Książki - recenzje - Strona 20

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5933
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 701
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 25 gru 2006, 21:32

Berele Lewartow pisze:Cześć :) dzis wieczorem bede udawał sie do empiku w celu zakupienia sobie prezentu bozonarodzeniwego. Zrobiłem sobie liste ksiązek, z których musze wybrac dwie. Jeśli ktos którąś z nich czytał, to prosze uprzejmie napisac czy warto. I kótre z nich sa najbardziej godne polecenia:
1. Michel Houellebecq-"Możliwosc wyspy"
2. Chuck Palahniuk-"Fight Club"
3. Marcelo Figueras-"Szpieg czasu"
4. Edmundo Paz Soldan-"Smierc na ulicy Unzueta"
5. Jacek Piekara-"Przenajświetsza Rzeczpospolita"

Za wszelkie opinie dziekuje:)
Dziekuje za wszelkie opinie i sugestie, Mikołaj czy tez aniołek zdecydował sie na książke Edmundo Paz Soldana i Jacka Piekary, to tak zeby podtrzymywac polska kulture. Ale "Mozliwość wyspy" byc moze i tak zakupie, bo moze byc mi przydatna do matury ustnej. Gdy przeczytam postaram sie cos napisac,ale trzeba bedzie na to poczekać, bo najpierw musze Platona,Poppera i jeszcze kilka innych waznych dzieł przeczytac.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 25 gru 2006, 21:42

Mentor o ksiązce Lisa pisze:Bardzo sprawne posługiwanie się ironią, a niekiedy nawet sarkazmem jest tutaj kluczowe
właśnie zacząłem ją czytać.
Zacytowałem [zaszczekałem] ten fragment, gdyż skrkazm [o ironii nie warto wspominać, sarkazm ją przyćmił :D] odgrywa w tej książce kluczową rolą [zaznaczam, ze dopiero kilka pierwszych 'opowiadań' przeczytałem]

Trochę to mie nie współgra z wizerunkiem Lisa z polsatowskiego programu, bo w czwartki wieczorami redaktor Lis nie wyśmiewa tak naszych polityków.
Do większości gości zwraca sie zawsze z szacunkiem, a w książce szydzi, aż miło poczytać :P Poki co dostało się Macie Heri polsiej sceny politycznej, czy Anicie Błochowiak [nie znałem wczesniej tych tekstów z komisji do Rywingate] ale także Marcinkiewiczowi się dostało za 'cieniasy', w TV nigdy słowem o tym nie wspomniał. Dobrze, że w książce sie nie hamował.

Czyta się bardzo 'wygodnie' [ma facet lekkie pióro] dziś pochłone [jak znajde czas] kolejene historyjki :D

Jest też jeden minus ksiązki [jak narazie] otóz, IMO za dużo pytań retorycznych zadaje. Zdaje sobie sprawę, że pewnych głupców chce 'sprowokować do myślenia', jednak mógłby co drugą strone te pytania dawać, nie co jedną :D

Awatar użytkownika
dzieciol
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1842
Rejestracja: 29 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Via di Trigoria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dzieciol » 26 gru 2006, 10:46

Berele Lewartow pisze:i Jacka Piekary,
sorry , ale nie widzialem tego posta wczesniej, ale Twoj wybor Piekary jest swietny... Polska Fantastyka, poktroju Pilipiuka, Ziemanskiego, Debskiego czy ww..jest switna..sam koncze na dnaich ostatnia czesc Trylogii A Spakowskiego, i udaje sie do ksiegarni po Rzeczpospolita...juz sam zwiastun ksiazki jest swietny.. :D Gratki Piotrek z wybor!!!

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5933
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 701
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 26 gru 2006, 10:50

dzieciol pisze:.juz sam zwiastun ksiazki jest swietny..
No wlasnie tez mnie strasznie zachecił plus oczywiście kilka bardzo pochlebnych recenzji,miejmy nadzieje,ze sie nie zawiode :)

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 26 gru 2006, 12:20

A jest tu jakiś fan książek Terry'ego Pratchett'a? Ja nie jestem jakimś wielkim fanem czytania książek, jeżeli już coś czytam to tylko fantastykę lub historyczne (Władca Pierścieni itp). Parę lat temu natknąłem się na książkę "Zbrojni" Pratchetta z serii Świata Dysków, przeczytałem, potem pożyczyłem kolejne... No i do teraz czytam (jak uda mi się w bibliotece do nowej dopaść).

Książki Terry Pratchett'a określane są jako "comic fantasy" czyli jak się łatwo domyśleć fantasy ze sporą dawką humoru. Jego dzieła pisane są w świetnym stylu, inteligentnie, a zarazem czyta się je łatwo i szybko. Wspaniałe książki. Dla fanów Monty Pythona i fantastyki jest to pozycja obowiązkowa. POLECAM.

Awatar użytkownika
Kendo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 807
Rejestracja: 29 lis 2005, 16:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świdnik

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kendo » 08 mar 2007, 20:02

Czas odświeżyc temat. Miło było poczytac wasze recenzje ale coś jednak stanęło.

Obrazek

Cień wiatru

W letni świt 1945 roku dziesięcioletni Daniel Sempere zostaje zaprowadzony przez ojca, księgarza i antykwariusza, do niezwykłego miejsca w sercu starej Barcelony, które wtajemniczonym znane jest jako Cmentarz Zapomnianych Książek. Zgodnie ze zwyczajem Daniel ma wybrać, kierując się właściwie jedynie intuicją, książkę swego życia. Spośród setek tysięcy tomów wybiera nieznaną sobie powieść "Cień wiatru" niejakiego Juliana Caraxa. Zauroczony powieścią i zafascynowany jej autorem Daniel usiłuje odnaleźć inne jego książki i odkryć tajemnicę pisarza, nie podejrzewając nawet, iż zaczyna się największa i najbardziej niebezpieczna przygoda jego życia, która da również początek niezwykłym opowieściom, wielkim namiętnościom, przeklętym i tragicznym miłościom rozgrywającym się w cudownej scenerii Barcelony gotyckiej i renesansowej, secesyjnej i powojennej.

Merlin.pl

W pewne zimowe, wolne od szkoly popoludnie wziąlem do reki ksiazke Zafóna. Od razu odstraszyla mnie ilosc stron. Ksiązka gruba jak encyklopedia ale z braku innych zajec zaczalem czytac. Coz moge powiedziec. Genialna książka. Błyskotliwe bardzo powiedzialbym bajkowe opisy Barcelony przenosza czytelnika w tamte czasy. Autor umiejetnie z kazdym kolejnym wydarzeniem buduje napiecie i zagadkowosć opisywanej historii. Znalazlem wiele podobienstw do 'Imie rózy' Umberto Eco. Tam tez młody Sempere ma swojego mistrza w postaci dowcipnego i inteligentnego Fermina. Jest tez zawiklana historia z elemantami milosnymi no i oczywiscie morderstwem, choc to nie ono jest w ksiazce najwazniesjsze. Książkę bardzo chce sie czytać. Pierwszej nocy nie moglem zansac, co raz zapalalem swiatlo zeby przeczytac co jest w nastepnym rozdziale, czy cos sie wyjasni. Odwrotnie. Fabula stawala sie co raz bardzej zawila i bladzac w gaszczu wydarzen i osob czytelnik przewraca kartke po kartce i tej czynnosci nie widac konca. Ksiązke serdecznie polecam, chyba kazdy, kto przeczytal na pewno sie ze mna zgodzi.

Zabieram sie teraz za 'Obiecaj mi' Cobbena. Gdyby byla jakas osoba ktoa przeczytala, mile wdziane recenzje.[/u]

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5933
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 701
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 15 mar 2007, 17:03

Cześć mam sprawe. Jakby ktos mogł podać tytuł/y książek napisanych przez kobiety i poruszające ich problemy.
Jak narazie myslałem o ''Pianistece'' Jelinek, ale nie jestem przekonany.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 15 mar 2007, 17:16

Berele Lewartow pisze:Jakby ktos mogł podać tytuł/y książek napisanych przez kobiety i poruszające ich problemy.

Grochola Katarzyna:

Ja wam pokażę (cycki)
Nigdy w życiu (nie uzywałam rozumu)
Osobowość ćmy (mozg glizdy)

naprawde wartosciowa literatura polecam :lol2:

A tak na serio to ciezko znalesc dobre ksiazki napisane "przez kobiety i o ich problemach". Troche to dziwna literatura jej elementami sa badziewia dla fanek Rubika takie jak Grochola albo femnistyczny bełkot choc to juz lepsze od Grocholi, ale moze cos wartosciowego by sie znalazło. Tak wiec mogłbys sprecyzowac o jakie konkretnie ksiazki chodzi bo ksiazki napisane przez kobiety i o ich problemach to duze zagadnienie.

Ps: Mozna wiedziec czemu zainteresowales sie taka literatura?

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5933
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 701
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 15 mar 2007, 20:03

Nic specjalnego, sprawy czysto szkolne, ma sie pania polonistke feministke:). Sprecyzować też za bardzo jakoś nie moge, warunki są takie, ksiązka napisana przez kobiete, traktująca o jej problemach: społecznych, egzystencojnalnych i innych takich. Potrzebna do napisania pracy- 'Kobieta o kobiecie'.
I własnie, tak jak napisałeś, Grochola albo Gretkowska. A to dość kiepski wybór, poszukam jeszcze w internecie, jutro odwiedze biblioteke, moze miła pani bibliotekara cos poradzi.

katesandra
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 1
Rejestracja: 12 maja 2007, 12:38
Reputacja: 0

SZUKAM

Post Wyświetl pojedynczy post autor: katesandra » 12 maja 2007, 14:46

Witam wszystkich!
mam ogromną prośbę, poszukuję książki Patricka Chauvel'a "Sky", nie wiem czy jest juz w polskim wydaniu.za wszelkie info będę bardzo wdzięczna. K.

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 12 maja 2007, 15:50

Trza odświeżyć ten temat:

Właśnie jestem po dwóch książkach, na które naprawdę warto zwrócić uwagę:

,,Ćpun" Melvin Burgess

Kontrowersyjna, szokująca powieść dla dorastającej młodzieży. Opisuje losy pary czternastolatków, którzy mając dość stagnacji i małomiasteczkowego życia, postanawiają wyjechać do Bostonu. Tam trafiają do środowiska narkomanów, sami szybko popadają w nałóg. Zaczynają się kradzieże, prostytucja... Poruszająca historia opisywana z perspektywy różnych narratorów, ukazująca różne punkty widzenia.

Moja opinie:

Książka naprawdę, bardzo bardzo wciągająca, ukazująca problemy pary nastolatków. Niektóre sceny, rzeczywiście opisane bardzo szczegółowo, czytelnik z jakąkolwiek wyobraźnią natychmiast potrafi przenieść się w dana scenę książki. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić, to głupie zakończenie i zbyt krótka książka ;) Jeżeli ktoś nie czytał, a ma okazję to polecam.

Druga książka czytana przeze mnie w ostatnim tygodniu to nic innego jak:

,,Detektyw Monk i straż pożarna" Lee Goldberg

Pierwsza z nowej serii nie znanych jeszcze opowieści z Adrianem Monkiem w roli głównej – genialnym detektywem, któremu zawsze coś nie pasuje…

W mieszkaniu Monka niespodziewanie zarządzono dezynsekcję. Lokator nie ma gdzie się podziać, a miejscowe hotele, nawet czterogwiazdkowe, w oczach Monka nie nadają się do zamieszkania. Na szczęście… jego asystentka, Natalie, jest na tyle uprzejma, by przyjąć go pod swój dach. Na nieszczęście… nowe lokum nie spełnia Monkowych standardów ładu i czystości. Podczas gdy Monk mozolnie próbuje czyścić i porządkować wokół siebie nowy świat, staje się coś, co o wiele bardziej wymaga uporządkowania. Zagadkowa śmierć psa w remizie straży pożarnej – tej samej feralnej nocy, gdy w innym miejscu wybucha dziwny pożar – wprowadzi niebawem Monka w labirynt sprawy nadzwyczaj tajemniczego morderstwa. Aby rozwikłać zagadkę, Monk, ku swojej zgrozie, musi przebrnąć przez nieczystości, które zdecydowanie wymykają się wszelkim jego standardom…


Moja opinia:

Druga książka w tygodniu i znowu bardzo, bardzo fajna. Oczywiście kryminalna, lecz z wątkami komediowymi (tak jak sam serial). Także wciągająca. Tym razem Monk razem ze swoją asystentkę rozwiązują zagadkę zabicia psa i staruszki. Lektura godna polecenia, jeżeli ktoś lubi lekkie kryminały. Teraz zabieram się za: Detektyw Monk na Hawajach oraz za Cień Kondora. ;)

Awatar użytkownika
Bruno Banani
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 321
Rejestracja: 10 maja 2007, 18:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkopolska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bruno Banani » 16 maja 2007, 18:13

Janusz Głowacki - "Z głowy"

Książka ciekawa, bardzo szybko się ją czyta. Pełna specificznego humoru, niepoprawna politycznie :) . Autor pisze o PRL-u, o emigracji. W tym co pisze pełno jest ironii, często gorzkiej. Dużo jest o wódce i kobietach tak jak teraz raperzy ciągle nawijają o trawie. Dżanus pisze z dystansem do własnej osoby. Inteligentny z niego kolo. Do tej pory rzadko śmiałem się czytając książe, ale teraz czytając "Z głowy" co chwile miałem banana od ucha do ucha :D Po prostu te książke koniecznie należy przeczytać! Jest nawet coś o piłce i o naszych kochanych orłach Górskiego :o nie sądziłem, że z nich takie zióka :twisted: "Tyle że piłkarze nie byli głupi, tylko przez okno z pierwszego piętra i na kurwy. Błagało się ich, chłopaki nie bądźci jak dzieci, nie pijcie i nie dymajcie jeszcze przez tydzień. Bądźcie ludźmi! Kraj się patrzy! Ale gdzie tam..."

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7174
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 682
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 16 maja 2007, 21:24

To ja też coś polecę:)

TRAKTAT O ŁUSKANIU FASOLI

Stawianie pytań dla człowieka najważniejszych, w tym o sens istnienia; próba wyrażenia całości doświadczenia ludzkiego poprzez "wypowiedzenie samego siebie" - tak krytyk literacki prof. Przemysław Czapliński scharakteryzował we wtorek najnowszą powieść Wiesława Myśliwskiego Traktat o łuskaniu fasoli, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. W Muzycznym Studio Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej w Warszawie odbył się wieczór autorski Myśliwskiego. Fragmenty powieści czytał aktor Zbigniew Zapasiewicz.

Do napisania Traktatu o łuskaniu fasoli pisarz wybrał formę monologu. Bohaterem książki, któremu autor nie nadał imienia, jest dozorca i majster. Pewnego dnia odwiedza go tajemniczy nieznajomy, który chce kupić fasolę. Bohater, podczas łuskania fasoli, relacjonuje mu w monologu całe swoje życie. Wspomina przypadające na czas wojny dzieciństwo, kiedy stracił całą rodzinę. Opowiada o młodości - czasie nauki i pracy. O tym, jak - pracując na budowie - grał na saksofonie w zakładowej orkiestrze. Wreszcie mówi o wyjazdach zagranicę w poszukiwaniu zarobku i o powrocie do rodzinnego kraju, w którym zdecydował się pozostać już na zawsze.

"To, co człowiek dziedziczy ze względu na to, z jakiej kultury się wywodzi, oraz to, co z tym dziedzictwem zrobi, stanowi główny wątek przenikający twórczość Myśliwskiego" - powiedział Czapliński, zdaniem którego Traktat ma wymiar filozoficzny. Według autora Traktatu, "jedyną prawdą o człowieku jest to, co on sam o sobie mówi; nawet jeśli kłamie, mistyfikuje, uprawia autokreację". "Przeważnie opowiadamy o sobie. A nawet wyłącznie opowiadamy o sobie. Nawet kiedy mówimy o innych, opowiadamy o sobie" - powiedział Wiesław Myśliwski, zapytany o powód zastosowania monologu w powieści.

Traktat o łuskaniu fasoli to piąta powieść w dorobku 74-letniego Myśliwskiego. Pisarz zadebiutował w 1967 roku powieścią Nagi sad, przepełnionym miłością portretem ojca sporządzanym przez syna. Jego kolejne powieści to Pałac" (1970), Kamień na kamieniu (1984) oraz uhonorowany Nagrodą Literacką Nike Widnokrąg (1996). Myśliwski jest także autorem dramatów "Złodziej" (1973), "Klucznik" (1978) i "Drzewo" (1989).

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5933
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 701
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 05 sie 2007, 20:44

Tyrmand. Do kanonu lektur ga wziać. Wszystko od Złego, przez Dzienniki do Cywylizacji komunizmu. Gośc z jajem, nie spina posladków, jak co poniektórzy na tym forum.
Na dniach bede sie brał za Zycie uczuciowe i towarzyskie, a potem bede sie musiał dopcha w bibliotece po "Zły Tyrmand" Mariusza Urbanka. Czytac, czytac, czytac.

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 05 sie 2007, 20:51

O.

Skończyłem wczoraj nową powieść Tolkiena: ,,Dzieci Hurina"

Jestem fanem Tolkiena (a teraz także jego syna), więc nie mogłem się doczekać wydania książki. No i w końcu się doczekałem i książka w pełni zaspokoiła moje wymagania. Nie jest to może to co Trylogia Władcy Pierścieni, czy Silmarillion, ale książka jest bardzo dobra. Ciekawa, co najważniejsze chciało mi się do niej wracać. Może sama fabuła jest trochę hmm, prosta jak na Tolkiena ale dobra. Nie zabrakło ciekawych opisów okolic, miejsc i postaci, a także wielu wyszukanych nazw czy imion. Na pewno będę do niej często wracał, choć nie tak jak do Władcy Pierścieni. A i jeszcze, książka przebija bajkowego Hobbita.

Ocena: 8+/10

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”