Copa America Wenezuela 2007 - Strona 8

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Zablokowany
×

Kto Twoim zdaniem wygra Copa America?

Argentyna
45
65%
Brazylia
11
16%
Urugwaj
2
3%
Paragwaj
3
4%
Chile
0
Brak głosów
USA
0
Brak głosów
Meksyk
6
9%
Inna ekipa
2
3%
Jehry
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 19 cze 2007, 13:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: znienacka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jehry » 01 lip 2007, 10:54

Nie bardzo mogę zgodzić się z tym co piszesz Corinthians.
Po pierwsze Urugwaj nie grał dobej piłki. Zagrali tak samo jak z Peru-
nie stwarzali w ogóle żadnych okazji, mieli farta że zdobyli bramkę.
Po raz drugi Forlan grał kompletnie nieudolnie.
Po drugie, moim zdaniem były to dwa najsłabsze mecze w tej edycji Copa America. Przy drugim prawie usnąłem.
Urugwaj nie zasłużył na wygraną w żadnym razie, sprawiedliwym wynikiem byłoby 0:0, bo Boliwia tez nic wielkiego nie pokazała.
Po trzecie Boliwia nie żegna się z turniejem, bo wychodzą również dwie drużyny z trzecich miejsc, a Boliwia gra ze przeciętnym Peru i moim zdaniem ma jakieś szanse na awans.
Podsumowując, uważam że do grupy A trafiły 4 najsłabsze drużyny z Ameryki Południowej w obecnej chwili. Może trochę przesadzam, ale jestem lekko zdegustowany wczorajszymi spotkaniami.
P.S. Mam nadzieję, że Boliwia jednak awansuje.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 01 lip 2007, 16:20

Jehry pisze:Po pierwsze Urugwaj nie grał dobej piłki. Zagrali tak samo jak z Peru-
nie stwarzali w ogóle żadnych okazji, mieli farta że zdobyli bramkę.
Nie przesadzaj, że zagrali tak samo. Wg mnie akcje Urusów miały lepsze tempo i były bardziej składne, szczególnie kiedy przechodziły przez chwaloną przeze mnie lewą stronę.
Jehry pisze:Po trzecie Boliwia nie żegna się z turniejem, bo wychodzą również dwie drużyny z trzecich miejsc, a Boliwia gra ze przeciętnym Peru i moim zdaniem ma jakieś szanse na awans.
Tu się zupełnie nie zgadzam. Peru zagrało znakomity mecz przeciwko Urugwajowi - to wszyscy wiedzą. Wg mnie z Wenezuelą też zagrali dobrze. Czerwona kartka na początku meczu ustawiła grę, a mimo to Peruwiańczycy i tak potrafili stworzyć sobie kilka groźnych sytuacji, jak strzał Guerrero, czy sytuacja kiedy Pizarro miał pustą bramkę (wg mnie powinien być wtedy rzut karny) oraz mieli także kilka niecelnych strzałów. Mimo gry w osłabieniu momentami przejmowali inicjatywę, nie zepchnęli się całkowicie do defensywy. Wg mnie na pewno nie przegrają z Boliwią (chyba, że znów będzie jakaś czerwień), co więcej nawet remis uznam za dużą niespodziankę.

Jehry
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 19 cze 2007, 13:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: znienacka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jehry » 01 lip 2007, 21:39

Ja też uważam, że powinien być karny.
Wprawdzie obrońca Wenezueli wybił wślizgiem piłkę,
ale miałem wrażenie, że wcześniej zahaczył o nogę bodajże Pizarro :?:

Awatar użytkownika
jakubbb
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 279
Rejestracja: 03 sty 2007, 17:14
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jakubbb » 01 lip 2007, 21:43

Jehry pisze:Po raz drugi Forlan grał kompletnie nieudolnie
Oby tylko Atletico się nie przejechało na tym transferze za 14 mln funtów. Nie przekreślajmy go za wcześnie ale jeśli adaptacja w nowym klubie będzie powolna a gra taka jak na CA to kasa w błoto poszła.
P.S Czy wygrana Wenezueli była jej pierwszą w Copa America?

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 01 lip 2007, 22:49

Kurde zawsze uwazałem, że posada trenera Brazylii, moze tylko wypromować trenera. Z Dunga raczej tak nie będzie... Jednak troche tych umiejetnsoci trenerskich trzeba miec, nawet pracujac z Brazylią. Nie wiem jaki pomysł na grę ma Dunga, ale raczej żadnego. Nawet nie wyciąga żadnych wiekszych wniosków.
Po pierwszej połowie Brazylia prowadzi 1-0, jednak zawdziecza to tylko faktowi, że graja z Chile. Słabiutko wyglada obecna Brazylia, zero pomysłu na grę, kreatywność kończy sie na nogach przeciwników, a najlepszym zawodnikiem jest Gilberto, lewy obrońca. Motor napedowy narazie, dobrze zrobiło takze zajscie w 23 minucie i pozniejsze wejscie Alvesa, bo tak trzeba by było ogladac nonstop akcje lewa strona. Dobrze radzi sobie Robinho, ktory jest aktywny i widać, ze chce, a co wazne umie no i wreszcie Juan, ktory prawie wszystkie akcje Chile kasuje.
Mam nadzieje, ze podopieczni Acosty troche przycisna i sprawia niespodziankę, a wielka rzecz to dzisiaj nie bedzie.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 01 lip 2007, 22:57

"Jak Brazylia nie może, to sędzia jej pomoże".
Brazylia dostała karnego z dupy za faul, którego nie było. Chyba to Robinho był "faulowany". Nie wiem jakie w ogóle podstawy sędzia miał do gwizdania tej jedenastki, bo Robinhio i tak nie doszedłby do tej piłki. Potem dość szczęśliwie wykorzystał prezent, bo Bravo był blisko obronienia.
Mecz zalicza się do jednych z najnudnieszych w turnieju. Brazylia ma przewagę - czego można było się spodziewać - ale nic z tego nie wynika. Do 20 metra grają szybką piłkę, a potem ją tracą. Jedyną groźną sytuację stworzyli chyba dopiero w końcówce połowy, kiedy debilizmem do entej potęgi błysnął Claudio Bravo, który kiwał się za własnym polem karnym, mimo iż w pobliżu było chyba ze czterech obrońców. I tylko fuks go uratował, bo Brazylijczycy nie potrafili strzelić do pustej bramki. Wcześniej jedyną groźną sytuację mieli chilijczycy, ale napastnik chyba za wcześnie wyskoczył do szczupaka i był on za lekki.
Oby w drugiej połowie coś przyspieszyło, bo zasnę przed monitorem. Dawno nie widziałem tak nudnej gry Brazylii. Nie lubię tej reprezentacji, ale zawsze było można przyjemnie obejrzeć jej mecz. Teraz trzeba powiedzieć, że futbol brazylijski przechodzi kryzys, niezależnie od kategorii wiekowej :)

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 01 lip 2007, 23:00

Jedno szybkie pytanie do tych co ogladaja mecz na GOLTV. Tez macie problem z dzwiekiem? Bo u mnie strzasznie przerywa i nie da sie sluchac wogole.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 01 lip 2007, 23:02

Jedno szybkie pytanie do tych co ogladaja mecz na GOLTV. Tez macie problem z dzwiekiem? Bo u mnie strzasznie przerywa i nie da sie sluchac wogole.
Tak :) To jest chyba jedyna wada GolTV, że czasami mają takie problemy z dźwiękiem, a czasami w ogóle go nie ma ;)
jakubbb pisze:P.S Czy wygrana Wenezueli była jej pierwszą w Copa America?
Nie, to była druga wygrana Wenezueli. Poprzednio wygrali chyba z 40 lat temu ;)

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 02 lip 2007, 0:07

:x No nie... 3-0 to o 3 razy za dużo! W drugiej połowie Chile było dużo lepsze od Brazylii, ale niewykorzystali dwóch świetnych sytuacji i to się zemściło. Najpierw Suazo :zgon: Co on tam zrobił!? Jak można było to zmarnować! Miał przed sobą bramkę, w której stał... obrońca i trafił prosto w niego! Potem jeszcze chyba Valdivia miał świetną okazję, ale jego strzał był zablokowany. Opócz tego nie wiem czy arbiter raz nie pomylił się wskazując na offside, kiedy Suazo wychodził na czystą pozycję.
Robinho błysnął geniuszem. Można powiedzieć, że wygrał mecz w pojedynkę, akcja na 3-0 to po prostu majstersztyk!

Niezłe jaja były jak przed przerwa jeden z Chilijczyków zerwał siatkę i sędzia musiał ją zawiązywać :P :P

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18639
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 02 lip 2007, 0:12

Corinthians pisze:Jak można było to zmarnować! Miał przed sobą bramkę, w której stał... obrońca i trafił prosto w niego!
Tam było trochę więcej niż jeden obrońca :P Ale fakt, że powinien był trafić do siatki.
Corinthians pisze:Opócz tego nie wiem czy arbiter raz nie pomylił się wskazując na offside, kiedy Suazo wychodził na czystą pozycję.
Raczej był spalony.

Robinho :] Kolejny świetny mecz w jego wykonaniu. Ten lepszy od poprzedniego bo tam grał w zasadzie sam. Reszta Brazylijczyków grała albo słabo albo tak sobie. Teraz jednak hat-trick wszystko rekompensuje. Ważne, że świetnie sobie radzi po prawej stronie. W końcu to tam ma grać w Realu w kolejnym sezonie :twisted:

Awatar użytkownika
jakubbb
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 279
Rejestracja: 03 sty 2007, 17:14
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jakubbb » 02 lip 2007, 10:00

Dla tych co nie widzieli meczu skrót i jeszcze meczyk Meksyku: http://www.dailymotion.com/relevance/se ... n-de_sport

P.S Jeżeli chcecie oglądnąć sobie bramki z CA 2007 to wchodzicie na dailymotion.com i wpisujecie Copa Amercia 2007 dia....(w miejsce kropek dzień zawodów np.5 więc macie bramki z meczu Brazylii z Chile i Meksyku w jednym pliku).

Jehry
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 19 cze 2007, 13:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: znienacka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jehry » 02 lip 2007, 11:52

Kurczę, teraz widzę jak ogromne możliwości mają Meksykanie.
Trener Sanchez znów wystawił kilku rezerwowych graczy jak
I.Castro, Pinto (skąd on się wziął w ogóle :) ), Correa, Cacho,
Arce (to już drugi znakomity występ).
Tylko rezerwowymi w tym meczu byli Blanco, Bravo i Pineda.
A w obwodzie są jeszcze przecież J.Castro, Medina, Guardado, Bautista,
Lozano!! Ponadto na turniej nie pojechali Borgetti, Salcido, Osorio i Pardo...
A swoją drogą Blanco to geniusz, wszedł i od razu zaliczył kompletnie niesamowitą asystę...
Co do drugiego meczu Chile się starało, ale im nie wychodziło. Stworzyli dwie stuprocentowe sytuacje. Dwa razy sędzia się pomylił odgwizdując offside.
Brazylia nie starała się, grała tak jakby nie chciała grać, ale i tak widać było różnicę klas. Uważam że nie zasłużyli na 3-0, ale to już inna sprawa.

Awatar użytkownika
Rog3r
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 1
Rejestracja: 02 lip 2007, 17:22
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rog3r » 02 lip 2007, 17:41

Corinthians pisze:
Jedno szybkie pytanie do tych co ogladaja mecz na GOLTV. Tez macie problem z dzwiekiem? Bo u mnie strzasznie przerywa i nie da sie sluchac wogole.
Tak :) To jest chyba jedyna wada GolTV, że czasami mają takie problemy z dźwiękiem, a czasami w ogóle go nie ma ;)
Mam nadzieje że szybko wyeliminują ten problem , dziś bardzo ciekawe mecze , a naprawde miło jest posłuchać profesjonalnego komentarza :)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 02 lip 2007, 19:03

Wiele wczoraj w drugiej połowie w spotkaniu Canarinhos sie nie zmieniło. Brazylia grała padakę, bo jak nazwac kompletny brak pomysłu na grę. Napewno postaciami pozytywnymi byli Robinho, Silva(obrońca), Alves, Juan i moze Mineiro. Reszta słabiutko i słabych ma zastepców Dunga za Kake i Roniego, naprawde słabych. Love wypracował dwie bramki, wiec jakoś mozna uznac jego wystep za przyzwoity.
Spodziewałem sie troche wiecej po Andersonie, Diego czy nawet Baptiscie, jak na dzień dzisiejszy ot neistety przegrywaja i to sporo rywalizacje z Kaka, Ronaldinho czy nawet Ze Roberto. Podobnie Elano.
Chile miało swoje sytuajce... i to jakie. Suazo momentami osmieszał Canrinhos, ale co z tego skoro brakowało wykończenia.
Sporo pracy przed Dungą, aby gra wyglądała tak jak powinna czyli łądna dla oka, bo tylko taka się liczy w przypadku Brazylijczyków.

Jehry
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 19 cze 2007, 13:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: znienacka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jehry » 04 lip 2007, 13:39

No cóż, szkoda że przechodzi drużyna słabsza...
Peru w całym meczu stworzło 2 czy 3 groźne sytuacje, grali
po prostu do dupy.
Boliwia, jak zwykle, ładnie ofensywnie tylko brakuje wykończenia,
niestety byli lepsi, ale mniej dojrzali i dlatego tylko zremisowali...
Szkoda...
O drugim meczu lepiej nie wspominać :?
Urugwaj to już nie ten Urugwaj, co choćby na ostatniej copie.
To był najgorszy mecz tego turnieju.
Sądzę, że wszystkie drużyny z tej grupy odpadną w ćwierćfinale.
Tego sobie i innym fanom Copy życzę.

Zablokowany

Wróć do „Piłka nożna na świecie”