Post Wyświetl pojedynczy post autor: Adas07 » 31 maja 2007, 18:18
Adas07
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 31 maja 2007, 20:15
Scoooby pisze:Jesli to sie okaże prawda to będę wniebowzięty, ponieważ ogladajac mecze Porto w tym sezonie wręcz marzyłem o pozyskaniu przez ManU Andersona. Jest to zawodnik przypominającym stylem wielkiego Ronaldinho i jeśli bedzie dalej sie tak rozwijał to moze być lepszy od wielkiego Brazylijczyka.
Morrow pisze:To mi się podoba, po kilku okienkach posuchy i bez głośnych nazwisk, skromnych aczkolwiek jak czas pokazał bardzo trafionych bo i Evra i Carrick i Vidic okazali się wielkim wzmocnieniem United teraz jeszcze nie mamy 1 czerwca a już zaklepaliśmy 3 FANTASTYCZNYCH piłkarzy
Jarzinho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Scoooby » 31 maja 2007, 20:26
Jarzinho pisze:Anderson nielze sie zapowiada, ale Z Ronaldinho to on mial w tym sezonie tylko fryzurę. Świetne psotkania w jego wykoanniu można policzyć na palcach u dłoni. Lucho przyćmiewał go w 80% spotkaniach...
Porto vs SetubalJarzinho pisze:Kto wymieni świetne spotkania z ich udziałem.
Gdzie wspomniałęm że Anderson jest lepszy od Ronaldinho?. Napisałem, że przypomina stylem gry Ronniego. Anderson ma 19 lat, a Ronaldinho 26 ?( poprawcie jakby coś). jeszcze ma czas na udowodnienie swoich umiejętnościJarzinho pisze:Porównanie Andersona do Ronaldinho, to jest tak jakby zaowdnicy Barcy zmuszeni byli na CN całowac herb Realu, upokorzenie dla jednych i satysfakcja dla drugich
Jarzinho pisze:ra dobrze z przecietniakami, a nawet słabeuszami, a w spotkanaich z "elita" poprostu jest nieobecny. Simao to Bog obok niego...
Scoooby

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 31 maja 2007, 20:37
RóżA
Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 31 maja 2007, 21:13
mistyk
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 31 maja 2007, 21:36
Scoooby pisze:Napisałem, że przypomina stylem gry Ronniego
Sporting to zgrana ekipa, więc Nani musiał sie podporządkowac pod zespół. Paulo bento to trener, który swoja taktyke opiera na kolektywie, a nie na indywidualnościach.
Chyba pomysliłem zepsoły. Czy Nani gra w Sportingu u boku Moutinho i Liedsona, czy może to inny Nani. Jednym słowem twoje obserawacje, dobre naprawde, bo jesli zbliżył się on do poziomu Moutinho czy Liedsona to naprawde jestem pełen podziwu. Tylko to nie jest prawda...Niestety, oczywiscie jeszcze można dodać kilku innych, ale po co.RóżA pisze:A Nani? Naniego obserwowałem już od jakiegoś czasu (kiedyś wspominałem o tym w temacie o Arsnealu, jakieś 3 miejsące temu) i od tego czasu Portugalczyk nie zaliczył ani jednego słabego występu. Zawsze grał albo bardzo dobrze (zdobywając bramki i asystując) albo nie odstawał od reszty kolegów z zespołu.
Jarzinho

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 31 maja 2007, 21:44
RóżA
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 31 maja 2007, 21:58
Jarzinho

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 31 maja 2007, 22:12
RóżA
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 31 maja 2007, 22:19
RóżA pisze: z tym że to on głównie podaje
Jarzinho

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 31 maja 2007, 22:28
Jarzinho pisze:sesnu
Jarzinho pisze:Pez
Jarzinho pisze:zorbic
Jarzinho pisze:nei
Jarzinho pisze:wierz
RóżA
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 31 maja 2007, 22:48
RóżA pisze:Ale co ma zrobić bez piłki na skrzydle? Biegać przy linii? Dobre.
Zawsze trzeba mieć argumenty dzieciaka z przedszkola, oczywiscie twoja postacia im nie umniejszając. A ćazdwarps einm ięs ein echc.RóżA pisze:Ciężko się czyta Twoje posty. Może warto czasem przeczytać co się napisało?
Jarzinho

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 31 maja 2007, 22:55
... a te wszystkie asysty i bramki zdobył stojąc na 40 metrze.Jarzinho pisze:na skrzydle tak 30-40 metrów od lini końcowej bosika. Gdy nie ma pilki przy nodze stoi tam, no dobra zrobi te kilka kroków...
Zauważyłem, że w przypadku gdy zaczyna brakować Ci argumentów, przyjmujesz dwie postawy: znikasz i nie odpisujesz (jak było w przypadku dyskusji na temat Cole'a i Bidge'a czy nawet gry Hleba) lub po prostu bezpardonowo atakujesz oponenta. Moja sugestia zabolała? Trudno, płakać z tego powodu nie będę.Jarzinho pisze:Zawsze trzeba mieć argumenty dzieciaka z przedszkola, oczywiscie twoja postacia im nie umniejszając.
RóżA
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 31 maja 2007, 23:16
Rossi
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 02 cze 2007, 22:46
RóżA pisze:Zauważyłem, że w przypadku gdy zaczyna brakować Ci argumentów, przyjmujesz dwie postawy: znikasz i nie odpisujesz (jak było w przypadku dyskusji na temat Cole'a i Bidge'a czy nawet gry Hleba) lub po prostu bezpardonowo atakujesz oponenta. Moja sugestia zabolała? Trudno, płakać z tego powodu nie będę.
Jarzinho
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio