Copa America Wenezuela 2007 - Strona 7

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Zablokowany
×

Kto Twoim zdaniem wygra Copa America?

Argentyna
45
65%
Brazylia
11
16%
Urugwaj
2
3%
Paragwaj
3
4%
Chile
0
Brak głosów
USA
0
Brak głosów
Meksyk
6
9%
Inna ekipa
2
3%
Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 29 cze 2007, 1:22

Cholera jestem za Kolumbią, a prowadzi Paragwaj. Jak ja nie lubie Guarani :x grają brzydko i topornie i stworzyli sobie jedną sytuację. Kolumbia zmarnowała rzut karny :/ Grają za bardzo pod publiczkę, zbyt indywidualnie. Mogliby niektóre akcje bardziej rozegrać.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2446
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 29 cze 2007, 1:27

W ogóle ta pierwsza połowa taka sobie. Niwiele okazji podbramkowych. Kolumbia też nic specjalnego sobie nie stworzyła. Mieli rzut karny, strzał był beznadziejny - ani mocny ani precyzyjny. Jak mówi stare powiedzenie, niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak też się stało. Santa Cruz miał jedną okazję i ją strzelił. Gdyby padła bramka z karnego Kolumbia pewnie by prowadziła, a tak przegrywają. Sami są sobie winni. Mam nadzieję na lepszą drugą połowę :wink:

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 29 cze 2007, 2:28

5-0 :/ No bez przesady. Wg mnie Paragwaj to nawet na remis nie zasłużył. Ile on oddali strzałów 6? 7? I wygrali 5-0. Kolumbijczycy po drugim golu już się załamali, są niedoświadczeni. Myśleli, że ich przecudowna technika wystarczy na Paragwaj, okazało się, że wystarczyła na wywalczenie zmarnowanego karnego. Obrona Paragwaju była nie do przejścia, właściwie każdy zagrał tak jak należy. Świetny mecz rozegrał Morel, który bez problemów radził sobie z cafeteros.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2446
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 29 cze 2007, 2:29

5:0 :shock: Popis skuteczności :]

Paragwaj może swoją grą nie porywał, ale zagrali niezwykle konsekwentnie. Santa Cruz miał trzy sytuacje i wszystkie trzy z zimną krwią zakończył trafieniem do siatki. Cabanas dostosował się do niego poziomem. A Kolumbia :?: Kolumbia była strasznie nieporadna, grali trochę bez pomysłu i bardzo niedokładnie w ataku. Dwa strzały Perey to trochę za mało, zwłaszca na tak skuteczny Paragwaj, a tak naprawdę to Kolumbijczycy niewiele ponad to mieli z gry. Wyglądało to wszystko, jakby chcieli, a nie mogli i faktycznie to oddaje ich grę w tym spotkaniu. Starali się walczyć, ale nic im z przodu nie wychodziło i jeszcze każdy bład w defensywie był dotkliwie karcony. Zasłużone zwycięstwo Paragwaju, ale nigdy nie postawiłbym na tak wysoki rezultat.

Awatar użytkownika
iceald
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 989
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zza firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: iceald » 29 cze 2007, 2:33

Oby ten mecz był dobrym prognostykiem i w spotkaniu Argentyna-USA padło przynajmniej tyle samo bramek na korzyść Albicelestes :P Amerykanie powinni wysoko przegrać z dwóch powodów:
1. Nie lubię ich
2. Za sam fakt nazywania "futbolem" czegoś takiego co oni tam uskuteczniają. Futbol<=>Soccer :? Parodia...

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 29 cze 2007, 2:41

Panowie wlasnie wstalem. Jak za kilkanascie minut sie odezwe to znaczy, ze nie zasnalem. Oby byl dobry mecz.

:D

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4589
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 181
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 29 cze 2007, 7:47

RealFan pisze:Santa Cruz miał trzy sytuacje i wszystkie trzy z zimną krwią zakończył trafieniem do siatki.
Rety, co mu sie stało :?: Jakby tak grał w Bayernie, to nie kupowalibyśmy Klose :P Ale to dobrze, że tak gra, jego cena po Copa America może wzrosnać, chętnych też może przybędzie 8) Nie orientujecie się czy zagrał też Julio dos Santos? Dla mnie Copa America jest niestety za późno...

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 29 cze 2007, 10:48

mistyk pisze:Panowie wlasnie wstalem

Ja dopiero teraz mecze odespałem :) .

Argentyn pewnie pokonała USA 4 - 1 choć początkowo, trochę sie bałem. Tevez na ławece a w pierwszym składzie dziadek Crespo, no i na dodatek w 9. min prowadzenie objęli piłkarze USA po rzucie karnym, który wykorzystał Eddie Johnson po faulu chyba Gabriel Milito. Potem szybkie wyrównanie po cudownym podaniu z rzutu wolnego Juana Romana Riquelme, gola strzela Crespo. Potem wiadomo USA ustawiło mur a Argetny atakował. W drugiej połowie wszedł na boisko Pablo Aimara za Estebana Cambiasso i od razu gra Argentyny była lepsza. Gdzies około 65 m. świetna akcja Messiego i Riquelme i Crespo zdobywa gola na 2 do 1. Potem dwie bramki były już tylko formalnością, trzecią zdobył głową Aimar a na 4 do 1 wyniki ustalił Tevez, który wszedł z ławki rezerwowych gdzis około 80 m. Argentyna najmocniejszym faworytem do zdobycia Copa America 2007!

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 29 cze 2007, 11:05

Ja spalem dzisiaj na raty - od 24 do 2:40 i od 5 do 8 :D Mysle, ze sie jeszcze zdrzemne w dzien.

Ja nie wiem po co Argentyna wychodzi na mecz z USA z dwoma DM`mi. Przeciez wiadomo bylo, ze to raczej amerykanie beda sie bronic, a nie odwrotnie. Dobrze, ze wszedl Aimar bo przynajmniej ozywil gre. O zwyciestwo nie bylo latwo, USA sie bronilo, ale juz po bramce na 2:1 poszlo z gorki. Zasluzone zwyciestwo.

Messi probwaol, pare rezy naprawde swietnie zagral z klepki, ale byl wczoraj dobrze kryty. Mial swoje sytuacje, ale nie wykorzystal niestety. Przy drugiej bramce zaliczyl asyste.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 29 cze 2007, 11:54

W sumie ustawienie Argentyny ciekawe, ale troche dziwne bo poza dwoma defensywnymi pomocnikami grało od początku dwóch ofensywnych...

Pierwsza połowa lekko leniwa. Nie mogę powiedzieć, że bałem się o wynik w tym meczu, ale po pierwszym golu dla USA lekko się zdziwiłem. W sumie Argentyńczycy napierali, a tu jedna sytuacja i Johnson wychodzi sam na sam :? . W ogóle obrońcy Albicelestes nie grali zbyt pewnie - często faulowali graczy Areny przed polem karnym.

Bardzo dobre zmiany Basile - zarówno Aimar jak i Tevez wpisali się na listę strzelców. Szczególnie Aimar rozruszał grę Argentyńczyków więc ma u mnie piwo (jeśli on tego nie przeczyta to ja nie będę wysyłał na siłę!).

Bardzo dobry mecz Riquelme, słabiej Messi (zwłaszcza w pierwszej połowie) ale miał swoje momenty, zwłaszcza ta asysta przy drugiej bramce Crespo. Ogólnie wynik 4:1 bardzo ładny :wink: .

Vamos Argentina!

Jehry
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 19 cze 2007, 13:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: znienacka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jehry » 29 cze 2007, 13:01

Brawa dla Paragwaju!
Mecz trochę przypominał Peru - Urugwaj.
Niby Kolumbia miała przewagę optyczną, ale grali nieudolnie
i nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką rywala.
Obrona Paragwaju grała świetnie. W ataku Santa Cruz i Cabańas pokazali klasę. Być może Paragwaj będzie w stanie powalczyć z Argentyną o pierwsze miejsce.
Argentyna, no cóż, męczyła się, męczyła, i w końcu wygrała 4-1. Nie pokazali nic wielkiego. Jak zwykle najlepszy był Aimar.

A tak a propos o widziałem gdzieś rozpiskę Copa America i się trochę zdenerwowałem!
1 z grupy B - 2 z grupy C
2 z grupy B - 3 drużyna
Czyli z tego wynika że nie opłaca się w żadnym razie wygrać grupy B!
Zwycięzca trafi na Paragwaj lub Argentynę, a drugi w tej grupie na łatwego rywala...

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 30 cze 2007, 12:14

Dzisiaj o 22.00 mecz Urugwaj - Boliwia.
Urugwajczycy po kompromitacji w meczu z Peru wystąpią w nieco zmienionym składzie "maestro" Tabarez. Nie wystąpią: Godin, Canobbio i Estoyanoff. W ich miejscu zagrają: Scotti, Pereira i Cebolla. Urugwaj nie zagra już systemem 4-3-3, który mimo, że wyglądał na bardzo ofensywny wcale taki nie był, bo charrus dużo sytuacji sobie nie stworzyli. Tym razem zobaczymy Urugwaj w ustawieniu 4-4-2. Będzie to wyglądać tak:
----------------Carini
Diogo---Lugano---Scotti---D.Rodriguez
----------------Garcia
Perreira-------Perez--------C.Rodriguez
----------Forlan------Sanchez

Erwin Sanchez postanowił nie zmieniać składu, który dobrze zaprezentował się w spotkaniu z Wenezuelą:
Vega - H. Gonzalez, Rey, Cichero, Rojas - Vera, Mea Vitali, Paez, Arango - Maldonado, De Ornelas

O godzinie 0.15 odbędzie się drugi mecz Wenezuela - Peru
Obrazek

Jehry
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 19 cze 2007, 13:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: znienacka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jehry » 30 cze 2007, 15:15

Akurat dziwi mnie brak Estoyanoffa, który jako jedyny gracz
Urugwaj prezentował się przyzwoicie w meczu z Peru.

"Erwin Sanchez postanowił nie zmieniać składu, który dobrze zaprezentował się w spotkaniu z Wenezuelą:
Vega - H. Gonzalez, Rey, Cichero, Rojas - Vera, Mea Vitali, Paez, Arango - Maldonado, De Ornelas" - Tu chyba coś ci się pomyliło :roll:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2446
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 30 cze 2007, 15:30

Jehry pisze:Akurat dziwi mnie brak Estoyanoffa, który jako jedyny gracz
Urugwaj prezentował się przyzwoicie w meczu z Peru.
Zależy jak na to patrzeć. Dla mnie to z jego gry było więcej wiatru niż pożytku :P Starał się, był dość widoczny, ale to chyba przez te blond włosy. Po prostu się świecił na boisku :P A tak już całkiem poważnie to poza tym strzałem z dystansu w pierwszej połowie niewiele namieszał tak naprawdę. Zagrał słabo, podobnie jak cała drużyna. Trener postanowił zmienić ustawienie i mam nadzieję, że ich gra będzie lepsza. W końcu jak nie z Boliwią to z kim :?: Estoyanoff padł właśnie ofiarą zmiany systemu. Forlan jest pewniakiem i trener musiał podjąć decyzję jeszcze co do drugiego napastnika. Fabian się nie załapał :P W pomocy też nie zagra.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 01 lip 2007, 0:01

Urugwaj pokonał 1-0 Boliwię. Zagrał dużo lepszy mecz niż z Wenezuelą, dużo dały wprowadzone zmiany. Znakomity występ Rodriguezów: Cristiana i Dario, świetnie funkcjonowała lewa strona Urugwaju, prawa trochę gorzej. Mecz dość szybki, ciekawy, szczególnie końcówka, kiedy to Carini dwa razy ratował skórę charruas. Ależ wspaniale interweniował po strzale Sachy. Wg mnie sędzia powinien podyktować co najmniej jednego karnego w tym meczu, ale był dość pobłażliwy.
Można powiedzieć, że Boliwia żegna już się z Copa Americą, mimo dwóch przyzwoitych występów zdobyli zalediwe punkt. IMO w tych dwóch meczach zrobili lepsze wrażenie niż Urugwaj, ale w bezpośrednim starciu byli słabsi. Gdyby Boliwia zaczęła wcześniej grać tak jak w końcówce, to mogliby urwać Urusom punkt, a tak ostatnie miejsce w tabeli i tylko teoretyczne szanse na awans.
Mecz Peru - Wenezuela obejrzę w retrnsmisji. Sobota była ciężka i idę spać. Żałuję, że nie obejrzę meczu Argentyny na MMŚ. Też pozostaje tylko retransmisja :(

Zablokowany

Wróć do „Piłka nożna na świecie”