Na bramce Victor Valdes - gotowy i zwarty,
Schuster już wie, że skończyły się żarty.
Na bokach obrony Eric i Gianluca,
Sieją spustoszenie jak JU87 Stuka.
Na środku Milito, no i Kapitano,
Mierdy szans nie mają z tą solidną ścianą.
Między dwiema liniami stoi Toure Yaya,
Na Jego widok Raulowi szybko mięknie faja.
W środku pola Deco i Xavi rządzą i dzielą,
Ta niedziela będzie Realu ostatnią niedzielą.
Nagle Real Madryt nie wie, co się dzieje,
To Ronnie i Messi, nasi czarodzieje.
Drybling, podanie, wrzutka, potem strzał,
Piłka w siatce - na Camp Nou radości szał.
To jednak nie koniec, bo przecież na szpicy,
Dwaj równie wielcy, wspaniali zawodnicy.
Eto’o Samuel i Henry Thierry,
Real Madryt zero - Barcelona cztery!
Onet
Było w Zwale, ale dobre








Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 05 lip 2007, 13:36
O poziomie Dziennika świadczy chociażby to, że nie znają nazwiska bramkarza Barcelony.