Siła objawia się w tym, że pilkarze mają lepszą kondycję i są silniejsi. Pewnie gdyby Ronaldo nie poszedł do ManU tylko do Realu na przykład ze Sportingu- to nie wyglądałby jak atleta a jak Jesus Navas przykładowo, dobre imię bo koleś wygląda jak zdjęty z krzyża. Takich przykładów można mnożyć.
Tak Realfan gra w Hiszpanii jest dla mnie nudna i wolna, a jako że jest wolna to nie zdychają z wycieńczenia, ale jak już przychodzi do rywalizacji Liverpoolu z Barcą na przykład to widać kto ma siłę w nogach po 60. minucie a kto nie.
Jasne, że przygotowanie fizyczne to nie wszystko ale zawsze to jakiś plus.
Walka?? To słowo Hiszpanie znają chyba jedynie w kontekście corridy. Walki to tam na boisku nie ma, mimo że mecze Barcy z Realem tak raz na 2,3 spotkania są nawet ciekawe, ale reszta to tragedia dla widza. Brak tempa, walki, zadziorności, serca. Tyle.
Ale w Hiszpanii w porównaniu do Włoch np i ak jest ciekawie, zawze jakiś golas wskoczy na boisku albo sędzia pobawi się w magika, bo we Włoszech to najciekawsze co się dzieje na boisku to rośnięcie trawy niestety.



