Wróciłem z wakacji, więc pora coś napisać, bo choć z pozoru na Old Trafford jest cisza, to jednak się dzieję.
1. Transfery
Do odejścia szykują się Richardson i Smith. Odejście obu przyjmuję i powiem więcej, popieram. Richardson nie wnosił nic do gry. Prezentował się naprawdę słabo i chyba nawet Fergie stracił nadzieję, że może być następcą Ryana. Stąd też przyjście Naniego. IMO dobra decyzja. Starało się o niego City, ale ja mam nadzieję, że wybierze Sunderland. Z kolei Smith również mógłby odejść, o ile że przyjdzie Tevez lub jakiś inny napastnik. Problem w tym, że Smith nie chce żegnać się z Old Trafford, mimo że chyba dano mu do zrozumienia że ma zielone światło. A mówiło się o zainteresowaniu Newcastle, Evertonu, a ostatnio także Middlesbrough. Jestem ciekaw jak to się skończy.
Powiedziałem sobie że wstrzymam się z pisaniem na temat transferu Teveza, bo chyba nie ma sensu pisać znów cokolwiek o tej niekończącej się opowieści. Ciągnie się jak z Chivu...
2. Wojna psychologiczna. Bardzo wcześnie się zaczęło. Chodź do rozpoczęcia sezonu jeszcze miesiąc to na linii Chelsea - United jest gorąco. Widać, że bardzo kogoś boli porażka w zeszłym sezonie. Bo wypowiada się nie tylko Mourinho, ale także Kenyon(sic!), a nawet scouci The Blues



