Chlopaczek pisze: Po tym co tutaj napisales w zasadzie powinienem zakonczyc z Toba dyskusje.
Nie rozumiem czemu? Znaczny domyślam się, że chodzi Ci tutaj o zdanie w nawiasie. Gdzie wypowiadam się co do słuszności pogladu, że pedofile wywodzą się ze środowiska gejowskiego. Nadal podtrzymuje słuszność tego stwierdzenia. Jednak wytłumaczę się. Chyba nikt nie zaprzeczy, że istnieją przypadki gwałtów na małych chłopczykach przez mężczyzn. Więc mamy tutaj przypadek tak pedofilii jak i homoseksualizmu. Jest tuaj korelacja. Ja nigdzie nie napisałem, że każdy pedofil to homoseksualista czy na odwrót. Stwierdzam tylko fakt, że są pedofille homoseksualiści. Oczywiście są też hetero pedofile.
Naprawde uwazasz ze te marsze ulotki i inne tego typu sprawy organizowane przez srodowiska homoseksualne maja na celu cos wiecej niz walke o swoje prawa w spoleczenstwie?Uwazasz ze maja na celu przeciagniecie jak najwiekszej ilosci heteroseksualistow na homoseksualizm.
Nic takiego nie napisałem. Przeczytaj uważnie. Wydaje mi się, że dośc jasno przedstawiłem swój tok rozumowania. Sam przyznajesz, że mają na celu walkę o swoje prawa społeczne. W systemie demokratycznym, żeby zmienić prawo trzeba mieć władzę w parlamencie. Co jest związane ze poparciem społecznym. Więc próba zmiany prawa jest nie odłącznie związana z przekonaniem do swoich racji obywatelii by CI zagłosowali na LiD czy innych tam.
Postaraj się myśleć trochę szerzej niż tylko, że propaganda homoseksualna ma na celu zmianę orientacji...
Zgadza się jest to jakaś droga. Ja osobiście wolę stosować się do zasady nie właź w gówno bo jeszcze bardziej będzie śmierdziało.Jezeli ktos nazywa mnie debilem to jestem zmuszony walczyc z takim stwierdzeniem bo brak reakcji dla wielu osob jest jak przyznanie racji osobie ktora rzuca takimi oskarzeniami.Widzisz chyba tutaj zwiazek z tym co robia homoseksualisci?
Jednak to o czym mówisz jest próbą przekonania kogoś do swojej opini.
Niech bedzie ze ja ja splycam a Ty je przeinaczasz we wlasnym celu.Znowu propaganda?
Czy ja przeinaczam? Hmmm napewno nie w sposób świadomy by udowodnić swoją rację nijako na siłę. Przedstawiłem Ci na przykładzie tego sukcesu, że propaganda sukcesu to nie jest działanie by tłum odniósł sukces...
Chlopaczek pisze:Jakos czytam to i czytam i nie moge dojsc co chciales udowodnic tym wyliczeniem.Chcialem przekazac ze homoseksualisci popelniaja mniej przestepstw bo jest ich zaledwie 100 tysiecy (przyjmijmy ta liczbe) i nie sa one tak widoczne?To dosc karkolomne stwierdzenie tym bardziej ze ta agresja wynika z nietolerancji niecheci do cudzej odmiennosci a to jest niestety domena heteroseksualistow co glownie warunkuje takie a nie inne wychowanie.Dlatego tez gdy czlowiek odkrywa w sobie sklonnosci homoseksualne to czesto bywa zagubiony wini za to sam siebie i sadzi ze jest to jakas kara.Takiego problemu nie maja bynajmniej osoby heteroseksualne i nie dlatego ze jedno jest w zgodzie z natura a drugie nie.Homoseksualizm nie jest choroba i nie jest sprzeczny z natura.U prawie 400 gatunkow zaobserwowano homoseksualizm.
Przyznaję się do błedu. Jeszcze raz przeczytałem cytowaną przez Ciebie wypowiedz i faktycznie jest nie ścisła. Te 100 tysięcy to Ci co są skłonni do agresji. Względem homoseksualistów. Tak przynajmniej miałem w głowie, jednak (jak sam przyznaję) źle to spisałem. Chodzi mi o to, żeby nie uogólniać, że każdy hetero weźmie kamień i rzuci w całujących się chłopaków na ulicy. Jest to znikomy promil.
Przyznam, że nie spotkałem się z tymi badaniami. Może w ciągu tego semestru na socjologii coś takiego przerobimy. Może też czytam nie odpowiednie gazety, jednak nie będe się usprawiedliwiał nie ma po co.Chlopaczek pisze:Z pewnoscia doszly Cie sluchy o badaniach z ktorych jasno wynika ze skala przestepczosci jest mniejsza w krajach laickich niz w tak gleboko religijnych jak Polska.Ciekawe prawda?I jakze logiczne w kulturach propagaujacych tak zwane chrzescijanskie zasady moralne.Logika sobie a zycie sobie.
Mógłbyś coś więcej o takich badaniach powiedzieć - o jakich tam była mowa krajach, etc. Bo nie wypada się wypowiadać nie znając tego o czym się wypowiada - vide Gosiewski - o Kodzie Leonarda...
Moze zastanowimy sie co jest lepsze dla dziecka w ogolnym rozrachunku.Pozostawienie go na przyklad w domu dziecka gdzie bedzie mial swietna indywidualna opieke (he he) tudziez w bardziej skrajnych przypadkach wyrzucenie niechcianego niemowlaka na smietnik czy moze oddanie go pod opieke dwoch wstretnych homoseksualistow ktorzy co prawda nie beda ksiazkowym przykladem rodziny jednak prawdopodobnie otocza takie dziecko wymagana opieka.
Dyskusyjna zgadza się, tylko ja tutaj boję się jednego. Żeby nie dojść do wniosku takiego, że pary homoseksualne będą rozwiązaniem problemów sierocińców bo tak nie będzie.
Co do dziecka na śmietniku to jak noworodek trafia do sierocińca i ma unormowaną sytuację prawną to, że się tak wyraże na pniu z tego sierocińca znika.
Kolejną kwestią było by zreformowanie systemu domów dziecka, na rzecz rodzinnych domów dziecka.
Pozdrawiam i wracam ogładać Rzym, gdzie swoją drogą "szerzy" się homoseksualizm.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
edit:
Tak patrząc na Wiadomości, Fakty, Wydarzenia, etc. można dojść do bardzo niebezpiecznego wniosku, że to jest norma. Jednak w tym kraju i myślę, że w większości takie patologie (jak to patologie) są żadkie (tyle tylko, że medialne). Są miliony normalnych rodzin, gdzie do gaszenia papierosa służy popielniczka a nie czoło dziecka.Babel pisze:Nie potrafie tego w ogóle wytłumaczyć, ale jestem przeciwny adopcji przez pary homoseksualne. Ale słuchając informacji o dzieciach w beczakach, przypalanych i katowanych przez heteroseksualnych rodziców, wyrzucanych na smietniki czy wykorzystywanych przez opiekunów lub starszych kolegów w Domach Dziecka to sam się sobie dziwię.



