FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 01 sie 2007, 23:54

Ja oddałem swój bezcenny głos na opcję numer ... sześć :] Przewiduję, że odzyskamy tytuł mistrzowski i generalnie na zdobycie tego trofeum dawałbym nam największe szanse. Gdyby pytanie w ankiecie zamiast określenia 'przewidywania' zawierało słowo 'oczekiwania' to odpowiedź może mogłaby być inna.

Jesteśmy silniejsi niż przed rokiem. Dużo silniejsi. Abidal, Toure, MMilito i Henry to naprawdę bardzo dobre wzmocnienia i tak już silnego składu. Naturalne jest wobec tego, że przynajmniej teoretycznie powinniśmy grać lepiej niż w minionym sezonie. Poza tym dobrze wiemy jak wyglądała nasza gra w roku ubiegłym. Widzieliśmy, że zabrakło w naszej grze pewnych cech bardziej mentalnych i wierzę w to, że ta porażka (bo tak należy nazwać mistrzostwo przegrane na ostatniej prostej po tym jak przez długi czas prowadziło się w tabeli) podziała na zawodników mobilizująco. Liczę na to, że wróci głód gry, głód sukcesów no a niektórzy zawodnicy podobno mają nawet zamiar zwolnić swoje osobiste Przemęczenie (pozdro Jarzyna). W takim układzie zwycięstwo w La Liga wydaje mi się jak najbardziej osiągalne. Nie boję się napisać, że mamy najsilniejszy skład a to jakby nie patrzeć co najmniej bardzo solidna podstawa do takich domniemywań.
Jeżeli chodzi o pozostałe rozgrywki to tutaj sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. Liga Mistrzów to bardzo specyficzny trudniej. Można typować faworytów, ale z reguły nie ma to przełożenia na rzeczywisty wynik rozgrywek. Ostatnią drużyną, która jako faworyt zdobyła te trofeum była chyba właśnie Barcelona, ale mniejsza o to :P Ogólnie w rozgrywkach LM za często decyduje dyspozycja dnia, niekiedy szczęście czy też pech (jeżeli ktoś uznaje istnienie takich zjawisk). Tak więc uważam, że mamy szanse wygrać LM i należymy do grona faworytów, ale to nie znaczy, że wygramy. Liczę na dobry występ Barcelony w tych rozgrywkach. Cudownie byłoby je wygrać, ale zobaczymy jak się to potoczy.
Puchar Króla to jeszcze inna bajka. Ja osobiście ma dość niskie mniemanie o tym trofeum. Są to dla mnie rozgrywki mało ważne i stoją na końcu ewentualnej kolejki życzeń :wink: Co prawda z tak szeroką kadrą można by się wreszcie pokusić o wygraną w CdR, ale nic na siłę. Priorytety na pewno będą innej i odpadnięcie z Pucharu raczej nie wywoła u mnie większego przygnębienia.

Dobra starczy póki co. Może będzie okazja jeszcze coś dodać w trakcie dyskusji o ile takowa się pojawi.

Wróć do „Hiszpania”