FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 360

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
kon2r
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1014
Rejestracja: 19 sie 2006, 15:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: LBN

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kon2r » 20 maja 2007, 22:52

kurde 6-0 kurde nie mam pytan ... niewiem co pisac.. mecz zajebisty pokazalismy ze potrafimy strzelac grad bramek bez duzo wiekszego posiadania pilki :lol: to bylo to bylo cos pieknego do widzenia...

Awatar użytkownika
wichniar
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 315
Rejestracja: 01 paź 2006, 16:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Puławy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wichniar » 20 maja 2007, 22:53

Atletico grało jakby im nie zależało na PUEFA albo jakby chcieli zrobic na złość Realowi. Może mi ktos powiedziec co zrobił bramkarz przy bramce Zambrotty?? Dwa jego błedy + błąd sędziego( nie widział spalonego Eto'o przy pierwszej bramce) ułożyły pierwszą połowe :?
Ostatnio zmieniony 20 maja 2007, 22:56 przez wichniar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 maja 2007, 22:55

Kto by się spodziewał w tym seoznie, że po jakimś spotkaniu Barcy powie się, że 6-0 to tak naprawde najniższy wymiar kary 8) Uff po początku naprawde miałem czarne myśli, pierwsza bramka załatwiła wszystko. Druga to popis jakiego w tym sezonie w wykonaniu Barcy nie widziałem. Pięknie, największa zmora Ryjka padła, a jeśli pilkarze mieli coś odkupić to, to zrobili w 100%. El-Tridente zagrąło swietnie, Xavi profesor, Zambrotta widoczny w ofensywie, Puyol jak zawsze, Thuram wybił Torresowi strzelanie Barcelonie. Świetna zmiana Iniesty i kapitalna akcja przy jego bramce.
Samo spotkanie pokazało dojrzałość Torresa, który jako kapitan zachowywał się jak jego pseudonim El-Nino.
Jakiś powod do zadowolenia będzie. 19 bramek Ronaldinho, 11 Eto'o i 10 Messiego, czyli gonią Torresa z 12 bramkami. :P

Moofasa
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 895
Rejestracja: 31 gru 2006, 15:23
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Moofasa » 20 maja 2007, 22:57

Nokaut! sześć do zera Barca goni frajera :wink:
Na początku mecz był w miarę wyrównany, akcja za akcję i Barca grała pressingiem do początku. Atletico próbowała zaskakiwać Valdesa strzałami z daleka, czasami Torres podszedł bliżej, ale VV był na posterunku :smoke: Barca grałą troche jak w poprzednich meczach, tzn dużo grała piłką, ale nie potrafiła nic z tego zrobić. Poem przyszedł przełomowy moment meczu, czyli wolny R10, kiedy to piłka trafiła w slupekm a dobitke Messiego obronił bramkarz. Potem odopiwedź Atletco i worek z bramkami się otworzył :] Szybkie 3 bramki do szani, i Atletico na kolanach. Po tym 6 minutach już było lżej na duszy, bo mecz niedość że z Atletico to jeszcze musiał być wygrany.
Druga poowa to też nasza dominacja, pare słupków i poprzeczek z obu stron, i kolejne trzy bramki z naszej strony :] To było dla mnie troche dziwne bo zazwyczaj kiedy to Barca prowadziła po pierwszej połowie 3-0, to w drugiej wychodziła aby dowieźć ten wynik do końca meczu. A tera? Znów grali z zaangażowaniem, i widać było że chcieli 'odkupić winy'.
Piersze zwycięstwo z Atletico an ich objekcie za kadencji Rijkaarda. Najwyższe zwyćiestwo w sezonie, no i chłopaki zaczęłi w końcu strzelać :wink: Dalej się liczymy w pogoni z Campeones !
VeB!

3 WP // K.J.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 20 maja 2007, 22:58

wichniar pisze:Atletico grało jakby im nie zależało na PUEFA albo jakby chcieli zrobic na złość Realowi. Może mi ktos powiedziec co zrobił bramkarz przy bramce Zambrotty?? Dwa jego błedy + błąd sędziego( nie widział spalonego Eto'o przy pierwszej bramce) ułożyły pierwszą połowe :?

Bramkarz byl tylko rezerwowym, wiec mial pewnie pelno w spodniach :)

Spalony Eto`o jesli byl to jedynie minimalny, sedzia mogl sie pomylic.

Znowu zawiodla nas skutecznosc w tym meczu. Slupek i poprzeczka niestety :(

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 maja 2007, 23:29

wichniar pisze:( nie widział spalonego Eto'o przy pierwszej bramce) ułożyły pierwszą połowe

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Spalony moze i był, ale to nie taki, który łatwo można zauważyć. Bardzo stykowa sytuacja, bo zawodnik Atletico także miał wyciągniętą nogę, a przpisy mówią jasno w takich sytuacjach preferuję sie grę atakujacego i ofensywę. To była napewno taka sytuacja, choć i spalony wątpliwy.

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 20 maja 2007, 23:59

:shock: :o
Kto by się spodziewał takiego wyniku? Jestem niezwykle zadowolony, nie mniej jednak trzeba obiektywnie przyznać, że to nie Barcelona zagrała tak świetnie, ale Atletico wręcz żałośnie. Pierwsza połowa do momentu zejścia z boiska Manicha była fatalna w naszym wykonaniu. Zero ruchu z przodu i ciągłe wymienianie piłek między sobą przez linię obrony. Po opuszczeniu placu gry przez Portugalczyka coś w naszej grze drgnęło. Ładny strzał Gauczo z wolnego, poprawka Messiego, no i w końcu upragniony gol, będący efektem pięknej kombinacji Argentyńczyka z Czarnym. Dalej wszystko poszło już jak po maśle.
Cała drużyna zagrała dobrze, nie ma się do kogo przyczepić, za to niewątpliwie trzeba wyróżnić Samiego - bramka i 3 asysty mówią same za siebie i to jego należałoby ochrzcić mianem ojca zwycięstwa.
Real jest niewątpliwie faworytem do wygrania Ligi, ale nie ułatwiajmy im tego zadania i walczmy do samego końca. Może będziemy świadkami przyjemnego zaskoczenia?

VeB

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 21 maja 2007, 0:34

Sam nie pamiętam, kiedy Barcelona ostatnio wygrała 6:0. Wiem natomiast, że nie wygrała na Vicente Calderon od prawie 8 lat. Na początku nic nie wskazywało, że Azulgrana wróci do Barcelony z kompletem punktów. Atletico zaczęło mecz całkiem nieźle, ale bardzo dobrze pewnie grał Valdes. Przełomowym momentem był chyba bardzo ładny strzał z rzutu wolnego, Dinho, który nieszczęśliwie zatrzymał się na słupku. Potem już było wszystko bardzo ładnie. Wynik 3:0 do przerwy był po prostu znakomity. Wiedziałem, że Azulgrana nie przegra już tego meczu. W drugiej połowy zagrali jeszcze lepiej, a ekipa z Madrytu bardzo słabo. Barcelona miała mnóstwo okazji i 6:0 to o dziwo najniższy wymiar kary.
Z Barcelony zagrał prawie każdy świetnie i co najważniejsze cała drużyna razem zagrała bardzo dobrze. Wiele sytuacji było właśnie po zespołowych akcjach, a nie indywidualnych popisach zawodników. Kibice gdzieś tak po 70 minucie zaczęli opuszczać stadion, a Torres i spółka była wyraźnie zdruzgotana takim wynikiem. Sześć bramek robi wrażenie. Kibice Romy po wysokiej porażce z Man Utd, a później wysokim zwycięstwu nad Interem najpierw przeżyli traumę, a następnie euforię. Odpowiednio teraz kibice Barcelony przeżywali huśtawkę nastrojów.
Szansę na zwycięstwo w La Liga oczywiście jeszcze istnieją, ale żeby Barcelona zdobyła mistrzostwo Real musi choć raz stracić punkty.
Kolega Wichniar chyba się sfrustrował widząc tak wysoki wynik, lecz widok zdruzgotania, złości i ogólnej bezradności na twarzach piłkarzach oraz kibicach Atletico sprawia, że tak dotkliwa porażka jest dla nich na pewno bardziej traumatycznym przeżyciem niż mistrzostwo dla odwiecznych rywali(Realu). Szansa na udział w pucharze Uefa w przyszłym roku też nie jest bez znaczenia. Co do Cullera to czytałem, że jak zastępował Leo Franco to grał bardzo słabo. Dlatego wiadome było przed meczem, że łatwiej będzie Barcelonie wygrać, jeśli nie będzie grał Leo Franco, który jest czołowym bramkarzem La Liga.

Awatar użytkownika
carekk
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 gru 2006, 18:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: prawie ŁdZ

Post Wyświetl pojedynczy post autor: carekk » 21 maja 2007, 7:48

Cieszy zwyciestwo i to aż tak wysokie. Ja nie spodziwałem się zwycięstwa a tu prosze 0-6 :P Chociaż wolałbym zwyciestwo 0-1 i wygrana z Betisem, no ale co zrobisz :/

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 21 maja 2007, 8:27

Kto zostanie mistrzem gdy Real i Barcelona wygrają wszystko do końca? Liczy się bilans bramek czy bezpośrednie spotkania?

Jeśli bezpośrednie to rozumiem, że wygra Real, a jak ogólny bilans to Katalończycy obronią tytuł.

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 21 maja 2007, 8:34

niestety, bezpośrednie spotkania.

Carekk -> nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, teraz trzeba się zmobilizować, żeby już nie tracić głupio punktów i liczyć na potknięcie Realu. a nie myśleć "co by było gdyby...". ważne, że zaczęliśmy strzelać bramki, oby na dłużej i ogólnie gra się ładnie klei ;)

nigdy bym nie przypuszczała, że wygramy z Atletico 6-0. szczególnie, że zastanawiałam się, czy w ogóle damy radę wygrać, bo początek zwiastował, że będzie jak zwykle. na szczęście wzięli się w garść i pokazali, że im też zależy. brawo!

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 21 maja 2007, 11:40

Gratulacje bo nikt się chyba nie spodziewał że Barcelona rozjedzie Atletico.

Ja dodam tylko od siebie że pierwszą bramkę strzeliliście kiedy nie było Maniche na boisku po tym jak Edmilson w chamski sposób podeptał mu nogę. Powinien za to on zejść z boiska a tak to graliście z przewagą w środku i wykorzystaliście to przy pierwszej bramce. Później już było z górki.

Zapowiada się naprawdę niezła walka o tytuł bo nikt nie chce odpuścić ;) Na szczęście Saragossa z nami będzie już grała o nic bo nie mają szans na LM a PUEFA mają już praktycznie zapewniony.

Awatar użytkownika
assurbanipal
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 611
Rejestracja: 05 lip 2006, 12:25
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: assurbanipal » 21 maja 2007, 13:54

Jestem ciekaw jak to spotkanie podziała na blaugranę? Co do wysokiego zwycięstwa, to ten mecz przypominał łudzącą spotkanie MU z Romą. Widzę, że już totalna euforia na polskich stronach Barcy i pewność mistrzostwa....przewidywania o naszej stracie pkt. w Saragossie. Oczywiście jest to wielce prawdopodobne, ale jakoś łatwo zapominacie o meczach u siebie z Espanyolem i Getafe. Oni raczej nie będą klękać i prosić o najniższy wymiar kary. Oczywiście powiecie....ale 6:0 z Atletico ... zgoda, ale Betis zabrał wam pkt. i w chwale ledwo zremisował u siebie z praktycznie zdegradowanym Nasticiem :) Oj ciekawa będzie końcówka i może się tak zdarzyć, że to Sevilla zdobędzie tytuł :lol:

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 21 maja 2007, 14:16

Wszyscy w euforii, a piłkarze Barcelony B niestety raczej w „agonii”. Wczoraj Barcelona B przegrała z Badaloną i spadła do Terceta Division(czyli odpowiedniku naszej 4 ligi). Zwycięstwo też nic nie dawało, bo drużyny będące tuż nad spadkowiczami wygrały swoje spotkania.
Trzeba będzie pomyśleć, co zrobić z największymi talentami jak Bojan, Dos Santos czy Jeffren, bo czwarta liga to nie miejsce dla nich.
brylancik pisze:Ja dodam tylko od siebie że pierwszą bramkę strzeliliście kiedy nie było Maniche na boisku po tym jak Edmilson w chamski sposób podeptał mu nogę
Deco podobno zszedł w tym momencie żeby zmienić obuwie :lol:
Co do czerwonej kartki dla Edmilsona to tylko kibic Blancos mógł wymyślić taką teorię. Raczej był to czysty przypadek i Edmil mógł zobaczyć, co najwyżej żółtą kartkę.

EDIT:

Fotki z wczoraj:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 maja 2007, 14:34

assurbanipal pisze:Widzę, że już totalna euforia na polskich stronach Barcy i pewność mistrzostwa....przewidywania o naszej stracie pkt. w Saragossie.

Z Krzysztofem Jarzyna jest was dwóch... Ogolnie nie widzę, żeby się sporo zmieniły szanse na mistrzostwo po tym spotkaniu. Sa takie smae jak tydzień temu, jedyne co się zmieniło to nastroje, ale raczej nikt szans nie zmienił z zerowych do wielkich. Kibice nie moga się cieszyć ze zwyciestwa z zespołem, z którym ostanio Barcelonie nie szło :?: Dziwne podejscie, jednak czego się spodziewa skoro niedawno sędzia w Santander ukradł mistrzostwo Realowi, a wczoraj zawodnicy Atletico nie przykładali się do gry i pewnei odpuscili na złosc Realowi, a inni na czele z sędziami pomagają Barcelonie. Ot takie życie w Madrycie.

Tak przypomianłes spotkanie Betisu, to taki Espanyol wczoraj dostał z Getafe, a ostatnio w rezerowwym skladzie pogrywał sobie jak chciał z Realem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”