FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007) - Strona 9

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Jakim rezultatem zakończy się konfrontacja na Camp Nou?

Barcelona wygra
22
42%
Padnie remis
10
19%
Zwycięży Liverpool
21
40%
Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 lut 2007, 23:35

Krzysztof Jarzyna pisze:Musze zaczac pisac wszystko tak, jak ma byc - prosto, klarownie itd. Oslabiasz mnie chwilami, naprawde. Kolejny raz prosze - przeczytaj zanim sie wyrwiesz z pisaniem i pluciem na monitor. Albo nie, nie pomoze.

Sorry, ale wypowiedz kibica Realu w teamcie Barcelony zawsze musi miec jakis podtekst :P Wiec zawsze szukam takowego. 8)
llcooljay
Wiekszosc za duzo czyta poezji tego autora i mysleli, ze pykniemy Liverpool, dzisiaj uciekli katowi, ale na Wyspach juz tak łatwo nie bedzie.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 21 lut 2007, 23:40

wkleje to co pisalem gdzie indziej jako ze plynie z tego wielka madrosc

zagralismy zle i przegralismy po prostu. przewidywalem to juz po losowaniu i dlatego nie chcialem grac z liverpoolem. chcialbym pogratulowac przeciwnikom bo zagrali swietny mecz.

dosc prosto to dziala - jak sie robi takie bledy jak valdes,
marquez, puyol, belleti i zambro w kryciu , jak sie gra saviola w ataku ktory nie umie podniesc pilki mimo ze sie staral, jak sie gra totalnie niewidocznym messim ktory nie mial sil, kiedy iniesta wszedl i nie zagral ani jednej dobrej pilki, kiedy ronaldinho ma na plecach 2 naprawde silnych pilkarzy

to nie ma co plakac

potrzebujemy cudu by awansowac bo liverpool nie bedzie musial u
siebie atakowac. wystarczy ze zagraj tak samo - zero finezji,
pilka od ktorej bola zeby ale skuteczna tak jak trzeba

tym razem nalezy skrytykowac marqueza ktory zagral w stylu
cannavaro - czyli zenujaco. nie sadzilem ze zagra w pierwszym
skladzie a jednak. w nastepnym meczu lawa

vv popelnil blad ale do niego pretensji nie mam bo wiemy jak gra w tym sezonie. kazdy ma prawo sie pomylic. szkoda ze w takim
meczu bo gro nowych badz okazjonalych kibicow bedzie teraz truc
przez 2 lata o tym

nie rozumiem opisow ludzi na gg, komentarzy ludzi na stronie -
widac ze wiele osob nie bylo przygotowanych na taki wynik. a
szkoda - wystarczylo pomyslec z kim gramy i jaki styl prezentuje nasz przeciwnik

tyle. moze nauczy to kilka osob jakiejs pokory a innych zniecheci do kibicowania naszej druzynie bo widac do tego nie dorosli bardzo szkoda ze nie udalo sie chociaz zremisowac bo okazje byly.

liverpool i tak zagral gorzej niz sadzilem. mieli za duza przerwe miedzy liniami, tracili glupio pilki i nic wielkiego z przodu nie grali. ale potrafili wykorzystac sytuacje i zasluzenie wygrali


tyle

wiecej pokory niektorym zycze. to pomaga w kibicowaniu

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 22 lut 2007, 0:11

chcialbym tylko dodac, ze juz prawie zapomnialem, kiedy ostatni raz przegralismy na Camp Nou w LM. A byl to pamietny mecz z Juventusem, gdzie niestety pograzyl nas Zalayeta. I co ciekawe wtedy w naszym ataku tez gral Saviola. Czy sie myle?

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 22 lut 2007, 0:24

rkoeman pisze:potrzebujemy cudu by awansowac
potrzebujecie Etoo

Ogólnie myśle ze brakuje dziś Barcelonie gracza który chce pociągnąc gre który pokaże reszcie zwodników że walczymy do końca

Zle jest też to ze w razie problemów z grą piłka idzie do Ronaldinho a braylijczyk ledwo żyje - obecnie jest totalnie przemęczony

Może jednak akurat w przypadku Barcelony
słuszne jest staranie sie o C. Ronadlo nie w charakterze zbawiciela ale piłkarza który przechyli szale zwycięstwa na korzyść.

Jeśli Eto, odnajdzie sie (?) zechce (?) grać dadza mu (?) zagrać, to myśle ze Barcelona może zachować szanse na dalszą fazę

Nie wiem ale na miejscu kibiców Barcelony obawiałbym sie zeby ten mecz nie okazał sie 'negatywnym' przełomem tzn. podłamał graczy na tyle że zagrają totalnie zła końcówke sezonu.

Oczywiście daleko jestem od jakiś teori totalnych kryzysów itp itd.

Ale Barcelona dzisiaj dała komunikat innnym zespołom:

"'hej, patrzcie możęcie nas też ograć na Camp Nou wystarczy ze popatrzycie jak grał z nami murujący się Liverpool'"

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 22 lut 2007, 0:25

Tak czytajac co nie które teksty tu czy na głównej prosze Boga o siłe i wytrwanie by nie otworzyć ognia z ostrą amunicją... z 60% "fanów" bardzie jest podniecona porażka Dumy Kataloni niż samym zwyciestwem L'Pool'u... To mi przypomina takie nasze narodowe podejscie " nie mam ja - oby nie mieli inni :P" kużwa a PiS śpi :lol:

Panowie prosze Was opanujcie sie z tym Cannavaro... ja wiem że nadal macie zadre o złotą piłke a obecnie forma Fabio to ['] Ale kto jak kto Ty Ronald powinnes wiedzieć że Puyol w Premiership był by jak Silvestre, a Terry czyli najlepszy stoper premiership w serie A mógł by grać jak Igor Tudor. Nie mam racji ? Przeciesz co kraj to obyczaj. I nigdy nie ma gwarancji, a jak mówi motto Zazy "błedy bramkarzy i obrońców pamieta sie zawsze - napastników nigdy :P" może by powiedzieć to gdzie Carles był w czasie mundialu ? a no w drużynie z Valdesem :roll: Tarzan to piłkarz którego bardziej cene w Blaugrania niż Dinho i Messiego razem ! Ale wycieranie sobie "mordy" :wink: Cannavaro nie jest chyba na miejscu. Zwłaszcza że Dinho gra w tym sezonie słabo, a gdy widze news po meczu Barcy w stylu "Powrót króla" to sie zastanawiam że coż za czesto znika też nasz "król", nie mam racji ?


Co do meczu... chyba należe do nie licznego grona zwolenników tego pojedynku, mecz podobny do tego z Mestalla, ale tu Livepool nie był u siebie. Może było sie nakrecić, bo ogółem tempo i rózne koncepcje gry były ciekawe. Może powiedzieć nie ta Barca, ale i nie ten Liverpool co zawsze. Tylko kto nie zagrał by podobnie nastawiony na Camp Nou ? Nie ma co pisać o samym meczu i sytuacjach bo każdy widział. Trudno zgonić porazke na VV, bo jak Ronald wspomniał gdzie byli inni ? Zawalił ale to nie tylko on zawalił. Juz pomijam piłkarzy ofensywnych, ale błedy w defensywie były za bardzo widoczne. Cholernie trudna sytuacja Dumy Kataloni, bo The Red's maja wszystkie asy w rekawie. Ale skreślenie teraz Barcelony było by szaleństwem :) Szybko strzelą i karta sie odwróci :P

Awatar użytkownika
dominicLFC
Junior
Junior
Posty: 15
Rejestracja: 02 sty 2007, 16:58
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dominicLFC » 22 lut 2007, 0:31

Specjalnie wcześniej nic tu nie pisałem, bo jak się człowiek naczytał jak to Barcelona zmiecie ten beznadziejny i słaby Liverpool, ile to bramek mu strzeli to słabo mi się robiło.

Powiem tak - ten mecz to była kara za Waszą pychę, przechwalstwo, pewność siebie i niedocenianie rywala. Nie myślcie też specjalnie o szansach w rewanżu na Anfield, bo te oczywiście Barcelona ma, ale wszyscy wiemy jak małe.

Pozdrawiam fanów Barcy. :D

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 22 lut 2007, 0:42

smieszny czlowieczek. ale nie dziwi mnie to nigdzie nie spotkalem takiego rynsztoku jak na polskim forum liveroolu

niestety niektorzy nei potrafia przegrywa a niektorzy wygrywac

idz spac dzieciaku. bo nie sadze ze urodziles sie w roku 81. nie moglbys pisac takich rzeczy majac 26 lat

ps - Zaza, chodzilo mi o wczorajsze zachowanie canny w meczu z bayernem. byl podobnie zagubiony (nie chodzi o konkretne akcje). mundial zbiera swoje zniwo. brak sily

Awatar użytkownika
Bobohawk
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 14 lip 2004, 15:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bobohawk » 22 lut 2007, 0:53

Nie ma sensu aby się unosić, bo to i tak niczego w jego wypowiedzi zmieni, a może wywołać jedynie niepotrzebny konflikt.

Cóż dla niektórych wynik dzisiejszego meczu może być niespodzianką, ale dla mnie mecz był taki jak się spodziewałem, czyli nieprzewidywalny. Bowiem obydwie drużyny potrafią w jednej chwili zmienić oblicze spotkania. Zaczęło się od bramki dla Barcy i wówczas można było pomyśleć że gospodarze się rozkręcają i z każda minutą będą przejmować coraz bardziej inicjatywę. Ale Benitez jest świetnym taktykiem i po raz kolejny to pokazał. Liverpool zaczął poczynać sobie coraz śmielej aż tu nagle wyrównanie po sporym błędzie Valdesa. Ale już wcześniej powiało grozą gdy z rzutu wolnego świetnie w powietrzu znalazł się Bellamy i strzelił tuż obok bramki. To było ostrzeżenie dla Barcy, a sygnał do walki dla The Reds. Druga bramka to już wogóle popis obrony Barcy. Najpierw bezproblemowo do sytuacji 1 na 1 doszedł Kuyt, a następnie niefortunnie wybijał obrońca i jakby tego było mało nikt nie upilnował Riise. Tyle błędów w jednym momencie musiało dać bramkę. W Barcelonie jakiś element nie chciał zaskoczyć, widać było że chcieli ale brakowało szczęścia. Saviola mógł być bohaterem, ale niestety nie udało się. Bardzo dobrze zagrała obrona Liverpoolu choć Reina był trochę niepewny w swoich interwencjach.
Jak będzie wyglądał rewanż? Na dzień dzisiejszy ciężko powiedzieć. Barcelona bywa nieprzewidywalna, ale Liverpool na własnym stadionie będzie walczył do ostatniego tchu. Rewanż również będzie nieprzewidywalny i każdy wynik wchodzi w grę.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 22 lut 2007, 0:56

vakabayashi pisze:"'hej, patrzcie możęcie nas też ograć na Camp Nou wystarczy ze popatrzycie jak grał z nami murujący się Liverpool'"

Tak... Radze ci to wysłac do trio Caderon, Mijatovic, Capello. Zanajc tych panow do nich to nie dotarło...

Przeszedłem do rzeczywistości, przegraliśmy z Liverpoolem na własnym terenie, zagralismy dosć przyzwoicie, oni zagrali anty, ale skutecznie. to raczej Valencia wysłala komunikat, ze tak da sie grac z Barcelona. Teraz Nastic bedzie przyjezdzał na CN zagra defensywnie i wygra. Trzeba cos zmienic.
Pilka okazuje sie okrutna raz wygrywa lepszy, raz gorszy(wg. wiekszosci) czasmi takze Real.

Ozywiło sie towarzystwo The Reds, zkoda, ze po zwyciestwie wczesniej nie było sensu, bo co mieli pisac...

Zawsze zostaje CdR i La Liga. Inni przeciez takze cos musza miec z pilki noznej.

Frustrat z Barcelony :P

Awatar użytkownika
dominicLFC
Junior
Junior
Posty: 15
Rejestracja: 02 sty 2007, 16:58
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dominicLFC » 22 lut 2007, 0:58

rkoeman pisze:smieszny czlowieczek. ale nie dziwi mnie to nigdzie nie spotkalem takiego rynsztoku jak na polskim forum liveroolu
Czy ja Cie obraziłem, że nazywasz mnie śmiesznym człowieczkiem - zamiast ustosunkować się do mojej wypowiedzi probujesz mnie sprowokować (za co powinieneś dostać tu ostrzeżenie od moda, jeśli jest sprawiedliwy) - teraz widać, kto nie umie przegrywać i komu nerwy puszczają. :D

A rok moich urodzin trafiłeś idealnie 8)

llcooljay
Skład C
Skład C
Posty: 52
Rejestracja: 19 lut 2007, 23:11
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: llcooljay » 22 lut 2007, 0:59

czy ten mecz bedzie przelomem. jakim przelomem barca gra podobnie juz od grudnia, ale ze beda przegrywac na camp nou to sie nie spodziewalem. zeby awansowac trzeba strzelic dwie bramki, ciezko. szanse na teraz szacowane sa Barcelona 3.6 (13/5) liverpool 1.33 (1/4) na awans. pewnie sie jeszcze zmieni, bo to swierze i malo hajsu jeszcze w zakladach.

liga hiszpanska jest w tym sezonie przerazajaco slaba, giganci potrafia przegrac czy zreisowac z kazdym, zadna druzyna nie ma stabilnej formy. gaucho duzo strzela, przyslania to, ze, pomijajac te gole, gra w tym sezonie slabo. nie wiem czy jest zmeczony, zawsze bylem przeciwnikiem teorii "zmeczeni po mundialu". w kazdym razie jest kiepski. najgorsze jest to, ze jest w barcelonie swieta krowa i chocby nie wiem jak chukowo gral, bedzie gral zawsze. nikt go nigdy nie zmieni, jak jest zdolny do gry to zawsze bedzie zaczynal. nie chce wieszac na nim psow, bo bardzo duzo dobrego zrobil dla barcelony, barcelona dla niego tez. inna sprawa ze niby kto ma go zastapic? ezquerro? nie wiem, ale w formie jaka zaprezentowal dzis, po prostu przeszkadzal. gral jak piata kolumna, z taka forma i wieczna ochota na fajerwerki w postaci lobikow, no look pass, podan na wolne pole to lepszy bylby nawet bask, bo nie mialby na to ochoty i nie tracil tak duzo pilek.
nie jestem jakims szczegolnym zwolennikiem teori johana (:rydzyk: boski johan :rydzyk: ) ale cos moze byc w tej teori 'cyklow'. przeciez ronaldinho nagle nie stracil talentu, deco nie przestalbyc waleczny i kreatywny, xavi dalej chyba posiada przeglad pola, puyol dalej jest najlepszym obronca 1 na 1. wiec o co kaman? za to jestem wielkim zwolennikiem teorii 'mentalnosci'. i uwazam, ze nastawienie ma kolosalny wplyw na wyniki, trzeba chciec wygrac bardziej niz chce tego rywal, rrzeba byc zmotywowanym i glodnym, trzeba miec obsesje na punkcie wygrywania. tego chyba nam troche brakuje. nie ma juz takiej walecznosci, presingu, polotu, to wszystko sie dzieje w bani.
barca za bardzo sie przywiozuje do zawodnikow. wielu jest takich, ktorych klub po prostu sie nie pozbedzie. koronny przyklad to projekt dozywocia dla ronaldinho. poroniony pomysl. tak sie nie robi, bo zawodnik traci motywacje, czuje sie jak swiety.
cristiano ma bajeczna forme i umiejetnosci. mam gdzies ze ma kolczyk w lechtaczce, niech sobie ma. pilkarzem jest swietnym i jest jeszcze mlody, bedzie lepszy. z obecna forma dystansuje wszystkich pilkarzy na globie, boga o twarzy konia tez. bedzie lepszy niz figo (tfuuu), takie jest moje zdanie. wart naprawde sporej kapusty.


zaza, daje Ci r10 za kake i doplacasz jeszcze 30 baniek. pasi?

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 22 lut 2007, 1:02

Jarzinho pisze:Tak... Radze ci to wysłac do trio Caderon, Mijatovic, Capello. Zanajc tych panow do nich to nie dotarło...
Zapomniales juz ostatnie GD? Real wlasnie tak zagral, tylko mniej skutecznie w realizowaniu zalozen taktycznych, przez co Barcelona stworzyla wiecej sytuacji.

Jarzinho pisze:Przeszedłem do rzeczywistości, przegraliśmy z Liverpoolem na własnym terenie, zagralismy dosć przyzwoicie, oni zagrali ant, ale skutecznie.
Zagraliscie przyzwoicie? Zagraliscie zle, trzeba to otwarcie powiedziec. Przyzwoicie nazywasz 2 strzaly w swiatlo bramki i 60% czasu przy pilce, z ktorego nic nie wynikalo? Gratuluje.
Jarzinho pisze:Pilka okazuje sie okrutna raz wygrywa lepszy, raz gorszy(wg. wiekszosci) czasmi takze Real.
Podoba mi sie to wmawianie sobie, ze Barca byla dzisiaj lepsza. Naprawde, to takie... naiwne :] A juz wplatanie tu Realu bylo takie... dziecinne. Brawo Jarzinho, brawo... :lol:

Awatar użytkownika
dominicLFC
Junior
Junior
Posty: 15
Rejestracja: 02 sty 2007, 16:58
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dominicLFC » 22 lut 2007, 1:03

Jarzinho pisze:Ozywiło sie towarzystwo The Reds, zkoda, ze po zwyciestwie wczesniej nie było sensu, bo co mieli pisac...
Słuszna uwaga, no ale jak czytałem wcześniejsze przedmeczowe wypowiedzi w tym temacie, to nie było sensu się udzielać, bo pewnie zostałbym wyśmiany przez fanów Dumy Katalonii, za typowanie zwycięstwa Liverpoolu w tym meczu. Pozdro.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 22 lut 2007, 1:07

dominicLFC pisze:
rkoeman pisze:smieszny czlowieczek. ale nie dziwi mnie to nigdzie nie spotkalem takiego rynsztoku jak na polskim forum liveroolu
Czy ja Cie obraziłem, że nazywasz mnie śmiesznym człowieczkiem - zamiast ustosunkować się do mojej wypowiedzi probujesz mnie sprowokować (za co powinieneś dostać tu ostrzeżenie od moda, jeśli jest sprawiedliwy) - teraz widać, kto nie umie przegrywać i komu nerwy puszczają. :D

A rok moich urodzin trafiłeś idealnie 8)
nie trafilem a sprawdzilem profil

nie obrazilem cie tylko opisalem twoej zachowanie - smieszne i dziecinne. stwierdzenie faktow

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 22 lut 2007, 1:09

Zawsze sobie dadaje otuchy 8)
Krzysztof Jarzyna pisze:Podoba mi sie to wmawianie sobie, ze Barca byla dzisiaj lepsza.

Źle sie wyrazilem, mialo byc wg. wczesniejszych typowan, przynajmniej cos podobnego...
Krzysztof Jarzyna pisze:Zagraliscie przyzwoicie? Zagraliscie zle, trzeba to otwarcie powiedziec. Przyzwoicie nazywasz 2 strzaly w swiatlo bramki i 60% czasu przy pilce, z ktorego nic nie wynikalo? Gratuluje.

Zalezy jak kto sobie wyobrazał ten mecz. Ja z Saviola, Eidurem, czy z trio Xavi-Iniesta-Deco spodziewałem sie tego. łatwo to psrawdzić, wg. mnie nie było źle. Wynik jest łzy, ale co tam. Wszystko da sie odrobić. Przejedziemy po Liverpoolu gładko jak maszynka Gillett.

Zawsze trzeba znalezc jakis pozytyw.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”