To i ja pobawię się troszeczkę we wróżkę. Oczywiście kibicując Man United widzę ich w ściśłym gronie faworytów, ale widzę, że nie tylko fani ich wskazują.
Moim zdaniem najtrudniejszym przeciwnikiem Manchesteru będzie Arsenal. Mają parę atutów po swojej stronie. Przede wszystkim mało kto na nich stawia, więc nie działa niszcząca presja, która jest szkodliwa szczególnie dla młodych piłkarzy a wielu takich ma Arsenal w swoim składzie.
Po drugie bardzo korzystne moim zdaniem okaże się dla nich odejście Henry'ego i to może być najlepszy transfer tego lata dla Arsenalu paradoksalnie. Wcześniej było tak, że inni piłkarze zamiast spróbować własnych sił w strzale z dystansu czy próbie dryblingu lub podania do piłkarza będącego na najlepszej pozycji strzeleckiej, wszystko próbowano grać przez Henia i wszystkie piłki podawano do niego. Teraz piłkarze rozwiną skrzydła i większa liczba piłkarzy weźmie na swoje barki zdobywanie goli i kreowanie szans kolegom. Wystarczy popatrzeć ile zyskała gra Manchesteru po odejściu Ruuda. Był on fenomenalnym napastnikiem, bardzo skutecznym, ale przez to inni gracze zamiast usiłować coś stworzyć samemu, grała do niego. Teraz w Manchesterze nie ma nikogo kto strzela w pojedynkę tyle bramek ale drużyna strzela więcej i gra lepiej. Wiem, że Henry to iny typ piłkarza niż Ruud, że jest bardziej kreatywny ale chodzi mi o samo zagrywanie do niego większości piłek, co po jakimś czasie staje się zbyt przewidywalne i mało skuteczne. Zresztą nie umniejszając nic klasie Henry'ego, napastnicy opierający swoją grę głównie na szybkości, około 30 najlepsze lata mają za sobą, a kontuzje dają się we znaki coraz bardziej.
Arsenal ma naprawdę świetnych i utalentowanych graczy w postaci Fabregasa, czy Van Persie'ego (któremu wróżę w tym sezonie wielkie rzeczy jeśli ominą go poważne kontuzje).
Także myślę, że to oni będą najgroźniejsi w tym sezonie.
Chelsea i Liverpool będą również bardzo mocne ale Liverpool mimo wielu transferów tego lata jakoś mnie nie przekonuje i myśl, że czwarte miejsce przypadnie im. Wiele się mówi o Torresie ale nie sądzę, by jego wpływ na drużynę był taki jak oczekują i obiecują sobie kibice. Przynajmniej nie w tym sezonie. Jest to zawodnik o sporym potencjale ale jednak mimo wszytko bardzo przeceniany, a w Anglii będzie mu bardzo ciężko. Morientes czy Forlan nie podołali, a w Hiszpanii byli bardzo skuteczni, czego nie można powiedzieć o Torresie.
Chelsea jak zawsze mocna ale jedynym naprawdę wartościowym dodatkiem do tej drużyny jest Malouda, świetny piłkarz, na pewno pokaże się z dobrej strony. Reszta nowych nabytków to raczej przeciętni piłkarze i kandydaci na szeroką kadrę bardziej niż na pierwszy skład. Zresztą myślę, że Chelsea odczuje bardzo Puchar Narodów Afryki, bo Drogba i Essien to ich kluczowi gracze, a i Obi Mikel bardzo dobrze się prezentuje i raczej Sidwell to nie ta klasa.
To tyle. Jak w każdym przypadku, moje przypuszczenia to jedynie przypuszczenia. Liga zaczyna się już w weekend. Zobaczymy jak to się będzie układać.



