Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 412

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
assurbanipal
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 611
Rejestracja: 05 lip 2006, 12:25
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: assurbanipal » 24 lut 2007, 23:02

Jak ma sie spełniać skoro nie ma podań. Higuain przynajmniej się cofa i próbuje zmieniać pozycję, a znajac RvN stałby jak kołek i robił durne miny :D Gdyby Cannavaro zachował zimna krew w polu karnym i najpierw nie zaspał przy sytuacji gdy nie było spalonego, a poźmniej pozwolił strzelac Gago? Prawda jest jednak taka, ze Atletico prawadzi zasłużenie i mozemy sie cieszyć, że tylko 1:0 przegrywamy :(

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 24 lut 2007, 23:54

Canna trafił Nino w powietrzu :? i game over, kuźwa mógł sedzia pokazać 5 innych kartek a trafiło na Fabio :roll: Jak by sie uwzieli ... czy wczesniej nie było innych podobny spieć ? Torres czy Guti ?

Antek miał jeden przebłysk, podanie miód w uliczke i El Pipita strzela na 1:1, ale tu podający powinien dostac plusa bo zagrał jedyna taka piłka w całym meczu. Niestety w grze nie wiele sie zmieniło w drugiej połowie, Atletico nawet ma wiecej z gry, Capello wpuscił Diarre za Gago, czym dał jasny znak nie licz Zaza na wygraną :P Kuźwa nie tak miało być, jacys tacy zamuleni zagrali :? Te przebłyski to za mało na tak dysponowane Atletico ...

Casillias :shock: piłkarz meczu, broni piłke meczowa po strzela El Kun :!: Wybronił Real w tym meczu ! Bo bądzmy szczerzy Atletico było dzis lepsze, gdyby sedzia uznał [prawidłowa bramke na 2:0] to było by nie wesoła, bo tak juz by sie nie dało wyrwać Atletico 3 punktów.


Ogółem mecz walki, jak na derby przystało, ale walki ale w pozytywnym tego słowa znaczniu, Jednak to Real miał tu rządzić a tym czasem Atletico zagrał jak nie Atletico :wink: Juz początek pokazał wiele. Teraz po meczu może powiedzieć że ten remis jest jak wygrana dla Realu :? Aż dziwnie to brzmi :roll: Ale nie uznana bramka na 2:0, słaba gra, brak pomysłu co najważniejsze, nie wiele okazji bramkowy, potem czerwień, no i latający Iker :wink: Zawiedli mnie ale trzeba oddac też Atletico co ich, bo powinni ten mecz wygrać. Nawet nasze przewidywania o ich defensywnym nastawianiu legły w gruzach bo zagrali u siebie max, a fani Atletico w ekstazie [do momentu podania Saccano i strzału "Fajeczki" :P]

Troche Real sie wykartkował, Guti, Diarra, Canna, Emerson ?

Kto to pomógł Salgado gdy miał kłopot z oddychaniem ? Mista ?

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 24 lut 2007, 23:54

Vianuch pisze:
mistyk pisze:Strata w kazdym razie niewielka

Żeś sie koleś ośmieszył. Twoim zdaniem lepszy jest Higuain który żadnego gola jeszcze nie strzelił?? RvN nie gra bo nie wyleczył kontuzji na czas i odpoczywa :? Chyba nie chodzi tu o kartki.
Przede wszystkim to nie jestem twoim kolesiem. I kto tu mowil o tym, ze Higuain jest lepszy? Czytanie ze zrozumieniem sie klania. I wlasnie Argentynczyk uratowal wam dzisiaj remis, wiec powienienes sie cieszyc z tego, ze dzisiaj gral.


Nie chce sie powtarzac i mowic to samo co dzisiaj napisalem w temacie o Man U, ale znowu mamy lepszy wynik, niz styl gry Realu.
Atletico bylo dzisiaj zdecydowanie lepsze i powinno to spotkanie wygrac.

Cannavaro [*] - niedlugo swieczek zabraknie. Powinien opuscic juz wczesniej boisko, ale sedzia mial czas na takie decyzje :) Podobnie Diarra, mogl dostac druga zolta za faul w ostatnich minutach.

Casillas dzisiaj pilkarz meczu, gdyby nie on to by sie to tragicznie dla Realu skonczyc moglo.

Gutiemu trzeba bedzie chyba ten nowy polski lek polecic, substytut morfiny, bo ciagle sie zwijal z bolu :D

Podsumowujac to w grze Realu niewiele sie zmienilo, czyli dalej gra bez pomyslu i glownie defensywa.

Nawet juz nie potrafie wymienic ile graczy Realu jest zawieszonych na nastepne spotkanie za kartki. Fabio to nie zobaczymy w dwoch nastepnych meczach. Czyli zabraknie go w meczu z nami na Camp Nou.
Ostatnio zmieniony 24 lut 2007, 23:58 przez mistyk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 24 lut 2007, 23:55

Tak, aby ukazac sedziowanie na korzysc Barcelony w La Liga(kilka przykladow, bo wszystkiego nie zapamietałem) :arrow:

-brak czerwieni dla Emersona w GD
-brak czeriweni dla Cannavaro z villarrealem(dwa faule na druga zółta, jeden na czerowna)
-faul, ktorego nie było z Mallorca
Dzisiaj to była plaga
-nieuznana bramka
-zólta karta dla Luccina, brak za takie samo zagranie kartki dla Gago, minute pozniej,
-"faul" na Gutim
-brak zóltka dla Gago za faul taktyczny dla Gago
-faul na Kunie, ewidentna druga zółtka dla Canny, kto faulowal przy tej samej sytuacji Gallettiego, tam takze nalezała sie zółta karta,
-kolejny taktyczny faul na Kunie, Cannavaro,
:arrow: To wszystko było oczywiscie ewidentne :!: Dla kazdego tylko nie dla 3 sedziów. Pewnie jeszcze druga dla Diarry itp... Cudem była czerwona kartka dla Canny :P
Real to chyba sponsor, skoro tylu sedziow w tym sezonie im pomogło. Barca podobno wszystko dostaje za free.

Jak to kiedys mowilem, nie zawsze wygrywa lepszy, niekiedy gra przeciwko 11 rywalom +1 panu z gwizdkiem, nazywanym sedzia oraz dwoch kolejnych biegajacych wzdłuz boiska z chorogiewkami.
Atletico zagrało bardzo dobrze, zremisowali przez jeden głupi bład, a d. Capello ratuje :arrow: kto Cassano 8) Dobrze, ze przynajmniej troche kartek nabierali i tacy zawodnicy jak Cannavaro czy Guti zagraj na CN, tym lepiej, byc moze słaba gre Barcelony wynagrodzi mi nieporadnosc obu panów.

Tak zastanowilem sie ogladajac te spotaknie, jaki poziom prezentuja ekipy w SerieA. Nikogo nie che obrazic, ale sorry to jest najlepszy pilkarz czy obronca z SerieA. To nawet Oleguer posiada troche techniki :P przeciez Cannavaro nie potrafi trafic w pilke, predzej złamie noge niz zaliczy czysty przechwyt. Skoro tacy zawodnicy jak Samuel czy Canna sa zaporami w SerieA, a w La Liga osmieszaja, czy osmieszali sie na kazdym kroku, to cos tu nie hallo.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 24 lut 2007, 23:56

1:1 :shock: Wynik jest tak rewelacyjny, że aż się pisać nie chce. Poprostu więcej szczęścia niż rozumu. Tyle na ten temat. Atletico miało masę okazji, Real dwie może trzy, z czego jedną wykorzystał. Gracz meczu - Casillas + głupie szczęście i komentarz zbędny :? Cannavaro ['] Nie zagra z Getafe = wzmocnienie defensywy :P Dobra nic dalej nie piszę bo nie oglądałem całego spotkania.

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 24 lut 2007, 23:57

Jarzinho

assurbanipal swietnie wyjasnil fenomen obronców we wloszech i hiszpanii. gdybys ogladal Canne w Juve przecieralbys oczy ze zdumienia.

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 24 lut 2007, 23:58

No i Real zremisowal 1:1.
Byly to najciekawsze derby Madrytu jakie pamietam. Bardzo zaciety mecz w ktorym lepszy okazal sie Atletico, chociaz ze nie udalo im sie wygrac. Casillas uratowal Real w dwoch sytuacjach na pewnego gola.
Najlepszym zawodnikiem meczu byl bez watpienia Galletti. Juz na samym poczatku meczu bylo widac ze chlopak ma ochote na strzelenie gola i biegal i biegal bez przerwy.
Co chodzi o Real to najbardziej podobal mi sie Helguera. Raula widzial chyba tylko raz jak przelobowal Leo Franco strzelajac gola, niestety na spalonym. Pozatym nic nie zrobil. Cassano fatalnie, Cannavaro jeszcze gorzej i w dodatku czerwona kartka. Jak schodzil z boiska to jeszcze smial sie nie wiadomo z czego. Reyes tylko w pierwszej polowie cos tam probowal bez skutku. Higuain oprucz tego ze strzelil gola i pod sam koniec meczu mial okazje na zrobienie jakiejs akcji nie popisal sie niczym szczegulnym.

Juz za 2 tygonie Real -Barca

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 25 lut 2007, 0:00

Fajna padaka. Dzieki Iker, dzieki Pipita, dzieki Emerson, dzieki Cassano (za wole walki przynajmniej). Tylko ich mozna dzisiaj wyroznic. Reszta nie powinna wychodzic z szatni do jutra.

Co do sedziowania to sedzia byl niewidomy chyba. Cannavaro powinien wyleciec kilkanascie minut wczesniej, a w koncu wylecial za faul, ktory sie najmniej kwalifikowal z tych wszystkich. Bramka dla Atletico nieuznana to nie bardzo wiem o co chodzilo. Ciekawe czy sedzia wie.

Na Getafe bez Diarry, Gutiego i Cannavaro. Fajnie bedzie.

Hala Madrid!

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 25 lut 2007, 0:03

RealFan pisze:Cannavaro ['] Nie zagra z Getafe = wzmocnienie defensywy :P
Wydaje mi sie, ze nie tylko z Getafe. Jako, ze mial juz pauzowac spotkanie po pierwszej zoltej kartce i dolozyl do tego jeszcze druga zolta, w rezultacie czerwona to na moj umysl nie zagra w dwoch nastepnych spotkaniach. Czyli zabraknie go na Camp Nou :cry:

Oczywiscie moge sie mylic, ale tak mi sie wydaje.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 25 lut 2007, 0:10

Bagg czyli sugerujesz że róznica polega na tym iż w Itali boczni obroncy nie biora udziału w grze ofensywnej jak to napisał assurbanipal :shock: I piszesz to przypominając Canne z Juve gdy obok miał Zambrotte i np Chieliniego ? Czy my sie dobrze rozumiemy ?

Inna sprawa ile dzis razy Ci boczni obrońcy Real sie zapedzali ? :roll: Przeciesz w tym meczu Linia obrony miała 60% czasu wsparcie w drugiej lini w okolicach 40 metra.

Jarzinho tu też role odgrywa psychika :roll: Jak to ostatnio ktos powiedział 29 letni piłkarz przenosząc sie do Premiership zawsze ryzykuje - bo samo "poznanie ligi trwa rok - dla tego młodzi sie systematycznie ogrywają. Canna ma mocna psychike bo w innym wypadku załamał by sie po słynnych tasmach z szatni Parmy :roll: Ale jak by nie patrzeć w Azzurich i Juve miał inne wsparcie.


Warto wspomniec o zmianie za Gutiego - Marcelo - a Robinho w tle zerka na Fabio Capello :roll: tym bardzie że 2 punkty uciekają ...

Zauważcie jeszcze inna rzecz - inaczej stoper gra gdy ma wykonać 5 wslizgów w meczu na 40 metrze i tylko "kasowac sporadyczne akcje rywali" A inaczej gdy non stop jest po gra i w zasadzie cały czas w akcji :shock: No jak by nie było chyba nalezy wymagac ze Real prowadzi gre, dyktuje swoje warunki i atakuje pozycyjnie - bo Juventus za Fabio Caleppo nie grał oszałamiającej piłki ale to słynne 4-4-2 z dwója DM nie dawało rywalą za bardzo oddychac a co dopiero grac :!: Podobnie Azzuri - ja sądze ze Fabio sam sie nie spodziewał wybierając Real ze tyle go czeka pracy, że graja w takim klubie bedzie non stop w opałach
Ostatnio zmieniony 25 lut 2007, 0:24 przez Zaza, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 25 lut 2007, 0:18

Zambrotta sie jakos odnalazł, Coco takze. Samuel i Canna nie. Mi przypomina Włoch psychopate, on kogos połamie. bezradnosc mozna okazywac jak np. Helguera, kreci stlae głowa. Nie trzeba wyszukiwac chamskich fauli, ktore spokojnie mozna zachowac do gry na PS3.

Nie wspomnialem o jednej rzeczy, Raul jest kapitanem :?: Fajna akcja była z Diarra, kto ich rozdzielal Higuain, Marcelo i Torres. Szukac na prozno mozna było Raula, podobnie w innych podobnych sytuacjach. Mysle, ze pora opaske dac komus kto na nia pracuje. Jedyny trafny wybór to Iker. Raul sie konczy jako pilkarz i tak samo jako kapitan, dowodca 8) Skoro nastepuje zmiana wart to i opaska powinna zmienic własciciela. :wink:

Awatar użytkownika
assurbanipal
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 611
Rejestracja: 05 lip 2006, 12:25
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: assurbanipal » 25 lut 2007, 0:23

Bagg czyli sugerujesz że róznica polega na tym iż w Itali boczni obroncy nie biora udziału w grze ofensywnej jak to napisał assurbanipal Shocked I piszesz to przypominając Canne z Juve gdy obok miał Zambrotte i np Chieliniego ? Czy my sie dobrze rozumiemy ?
ZAZA na litość ...... ja tak nie twierdziłem, tylko wyjaśniałem w czym polega problem środkowych obrońców w Realu. Nie chodzi tu nawet czy się boczni włączają czy nie, ale w porównaniu do zdycyplinowanej włoskiej obrony, nie daja nalezytego wsparcia. Od razu, aby kolega problemu nie robił ....napiszę drukowanymi DOTYCZY TO TYLKO REALU !!!!!!!!!!!!

Faktycznie wynik jest bardzo, ale to bardzo szczęśliwy. Dla sceptyków Higuaina ....miał kolo jedna setkę wiec ją zamienił na gola. Dodatkowo zap... jak wół po całym boisku. Cassano popisał się świetnym podaniem, jakich od kilku spotkań praktycznie brak.
Iker .... dla napinających się na poprzedniej fanów fanów blaugrany....tym różni się od ich papracza, że nawet jeżeli się myli to przeważnie w meczach o mniejszym stresie i raczej błedy nie wpływają znacznie na wynik. Valdkowi natomiast cos tam się uda ze słabszymi rywalami, ale jak jest hit to ...... oby zawsze był bramkarzem FCB :P

A i jeszcze raz do kolegi udowadniającego notoryczne sprzyjanie nam sedziów......nie przypominam, aby nasz prezesunio pałaszował obiady w towarzystwie prominentnych bonzow sędziowskich :P No i jest róznica pomiędzy nie pokazanie żółtej kartki a pokazaniem karnego z kapelusza ...to tak na marginesie, bo widać, że koledzy z FCB stosują w tym temacie terapię poklęskową nam dowalając :roll: [/url]

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 25 lut 2007, 0:30

nie biora to jest takie przejaskrawienie. nie maja tak wielkiego udzialu jak w Realu. choc to rowniez sprawa bardzo dyskusyjna. Zambrotta i Chiellini sie zapuszczali, ale taki Blasi automatycznie pomagal obroncom i praktycznie nie bral udzialu w akcjach ofensywnych. poza tym zapomniales o szkole Capello, w ktorej to po stracie pilki jak najbardziej zaatakowac pilkarza druzyny przeciwnej? to wszystko daje czas na powrot do obrony. poza tym co innego na skrzydlach Chiellini - Gianluca a co innego Torres-Salgado. choc mialem wielkie nadzieje, ze Canna sie akurat dzieki Fabio odnajdzie. ale widac obaj nie dla Realu.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 25 lut 2007, 0:36

Jarzinho pisze:Zambrotta sie jakos odnalazł, Coco takze. Samuel i Canna nie

To chyba nie o to chodzi, to jest mocna teza napisana przez Ciebie - patrz - Coco i Zambrotta Camp Nou :roll: Walter Samuel i Canna Santiago Bernabeu :roll:

Assurbanipal nie masz racji, bo jak już to teraz zmieniłeś stanowisko ! Patrz co nbapisałeś wczesniej
assurbanipal pisze:Widzisz wiele artykułów napisano na ten temat. Dlaczego środkowi obrońcy przychodząc z l.włoskiej nie sprawdzają się w PD? We Włoszech mają ogromne wsparcie od bocznych obrońców, którzy raczej nie zapuszczają się do przodu, więc mogą pełnić funkcję ostatniej „instancji obronnej”. W Hiszpanii natomiast są przeważnie ostatnia i ….. JEDYNĄ instancją obronna zarówno przykład Caniego jak i Samuela to potwierdza.

"którzy raczej nie zapuszczają się do przodu, więc mogą pełnić funkcję ostatniej „instancji obronnej”

Przeciesz jasne jest że stoper to ostatnia i nie żadko jedyna instancja w obronie gdy sie dyktuje warunki gry - tylko my sie chyba nie rozumiemy. Juz pomijam fakt że w dzisiejszych czasach boczny defensor musi cos pokazać z przodu, nie wspominając gdy dany klub gra bez klasycznych skrzydłowych jak mi. Milan czy ostatno Inter - czy to jest 4-3-1-2 czy 4-2-2-2 czy 4-4-1 czy 4-3-2-1 funkcje skrzydłowych pełnia boczny obroncy.

Dla tego taki Materazzi, Nesta, Samule czy nawet wczesniej Cannavaro inaczaj sie prezentują w we Włoszech ? Bo gdy najwiecej pracy sie ma jak rywal ma stały fragment gry, bądz kontre to tej klasy defensorzy musza czyscić


To tak jak Carles Puyol gra najczesciej jako ostatni i nie żadko sam, na 40 metrze czyści i zaczyna kolejna akcje ale czym to jest spowodowane ? Tym że Barca gra i prowadzi gre a nie oddaje piłke i przyjmuje rywala - i podobnie w Itali, pod wzgledem ataku pozycyjnego to Milan i Roma góruja jak nic wiec i taki defenesor ma dwa razy mniej zadań niz rywala.

Przeciesz gdyby Real grał piłke w ataku pozycyjnym, od nogi do nogi długo, kombinacyjnie, prowadził gre i zmusił by rywala to obrony to Fabio Cannavaro miał by z 10 kontaktów z piłka w czasie całego mecz :!: Czy nie mam racji :> ? Stał by na 40 metrz wtedy Salgado i Torres mieli by "nakaz gdy do przodu i Fabio by "dusił" w zarodku każda kontre rywala...


Edit Jarzinho a czy Thuram który zasilił Barce z serie A zawodzi ? no ba jak ma zawodzić skoro gra mało ale gdy gra to co sie dzieje ? ma tyle roboty co nic bo gdy Barca gra swoja piłka to rywal ma 3 okazje w meczu. Gdyby Real też tak grał pod wzgledem ataku pozycyjnego, kombinacynjego itd to mowa - ale nie oczekujmy że Canna bedzie jak mur - bo który stoper na tym poziomie ma tyle roboty ? w jednym meczu ? Ale to juz temat na inna rozmowe.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 25 lut 2007, 3:02

Jarzinho pisze: Nie wspomnialem o jednej rzeczy, Raul jest kapitanem Question Fajna akcja była z Diarra, kto ich rozdzielal Higuain, Marcelo i Torres. Szukac na prozno mozna było Raula, podobnie w innych podobnych sytuacjach. Mysle, ze pora opaske dac komus kto na nia pracuje. Jedyny trafny wybór to Iker. Raul sie konczy jako pilkarz i tak samo jako kapitan, dowodca Cool Skoro nastepuje zmiana wart to i opaska powinna zmienic własciciela. Wink

Może go odrazu za jaja powiesic ? ;>


dobra teraz co do meczu :
Nie bede sie za duzo rozpisywal , ale chcialem zwrocic uwage na 2 Rzeczy .
Pierwszą byla niespodziewanie dobra gra Emersona , nie wierzylem ze on tak potrafi :D Powiem jeszcze tyle ze dla mnie on byl najlepszym zawodnikiem Realu dzisiaj , hehe a druga kwestia tyczy sie gola Hiugiain'a powoli pewnie niejednej osobie zaczelo sie to niepodobac , ze napastnik ktory ma zdobywac bramki , przez 8 meczy z rzędu w ktorych grał , nie strzelil zadnej bramki . Teraz trzeba miec nadzieje ze to zdarzenie z dzisiejszego meczu pozwoli mu sie oswoic chociazby w najmniejszym stopniu z tym zadaniem :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”