FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
knockout
Skład B
Skład B
Posty: 131
Rejestracja: 19 lip 2006, 3:00
Reputacja: 0

Post autor: knockout » 04 cze 2007, 17:03

Freelover napisal w artykule Katalonia, kraina wiecznej frustracji cos takiego:

Dla fanów Barcy Real to zbieranina podstarzałych ex-galacticos. No fakt, Higuain, Robinho, Casillas, Gago, Marcelo, Torres, Reyes, Diarra, De la Red, Cassano to przesyceni sukcesami emeryci... A w Barcy grają sami wychowankowie - Deco, Eto'o, Giuly, Thuram, Zambrotta, Saviola, Gudjohnsen, Ronaldinho, Marquez... To naprawdę nie jest tak, że Barcelona jest idealna a Real jest ,,be". Zdejmijcie klapki z oczu - z tym apelem zwracam się do najbardziej zaślepionych fanów Blaugrany - albo udowodnijcie, że się mylę.

Nie potrafie zrozumiec tego, ze nie godzicie sie z porazkami, z tym, ze sa lepsi, ze wielka Barcelona w tym sezonie tak na dobra sprawe nie istnieje, bo zyje tylko dzieki ogrywaniu podrzednych druzyn hiszpanskich (o statystykach z mocniejszymi wspomnial Krzysztof Jarzyna).
Mich@lG pisze:Mecz z Sevillą w Superpucharze Europy początek sezonu, może lekceważenie, w KMŚ zapewne zlekceważenie rywala, co do Getafe mam swoją teorię, ale wolałbym w nią nie wierzyć więc powiedzmy, że lekceważenie i myślenie tylko o lidze, Liverpool błąd Valdesa, Gran Derby to Gran Derby w zeszłym roku na CN też był remis. To chyba są wszystkie mecze kluczowe, o stawkę w tym sezonie. No jeszcze mecz z Werderem w którym mieliśmy nóż na gardle, ale nie gralismy 'wspaniale'. Bilans więc rzeczywiście niezbyt fajny, ale z reguły decydowało wg mnie lekceważenie rywala oraz indywidualne błędy. To chyba nie jest wina ludzi odpowiadajacych za transfery?
Zenada w najczystszej postaci. Jestescie wielcy, wszystkich lekcewazycie. Czy przypadkiem nie jest rola trenera, by ten problem eliminowac? Mozna sobie lekcewazyc mecze z Nastic albo 1/16 Pucharu Krola, ale Superpuchar? Klubowe Mistrzostwa Swiata? Obrosliscie w piorka z kaczorkiem na czele stada, ktory jest zmeczony po mistrzostwach?

I na koniec "To chyba nie jest wina ludzi odpowiadajacych za transfery?". Oczywiscie, ze nie. To wina pogody, zlego stanu boisk na Mundialu, zmeczenia, tego, ze rywale na mecze z Wami byli wyjatkowo zmobilizowani, sedziow, ktorzy sie na Barcelone uwzieli (przeciez prawie wcale karnych Wam nie dyktuja) i zlej, madryckiej prasy, ktora szerzy herezje (bo przeciez "Sport" jest obiektywny).
Moze dlatego, ze to Barcelona w zeszlym sezonie rozgrywki zakończyła w finale Ligi Mistrzów (Arsenal również radzi sobie nielepiej), a w tym miała Klubowe Mistrzostwa Świata czy Superpuchar Europy?
A czy to nie Wy, drodzy kibice Barcelony, nie zarzekaliscie sie przed rozpoczeciem sezonu, ze bedzie on WYJATKOWO udany dla Ronaldinho, wlasnie ze wzgledu na slabe mistrzostwa swiata i chec rehabilitacji? Nie bawcie sie w lekarzy zajmujacych sie jego wydolnoscia. Teoretycznie temat jego nadwagi byl dla Was najlepszym usprawiedliwieniem tego, co gra. A liczba bramek sie nie przejmuje, bo polowa z nich (albo wiecej) to rzuty karne i wolne.

Nie przyjmujecie do wiadomosci, ze jestescie aktualnie zerem w Europie, bo jako obronca tytulu odpadliscie juz w 1/8 LM, a w Hiszpanii slabiutki Real, z ktorego smiano sie chorem przez caly sezon, ktory fatalne gral z Bayernem, ktorego mieliscie przed GD zmiesc z powierzchni ziemi, teraz jest liderem. Nawet kapitan Puyol nie moze tego zrozumiec i uwaza, ze lige wygracie, jesli wygracie wszystkie spotkania. "Nawet", bo za cale zlo wyplywajace z szatni Barcy odpowiedzialny jest przeciez Deco, ktorym mamy sie nie przejmowac. Kupcie sobie Abidala, Henry'ego, Figo i niech portki zalozy jeszcze Rijkaard. W koncu wiek nie ma znaczenia w pilce noznej, co nie, panowie?

Wróć do „Hiszpania”