FC Barcelona - FC Liverpool (21.02.2007) - Strona 11

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Jakim rezultatem zakończy się konfrontacja na Camp Nou?

Barcelona wygra
22
42%
Padnie remis
10
19%
Zwycięży Liverpool
21
40%
Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 22 lut 2007, 11:37

Szczerze to kibice Barcelony powinni się wstydzić za Valdesa, przy pierwszej bramce dziwił się że jego rola to łapanie piłki, przypomniał sobie, gdy piłkę podawał jego zawodnik. Amatorszczyzna w jego wykonaniu. A ja euforia, bo Liverpool zagrał bardzo dobrze, a przede wszystkim skutecznie (a w Premiership na 1000 sytuacji bramka jest jedna... góra) ,byli po prostu lepsi. Ale nic nie przebije komentatora TVP- czy jest tu jeszcze ktoś kto nie wie że Barca zdobyła pierwszą bramkę na CN w potyczkach z Liverpoolem i nigdy nie wygrała? Powtarzał do znudzenia... i Messiego ciągle na ławkę wysyłał, nie wiem co on ma do chłopaka... LFC!

Moofasa
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 895
Rejestracja: 31 gru 2006, 15:23
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Moofasa » 22 lut 2007, 12:35

No ogólnie mecz dla 'postronnego' kibica mógł się podobać :wink: Były gole, ładne akcje, emocje i... śmiech :P
Kiedy oglądałem mecz i zobaczyłem jak zawodnicy L'poolu grają, to ciś mnei ruszyło... Było do przewidzenia że Beniteż dobrze poukłada zespół, ale nie wierzyłem że Anglicy mogą na tyle 'przeszkadzać' Barcelonie w atakach :shock: Odrazu pierwsze minuty Liverpool przystąpił do mocnego pressingu co poskótkowało i (chyba) Riise dośrodkował mocno w nasz polse karne, ale na szczęście nikogo z jego partnerów tam nie było. Potem Barca trochę się przebudziła i już to wyglądałe z naszej strony troszkę lepiej. Zambrotta grał jak na mundialu, R10 chyba nawet raz wysżła kiwka, jak podciął piłkę nad nogą Kuyt'a :P Potem padł gol po strzale głową dość niskiego Deco, i tak się cieszyłem, że nawet mtśl o kończących się feriach nie była w stanie zmącić mi tej radośći 8)
Potem mecz się troszkę uspokoił (albo poprostu może coś mam z pamięcią :roll: ). Aż w końcu Valdes kórty ten sezon może niewątpliwie zaliczyć do udnaych popełnił błąd. I mam odczucie podobne do kumana i nei jestem za to jakoś bardzo zły na niego. Bo przecież wcześniej nie raz VV ratował nam dupe...
W drugiej połowie Valdes nie zauważył ( :shock: ) że to Giuly podawał mu piłkę i zawodnicy, jak i kibice Barcy musieli znośić ciężkie chwile, kiedy to nasi przeciwnicy mieli rzut wolny w polu naszym karnym :? Naszczęście to co narobił VV, istnyktownie wybronił i skończło się na rogu (?).
Pamiętam, że w przekroju całego meczu Saviola miał 2 doskonałe sytuacje, których nie wykożystał..... W pierwszej, przynajkniej próbował strzelać i respect dla Reiny który to wybronił:brawo: (a Messi chyba mógł podawać Giuly'emu który stał obok :think: ). A drugiej sytuacji kiedy to obrona Liverpool'u troche się zagubiła, to normalnie Argentyńczyk normalnie mnie wku....zdenerwował :maruda: Kto to wypuszcza sobie tak mocno przed polem karym piłkę :angry2: Chyba tylko Saviola...
Co do straty drugiej bramki to chyba proste, że zawalił Merquez, który źle wybił piłkę, wprost pod nogi Bellamy'ego.... No cóz, zdaża się.

W sumie to Barca grała jakby chciała a niemogła, dodając do tego niewykorzystane okazję Savioli, to mnie normalnie skręca :angry:
PiDi pisze:Szczerze to kibice Barcelony powinni się wstydzić za Valdesa
Szczerze mówiąc to kibice Liverpool'u powinni się wstydzić zawodników skupiających się na nocnym życiu :lol:
Widziałeś inne mecze Barcy, że po jednym błędzie oceniasz bramkarza? przecież to też człowiek.....

PS Czy drużyny odpadające w tej rundzie LM grają jeszcze w PUEFA czy nie :lol: ?

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 22 lut 2007, 13:30

nie, niestety nie grają. Chociaz z taką grą to i z pucharem UEFA byłoby ciężko :D

Awatar użytkownika
Meczetinio
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 173
Rejestracja: 21 lis 2006, 16:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Meczetinio » 22 lut 2007, 13:31

Moofasa pisze:No ogólnie mecz dla 'postronnego' kibica mógł się podobać Były gole, ładne akcje, emocje i... śmiech
Kiedy oglądałem mecz i zobaczyłem jak zawodnicy L'poolu grają, to ciś mnei ruszyło... Było do przewidzenia że Beniteż dobrze poukłada zespół, ale nie wierzyłem że Anglicy mogą na tyle 'przeszkadzać' Barcelonie w atakach Odrazu pierwsze minuty Liverpool przystąpił do mocnego pressingu co poskótkowało i (chyba) Riise dośrodkował mocno w nasz polse karne, ale na szczęście nikogo z jego partnerów tam nie było. Potem Barca trochę się przebudziła i już to wyglądałe z naszej strony troszkę lepiej. Zambrotta grał jak na mundialu, R10 chyba nawet raz wysżła kiwka, jak podciął piłkę nad nogą Kuyt'a Potem padł gol po strzale głową dość niskiego Deco, i tak się cieszyłem, że nawet mtśl o kończących się feriach nie była w stanie zmącić mi tej radośći
Potem mecz się troszkę uspokoił (albo poprostu może coś mam z pamięcią ). Aż w końcu Valdes kórty ten sezon może niewątpliwie zaliczyć do udnaych popełnił błąd. I mam odczucie podobne do kumana i nei jestem za to jakoś bardzo zły na niego. Bo przecież wcześniej nie raz VV ratował nam dupe...
W drugiej połowie Valdes nie zauważył ( ) że to Giuly podawał mu piłkę i zawodnicy, jak i kibice Barcy musieli znośić ciężkie chwile, kiedy to nasi przeciwnicy mieli rzut wolny w polu naszym karnym Naszczęście to co narobił VV, istnyktownie wybronił i skończło się na rogu (?).
Pamiętam, że w przekroju całego meczu Saviola miał 2 doskonałe sytuacje, których nie wykożystał..... W pierwszej, przynajkniej próbował strzelać i respect dla Reiny który to wybronił (a Messi chyba mógł podawać Giuly'emu który stał obok ). A drugiej sytuacji kiedy to obrona Liverpool'u troche się zagubiła, to normalnie Argentyńczyk normalnie mnie wku....zdenerwował Kto to wypuszcza sobie tak mocno przed polem karym piłkę Chyba tylko Saviola...
Co do straty drugiej bramki to chyba proste, że zawalił Merquez, który źle wybił piłkę, wprost pod nogi Bellamy'ego.... No cóz, zdaża się.
tak się składa ze nie musisz opisywac meczu, bo chyba większosć osób go widziało :wink:

rewanż zapowiada sie Bradzo ciekawe Braca musi strzelic 2 bramki wiec odrazu rzuci sie do szaleńczego ataku :D ,wiec nie powinno zabraknąć strzałów pięknych akcji i kiwek, mysle ze Gudjohnsen zagra od pierwszej minuty zamiast Savioli

Awatar użytkownika
Barça_Hincha
Ja tu tylko nabijam
Posty: 266
Rejestracja: 17 lut 2007, 15:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Mysłowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Barça_Hincha » 22 lut 2007, 13:39

Meczetinio pisze:odrazu rzuci sie do szaleńczego ataku
I oto jest pytanie.

Meczetinio pisze:wiec nie powinno zabraknąć strzałów pięknych akcji i kiwek
Strzałów? Hmmm... Nie byłbym taki pewien. Stanowczo zabrakło strzałów z destansu w meczu na Camp Nou. Na Anfield będzie bardzo ciężko, ale nie tracimy wiary. Jeśli rzucimy się do szaleńczego ataku tak jak pisze kolega wyżej to mamy duże szanse na wygranie i awansowanie dalej.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 22 lut 2007, 14:29

rokoeman nie zgodze sie z Toba. Jezeli mowisz, ze przeze mnie przemawia radosc z wyniku, to przez Ciebie frustracja. To wszystko o czym napisales bylo wkalkulowane w gre Liverpoolu. To nie jest ekipa, ktora przyjedzie na Camp Nou i bedzie dominowac nawet grajac defensywnie. Bledy byly wliczone i takich popelnili kilka - zwod Savioli i polozenie Aggera (swoja droga - przy dobitce Messi rowniez przygladal sie swoim pietom, wiec ciekawia mnie te ciagle wycieczki do niepodnoszenia glowy przez Saviole :lol: ), czy sam na sam i dobre wyjscie Reiny. Strzal w slupek Deco czy samoloty w polu karnym to najwieksza zasluga Reiny, bo chcial chyba pokazac, ze w Barcelonie potrafia wyszkolic bramkarzy :lol:
Ale poza kilkoma pomylkami garli naprawde swietnie. Pozwalali Barcelonie przekroczyc linie srodkowa i od razu agresywne krycie. W obronie tez wasko, chwilami stali nawet w 6, przez co ani skrzydlami, ani srodkiem. Inna sprawa, ze Barcelona grala wolno, ale to tez byl wynik dobrego ustwaiania sie Anglikow.
No ale kazdy ma swoj punkt widzenia. Ty np byles jedynym kibicem na swiecie, ktory wiedzial ze Barcelona przegra i cieszysz sie, ze przegrala tylko 1-2 ze srednio grajacym Liverpoolem :lol:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 22 lut 2007, 15:24

Została tylko nadzieja, ze Liverpool zagra choc troche ofensywniej w rewanzu na AR... To by była bajka. Pewnie przed spotkaniem sporo do powiedzenia bedzie mial Gerrard i Carragher... To są mowcy. Szkoda, ze nie pokazuja tego na murawie.
Liverpool trudno wciagnac do gry, wczoraj to było widac, Barca sporo rozgrywała na własnej polowie, a i tak nikt zbytnio nie podchodzil. Wreszcie wystep Eidura i Savioli musi byc wykluczony, to bedzie podstawa do zwyciestwa. Thurma na środku, bo Marquez lubi asystowac to było, chyba 4 takie zagranie. Tak sie zastanawiam co on tak naprawde chcial zrobic, moze zabraklo komunikacji. Deco zgrał dobrze i to cieszy szczegolnie, ostatnia sprawa to DM, ktos tam musi zaczac grac regularnie, bo taka rotacja nic dobrego nie przynosi. Raz Edmilson, drugi raz Motta, nastepnie Marquez. Jest La liga i CdR wiec mozna spokojnie rozegrac wszystkie spotkania jednym zawodnikiem na tej pozycji. Zawsze co s moze wymylic Frank, choc planu B chyba nigdy nie posiadał.
Dwie bramki to nie jest problem, w Anglii dosc czesto strzela Barca, wiec i teraz powinno byc podobnie.

Awatar użytkownika
Mundialito
Skład B
Skład B
Posty: 103
Rejestracja: 14 lis 2006, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mundialito » 22 lut 2007, 15:29

a i jeszcze jedno, tak czytam te wasze wywody odnośnie taktyki, postawy konkretnych grajków, decyzji trenerskich etc. jednym słowem sami fachowcy tutaj są !!! aż przypał zabierać głos, żeby się nie kompromitować i narażać na potępienie, ale pozwolę sobie na jedną uwagę: żaden przytomny człowiek, znający się choć trochę na piłce, nie będzie nawet próbował przyrównać klasy Valdeza do klasy Ikera Casillasa, chłopak stojący między słupkami drużyny FCB nigdy się nie zbliżył i nigdy się nie zbliży do poziomu wychowanka Realu, kto twierdzi inaczej ma coś deko z banią chyba

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 22 lut 2007, 15:33

W zasadzie wszytsko już zostało powiedziane. Mecz bardzo mi sie podobał, Benitez świetną wystawił formacje. Gra bez asekuracji przeciwko Messiemu czy Ronaldinho to kamikadze, więc takie ustawienie było konieczne. Po błędzie Gerrarda, Arbeloy i Riise Deco strzelił bramke i miałem już czarne myśli. Na szczęscie (dla mnie) Valdes pokazał się z najgorszej strony. Przy drugiej bramce dla LFC, Risse miał czas nawet na przełożenie piłki na lewke. Pozytywnie zaskoczył mnie Arbeloa, który do meczu z Barcą rozegrał... 10 minut w przegranym meczu z Newcastle. Ten mecz był ucztą dla prawdziwych fanów taktyki, miłośnicy "stepoverów i backheelów" zapewne się nie podobał :wink: Barcy absolutnie nie skreślam przed rewanżem, ale głęboko wierze, że na Anfield Liverpool nie zostanie pokonany.
PS. Tak czytam sobie Wasze posty i z całym szacunkiem wypowiedzi rkoeman'a za nic nie czaje :roll:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 22 lut 2007, 15:44

Nawet nie będę się rozpisywał bo trudno by było dodać coś nowego. Generalnie zgadzam się z tym co pisze Kuman a więc tym bardziej nie będę powielał bez sensu.

Zbyt wielkich szans na awans nie mamy. Liverpool musiałby zagrać naprawdę słabo a my albo bardzo dobrze albo bardzo szczęśliwie. Reasumując ---> [']
Wczoraj mocno przeżyłem tę porażkę nie dlatego, że prawdopodobnie odpadniemy z LM, ale przez to, że byliśmy tak bezradni a Liverpool tak nas wypunktował. Ehhhhhhhh

Valdes i Marquez ['] A zresztą to już było pisane chyba...

Wypadałoby zagrać ładnie w rewanżu i koncentrować się na krajowym podwórku. Tyle mamy :lol:

PS: Ciekawi mnie postawa naszych forumowych kibiców Liverpoolu. Przed meczem nie dało się ich wyciągnąć do jakiejś dyskusji, ale teraz to już co innego. Szczególnie ten nowy co się dopiero ujawnił to jakiś mistrzunio :lol:

PPS: Cytować i wykazywać śmieszność niektórych wypowiedzi też mi się nie chce. Szkoda czasu. Pozdrówki Mundialito [']

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 22 lut 2007, 16:00

Jako ze wierze w cuda to dalej wierze w awans ale czy nas stac na lepsza gre? Pamietam jak sezon sie rozpoczynal i juz wtedy Barca grala slabo ale skutecznie to wszyscy zapewnialismy ze to dopiero poczatek a forma przyjdzie na luty/marzec czyli na najwazniejszy moment sezonu. Moment nastal a formy jak nie bylo tak nie ma.
Drugi mecz prawdy a my znowu w plecy...mam nadzieje ze sie odbudujemy na baskach a w szczegolnosci VV ktory powinien szybko zapomniec o tym meczu.

PS: Zycze udanej zabawy w gorach :D

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 22 lut 2007, 16:31

Jam to pisze: Szczerze to kibice Barcelony powinni się wstydzić za Valdesa
Moofasa pisze: Widziałeś inne mecze Barcy, że po jednym błędzie oceniasz bramkarza? przecież to też człowiek.....
Dobra, "szczerze to kibice Barcelony powinni się wstydzić za zachowanie w tym meczu Valdesa", lepiej?
A... i nie jednym błędzie, nie jednym :wink:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 22 lut 2007, 16:35

PiDi pisze:Dobra, "szczerze to kibice Barcelony powinni się wstydzić za zachowanie w tym meczu Valdesa", lepiej?
A... i nie jednym błędzie, nie jednym

Prosze cie nie wyliczaj błedow Valdesa, bo chyba nie chcesz go porownac do asyst Pepe Reiny, zawinil w tym seoznie, ten mecz i tutaj sie nalezy krytyka. Nikt nie mowi, ze nie popelnil błedu. Zachowa czyste konto na AR i bedzie mu to zapomniane. :twisted:

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 22 lut 2007, 16:47

No dobra, nie uważam Reinę za geniusza. Niech wam już będzie. Kończmy ten temat- Valdes dał ciała, jak to ma w zwyczaju robić Reina... ale, ejże, hola hola- nie bądźcie takimi optymistami- na Anfield nie będzie wam łatwo. Przynajmniej mam taką nadzieję... Da radę :twisted:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 22 lut 2007, 16:48

Bienias pisze:PS: Zycze udanej zabawy w gorach
A czemu Ciebie znowu nie będzie? ['] Pantofel i w ogóle! :P

Na osobny akapit zasługują wszelkiej maści fahofcy i znafcy, którzy pieprzyli niekiedy takie głupoty, że głowa mała. Bardzo mnie to irytuje z tego względu, że później dzieciaki (i nie tylko) powtarzają a taki moderator musi walczyć z debilami na forach :roll:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”