Siatkówka - Strona 93

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 04 cze 2007, 22:25

ciąg dalszy mojego subiektywnego przeglądu transferów PLSu, teraz przyszła kolej na kluby wielkiej czwórki - dzisiaj trochę zaczęło się dziać...

Mówi się / pisze nieoficjalnie, że Szymański odejdzie do... PZU. Tam ponoć ma grać razem z Ignaczakiem i jakimiś tajemniczymi skrzydłowymi z zagranicy. Jęśli to miała by być prawda to Papke najpewniej by odszedł. Pewnie do Mostostalu albo Resovii. Wracając jednak do PZU, to przy optymistycznym wariancie - pozostaniu Zagumnego i jakiś na poziomie przyjmujących to powracają do gry i są silniejsi niż w minionym sezonie.
Czarnowski, Możdżonek, następca Bąkiewicza, następca Tanika, Ignaczak, Zagumny, Szymański to fajna drużyna. Czy do powalczenia ze Skrą? Jak najbardziej tak.

Jak pisałem o tym, że nie ma na polskim rynku dobrego atakującego do wyjęcia to nie wziąłem jednego człowieka pod uwagę. Michał Łasko, syn naszego olimpijczyka, ma polski paszport i nie przeszkadzał by przy limicie obcokrajowców. Leworęczny, drugi atakujący reprezentacji Włoch - to na pewno też byłby hit na miarę Antigi, może i nawet większy. Jego ściągnięciem ponoć zainteresowany jest JSW, który jest już ponoć po słowie z trzecim Bułgarem (po Ivanovach) - Konstantinovem. Jeśli to prawda to, już mają 4 obcokrajowców i pojawia się problem. Yudim to wielki talent, a siedzieć będzie musiał na ławce / trybunach (swoją drogą już nie kurnika, bo zarząd PLS walnął pięściom w stół i powiedział, że koniec tego czegoś). Przy optymistycznym układzie (analogicznie jak w przypadku PZU, zakładam pozostanie srebrnego medalisty MŚ - chociaż tutaj to mniej prawdopodobne jest) to mamy Kadziewicz, Ivanov, Ivanov, Rusek, Murek, Konstantinov, Łasko, równie silny skład co PZU i analogiczna uwaga do walki ze Skrą (tutaj plus jeszcze LM).

To pewnie okaże się marzeniami - zwłaszcza skład JSW (Łasko nie przyjdzie, a Kadziewicz odejdzie), ale jednak ponoć jak się potrafi o czymś marzyć to potrafi się to osiągnąć - więc do dzieła panowie prezesi, obyśmy mieli PLS pełny gwiazd.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 10 cze 2007, 12:14

Uuuuuuuuuuu wreszcie emocje opadły. Dziś Polacy zagrali strasznie słabo z świetnie dysponowanymi Chińczykami, ale wygrali :P

Do drugiej przerwy technicznej wydawało sie, że będzie szybkie 3 sety. A tu nagle tracimy 10 punktów w jednym ustawieniu! Zagumny nie wytrzymuje nerowowo, gra bardzo niedokładnie i próbuje coś zmienić lecz gra coraz gorzej. Nawet Lozano był zdziwiony postawa Gumy, bo za poźno wpusćił Żygadłe, który uporządkował gre. Niestety było za poźno, bo przegrywaliśmy juz 2-0. Potem poprawa jakości ataku, ale nie potrafilismy odskoczyc Chińczykom. Słaby blok, nie robiliśmy krzywdy zagrywką. 4 set to w końcówce popis Winiarskiego, a w 5 obserwując juniorskie błedy naszych siatkarzy już nawet ja nie wytrzymałem i rzuciłem długopisem w telewizor. Całe szczęscie nie miałem niczego innego pod ręką. Mieliśmy dużo farta, bo Azjaci mieli w 4 i 5 secie piłki meczowe i się mylili, jednak trzeba oddać naszym, że jak dostali prezenty to je wykorzystali.

Imponuje mi Michał Winiarski. Dzis znów pokazał, że trzbe grac nim decydujące piłki. Dobrze wypadł Wojciech Grzyb i Łukasz Żygadło. Świderski w ataku tez nieźle. Tak jak pisałem nasi będa hustać formą i byc moze troche nas przyzwyczaili do równego, wysokiego poziomu i oczekujemy więcej po Wicemistrzach Świata, ale nada wygrywają. To jest najważniejsze.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 10 cze 2007, 12:21

Babel pisze:Uuuuuuuuuuu wreszcie emocje opadły. Dziś Polacy zagrali strasznie słabo z świetnie dysponowanymi Chińczykami
trochę tego, trochę tego :P[/quote]

Grzyb dobrze prezentował się na środku i to on dał taki sygnał do odrabiania strat. Przyznaję się, że mało było we mnie wiary po pierwszych dwóch setach, ale jednak się udało. I przede wszystkim za to należą się Polakom pochwały.

Również cieszę się z tej pewności, którą dziś prezentował Michał Winiarski, zwłaszcza że pochodzi z mojego miasta 8) Wielokrotnie widziałem jak nie wytrzymywał napięcia, ale zaczyna się to w końcu zmieniać. Teraz w ważnych momentach nie zawodzi.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 10 cze 2007, 12:42

Udało się... Grali słabo, ale to się liczy. Chińczyki grały widowiskowo: szybko i mocno, no ale się udało. To Ambroziak zawsze mówił, że nie sztuka wygrać jak się gra dobrze, sztuką jest pokonać rywala kiedy gra się słabo. Ta sztuka nam się dzisiaj udała. IMHO tylko dzięki doświadczeniu. W czysto siatkarskich elementach trudno wskazać jakiś element gdzie bylibyśmy wyraźnie lepsi, ba z trudem by mi przyszło wskazanie elementów gdzie bylibyśmy ogólnie lepsi. Udało się nam to, co nie udało się Włochom (porażka z Japonią). Jak widać Azję stać na dobre mecze, a do IO jeszcze trochę czasu.

A zapomniałem powiedzieć, że wczoraj pierwszy set przegraliśmy w dużej mierze dzięki Pryglowi.

Z innych meczy:
Hiszpania - Niemcy - to co robili bracia Falasca to magia. Zwłaszcza atakujący kończył wszystko co dostawał. Oglądałem drugi set i kawałek trzeciego. Dzień konia Falaski, świetny poziom zagrywki, fenomenalny w ataku. Niemcy nie istnieli w secie drugim, w pierwszym stracili przewagę z 19-12 i przegrali do 23, w trzecim wprowadził rezerwowych i trochę się zmieniło. Bjorn Andrea niczym wielkim mnie nie zachwycił, miał tam ze dwie ładne zagrywki i widowiskowy atak z sytuacyjnej bez bloku w 2 metr boiska.

Francja - USA - pograli sobie wszyscy dobrze nam znani z PLSu nawet Salmon.
Taliaferro, Lambourne (L), Eatherton, Priddy, Millar, Salmon (L), Stanley oraz Ronney, Billings, Hansen - tak pisze siatka.org, ale to bzdura bo Salmon grał na skrzydle a nie jako libero. Był najlepiej punktunjącym swojej ekipy. Ogólnie ten mecz nie był jakiś taki porywający, nie wiem jak Francja to przegrała. Momentami USA grało siatkówkę na poziomie licealnym - była tak chyba ze dwa razy, że środkowy USA (nie Eatherton tak dla uspokojenia kibiców AZSu) zachowywał się jakby miał ADHD, koniecznie chciał dotknąć piłkę w akcji, skończyło się na błędzie oczywiście. Ogólnie USA siła i charakter, poza tym niewiele. Francja Puyol...

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 14 cze 2007, 0:59

Podbijam

Jak się wam podobają transfery...

PZU ma Szymańskiego i Andre, został Zagumny i już teraz mają wielką siłę ognia, na pewno Olsztyn (narazie chyba jedyny) podjął rękawicę rzuconą przez Skrę, a była to taka rękawica jak z Facetów w rajtuzach. Podoba mi się pomysł z drugim rozgrywającym w wieku mniej niż 20 lat. Obojętnie, kto to będzie to ogra się przy Zagumnym i może zmieni trochę w hierarchii rozgrywających w Polsce.

Mostostal dobry poziom rozegrania i atakującego ogranego w Europie, patrząc na suche statystki w A2 zdobywał średnio nieco ponad 5 punktów na set więc dość dobrze. Może Babel nam coś powie o Novotnym... Ja tam wierzę, że to dobry transfer - może analogia do Haikinnena - też wywalczył awans z A2 i przyszedł do Polski. Było by fajnie mieć kolejnego dobrego gracza w PLS.

Myślałem, że będzie mi dane napisać o jakiś spektakularnych transferach JSW, a można jak na razie pisać tylko o ich osłabieniach: Szymański, Pliński, Kadziewicz, Tottolo, Bednaruk. Jedynym, którego zastąpią jest Tottolo, ale nawet najlepszy trener nie załata Pryglem dziury po Szymańskim. Ivanov też mimo świetnej końcówki sezonu nie przekonuje mnie w ataku. Szczerze to chyba już wolałbym zamiast Prygla Australijczka na atak dać i tam niech na zmianę z Kamińskim gra.

Częstochowa sprowadziła Janeczka (świetny zawodnik, chociaż mam do niego żal, że jak widziałem go na żywo to jego skończone ataki mogę policzyć używając jednej ręki) - talent już ograny trochę, dwóch zawodników młodych z Legii Warszawa. Czyli ogólnie młodzi i zdolni, nadzieje na przyszłość. Janeczek jest, jest Patucha - dwóch atakujących. Tylko co z amerykanami. No właśnie, chyba jednak zostaną... Przynajmniej takie, rzeczy można na forach wyczytać. Pożyjemy zobaczymy. Już nawet kibice z Częstochowy znani ze swojej dumy, mówią o tym, że jak zrobią dobry transfer to i tak będą walczyć o 3 miejsce.
Pojawiła się informacja, że Olsztyn jest zainteresowany wykupieniem kontraktu Gierczyńskiego. To byłby gwóźdź do trumny dla klubu z pod Jasnej Góry. A dla kibiców z Olsztyna kolejny kamyk do mistrzostwa...

Politechnika kupiła młodego (20 lat) atakującego z II ligi - czyli de facto z trzeciej. Rafał Buszek - ponoć wieli talent, jeśli to prawda to trafił do najlepszego trenera w Polsce, no może jeszcze Felczak. Poza tym cisza, cisza i chyba to Politechnika będzie czerwoną latarnią ligi.

Chemik i Płomień bez wzmocnień jak na razie. Jadar z szumnych zapowiedzi został z ręką w nocniku. No, ale może rzeczywiście Luks kogoś na Uniwersjadzie wypatrzy i ściągnie. Może ten ktoś będzie lepszy niż Soonias - chociaż ja myślę, że Soonias talent miał.

No to, może ktoś coś powie poza mną w tym temacie.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 14 cze 2007, 17:24

Novotny Jakub - atakujący, lewa ręka, nie należy do zawodników o wielkiej posturze (szczególnie jak na atakującego) czy wielkich parametrach wyskoku. Ale po tym co w tamtym roku prezentował Gromadowski mozna śmiało stwierdzić, że nie osłabi Mostostalu. Jak przystało na leworęcznego bardzo kąsliwy atak i zagrywka. Ograny był w bardzo silnych ligach, bo w greckiej (Panathinaikos) czy włoskiej (Perugia) i co najważniejsze w reprezentacji Czech. Statystyki z ubiegłego sezonu mogą byc mylące, bo Novotny dołaczył do Milanu w połowie sezonu. Poza tym awnsował z tamtejszym Sparklingiem do najwyższej klasy rozgrywkowej. Cos to znaczy.

Ciekawe co Ignaczakiem. Krzysiu chyba się przeliczył z tym, jak bardzo Irek go kocha i Olsztyn potwierdził, że Lambourne bedzie grał w PZU także i w tym sezonie. Igla bedzie szukał pracy za granica, ale w Rosji i Włoszech ze wzgledu na limity obcokrajowców (we Włoszech także, ze wzgledu na umiejetności) będzie mu trudno znaleźc pracodawce. Grecja, Francja czy Hiszpania to pewnie nie jest to o czym marzył. Pozstaje Jastrzębski, choć tu cisza, w innym razie... Resovia :P

Awatar użytkownika
Bonso
Kapitan
Kapitan
Posty: 2918
Rejestracja: 09 kwie 2005, 10:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Raszyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bonso » 16 cze 2007, 23:46

Znowu grają jakby im się nie chciało. Widać potencjał w polskiej drużynie, ale widać też, że jak grają o pietruszkę, to im sie po prostu nie chce, ale i tak wygrywają.
Pierwszego seta znowu wygrał Winiarski asem, jak bodajże z Chinami, kiedy przy podobnym stanie punktów, wygrał seta asem.
Drugi set dobrze zaczęty i pewnie będzie bez problemów wygrany. Tak Ci Polacy już grają w tej Lidze Światowej ;) Zobaczymy na co ich stac za tydzien z Bułgarią na wyjeździe ;)

Blok dzisiaj fenomenalnie funkcjonuje, w drugim secie głównie dzięki temu elementowi wygrywamy 25-12. Świetnie również zagrywka i ogólnie ładnie grają. Tak jak pisałem, ostatnio tak cały czas :)

Polacy myśleli, że są fajni, prowadzili 3-0, potem kilka glupich błedów, nie skończonych ataków i przegrywamy 13-18 :/ Nie wiem co będzie dalej, ale na pewno wygramy ten mecz.
Przegraliśmy do 17.

2-1 w setach, 29 i 12 i -17

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7173
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 682
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 17 cze 2007, 8:40

Od niechcenia wygraliśmy 3:1 :P Polacy grają majstersztyk. Kontrolowali całą sytuację na boisku i mimo że polecieli o okrojonym składzie wygrali. Co prawda widać było że mecz sobie olali ale ważny jest wynik:)

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 17 cze 2007, 9:22

Bonso pisze:Znowu grają jakby im się nie chciało.
Ciekawe jakbys Ty grał po 50-godzinnej(!) podróży.

W pierwszym secie graliśmy nerwowo, szczególnie dużo nieporozumień na lini Żygadło - skrzydłowi. Ten set wygrał nam znów Winiarski, który jest w niesamowitej dyspozycji. Drugi set to pogrom i dramtyczna gra Argentyńczyków w przyjeciu (choć duża zasługa naszej zagrywki), graliśmy chyba na 90% skuteczności w ataku. Trzeci set to dobry poczatek, potem poczuliśmy sie zbyt pewnie i stracilismy kilka głupich punktów. Wlazły i Winiarski ugotowali się w ataku. Generalnie marazm, brak pomysłu na boisku i gramy 4 seta. Czwarty set przypomina końcówkę poprzedniej partii, ale nie tracimy kontaktu punktowego. Potem kontry Winiara, zagrywka Wlazłego, blok Możdżonka i Argentyna nie ma juz ochoty na dalszą walkę.

Personalnie: Żygadło w pierwszym secie grał trochę nerwowo, potem się rozkręcił i już wyglądł lepiej. Narobi trochę szkód zagrywką, rodacy Lozano nie bardzo wiedzieli czy przyjmowć ja na palce czy sposbem dolnym. Zrobił 4 punkty tym elementem. Łukasz gra szybko, ale inaczej niż Zagumny. Nie tak dostojnie, taktyka przeważa nad improwizacją. Jest słabiej zgrany ze środkowymi niż Pawel, ale generalnie można na niego liczyć. Pewnie jemu tez daleko do swojej najwyższej dyspozycji

Środkowi najlepiej wypadł Grzyb, ale w 3 i 4 secie Polacy zrobili tylko 2 punkty blokiem i to troche psuje opinie. Spoźniali do skrzydeł, ale to chyba wina mocnych treningów i podróży. Pliński skuteczny w ataku, choć wczoraj chyba ze względu na zgranie z Łukaszem środek był mniej wykorzystywany.

Wlazły poza przestojem na przełomie 3 i 4 seta bardzo poprawnie. Widac motoryka na dobrym poziomie i wraca punktowa zagrywka. Gruszka w ataku jak zwykle bezkompromisowy, troche słabiej w przyjeciu, ale z tego co wiem to Lozano nie wymaga przyjęcia perfekcyjnego, wystarczy w okolice 3 metra (przy trudnych zagrywkch). Ignaczak poprawnie.

Oddzielne akapit poswięce Winiarskiemu. Nie chce pisac banału o tym, ze gra sezon życia (bo ten jeszcze przed nim), ale narazie rewelacja we wszystkich elementach. A wśród rozgrywających panuje zasada - jak twoga to do Winiarskiego.

Martwia mnie błedy vide nieporozumienie Ignaczaka z Plińskim, kto ma dograć to rozgrywającego. O ile dziury w bloku mozna wytłumaczyć morderczymi podróżami czy treningami. To takie błędy zdarzac się nie mogą. Siatkarze przyzwyczaili nas do tego, że ich gra powoli przypomina prace maszyny, wszystkie tryby wiedza co mają robić. Te błedy troche niepokoją. Z Bułgarami w ich obecnej dyspozycji, błedy powtórzyć sie nie mogą, bo nie bedzie już tak miło. Za tydzień pierwsza prawdziwa weryfikacja obecnej dyspozycji. A w Bułgarii zawsze grało nam się trudno. Lozano powiedział, że szczyt przyjdzie na finały LŚ i tak będzie.

Najpierw wygrajmy drugi mecz z Argentyną.

Awatar użytkownika
Pietri
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 32
Rejestracja: 16 cze 2007, 22:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pietri » 19 cze 2007, 12:11

No.no.no nasi siatkarze jadą jak burza mecz za meczem zwyciestwo za zwyciestwem..Niemoge sie doczekać kolejnego meczu z Bułgariom.Coś myśle ,że nasi dają rade i podczymią dobrą passę.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 22 cze 2007, 11:09

Igła w Resovii :P

Oj Krzyś się przeliczył. Najpierw grał na zwłoke ze Skrą, aby więcej ugrać w Olsztynie. Straszył ofertami z zagranicy, Mazur chciał go w Olsztynie, ale zarząd nie zdecydował się płacić Ignaczakowi 3x razy tyle co solidnemu Lambournowi. Ofertu z zagranicy okazały się czystym kreowniem wizerunku, który uskuteczniał menadzer Igły, Ryszard Bosek. Każdy kto się orientuje w limitach obcokrajowców w innych ligach wie, że w Rosji czy we Włoszech raczej nikt Ignaczaka nie potrzebował. Czołowe, bogate greckie kluby te pozycje mają raczej obsadzone. Francja i Hiszpania to jednak nie jest marzenie reprezentanta Polski, który we własnej lidze może skaksowac 2 razy więcej niz w tamtych ligach.

Człowiek uczy się na błedach i faktem jest to, że Ignaczak wnioski z tego wyciągnie, Można sie domyślać, że Resovia zapłacił Ignaczakowi 60-70% tego co zarobił by w Bełchatowie. Prawda jest dośc brutalna, Ignaczak jest świetnym libero, ale aby wskoczyć do tej najwyższej połki musiał by ustabilizowac przyjęcie a na to chyba juz za poźno. W Resovii chyba przezimuje ten sezon i za rok pewnie zagra juz u Mazura.

Swoją drogą Resovia zbudowała ciekawy skład. Może lekko podstrzały, ale solidni obcokrajowcy (Ilic, Mitrovic, Hernandez), dwóch reprezentantów Polski (Perłowski, Ignaczak) i byli reprezentanci Papke i Gabrych plus solidni zmiennicy tj. Kaczmarek czy Józefacki. Troche nie fajnie jak dojdzie do konfliktów, a osoby Sucha, Ignaczaka, Papke czy przede wszystkim Piotra "koguara Gary'ego-zepsuj atmosferę" Gabrycha mogą to gwarantowac. Ale podobnie miało być z ubiegłorocznym Interem.

Jutro gramy zaczynamy gre o milion dolarów z Bułgarią. Kto po tym 4-meczu będzie pierwszy w tabeli zgarnie własnie milion. Ewentualna porażke, mozna zrekompensował w finale LŚ.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7738
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 788

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 22 cze 2007, 11:16

Babel pisze: Jutro gramy zaczynamy gre o milion dolarów z Bułgarią. Kto po tym 4-meczu będzie pierwszy w tabeli zgarnie własnie milion. Ewentualna porażke, mozna zrekompensował w finale LŚ.
Ale z tego co czytałem, to za drugie miejsce jest 950 tys ojro, więc to raczej gra o 50 tys. No chyba, że jest inaczej :roll:.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 22 cze 2007, 11:20

maciek_88 pisze:Ale z tego co czytałem, to za drugie miejsce jest 950 tys ojro
Tez tak słuszałem, ale 50 tysięcy piechotą nie chodzi. I już nie chcę mi się szukać ile wynosi kaucje za gre w LŚ, bo pewnie wyszło by na to, że po odjęciu premi dla zawodników i pensji dla działaczy wyjdziemy na zero - FIVB. Warto bić sie z Bułgaria z wielu innych powodów.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 23 cze 2007, 18:44

Po meczu i ogólnie jestem jakiś zawiedziony. Chyba za dużo sobie wyobrażałem po tym spotkaniu. Nasi grali tak jakoś bez wielkich błysków, tak trochę jak Federer grali, wystarczająco by wygrac. Bułgarzy to już całkowicie mnie zawiedli, Jordanov miał byc w wielkeij formie, etc a tak naprawdę to nic nie pokazał.

Tak widząc tego 20 latka na rozegraniu to jakoś nie mogłem sobie wyobrazic w analogicznej sytuacji Łomacza, no ale może to dobrze, że nasi zmiennicy są doświadczeni i utalentowani, a nie tylko utalentowani.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 23 cze 2007, 19:31

Ja nie jestem zawiedziony, bo do Bułgarów, a już szczególnie przed Bułgarami u siebie ma straszne obawy. Nie lubie tamtych terenów.

Pierwszy set tak jak się obawiałem, Bułgarzy nie grali nic szczególnego, ale cały czas pilnowali wynik. Co ich dochodzilśmy, odskakiwali nam. Następne sety to jednak nasza przewaga, moze niewielka, ale wystarczało do wygrania. Nie napisze nic konstruktywnego, bo nie do końca na trzeźwo oglądałem mecz, ale momentami wydawało mi się, że to Brazylie widzę. Zupełnie nie chodzi mi o gre, tylko ten spokój, gdy Bułgarzy nas dochodzili, wygrywali lub cisneli. Kto pamieta mecze z Bułgarami za Gościniaka ten wie o czym piszę. Tam to nas pojechali bez mydła. Mowiać wprost - inny zespoł.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”