] jak i od Barcy. Oczekiwac wiecej w grze piłką i podejmowaniu ryzyka. A nikt mi nie powie że Valencia nie zagrała na alibi.

Mistyk przed chwilą widziałem powtórke tej sytuacji i nadal nie zmieniam zdania. Takie tuzy jak Barca na pewno nie beda stosowac tej reguły by nie wybijac piłki...

Nikt nic nie zrobił Silvie ? ile razy w tym sezonie piłkarze uszkodzili np. wiązadła bez "pomocy" rywala ? ... Zasada jest prosta - nie wierze że piłkarze wychodzą z założenia że rywal oszukuje....

Awatar użytkownika
Cai
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 23 mar 2006, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cai » 19 lut 2007, 12:48

Zaza, ale zapominasz chyba o tym, że Valencia wystąpiła w tym meczu w osłabionym składzie i próba ataku pozycyjnego nie mając w swoim składzie rozgrywającego była dla nich samobójstwem. Marchena i Albelda rozgrywać nie potrafią, dlatego zespół ograniczył się do jedynej taktyki, jaką mógł w tej sytuacji zastosować - rozbijanie ataków rywala i piłki na wolne pole. Tylko głupiec zagrałby ten mecz inaczej.

A Silva nie nadaje się do gry w środku. Brak mu doświadczenia i siły fizycznej. Pozatym nie jestem przekonany, czy poradziłby sobie z regulowaniem tempa gry, a długi piłki raczej nie sa jego mocną stroną.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”