Tour De France - Strona 15

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 lip 2007, 9:48

Duch pisze:Na moment obecny Rasmussen ma 2,03 przewagi nad Contadorem, z który jednak na ostatniej czasówce przegrał jedynie 37 sekund, więc nie jest tak źle.
Ale nie porownujcie, nie suzkajcie analogii miedzy tymi czasowkami :!: To zupelnie inna bajka, sobotnia byla gorzytsa co stawialo Rassmusena byloby nie bylo w lekko uprzywilejowanej sytucjacji, Contador moze wygrac na tej czasowce przy dobrych wiatrach z Rassmusnem te 2min moim zdaniem, czaswocem jest srednio-dobrym ale to moze wystarczyc na plaskiej probie czasu :!: Discoboys zazwyczaj to dobrzy czasowcy a Johan ma doswiadczenie , moze Lance pomoze :P

Wydaje mi sie, ze Dunczyk moze byc wielkim przegranym paradoskaslnie tego touru :!: Bowiem wroze mu ze nie obroni zadnej koszulki :!: W grochy sila rzeczy nie bedzie w stanie uratowac, gdyz nikt go juz nie pusci do przodu a poza tym on jest od kontrolowania sytuacji, zas Soler teraz za glowny cel ma wygranie klasyfikacji gorskiej wiec bedzie atakowac od poczatku podjazdy, aktualnie ma jedynie 2 pkt straty do dunczyka :!: czyli prawie ze nic :!:

A zolta straci w czaswoce :wink: i tak wroci do domu z niczym

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 23 lip 2007, 10:23

Ale przed czasówką zostały jeszcze dwa ciezkie "królewskie" etapy. Rassmusen i Contador to nie Lance i mogą mieć jeszcze wielkie kryzysy. Prawda jest tak, że jeśli Contador zostawi gdzieś Rasmussena i odrobi z minute (bonifikaty) to on bedzie faworytem przed czasówką. Choć wczoraj sprawiali wrażenie, że ani jeden ani drugi nie jest w stanie się urwać rywalowi. Tak jakby mieli równo sił. 2 minuty przewagi to jednak szansa dla Rasmussena.

Evansa nie licze. On może odrobić tylko na czasówce. W górach przypomina Ullrich. Jedzie jak czołg swoim tempem, ale nie jest w stanie skoczyc za ucieczkami. Kontroluje i jedzie, jedzie i kontroluje :P

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 23 lip 2007, 10:35

czeher pisze:Ale nie porownujcie, nie suzkajcie analogii miedzy tymi czasowkami To zupelnie inna bajka, sobotnia byla gorzytsa co stawialo Rassmusena byloby nie bylo w lekko uprzywilejowanej sytucjacji, Contador moze wygrac na tej czasowce przy dobrych wiatrach z Rassmusnem te 2min moim zdaniem, czaswocem jest srednio-dobrym ale to moze wystarczyc na plaskiej probie czasu
Górzysta to chyba jednak zbyt wielkie słowo, co najwyżej pagórkowata :wink: Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby Contador mógł faktycznie nadrobić aż tyle nad Rasmussenem na czasówce. Może i jest lepszy w te klocki, ale nie na tyle żeby przegonić zmotywowanego Duńczyka o ponad dwie minuty. Jeśli jednak zgubi w górach Rasmussena to jego szansę znacznie urosną. Z tym, że podobnie może stać się w drugą stronę.

Swoją drogą czeher widzę, że lubisz Kurczaka :P

Awatar użytkownika
assurbanipal
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 611
Rejestracja: 05 lip 2006, 12:25
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: assurbanipal » 23 lip 2007, 10:41

Rasmusen dodatkowo jest "świnią" :) Contador w wywiadzie po wczorajszym etapie powiedział, że ustalili wspólną współpracę do mety i Hiszpan miał wygrać etap. Duńczyk jednak zaatakował i tym samym złamał ustalenia. Contador jednak był za mocny i wygrał. To dodatkowo nadaje smaczku ich rywalizacji. Ja będę kibicował Hiszpanowi z tego powodu.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 lip 2007, 11:03

Babel pisze:Rassmusen i Contador to nie Lance i mogą mieć jeszcze wielkie kryzysy.
I tu poruszyles wazny aspekt, zarowno dunczyk jak i hiszpan nie mieli jeszcze chwil slabosci, pozostali juz mieli wieksze badz mniejsze. A to rzadko sie zdarza aby przejechac tour bez kryzysu, nawet wymieniany Lance mial takowe - chociaz to moze za duzo powiedziane bo podczas wsyztskich swych wystepow mozna te slabosci policzyc na palcach jednej reki, mnie w szczegolnosci chodzi o jeden etap :!: Jednak trzeba podkreslic ze aktualnie TdF jest lawtwiejszy niz kilka lat temu i chyba taki jest trend - wtedy malo kto wytrzymywal takie a nie inne warunki i byly glosy jak nie brac dopingu skoro prawdziwe pieklo im karza przejsc
Rassmusen w ostatnich latach odpadal na 1 czy 2 etapach ale wtedy jego rola byla inna, poza tym przypomina mi troche Piepolego
Duch pisze:Może i jest lepszy w te klocki, ale nie na tyle żeby przegonić zmotywowanego Duńczyka o ponad dwie minuty
Juz kiedys byl zmotywowany i jak sie to skonczylo :> :lol2:

Duch pisze:Jeśli jednak zgubi w górach Rasmussena to jego szansę znacznie urosną.
Mnie sie wydaje ze moze jeszcze troche urwac z tej przewagi Rassmusena bo na dzien dzisiejszy wydaje sie silniejszy :!:
Mlodzi pukja do drzwi :!: W Giro mlodszy Schleck, Contador w TdF a kto w Vuelcie :think:

robson10
Skład C
Skład C
Posty: 62
Rejestracja: 16 lip 2007, 12:03
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: robson10 » 23 lip 2007, 12:53

Na razie Vinokourov jes w grupce co uciekają i mają już parwie 6 min straty ale do mety 136 km a ten etap jest chyba najtrudniejszy w tegorocznym Tourze.
Liczę na zwycięstwo Contadora ew. Valverde

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 lip 2007, 13:02

robson10 pisze:a ten etap jest chyba najtrudniejszy w tegorocznym Tourze.
:o
trudno to jednoznacznie oceniac ale jezeli juz to jest on chyba najlatwiejszy z Pirenejskich etapow :!: Najciezszy to bedzie w srdoe, dlatego jest dzien przerwy, zreszta widac ile sil kosztowalo grupe Rabobank wczorajsze doprowadzanie Rassmusena, dzisiaj na pierwszym podjezdzie zostal juz prawie sam, oczywiscie juz dolaczyli do niego ale z tego wzgledu ze plasko a peleton stanal :!: Jedynie Menchov z przodu i to chyba dobre posunecie :!:

Valverde atakowal z pocztaku ale raczje nie wygra bo ktos z tej ucieczki moim zdaniem dojedzie do mety :!: Peleton ich odpusci na kilkanascie minut a potem bedzie rozgrywka o generalke :!: Fascynujaco sie to zapowiada, Rassmusena czekaja trudne chwile :jupi:

Vino znowu reaktywacja :)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 23 lip 2007, 13:36

czeher pisze:Rassmusena czekaja trudne chwile
Duńczyk ma kogo pilnować, więc jestem o niego spokojny. Nie ma co się niepotrzebnie męczyć na początku :wink:
czeher pisze:Vino znowu reaktywacja
To że załapie się w ucieczkę to było raczej jasne. Nikomu już nie zagraża, a pewnie ma sobie coś do udowodnienia. Życzę mu jak najlepiej, ale większych szans dla niego dzisiaj nie widzę.
czeher pisze:Juz kiedys byl zmotywowany i jak sie to skonczylo
To co był, a nie jest itd itd :wink: Nie ma co wracać do tamtego wyścigu, bo teraz to już całkiem inny Rasmussen. Zresztą tak jak wcześniej pisałem wtedy musiał walczyć z najlepszymi czasowcami temtego okresu, więc już samo to mogło go speszyć. Jeśli Contator będzie tracił więcej niż dwie minuty przed jazdą na czas to śmiem twierdzić, że nie odrobi strat. Jedyna szansa to urwanie Duńczyka w górach.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 23 lip 2007, 13:48

assurbanipal pisze:Rasmusen dodatkowo jest "świnią"
Nie tylko, mam takie przeczucie, że na dodatek się koksuje. Uczciwy człowiek nie musi unikac kontroli antydopingowych.
Babel pisze:Rassmusen i Contador to nie Lance i mogą mieć jeszcze wielkie kryzysy
Z drugiej strony trzeba pamiętać, że nie trudno było mieć w przeszłości kryzys przy takim Armstrongu. A z reguły wynikał on przecież z próby dotrzymania kroku Amerykaninowi. Jak pociągnął ostro, to nie było na niego już mocnych. Obecnie mimo wszystko nie ma takich kolarzy, więc nie jest powiedziane, że któryś z dwójki Contador, Rassmusen będą mieli w przeciągu tych 2 etapów kryzys. Bedą się pewnie pilnowali nawzajem i w którymś momencie zaatakuje Duńczyk, no chyba, że czuje się naprawdę mocny przed czasówką.

robson10
Skład C
Skład C
Posty: 62
Rejestracja: 16 lip 2007, 12:03
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: robson10 » 23 lip 2007, 16:57

Kurde szkoda ze Contador teraz nie uciekł Rasmussenowi moim zdaniem Contador mógł zaatakowac już na wcześniejszej górze
Rasmussen miał problemy i w środe jak Contador śmielej zaatakuje to Rasmussen może nie dąć mu rady

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 lip 2007, 17:11

Duch pisze:To że załapie się w ucieczkę to było raczej jasne. Nikomu już nie zagraża, a pewnie ma sobie coś do udowodnienia. Życzę mu jak najlepiej, ale większych szans dla niego dzisiaj nie widzę
Dobra bylo jasne ze sprobuje ale nie bylo powiedziane ze wygra w tak dobrym stylu po wczorajszej porazce :!:
Vino :brawo :love:

Rassmusen jest silny ale Contador chyba silniejszy ::D w Srode decydujac starcie - napewno tak zazrtej i wyrownanej walki dawno nie bylo w TdF :D

Condator 8)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 23 lip 2007, 17:38

czeher pisze:Dobra bylo jasne ze sprobuje ale nie bylo powiedziane ze wygra w tak dobrym stylu po wczorajszej porazce
Dlatego zwracam mu honor, bo przyznam się że nie wierzyłem, że będzie mógł dzisiaj wygrać. Należało mu się jednak ta wygrana, tak na osłodę po w sumie nieudanym dla niego wyścigu.
czeher pisze:Rassmusen jest silny ale Contador chyba silniejszy
Tak się zastanawiam co by było gdyby Contador zaatakował na wzniesieniu wcześniej :think: Tak czy inaczej obaj są niesamowicie mocni, ale mam nadzieję, że ostatecznie Kurczak wytrzyma ataki Hiszpana, skontruje i powiększy przewagę 8)

Z dnia na dzień wyścig staje się coraz ciekawszy. Zdecydowanie najbardziej dramatyczny i interesujący Tour ostatnich lat.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 23 lip 2007, 17:45

czeher pisze:Rassmusen jest silny ale Contador chyba silniejszy
I właśnie dlatego dziś kilka razy próbował uciec Rasmussenowi ale za każdym razem Duńczyk dotrzymywał mu kroku :P
robson10 pisze:Rasmussen miał problemy i w środe jak Contador śmielej zaatakuje to Rasmussen może nie dąć mu rady
Jakie problemy :?: Chodzi ci o to że Contador odjeżdżał mu na góra 5 metrów a potem zostawał doganiany :?: Przecież to normalne że jak pierwszy mocniej naciśniesz na pedały to na dzień dobry jesteś te kilka metrów z przodu. Rasmussenowi zależało na tym aby jak najmniej się zmęczyć na dzisiejszym etapie i jeszcze przy tym nie stracić do głównego rywala. Gdyby chciał atakować to pewnie tak by uczynił tylko po co skoro jeszcze jest kiedy bronić żółtej koszulki a poza tym to Contador ma się męczyć próbując niwelować straty, nie on :naughty: Dziś nie dał radu nic odrobić więc etap na remis :P
Teraz wszyscy liczą na wielką walkę w środę od początku etapu a pewnie wyjdzie jak zawsze czyli że pewnie Hiszpan ruszy do boju dopiero na ostatnim wzniesieniu i jak coś urwie to znowu nie tak dużo żebym stracił nadzieje na zwycięstwo w wyścigu kolarza Rabobanku :P

Cieszy dzisiejsze zwycięstwo Vinokourova :D Szkoda tylko że Kazach nie walczy o zwycięstwo w całym wyścigu :( Reszta byłych faworytów do zwycięstwa w TdF dziś pojechała zgodnie z planem czyli bezpłciowo że tak powiem :roll:

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64963
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8652
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 23 lip 2007, 17:47

Nie ogladam TDF, gdyz nie mam na to czasu, ale swoich faworytów oczywiscie mam :D Dlatego pytam sie Was, specjalistow : jak tam idzie jazda Moreau :?: Ma szanse jakies na triumf :?: :wink:

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 23 lip 2007, 17:54

cloner pisze:Nie ogladam TDF, gdyz nie mam na to czasu, ale swoich faworytów oczywiscie mam :D Dlatego pytam sie Was, specjalistow : jak tam idzie jazda Moreau :?: Ma szanse jakies na triumf :?: :wink:
No nieźle, nieźle sobie radzi... Ma tylko 50min 21s straty do Rassmusena :D Może jak dobrze pójdzie to zmieści sie w godzinie :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”