1/2 LM: Chelsea - Liverpool 25.04.2007 - Strona 5

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
dominicLFC
Junior
Junior
Posty: 15
Rejestracja: 02 sty 2007, 16:58
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dominicLFC » 02 maja 2007, 1:04

fieldy pisze:Z tym samym Liverpoolem z którym regularnie wygrywają [i to nawet czasem dość wysoko] w lidze.
Masz nieaktualne dane chyba, bo w tym sezonie:

Community Shield przed sezonem w Cardiff
Liverpool - Chelsea 2:1

Mecze ligowe:

Chelsea - Liverpool 1:0

Liverpool - Chelsea 2:0


o LM nie wspominam :wink:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 02 maja 2007, 1:12

O meczu za wiele nie można powiedzieć, przynajmniej dobrego. Coś ppdobnego do wcześniejszych spotkań Liverpoolu i Chelsea, czyli modlitwa o jedna jedyna bramkę. Większej determinacji z obu stron nie widziałem, chyba załozenie było jasne od poćzatku- karne.
Liverpool miał coś po drodze, jednak Kuyt palił niezłe sytuacje.
Karne to już inna historia, widać kto w ważnych momentach już je wykonywał i jest poprostu pewny siebie, nie da się porównać jedenastek The Reds z The Blues, pierwsi podchodzili i ich celem było strzelenie, drudzy kroćżac do pola karnego juz mieli pełne gacie strachu(Robben, Geremi) i modlili si, zeby nie potknąc sie o kępke trawy.
Kalsę pokazał Reina, już w LA Liga dobrze bronił karne, wczoraj to potwierdził. Kogo wyróznic, mi jak zawsze podobała się gra Mascherano, a jak. Do tego dodam Aggera, Mikela, Zendena i Cecha, bo tylko dzieki niemu te karne były.

Jeszcze inna sprawa ten sukces Liverpoolu, a takze MU(mimo awansu do finału :P ) przyciagnie kolejnych Amerykanów do Premiership.

A i cos o Bassu, masz problemy z pamiecia czy moze ogromny sukces MU tak na Ciebie podziałał.

Awatar użytkownika
Mates
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 674
Rejestracja: 29 kwie 2006, 18:03
Reputacja: 63
Lokalizacja: Wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mates » 02 maja 2007, 10:14

Dla mnie mecz ciekawy ale nie porywajacy- druzyny myslaly przede wszystkim o obronie liczac na jedna kontre ktora zalatwi sprawe awansu. Przez to zabraklo wiekszej ilosci bramek czyli soli futbolu. I zgadzam sie z maestro ze byl spalony przy golu Kuyta. W koncowce meczu i dogrywce pilkarze i trenerzy pogodzili sie z tym ze o awansie rozstrzygna karne.
W karnych bylo widac ze L'pool czuje sie znacznie pewniej w tym elemencie- podchodzili i strzelali bardzo pewnie a i Cech chyba karnych za bardzo bronic nie umie. Za to Reina to rewelka. Pokazal wielka klase.
Chcialem tez zworcic uwage na fantastyczne przygotowanie kondycyjne pilkarzy- mieli sily zeby grac pressingiem praktycznie caly mecz.

Wczoraj spelnilo sie 50% mojego marzenia zeby miec okzaje zrewanzowac sie L'poolowi za Stambul- oby dzisiaj Milan spelnil drugie 50% :P.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 02 maja 2007, 10:18

Moim zdaniem awansowała drużyna lepsza. Powiem szczerze jesli to ja inwestował bym takie pieniadze w zawodników, a widział zespoł który przed 60% czasu gra długą piłka byle do przodu, lekko mówiac zdenerwował bym się.

Liverpool przez cały mecz dążył do tego by wygrac, w obronie tez nie popełnił błedów. Choć trudnym zadaniem był zatrzymanie huraganowych ataków 3 graczy Chelsea :P. W Chelsea na pochwaly zasługuje tylko Cech i Makelele. Strzały Robbena i Geremiego na najlepszej wysokości dla bramkarza.

Gratulacja dla Liverpoolu i trzymam kciuki za Milan. To byłby piękny skład finału.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 02 maja 2007, 10:33

Najlepsze były słowa Mourinho po meczu: Musimy być silni. Moi zawodnicy mają mnóstwo powodów, żeby być z siebie dumni. Byliśmy dziś lepsi, choć graliśmy z drużyną, która nie walczyła już o nic poza Ligą Mistrzów. Ale taka jest piłka i musimy mieć dość siły, żeby stawić temu czoła.
Ciekawe w czym byli lepsi? W przeprowadzaniu nudnych akcji? :lol: Nie wiem w ogóle jak można coś takiego mówić. Drużyna prezentuje nudny futbol, jest na boisku bezradna, stworzyła sobie dwie sytuacje strzeleckie, zagrała bez zaangażowania, ospale, a jej trener mówi, że byli lepsi :lol: To jest paranoja. Ciekawe też były słowa Ashleya Cole'a: Zabrakło nam szczęścia.
Kurde, chyba żadna drużyna nie ma takiego tupetu jak Chelsea. Nikt nie potrafi powiedzieć wprost, że zagrali słaby mecz i zasłużenie odpadli.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 maja 2007, 11:07

dominicLFC pisze:Community Shield przed sezonem w Cardiff
Liverpool - Chelsea 2:1
o lidze psiałem, nie o tarczy.
W tym sezonie raz wygrakli i raz przegrali.
W ubiegłym - 2 porażki Liverpoolu 1:4 i 0:2
Przed dwoma laty - 0:1 i 0:1
Przed trzema laty znów porazka i wygrana
o LM nie wspominam
Ja też, dlatego o lidze pisałem, nie o pucharach. Bo Liverpool w lidze a w Pucharach, to 2 rózne ekipy.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 02 maja 2007, 11:40

Mecz, mimo że nie obfitował w ogrom akcji, można zaliczyć do bardzo dobrych. Zwłaszcza w wykonaniu Liverpoolu. Grali mądrze, gdy trzeba było atakowali (zresztą skutecznie :P). Chelsea natomiast zagrała równie bezbarwnie jak w większości meczy tego sezony, z tym że teraz nie mieli już takiego szczęście :P Czy jest kogo wyróżniać z drużyny The Reds? Sądzę, że nie, cały zespół zagrał bardzo dobrze, z Reiną włącznie :]

PS.
Czyżbyśmy mieli angielski finał Champions League? Chciałbym :wink:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 02 maja 2007, 12:09

Gratulacje dla Liverpoolu. Cieszę się, że awansowali bo nie dość, że nie lubię Chelsea to jeszcze życzyłem sobie, aby Barcelona jeżeli już ma odpadać to z późniejszym finalistą albo triumfatorem :P Oglądałem tylko skróty wczorajszego meczu, ale z nich wynik wyraźnie, że Liverpool był lepszy. Chelsea zagrała zaskakująco słabo jak dla mnie. Dziwi mnie to, że tak mało zdecydowanie atakowali. Przecież gdyby strzelili jednego gola to Liverpool natychmiast znalazłby się w cholernie trudnej sytuacji. Bronienie wyniku z pierwszego meczu było błędem IMO. Mogli sobie pozwolić na bardziej zdecydowane ataki bo nawet gdyby stracili bramkę to jedna strzelona znacznie by ich przybliżyła do awansu.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 02 maja 2007, 12:24

Mecz jak najbardziej godny tej fazy rozgrywek. Oczywiście jestem zadowolony z końcowego wyniku, bo 1) nie trawie Chelsea, a jeszcze jakby przypadkiem mieli zagrać w finale z Milanem to mógłbym sobie śmiał odpuścić oglądanie :lol: 2)dobrze, że się chłopaki pomęczyły troszkę przed meczem z Arsenalem 8)

Po raz kolejny okazało się, że myśl szkoleniowa Benitez jest lepsza od Mourinho. Wystawienie Pennanta od pierwszej minuty było świetnym rozwiązaniem, bo w końcu Gerrard mógl się zająć środkiem (co w pierwszy meczu niby też robił, tylko wtedy prawa strona nie istaniała). Mecz mógł się rozstrzygnąć wcześniej, ale w sumie karne to sprawiedliwe rozwiązanie. Brawa dla The Reds za skuteczności i zimną krew. Karne w wykonaniu Chelsea ... :roll: naprawdę spodziewałem się więcej po Robbenie i Geremim, który chyba to tylko po to wszedł na boisko :roll:

Ogólnie to szczerze liczę na angielski finał. Oj będzie się działo :D
Ostatnio zmieniony 02 maja 2007, 12:44 przez Duch, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Trzmień
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 22
Rejestracja: 02 maja 2007, 12:15
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kacnelaria Premiera
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Trzmień » 02 maja 2007, 12:29

A ja wam mowie ze bedzie powtorka sprzed 2 lat

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 02 maja 2007, 12:32

Wczorajszy mecz był dobrym widowiskiem. Oczywiście typowo angielskim. Obie drużyny walczyły od 1 do 120 minuty. W pierwszym meczu Chelsea była lepsza natomiast na Anfield Road było odwrotnie.
The Blues niby tam dużo próbowali niby nieźle grali, ale sprawiali tylko takie wrażenie. Zagrali jak wiele razy w tym sezonie czyli bezbarwnie i bez pomysłu. W ostatnich dwóch sezonach grali o niebo lepiej. Wszyscy zawodnicy wraz z Jose myśleli że to Drogba zapewni im finał i często bez skutku zagrywali na niego piłki. Z zawodników Chelsea nie można wyróżnić dosłownie nikogo.
Przy golu bardzo sprytnie po rozegraniu wolnego uderzył Agger. Szkoda że Liverpool w trakcie meczu nie zapewnił sobie finału(poprzeczka) bo karne to jak wiadomo loteria. Spalony według mnie był, ale minimalny. W karnych Reina bronił bardzo dobrze(katalońska szkoła bronienia karnych :P ) i Chelsea po wydaniu kolejnych milionów przed sezonem musi obejść się smakiem i zadowolić jedynie Pucharem Ligi.

P.S. Na tzw. ”mind games” Mourinho już mało osób zwraca uwagę. Po meczach z Barceloną rok temu oraz wiele razy wcześniej i poźniej wypowiadał się w podobnym tonie.

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 02 maja 2007, 14:12

Corinthians pisze:Kurde, chyba żadna drużyna nie ma takiego tupetu jak Chelsea. Nikt nie potrafi powiedzieć wprost, że zagrali słaby mecz i zasłużenie odpadli.

Moim zdaniem, mecz, a zwłaszcza dwumecz był bardzo wyrównany. Tydzień temu, Chelsea powinna wygrać 3-0. Wczoraj, przewaga L'poolu nie była tak widoczna, chociaż mieli więcej dogodnych sytuacji. Chelsea mogła tak samo przejść dalej jak Live, dziwne, że Murinho nie narzekał na to, że 2 meczy był na Anfield, bo wiadomo, lepsze by były karne w Londynie :P:P Chelsea nie jest to jednak ta drużyną jakąbyła rok czy 2 lata temy, gdzie w zasadzie zdominowali wszystko, chociaż w LM nie zdobyli.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 02 maja 2007, 15:20

Reina, ktory nie zdazyl sie jeszcze nacieszyc awansem do finalu, zostal wczorajszej nocy okradziony. Czy to jakis zbieg okolicznosci czy co - wczesniej Dudek teraz Reina? Widac farty bramkarzy sa duzo warte w Anglii. Brak slow normalnie.

Awatar użytkownika
Dembik
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 24
Rejestracja: 03 kwie 2007, 20:57
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dembik » 02 maja 2007, 17:14

Reina bohaterem, potem okradziony. Jeszcze ta tragedia z helikopterem. Straszne to wszytsko. Liverpool jest w finale. W trzech sezonach dwa razy, to bardzo dobry wnik jak na "mały klub" jak określił Liverpool, Mourinho. Ciekawe co teraz będzie wymyślał na sędziego... Jednym słowem Mourinho nie porafi przegrywać. Ja nie wiem co on jeszcze w Chelsea robi. Z takim budżetem z takimi piłkarzami... żal dupe ściska.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 02 maja 2007, 17:31

Reina bohaterem, potem okradziony. Jeszcze ta tragedia z helikopterem. Straszne to wszytsko. Liverpool jest w finale. W trzech sezonach dwa razy, to bardzo dobry wnik jak na "mały klub" jak określił Liverpool, Mourinho. Ciekawe co teraz będzie wymyślał na sędziego... Jednym słowem Mourinho nie porafi przegrywać. Ja nie wiem co on jeszcze w Chelsea robi. Z takim budżetem z takimi piłkarzami... żal dupe ściska.
1. Chyba dobrze, że trener nie potrafi przegrywać. Jeszcze by się przyzwyczaił do tego i co? Każdy kto ma duszę zwycięscy nie potrafi przegrywać. Normalne w sporcie, że przegrane się odreagowuje. Jedni odreagowują jeszcze więcej trenując inni poprzez różnego rodzaju pyskówki. Jak dla mnie to, że trener nie potrafi przegrywać to dobrze. Takich ludzi potrzebuje sport. A nie ciągłych śpiewów "Polacy nic się nie stało".
2. Jakby nie patrzeć drużyna z Londynu doszła do półfinału LM. Liczy się w walce o tytuł a Anglii. To chyba powinno sprawić, że ten żal mniej ściska. Wiadomo, że każdy by chciał wygrać LM, jednak nie zależy to od pieniędzy. A po tym co piszesz to można dojść do wniosku, ze Mourinho jest trenerem co najmniej średnim a tak na pewno nie jest.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”