FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 371

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
knockout
Skład B
Skład B
Posty: 131
Rejestracja: 19 lip 2006, 3:00
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: knockout » 03 cze 2007, 15:04

Co ma średnia wieku skrzydłowych do ich gry? Litości [']
Im starsi, tym wczesniej pojda na emeryture, straca szybkosc, itd.. itp.. Ustalmy, ze nic nie ma do ich gry.
Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że żaden z trzech (!) defensywnych pomocników nie będzie grał wystarczająco dobrze. Marquez zapomniał jak się gra w piłkę. Motta rzadko był dyspozycyjny a Edmil grał średnio.
Moze czas zmienic trenera?
Mentor pisze:Bzdura.
Wiem, slowo "formacje" jakos mi sie wymsknelo. Chodzilo o pojedyncze pozycje oczywiscie, ale przyznalem sie juz wczesniej do tego.
Tak. Tyle, że nie da się posiadać 22 świetnych piłkarzy w drużynie. Nie da się mieć takich zmienników, aby w przypadku absencji najlepszych piłkarzy drużyna nie straciła na tym sportowo. To jest niemożliwe. Po prostu. Można sobie zdawać sprawę z tego, że kontuzje każdemu się przytrafiają, ale nie można zupełnie temu zaradzić czy też być na to świetnie przygotowanym. Są tacy zawodnicy, których nie zastąpisz.
To oczywiscie jasne, zgadzam sie. Pech chcial, ze tak wyszlo, ale zal, ze druzyna zawalila sezon (no blagam, nie mowcie, ze jestescie zadowoleni z wynikow, bo pamietam, ze zupelnie nie tego oczekiwano), bo jeden napastnik (fakt, ze swietny) nie mogl grac przez kilka miesiecy. Od razu goli mniej, Ronaldinho jakis mniej wyrazny i cala seria nieszczesc.

Zeby bylo jasne - nie zalezy mi absolutnie na tym, aby komukolwiek udowodnic, ze Barcelona jest slaba i ma nierowny sklad. Bron Boze. Po prostu w poprzednim sezonie kupiliscie trzech waznych pilkarzy i uznaliscie, ze to druzyna marzen, a teraz kilku chcecie sprzedac, kilku nowych dokupic. Co sie stalo? Czy problemem nie jest Frank Rijkaard?

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 03 cze 2007, 15:05

O matko :|

Rodrigo widzę, że jesteś nowy więc uprzedzam od razu. Daruj sobie takie posty. Pisz tylko wtedy kiedy masz coś wartościowego do powiedzenia na dany temat. No i niech to będą dłuższe wypowiedzi. Ten post powyżej zostawię po to, abyś widział jak pisać nie wolno.

Awatar użytkownika
Mich@lG
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 170
Rejestracja: 05 kwie 2006, 20:48
Reputacja: 0
Lokalizacja: z tamtąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mich@lG » 03 cze 2007, 15:10

Im starsi, tym wczesniej pojda na emeryture, straca szybkosc, itd.. itp.. Ustalmy, ze nic nie ma do ich gry.
Racja. Nie ma to nic do ich aktualnej gry. Wiec nie wiem po co podawales to jako powod niepowodzen w tym sezonie.
Moze czas zmienic trenera?
Racja. W 4 lata w najgorszym wypadku 2x mistrzostwo, 2x vicemistrzostwo, 1x LM. Fuera Rijkaard!
To oczywiscie jasne, zgadzam sie. Pech chcial, ze tak wyszlo, ale zal, ze druzyna zawalila sezon (no blagam, nie mowcie, ze jestescie zadowoleni z wynikow, bo pamietam, ze zupelnie nie tego oczekiwano)
Ja powtórzę to co mówiłem. Z wyników jak najbardziej. Bo zbyt świeżo mam w pamięci jak byliśmy w środku tabeli. I mówić ze drużyna zawaliła sezon jak wygra ligę jest co najmniej dziwne. Ale to moja prywatna opinia. Zawodnicy zapowiadali 6 pucharów, będą w najlepszym wypadku 2. Tak więc względem oczekiwań sezon nieudany. Względem wyników tak. Ja patrzę na wyniki.
bo jeden napastnik (fakt, ze swietny) nie mogl grac przez kilka miesiecy. Od razu goli mniej, Ronaldinho jakis mniej wyrazny i cala seria nieszczesc.

Tak czekałem kiedy powiesz coś o Ronaldinho. W tym sezonie Brazylijczyk zaliczył 20 goli i 5 asyst, a musiał sam ciągnąć nasz atak. Mało? Oprócz tego nie zapominaj, że kontuzji będąc w naprawdę wysokiej formie i motorem napędowym naszej drużyny dostał Messi.
Zeby bylo jasne - nie zalezy mi absolutnie na tym, aby komukolwiek udowodnic, ze Barcelona jest slaba i ma nierowny sklad. Bron Boze.
Więc do czego zmierzasz?
Po prostu w poprzednim sezonie kupiliscie trzech waznych pilkarzy i uznaliscie, ze to druzyna marzen
Tak. Kupiliśmy dzięki wyprzedaży w Juventusie Thurama, który miał być zmiennikiem Marqueza, Zambrottę, który miał grać w pierwszym składzie oraz Gudjohsena, który miał być drugim napastnikiem.
a teraz kilku chcecie sprzedac, kilku nowych dokupic. Co sie stalo?
Cruyff fajnie się na ten temat wypowiedział na początku wiosny. Stwierdził, że każda drużyna ma swój cykl. Jemu też udało się prowadzić niezmieniony zespół przez trzy lata. Co mniej więcej 3 lata powinno się robić większe zmiany w składzie. Ostatnie miały miejsce w 2004 roku, więc czego dziwnego się tu dopatrujesz?
Czy problemem nie jest Frank Rijkaard?
Nie.
Ostatnio zmieniony 03 cze 2007, 15:15 przez Mich@lG, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 03 cze 2007, 15:13

knockout pisze:Im starsi, tym wczesniej pojda na emeryture, straca szybkosc, itd.. itp..
Szybciej umrą itp. itd. [']
knockout pisze:Moze czas zmienic trenera?
Prześlij swoje CV to pomyślimy.
knockout pisze:Pech chcial, ze tak wyszlo, ale zal, ze druzyna zawalila sezon (no blagam, nie mowcie, ze jestescie zadowoleni z wynikow, bo pamietam, ze zupelnie nie tego oczekiwano), bo jeden napastnik (fakt, ze swietny) nie mogl grac przez kilka miesiecy. Od razu goli mniej, Ronaldinho jakis mniej wyrazny i cala seria nieszczesc.
Oczywiście, że nie możemy być zadowoleni z wyników. Nawet jeżeli wygramy La Liga to nie będzie można powiedzieć, że był to udany sezon.
Nie tylko Samuela nam brakowało. Messi też sporo nie grał a widzisz chyba jak wiele nam daje. Ronaldinho też miewał lepsze sezony, ale nie gra źle. Kiedy było trzeba to jakoś dał radę pociągnąć zespół.
knockout pisze:Po prostu w poprzednim sezonie kupiliscie trzech waznych pilkarzy i uznaliscie, ze to druzyna marzen, a teraz kilku chcecie sprzedac, kilku nowych dokupic. Co sie stalo? Czy problemem nie jest Frank Rijkaard?
Frank Rijkaard nie jest przyczyną tego, że zawodnicy mają kontuzje albo nagle zapomnieli jak się gra w piłkę. Prawda?
Nie rozumiem dlaczego nie możesz uzmysłowić sobie pewnych prostych rzeczy. Kadra po letnim okienku była bardzo dobra. Ile razy można powtarzać, że nie dało się pewnych rzeczy przewidzieć? Tak trudno to pojąć? Czy ktoś za to odpowiada? Nie.

Ręce mi już opadają. Nie wiem jak mam Ci to wytłumaczyć, abyś zrozumiał.

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 03 cze 2007, 15:39

To chyba normalne, że w zimę następują tylko małe korekty składu. Zazwyczaj nie ma rewolucji i wielkich transferów. Powodów jest wiele. Największe wzmocnienia następują w lato, bo wtedy nowi zawodnicy mogą solidnie przepracować okres przygotowawczy, mają większą możliwość poznania z nowymi kolegami itd. itp.

Kolega Gołota prawie w każdym poście informuje nas, iż nie kieruje się złośliwością przy pisaniu postu w temacie Barcelony. Jednak w praktyce jest zupełnie odwrotnie.
Wiele z tego, co napisałeś to po prostu bzdury, które na siłę próbujesz wcisnąć innym(Pan Żabka :lol: ). Kontynuujesz temat tylko po to żeby jeszcze bardziej „dowalić” Barcelonie i pokazać jak ta drużyna jest słaba. Najwidoczniej masz jakiś uraz w związku z tym, że to przez ostatnie dwa lata Blaugrana była najlepszą drużyną w Hiszpanii.

Kolego o Barcelonę to Ty się nie martw. Masz różna fora typu „antybarca” i pole do popisu. Tam przyjmą Cię z otwartymi rękami oraz z „rozłożonym” czerwonym dywanem na powitanie.

EDIT:
KAP :spoko:

Obrazek

Awatar użytkownika
knockout
Skład B
Skład B
Posty: 131
Rejestracja: 19 lip 2006, 3:00
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: knockout » 03 cze 2007, 23:00

Nie ma tu zadnego urazu, zlosliwosci troche wynikajacych jedynie z tego, ze wina za wszystkie niepowodzenia obarczacie zly los, pechowe umiejscowienie bramek i zle rosnaca trawe. Pilkarze nie zapominaja jak sie gra w pilke tak po prostu. Nie tak wielkimi grupami. Wina lezy po stronie trenera, za konflikty tez odpowiada on. Inni sobie jakos radza z kontuzjami, z natlokiem gwiazd i nie-przychodzacymi na treningi zawodnikami.

Nie byloby tematu, gdyby Barcelona spisywala sie tak, jak oczekiwano po tych super-wzmocnieniach. Tymczasem uwazacie, ze to wszystko przez kontuzje i przez to, ze zupelnie przypadkowo pilkarze zapomnieli jak sie gra. A co, codziennie w domu siedza przed telewizorem i tylko wieczorami w soboty i niedziele graja w pilke? Moze zly trening? Kwestia zlej mobilizacji? Nie, lepiej powiedziec, ze to pech.

Awatar użytkownika
Mich@lG
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 170
Rejestracja: 05 kwie 2006, 20:48
Reputacja: 0
Lokalizacja: z tamtąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mich@lG » 03 cze 2007, 23:08

Ty za to winą za wszelkie zło próbujesz obarczyć Rijkaarda. Cóż, nie da się ukryć, że piłkarze nieco za często mają kontuzję- w dodatku zaobserwowałem ciekawą przypadłość, że jak jeden piłkarz złapie jakąś kontuzję to drugi zaraz ma podobną. Kilka razy już tak było. Więc może to wina treningów? Bo w końcu przed sezonem odszedł Angel Mur, szef sztabu medycznego a na jego miejsce przyszła nowa osoba, a kontuzji dalej jak było sporo tak jest (ja wiem ze zawsze są, ale trochę ich za dużo).

Prawda jest taka, że graliśmy większą część sezonu bez Eto'o i Messiego. Odejmij z Milanu Kakę i Gilardino, z Chelsea Drogbę oraz J.Cole'a i wyobraź sobie czy wtedy też byś mówił dla nich o nieudanym sezonie jakby walczyli o mistrza w lidze. Oprócz tego jest to sezon specyficzny, bo pomundialowy. Ronaldinho np. co roku grał ponad 50 spotkań. Oprócz tego niektórzy gracze mieli problemy osobiste (Puyolowi zmarł ojciec i dziadek, o Rafie już mówił Mentor) co nie mogło się nie odbić na ich grze.

O jakich konfliktach mówisz? Prawda jest taka, że o ile Eto'o jest niesamowitym piłkarzem i bardzo go lubię to często zdarza mu się powiedzieć za dużo. Ale przecież we wcześniejszych sezonach również mu się to zdarzało i nie przypominam sobie, żeby ktoś jeździł po Rijkaardzie.

Cały czas jesteś w błędnym przekonaniu, że w lato dokonaliśmy trzech baaardzo znaczących transferów. Cóż, zostawmy ten temat bo chyba nie uda się Ciebie z tego błędu wyprowadzić. Powtórzę po raz ostatni: jedynie Zambrotta miał grać w pierwszym składzie, Thuram i Gudi w razie niedyspozycji podstawowych zawodników.

Awatar użytkownika
knockout
Skład B
Skład B
Posty: 131
Rejestracja: 19 lip 2006, 3:00
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: knockout » 03 cze 2007, 23:15

W Wyborczej czytalem (nie wskaze artykulu, bo nie pamietam), ze Ronaldinho dosc czesto nie przychodzi na treningi. To tak swoja droga.

Ja po prostu nie moge zniesc, ze ciagle powtarzacie, ze Barcelona jest swietna, kapitalna i najlepsza, a wszystkim niepowodzeniom winny jest zly los. Dobrze, ze przytoczyles watek kontuzji - to jedna z wielu istotnych kwestii, ktore swiadcza o tym, ze Rijkaard wybitny jednak nie jest, a przynajmniej nie na tyle, by utrzymywac na odpowiednio wysokim poziomie caly zespol przez caly sezon, a najlepiej kilka lat (skoki Barcelona ma w tym roku dosc czesto, nie ma dluzszej stabilizacji). Wspomniales o Chelsea - uwazam, ze utrata Cecha i Terry'ego jest co najmniej tak samo bolesna, jak Messiego i Eto'o. Jesli idzie o Manchester - jak dlugo kontuzjowany byl Rooney? Jak wygladal sklad z Roma?

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 03 cze 2007, 23:15

Znowu robi sie głośno o przenosinach Henryego do Barcelony. Nawet Thuram go namawia i bla bla bla. Jak piszą gazety, Barcelona oferuje za naszego napastnika 20 milionów funtów.
Teraz czeka na decyzje Titiego. Klub z Katalonii jest w stanie zaoferować mu 3-letni kontrakt i Henry maiłby zarabiać 120 tys. funtów tygodniowo.

W tamtym roku bylem pewien, ze Henry zostaje. Teraz jest inaczej. Wiele klubów pyta o Eto'o. być może Kameruńczyk odejdzie. Wtedy Barcelonie będzie potrzebny napastnik z najwyższej polki, a takim jest Henry.

Awatar użytkownika
Mich@lG
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 170
Rejestracja: 05 kwie 2006, 20:48
Reputacja: 0
Lokalizacja: z tamtąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mich@lG » 03 cze 2007, 23:22

knockout pisze:W Wyborczej czytalem (nie wskaze artykulu, bo nie pamietam), ze Ronaldinho dosc czesto nie przychodzi na treningi. To tak swoja droga.
Też czytałem ten artykuł. Wg autora Ronaldinho był chyba na 1/4 treningów. Mnie tam wisi, może w ogole nie chodzić byle by w każdym sezonie strzelał 20 goli i miał 5 asyst. Po za tym wszyscy cules dobrze znają wypociny Panów takich jak Wołowski i Stec, w których powołują się na madrycką gazetę- AS. To tak gwoli wyjaśnienia.
Ja po prostu nie moge zniesc, ze ciagle powtarzacie, ze Barcelona jest swietna, kapitalna i najlepsza, a wszystkim niepowodzeniom winny jest zly los.
A. Tu cię boli. Jak nie możesz znieść to nie zaglądaj do tego tematu, proste chyba?
Dobrze, ze przytoczyles watek kontuzji - to jedna z wielu istotnych kwestii, ktore swiadcza o tym, ze Rijkaard wybitny jednak nie jest, a przynajmniej nie na tyle, by utrzymywac na odpowiednio wysokim poziomie caly zespol przez caly sezon, a najlepiej kilka lat (skoki Barcelona ma w tym roku dosc czesto, nie ma dluzszej stabilizacji).
A wskaż mi trenera, który przez cały sezon utrzymuje zespół na najwyższym poziomie. Według Ciebie taki Milan, który wygrał LM grał w tym sezonie równiej? Poza tym Barcelona wcale nie gra równo przez kilka lat. Tylko, że czwarty rok z rzędu zajmie pierwsze albo drugie miejsce.
Wspomniales o Chelsea - uwazam, ze utrata Cecha i Terry'ego jest co najmniej tak samo bolesna, jak Messiego i Eto'o. Jesli idzie o Manchester - jak dlugo kontuzjowany byl Rooney? Jak wygladal sklad z Roma?
Ile miał John kontuzję? 1,5 miesiąca? I Chelsea jest na tej samej pozycji w lidze...tak w ogóle to nie można porównywać dwóch piłkarzy defensywnych oraz ofensywnych. Bo jak sam przyznałeś Eto'o i Messiego po prostu nie da się zastąpić. A ja uważam, że Cecha i Terry'ego jak najbardziej.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 04 cze 2007, 0:36

knockout pisze:Pilkarze nie zapominaja jak sie gra w pilke tak po prostu. Nie tak wielkimi grupami.
?
Jaką wielką grupę piłkarzy masz na myśli? Czy w Barcelonie jakaś większa grupa piłkarzy nagle zapomniała jak się gra w piłkę?
knockout pisze:Wina lezy po stronie trenera, za konflikty tez odpowiada on. Inni sobie jakos radza z kontuzjami, z natlokiem gwiazd i nie-przychodzacymi na treningi zawodnikami.
Wina za co? Za to, że Eto'o powiedział o dwa słowa za dużo a prasa zrobiła z tego medialną bombę? Sugerowałbym raczej przyjrzeć się temu co się dzieje na boisku i zadać sobie pytanie czy można mówić o konflikcie. Bo wiadomo jakie jest zadanie prasy brukowej a co za tym idzie jaka jest wiarygodność tego co w niej przeczytamy.
Inni sobie radzą z kontuzjami? Chciałbym zobaczyć jak najsilniejsze europejskie ekipy grają przez dłuższy czas bez swoich dwóch najlepszych piłkarzy. Oczywiście nie da się tego sprawdzić więc najlepiej rzucić ten wątek. Nie będę Ci tłumaczył, że to nie wina Rijkaarda, że nie udało się idealnie zastąpić takich piłkarzy jak Eto'o i Messi. Równie dobrze mógłym tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem.
Natłok gwiazd? O co kaman?
Ronaldinho nie przychodzący na treningi? Proponuję uważniej dobierać bądź też uważniej czytać prasę. Brazylijczyk nie tyle nie pojawiał się na treningach co często trenował indywidualnie bo takie były zalecenia. Musiał odbudowywać się kondycyjnie. Oczywiście w prasie pojawiły się informacje jakoby R10 był rzadkim gościem na treningach a masa ludzi uwierzyła w to zamiast ruszyć głową i zadać sobie pytanie czy to możliwe.
knockout pisze:Rijkaard wybitny jednak nie jest, a przynajmniej nie na tyle, by utrzymywac na odpowiednio wysokim poziomie caly zespol przez caly sezon, a najlepiej kilka lat (skoki Barcelona ma w tym roku dosc czesto, nie ma dluzszej stabilizacji).
Znowu trafiłeś kulą w płot bo akurat Mister przez kilka sezonów utrzymuje drużynę na szczycie bądź też tuż obok niego.
guru pisze:ak piszą gazety, Barcelona oferuje za naszego napastnika 20 milionów funtów.
Można postawić świeczkę tym gazetom. Henry nie jest już tyle wart. Oczywiście wciąż jest genialnym piłkarzem, ale gdyby ktoś się uparł na jego sprowadzenie (no i gdyby sam zawodnik chciał odejść) to można go wyrwać za mniejszą kwotę.
guru pisze:Wiele klubów pyta o Eto'o. być może Kameruńczyk odejdzie. Wtedy Barcelonie będzie potrzebny napastnik z najwyższej polki, a takim jest Henry.
Sądzę, że Eto'o zostanie, ale napastnik i tak będzie potrzebny bo przecież PNA :/ A Francuza nie chcę. Pisałem już o tym wielokrotnie.

Awatar użytkownika
knockout
Skład B
Skład B
Posty: 131
Rejestracja: 19 lip 2006, 3:00
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: knockout » 04 cze 2007, 1:08

Dziekuje za wyjasnienia, jestescie madrzejsi, poddaje sie. Sezon zweryfikuje, oby Barcelona bez kontuzji przetrwala i wszystko wyszlo po rownej walce. Dziekuje za dyskusje, przepraszam za naduzywanie Waszej cierpliwosci.

Jesli idzie o Henry'ego - nie ma mlodszych, zdolnych i tanszych? (nie krzyczcie, tylko pytam)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 04 cze 2007, 1:40

Nie czytalem calej dyskusji, bo malo mnie tu jest ostatnio, ale rzucilem okiem na posty i akurat trafilem na ten:
Mich@lG pisze:Prawda jest taka, że graliśmy większą część sezonu bez Eto'o i Messiego. Odejmij z Milanu Kakę i Gilardino, z Chelsea Drogbę oraz J.Cole'a i wyobraź sobie czy wtedy też byś mówił dla nich o nieudanym sezonie jakby walczyli o mistrza w lidze. Oprócz tego jest to sezon specyficzny, bo pomundialowy. Ronaldinho np. co roku grał ponad 50 spotkań. Oprócz tego niektórzy gracze mieli problemy osobiste (Puyolowi zmarł ojciec i dziadek, o Rafie już mówił Mentor) co nie mogło się nie odbić na ich grze.
Zaawsze mnie zastanawialo (zawsze=w tym sezonie zawsze) o co chodzi z tym placzem kibicow Barcelony nad mundialem. Pomijam juz nawet teksty rkoemana, ktory Mistrzostwa Swiata nazywa debilna (moze nie doslownie, ale cos w ten desen) impreza, no ale to niewazne, do jego "okreslen" juz zaczynam sie przyzwyczajac. Zreszta nie o tym chcialem napisac.
Hmm, no wiec czy mi cos umknelo, czy Ronaldinho sam gral na tych mistrzostwach? Z tego co mi wiadomo, to grali tam czolowi pilkarze swiata, a jakos tylko przy Ronaldinho jest caly czas tekst o przemeczeniu mundialem. Kaka tez gral na mundialu. Pirlo gral, C.Ronaldo gral, Drogba gral i wielu wielu innych, ktorzy w tym sezonie ligowym graja na pewno nie gorzej niz w poprzednim. I nikt nie placze, ze wszystkiemu winien jest mundial. Nikt oprocz kibicow Barcelony. Czy to nie dziwne?
A co do kontuzji to tez slabe tlumaczenie. Eto'o nie gral pol sezonu, ale jak wrocil to prezentuje sie... srednio? Jeden na 3 dobre wystepy i to z przeciwnikami z ogona tabeli raczej chluby mu nie przynosza. Marnowanie po kilka setek w meczu tez. Zreszta kontuzje trapily tez Chelsea (i to o wiele wieksze niz Barce) a jakos walczyli o mistrza prawie do konca. W poprzednim sezonie w Madrycie tez co chwila ktos niedomagal. A poza tym jezeli nieobecnosc 2 zawodnikow powoduje, ze zamist 6 pucharow, ktore mieliscie zdobyc, jest poki co 1, to wina lezy po stronie odpowiedzialnych za transfery. Wiadomo, ze ciezko znalezc zawodnika porownywalnego do Messiego (z Eto'o to juz inna sprawa), ale kontuzje sa wliczone w ryzyko prowadzenia kazdej druzyny i trzeba umiec jakos rownowazyc brak nawet kluczowych pilkarzy.
Poza tym fakt, ze do ostatniej kolejki bijecie sie o mistrza z "najslabszym w historii Realem" jest wina mundialu i kontuzji? Litosci.
Poza tym jezeli juz tak wszystko umiesz wytlumaczyc i rozlozyc na czynniki pierwsze to powiedz jeszcze co bylo przyczyna 'wspanialych" wynikow Barcelony w meczach prestizowych, z silnym rywalem, "o stawke"? Tez mundial?

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7172
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2173

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 04 cze 2007, 2:11

Mich@lG pisze: Ile miał John kontuzję? 1,5 miesiąca? I Chelsea jest na tej samej pozycji w lidze...tak w ogóle to nie można porównywać dwóch piłkarzy defensywnych oraz ofensywnych. Bo jak sam przyznałeś Eto'o i Messiego po prostu nie da się zastąpić. A ja uważam, że Cecha i Terry'ego jak najbardziej.

Tutaj muszę zaprotestować.
Przede wszystkim to:
Ashley Cole - ponad miesiąc miał kontuzję
Essien (kluczowy gracz Chelsea) bardzo długo pauzował
Carvalho grał przez długi czas z lekką kontuzją gdyż wszyscy gracze ze środka obrony byli kontuzjowani.
Boulahrouz raz miał ponad miesiąc przerwy, później bodaj niespełna miesiąc.
Joe Cole nie mógł grać przez większość sezonu.
Ballack miał problemy ze zdrowiem i w sumie pauzował około miesiąca. Później ominęła go cała końcówka sezonu.
Robben w ogóle miał stracony sezon przez kontuzje.
Bridge - musiał odpoczywać przez ponad 2 miesiące.
Terry - początkowo miał przerwę ponad miesiąc. Później znów opuścił kilka spotkań. Po finale CC znów musiał kilka spotkań odpocząć.
O kontuzjach dwóch pierwszych bramkarzy Chelsea nie trzeba nawet wspominać, prawda?

Dalej uważasz, że Barca miała większy problem z kontuzjami? A przecież i tak wszystkiego nie wymieniałem, bo zastąpić Diarrę, Fereirę, Makelele na 2-3 spotkania było w miarę łatwo.
Największy problem Chelsea to były kontuzje graczy z jednej pozycji. Można mówić tu o dwóch bramkarzach na raz czy o środkowych obrońcach. Wystarczy wspomnieć, że Essien 10 spotkań grał w obronie (A to najlepszy gracz w pomocy Chelsea w tym sezonie!!), czasem partnerował mu na środku boczny obrońca (gdy wszyscy gracze środka obrony byli kontuzjowani!).
W sumie było raptem kilka spotkań w tym sezonie (o ile w ogóle jakiekolwiek było) gdzie Mourinho miał do dyspozycji optymalny skład.
Niech to Tobie da do myślenia.
Chelsea w tym sezonie miała ogromnego pecha z kontuzjami.

I, tak BTW: Chelsea zdobyła w sezonie więcej punktów niż Barca jest w stanie (i to już od pewnego czasu). Barca grając tak równo jak Chelsea w tym sezonie dawo miałaby pewną wygraną w lidze.

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 04 cze 2007, 3:24

Gołota utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że dyskusja z osobami takimi jak Ty nie ma sensu. Najpierw podajesz w prawie każdym poście, że nie jesteś złośliwy potem jednak przyznajesz się, że ciągnąłeś dyskusję przez tą złość. Najwidoczniej jednak miałem rację, że masz jakiś uraz. Uraz do Barcelony. Na koniec jeszcze kpisz z forumowych kibiców Blaugrany. Postępowanie godne podziwu. I nie martw się. Nie nadużywasz cierpliwości.. Nikt takimi głupimi gadkami na pewno się nie przejmuje.
knockout pisze:Jesli idzie o Henry'ego - nie ma mlodszych, zdolnych i tanszych?
Henry rzeczywiście jest stary. Ma 30 lat. Rok temu Barcelona kupiła 34-letniego wówczas Thurama. Średnia wieku z roku na rok jest coraz większa. Zarząd wraz z Rijkaardem z tego zespołu robi powolny „dom spokojnej starości”. Możemy przypuszczać, iż prędzej połowa drużyny zachoruje na Alzheimera niż zdoła kiedykolwiek zdobyć jakiś tytuł.
Krzysztof Jarzyna pisze:Hmm, no wiec czy mi cos umknelo, czy Ronaldinho sam gral na tych mistrzostwach?
Można powiedzieć, że Dinho rozgrywał więcej meczy w LM sezonu 2005/2006 od wymienionych przez Ciebie graczy. Można wskazać jeszcze parę argumentów tylko niema to większego sensu.
Forma Dinho jest po prostu słabsza niż w tamtym sezonie. Różne czynniki mają na to wpływ. Zmęczenie jest tylko jednym z nich.
Krzysztof Jarzyna pisze:Marnowanie po kilka setek w meczu tez
Akurat Eto’o nawet, jeśli ma wyśmienitą formę to zdarza mu się marnować stuprocentowe sytuacje. Tylko, że nie ma to większego znaczenia, bo i tak w końcu trafia do siatki rywali. Nie patrząc na same bramki, inne korzyści z gry Samuela są bardzo duże.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”