Copa America Wenezuela 2007 - Strona 11

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Zablokowany
×

Kto Twoim zdaniem wygra Copa America?

Argentyna
45
65%
Brazylia
11
16%
Urugwaj
2
3%
Paragwaj
3
4%
Chile
0
Brak głosów
USA
0
Brak głosów
Meksyk
6
9%
Inna ekipa
2
3%
slawinho
Skład B
Skład B
Posty: 114
Rejestracja: 13 gru 2004, 19:30
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: slawinho » 11 lip 2007, 11:27

Beckie_MU pisze:Może mi ktoś, kto regularnie ogląda Copa America wytłumaczyć dlaczego Anderson zagrał w tym turnieju tylko 90 minut, podczas gdy inni zawodnicy prawdopodobnie (tylko słyszałem o tym) grający na jego pozycji grają koszmarną piłkę?
Bo Dunga to były defensywny pomocnik i woli grac trzema defensywnymi pomocnikami i przez to brazylijczycy grają taka padake jak by to była
np. Szkocja

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 11 lip 2007, 11:44

RealFan pisze:Czy wygrał to Doni? Bym się kłócił.
No tak, w myśl zasady: Nie ma bramkarzy, którzy bronią karne. Są tylko karne źle strzelane- coś takiego :P Ale jak napisałeś, Doni swoje zrobił. Nie często oglądam go w akcji ale kiedy już oglądam, to on naprawdę daje popis umiejętności. Wyjął 2 (??) karne w półfinale mistrzostw kontynentu. Czepiasz sie :P Ale faktem jest, że strzelali byle jak ;)

A Carini, to wiadomo :P W końcu ex-Juventino :D Grzał ławe ale jak już grał, to bronił naprawdę dobrze. Szkoda, że nie zrobił większej kariery...

PS i dziwnie oglądać Urugwaj bez Montero :lol:
Ostatnio zmieniony 11 lip 2007, 15:36 przez maestro, łącznie zmieniany 1 raz.

Mass
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 27
Rejestracja: 30 cze 2007, 11:38
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mass » 11 lip 2007, 15:23

maestro pisze:Nie ma bramkarzy, którzy bronią karne. Są tylko karne źle strzelane

Nie ma obronionych karnych, są tylko źle strzelone - jakoś tak. :P

Z kolei ci południowcy nie umieją strzelać z wapna. Wszystko w środek albo obok rąk, zamiast porządnie przywalić w róg.

Może dziś wytrwam do Argentyny - Meksyk.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 12 lip 2007, 11:17

czyli Argentyna spotka sie z Brazylia w finale. Przed imprezu wielu chyba przepowiadalo taki final.

Wracajac do wczorajszego meczu, to Meksyk gral bardzo dobrze do straty gola. Pozniej juz bylo tylko gorzej. Na poczatku zageszczal pole gry, potrajal krycie i Argentyna byla dosyc bezradna. Meksyk nawet slupek, a pozniej poprzeczke. Prze pierwszej bramce wyszedl geniusz Riquelme, swietna wrzutka do Heinze. Pozniej bramka na 2:0 - Messi :shock: Piekny gol. 3:0 to juz formalnosc byla. Pozniej Argentyna oszczedala tylko sil na niedziele.

Podsumowujac w finale musi wygrac Argentyna, bo gra na tym turnieju po prostu lepiej od Brazylii. Oby tak bylo 8)

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 12 lip 2007, 11:56

MEcz dosc dobry. Nie narzekam na zarwana noc :wink: Choc musze powiedziec, ze zawiodlem sie na Meksyku i to bardzo. Stworzyli 2 doskonale sytuacje i obie nie zostaly wykorzystane. Guardado-swietna akcja, ale gdzie prawa noga? :roll: nie przypominam sobie, zeby choc raz kopnal pilke prawa noga na tym turnieju...a tutaj wystarczylo "czubem", "kabolem" i gol. :? Koles z jedna noga wart 7 mln :o Castillo...zagral wielkie nic i setke schrzanil :x W sumie gra Meksyku jako tako wygladala, poki na boisku byl Torrado(niestety zmieniony w przerwie). Dostal zolc co prawda, ale walczyl jak rowny z rownym z Mascherano. W 2 polowie srodek boiska nalezal do Argentyny. Nawet Marquez zagral przecietnie, choc nie dal za duzo pograc RIquelme, ktory wiekszosc pilek gral wzdluz boiska, albo do tylu.

Ja jestem ciekaw jakby wygladala gra 'Albicelestes' bez Romana. Kazda pila do niego. To nie jest zbyt dobre rozwiazanie, no chyba, ze daliby rade bez niego :think: na mundialu Roman gral beznadziejnie i szybko odpadli :roll:
Slaby Tevez, Cambiasso zaczal grac dopiero w 2 polowie, Veron grajacy tylko do Riquelme(jakby Aimar nie mogl pokopac :? ). Podobala mi sie konsekwencja w poczynaniach ekipy Basile i mam nadzieje, iz rozniosa Brazylie.

PS: Palacio wyglada jak skrzyzowanie Anakina i Obi-Wana :o co to za "kitka" zakrecona jak broda faraona :o

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 lip 2007, 13:14

Mecz dobry chociaż były przestoje momentami, ale to normalne. Szkoda, że Meksyk nie wykorzystał swoich okazji bo to zadecydowało. Wynik nie odzwierciedla za dobrze gry obydwu ekip, ale to nic nowego. Cieszy przepiękny gol Leo, ewentualnie niezła gra w obronie Marqueza (chociaż nie cały mecz) i w sumie Milito również.

Argentyna gra ładną piłkę i jeżeli nie wygra w finale z Brazylią to będzie padaka, że tak powiem :lol:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18516
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2406
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 12 lip 2007, 15:01

Mentor pisze:niezła gra w obronie Marqueza (chociaż nie cały mecz)
To przez niego był karny :lol:

Szkoda tego słupka dla Meksyku w pierwszej połowie byłoby 1:0 dla nich. W drugiej poprzeczka, mogło być 1:1. Mecz pewnie inaczej by się potoczył i wynik byłby bardziej wyrównany, a tak Argentyna ich dobiła. W sumie jednak mecz bardzo dobry. Piękna bramka Messiego - majstersztyk :o

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 lip 2007, 15:15

A właśnie zapomniałem wspomnieć o karnym. Myślę, że 5 na 10 sędziów by tego nie zagwizdało i ja też bym się tam jedenastki nie dopatrzył.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 12 lip 2007, 15:35

Mentor pisze:A właśnie zapomniałem wspomnieć o karnym. Myślę, że 5 na 10 sędziów by tego nie zagwizdało i ja też bym się tam jedenastki nie dopatrzył.
Całe szczęście, że było wtedy już 2-0, a nie tak jak w meczach Brazylii 0-0 i były dyktowane karne, których żaden sędzia by nie odgwizdał, oprócz tego co sędziował mecz :roll:
A i warto jeszcze wspomnieć o tym jak Messi chciał wymusić karnego :D
Berik pisze:Ja jestem ciekaw jakby wygladala gra 'Albicelestes' bez Romana.
Ja też uważam, że gra jest ustawiona zbytnio pod Romana. Teoretycznie Messi mógłby grać na jego pozycji, ale żaden szkoleniowiec nie posadzi na ławie Riquelme, który jak jest w formie, to jest gwarancją zwycięstwa (a przynajmniej asysty). Wg mnie na eliminacje (bo na mecz Brazylią na pewno Basile nie zmieni składu) w pierwszym składzie powinien wyjść Aimar za Verona. Veron na pewno nie dociągnie z formą (i tak kiepską) do MŚ, dlatega trzeba tych starych wyrzucać powoli z kadry. Mam mieszane uczucia co do Zanettiego, bo też gra bardzo dobrze, ale jest stary jak kombatant i nie wiadomo ile jeszcze będzie w takiej formie. Mam nadzieję, że Basile będzie powoli włączał do kadry piłkarzy nawet z reprezentacji u-20. Nie chodzi mi o Aguero, bo to oczywiste, ale takich, którzy grają świetnie na MŚ u-20 jak środkowy obrońca Matias Cahais czy defensywny pomocnik Ever Banega (najlepszy na turnieju). A oprócz tych młodzików piłkarzy, którzy mają wiecęj niż 20 lat jak Belluschi, Ferrari, Lavezzi.

Jeśli chodzi o mecz z Brazylią, to sztuką będzie go przegrać. Powiem szczerze marzy mi się wynik 5-0 albo wyższy, żeby Dunga i wszyscy Brazylijczycy zobaczyli jaką mają beznadziejną reprezentacje. I nie wiem czy Dinho i Kaka dużo pomogą rodakom w eliminacjach jeśli będą mieć tak słabych partnerów. Okazuje się, że wcale nie tak łatwo znaleźć jest następcę Roberto Carlosa, Cafu czy Ronaldo. Brazylia gra fatalnie na Copa America, skompromitowała się na MŚ u-20... to źle im wróży. Trójka Robinho, Kaka, Dinho dużo sama nie zdziała.
Biorąc pod uwagę słabą brazylijską obronę, która popełnia dużo błędów - szczególnie w kryciu - i jest mało zwrotna, to Messi z Tevezem nie powinni mieć z nią dużo problemów. Jeśli Argentyna tak zdecydowanie pokonała bardzo mocny Meksyk, to nie wiem jakim cudem miałaby nie pokonać przepchniętej do finału Brazylii.

Acha, 6-1 z Chile od dwóch dni nie robi na mnie wrażenia. Okazał się, że Chilijczycy po awansie z grupy rozpoczęli ostrą zabawę w hotelu :lol: Daje sobie rękę uciąć, że Argentyna na finał nie wyjdzie skacowana :lol:

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 12 lip 2007, 15:43

Karnego nie powinno być :!:

Mecz stał na dobrym poziomie. Meksyk był ogólnie gorszy, ale miał bodajże dwie bardzo dogodne sytuacje. Jakby trafili to mieli dużą szansę na awans.
Z Meksyku Guardado nawet nieźle grał. Ciekaw jestem co pokaże w Deportivo. Castillo natomiast mało widoczny. Marquez ok.
Z Argentyny podobała mi się gra Heinze (pozdro Mentor :P ) i Messiego. Gorzej natomiast Roman(choć miał parę przebłysków) oraz Ayala, który był niepewny w swoich interwencjach. Veron[*] :roll: Nie chcę go widzieć w finale.

Teraz tylko Brazylia. Vamos Argentina

P.S. Mentor :idzze:. Pat będzie grał w Realu :rotfl2:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 lip 2007, 15:46

Verona zapamiętam chyba tylko z brutalnego wślizgu obiema nogami w nogi przeciwnika ['] Dostał żółtko a powinien za takie coś dostać w twarz, że tak powiem a dopiero potem żółta kartka.

PS: Fajny avatat Bask tylko ten podpis... :/

PPS: A za Pata w Realu masz u mnie minusa jak stąd do tamtąd i generalnie ['] :P

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 12 lip 2007, 15:54

Corinthians pisze:Mam mieszane uczucia co do Zanettiego, bo też gra bardzo dobrze, ale jest stary jak kombatant i nie wiadomo ile jeszcze będzie w takiej formie.
O Javiera to Ty się nie martw. Jestem pewny, że jeszcze spokojnie dwa lata na najwyższym poziomie pociągnie. Szczerze mówiąc nie znam drugiego piłkarza z takim zdrowiem. Praktycznie zero kontuzji w każdym meczu Interu najwięcej przebiegniętych kilometrów. W Interze moim zdaniem będzie grał do czterdziestki, oczywiście może w ostatnim okresie nie w pierwszym składzie.

Mam nadzieję, że Argentyna w finale rozniesie Brazylie. Szkoda tylko, że Crespo kontuzjowany :?
Corinthians pisze:O ja pierdut
:o
Ostatnio zmieniony 12 lip 2007, 16:46 przez Zico_FCI, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18516
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2406
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 12 lip 2007, 16:15

Zico_FCI pisze:Szkoda tylko, że Crespo kontuzjowany
Akurat jego brak może wyjść tylko na dobre temu finałowi. Dużo lepiej ogląda się duet Tevez - Messi :P

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 12 lip 2007, 16:21

Zico_FCI pisze:Mam naszyję, że Argentyna w finale rozniesie Brazylie. Szkoda tylko, że Crespo kontuzjowany
O ja pierdut :P Ja się strasznie ucieszyłem, że Crespo złapał kontuzję. Dzięki temu teraz możemy oglądać świetną grę Argentyny, jakiej nie było od lat :shock: Co Argentyna grała w fazie grupowej z Crespo w ataku? Grała piach! To był antyfutbol, a nie futbol. Co z tego, że 8 goli jak fatalny styl :/

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 12 lip 2007, 17:26

Berik pisze:na mundialu Roman gral beznadziejnie i szybko odpadli

Roman chyba nei grał beznadziejnie, jesli o to chodzi, a Argentyna az tak szybko nie odpadla, a pokazała sie naprawde z dobrej strony.

Spotkanei dobre, Roman jakby nie było bedzie pewnei MVP Copa. Prawdziwe odrodzenie w Ameryce Płd. Czy gra jest az za bardzo na niego nastawiona, być może, jednak jesli ma przynosic takie efekty to lepiej żeby tak pozostało.

Nie dopuszczam do siebie myśli, że Argentyna nie wygra z Brazylia. Musi.

Zablokowany

Wróć do „Piłka nożna na świecie”