1/2 LM: Chelsea - Liverpool 25.04.2007 - Strona 6

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 02 maja 2007, 20:16

a czym się różni powiedzenie "byliśmy lepsi, oni mieli szczęście" od "Polacy nic się nie stało"? w obu przypadkach bagatelizuje się błędy własnej drużyny i w obu moim zdaniem ma to na nią taki sam wpływ. oprócz charakteru trzeba mieć też trochę honoru, Mourinho od dawna pokazuje, że nie najlepiej z tym drugim u niego. a to piłkarze przeciwnych drużyn teatr odstawiają, a to sędziowie oszukują, szczęście im nie sprzyja... czasem lepiej byłoby zająć się poprawianiem słabych punktów niż idealizowaniem własnej postawy. a w mediach pogratulować przeciwnikowi, zasłużenie!

co do meczu, jako że odpadnięcie Chelsea to jedno z niewielu czego oczekiwałam po tegorocznej LM (odkąd wszystkie ulubione drużyny odpadły), w dogrywce zaczęły mi się nerwy włączać ;> i z tego powodu chyba zaliczam mecz do niezłych, bo choć typowo angielski, czyli za "piękny" raczej ciężko mi go uznać, to emocji mi nie brakowało. dziwne, że Jose nie nauczył swoich chłopców zimnej krwi tylko ;}

zresztą generalnie w tym meczu Liverpool był lepszy, w poprzednim Chelsea, dlatego do końca The Blues gnoić nie wypada. aczkolwiek wciąż mnie śmieszy, że mimo wszystkich środków- nie potrafią osiągnąć tego na czym najbardziej im zależy. dobrze widzieć, że pieniążki nie grają ;)

The Football Player
Junior
Junior
Posty: 19
Rejestracja: 28 kwie 2007, 11:46
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: The Football Player » 04 maja 2007, 22:10

Mnie się wydaje, że Liverpool grał lepiej. Chelsea nieźle się broniła poza 22 minutą, po zupełnie zaskakującym rzucie wolnym. I tu dochodzimy to piłkarza o nazwisku Agger. Ten gracz jest chyba głównym bohaterem dwumeczu. Dlaczego? Ponieważ w meczu na Stamford Bridge, gdy Liverpool przegrał, on popełnił błąd w defensywie, pozwalając Drogbie dograć do Joe Cole'a, który pokonał Reinę. Natomiast na Anfield Agger po zaskakującym zagraniu z rzutu wolnego Gerrarda z 16 metrów pokonał Cecha. A więc to Agger zrobił tu najwięcej. Pod złym względem w Londynie, pod dobrym na Anfield.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”