Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 635

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
wazza
Skład C
Skład C
Posty: 46
Rejestracja: 08 lip 2007, 18:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: The Muppet Show

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wazza » 12 sie 2007, 15:18

ak zauwazyl Jarzinho, druzyna klasy swiatowej powinna miec wlasna taktyke, a nie dostosowywac sie pod przeciwnika
Idąc tym tropem to trener jest w drużynie zbędny, bo nieważne jaki przeciwnik, gramy tak samo :)

Co do Fergusona różnica polega na tym, że on zawsze wychodził z założenia, że to on rządzi drużyną i żaden piłkarz, nawet najlespzy nie jest większy od ManU, dlatego jak ktoś zaczyna się burzyć to wylatuje, dzięi temu grają tam tylko piłkarze, którzy naprawdę chcą i potrafią być lojalni i oddani. A co do Ruuda to Ferguson jak się okazało później, chciał się go pozbyć jeszcze zanim Ruud się zaczął buntować. Zachowanie Ruuda było skutkiem, a nie przyczyną postępowania Alexa.
W Anglii za to klubami rzadza osoby, ktore we wlasnych krajach maja problemy z prawem. Dzieki bogu w Hiszpanii to kibice sami wybieraja, kto bedzie rzadzil ich klubem. Wspolczuje kibicom Manchesteru City, ktorego wlasciciel jest podejrzewany w Tajlandii o tyle przestepstw, ze trudno je wogole wymienic.
Hmmm do tego aż się ciężko odnieść. Co to ma w ogóle do rzeczy????
Przypomnieć Ci ile zarzutów ma na koncie Berlusconi w ciągu całej swojej drogi biznesowej i politycznej? I co z tego? Nie wiem za bardzo o co chodzi... A te osoby to właściciel City? Co on w dwóch osobach występuje czy jak?
Trenera ocenia sie przede wszystkim po sukcesach jakie osiagnal. a moze boli cie to, ze Feguson przez 20 lata pracy w Machesterze zdobyl LM zaledwie raz, co Rijkardowi zajelo bodajze 3 lata? Osiagniecia Fergusona jak na 20 lat pracy naprawde nie powalaja.
No spoko, tylko, że głosząc coś takiego pokazujesz swoją ignorancję, bo różnica tkwi w tym od czego się zaczyna. Ferguson zastał klub w słabej kondyscji finansowej, z grupą pijaków zamiast piłkarzy, z burdelem zamiast infrastruktury. W ciągu jego kadencji klub stał się najpopularniejszym klubem sportowym (nie tylko piłkarskim) na świecie, jest w fenomenalnej kondyscji finansowej od lat i od dawna nie miał żadnych długów, zarabiając na siebie (nie mylcie proszę długów Glazera z długami klubu). Ferguson wynalazł podczas swojej kariery wielu piłkarzy znikąd jak Schmeichel, Solskjaer czy Vidic i nie bazował na tym że zarząd mu kupi piłkarzy których wszyscy znają i którymi dzieci się bawią w FM.

Zobaczymy gdzie będzie Rijkard za 20 lat, bo ten sezon bez sukcesu i podejrzewam, że odbędzie się zmiana za sterami.

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 12 sie 2007, 15:30

wazza pisze:Solskjaer czy Vidic i nie bazował na tym że zarząd mu kupi piłkarzy których wszyscy znają i którymi dzieci się bawią w FM.
:shock: to Solskjaer i Vidic to wielcy piłkarze bo nie wiedziałęm :shock:
wazza pisze:Ferguson zastał klub w słabej kondyscji finansowej, z grupą pijaków zamiast piłkarzy, z burdelem zamiast infrastruktury. W ciągu jego kadencji klub stał się najpopularniejszym klubem sportowym (nie tylko piłkarskim) na świecie, jest w fenomenalnej kondyscji finansowej od lat i od dawna nie miał żadnych długów, zarabiając na siebie
i co to zasługa wylacznie Fergusona ze teraz Man Utd jest bogaty i cacy :?:

no nie wiem Rijkard wg. mnie miał dwa razy wieksze piekło do poradzenia sobie jak Ferguson
wazza pisze:Co do Fergusona różnica polega na tym, że on zawsze wychodził z założenia, że to on rządzi drużyną
a jak nie wychodził z takeigo założenia to kopał butami w szatnii w swoich zawodników

no ale dobrze za Fergusona to w Manchesterze cały czas słoneczko świeci

koniec offtopa

gazet włoskie i hiszpanskie piszą ze Real blisko jest oddania Cicinho do Romy a Cassano do Sampdorii :arrow: było do przewidzenia

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 12 sie 2007, 15:35

Nie warto pisać z Wazzą na takie tematy. Już to przerabiałem. Chłopak jest ślepo zapatrzony w ligę angielską.

Awatar użytkownika
wazza
Skład C
Skład C
Posty: 46
Rejestracja: 08 lip 2007, 18:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: The Muppet Show

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wazza » 12 sie 2007, 15:40

vakabayashi dotąd ignorowałem bzdury jakie piszesz ale nie staraj się być na siłe błyskotliwy bo pokazujesz swoje niedostatki intelektualne.
Vidic za 10 mln euro- odkrycie sezonu w obronie w Anglii i w pierwszym sezonie miejsce w 11 sezonu ligi. Solskjaer ile zdobył dla ManU to nie będę Ci mówił, możesz poczytać, jeśli będziesz umiał znaleźć. Ogólnie to radzę Ci się bliżej zapoznać z historią Manchesteru to może będziesz wiedział trochę chociaż o czym piszesz. Bo to o tym piekle większym w Barcelonie to naprawdę aż trudno skomentować, jedynie żal i niesmak pozostaje.

A to, że Cię boli że trener- pacynka, który jest zatrudniony w Barcelonie jedynie dlatego, że nie ma charakteru i się nie burzy, więc Laporta ma całkowitą władzę, pokonuje w ostatnich latach Twój znakomity klub to trudno. Może jakby Real nie miał w ostatnich latach dwucyfrowej liczby trenerów to też by wyszedł na prostą.

A ty rossoneri jak masz tylko takie coś do powiedzenia to pisz na PW, bo raczej nie zabłysnąłeś tą wypowiedzią.

Awatar użytkownika
iceald
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 989
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zza firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: iceald » 12 sie 2007, 15:52

wazza pisze:vakabayashi dotąd ignorowałem bzdury jakie piszesz ale nie staraj się być na siłe błyskotliwy bo pokazujesz swoje niedostatki intelektualne.
Vidic za 10 mln euro- odkrycie sezonu w obronie w Anglii i w pierwszym sezonie miejsce w 11 sezonu ligi. Solskjaer ile zdobył dla ManU to nie będę Ci mówił, możesz poczytać, jeśli będziesz umiał znaleźć. Ogólnie to radzę Ci się bliżej zapoznać z historią Manchesteru to może będziesz wiedział trochę chociaż o czym piszesz. Bo to o tym piekle większym w Barcelonie to naprawdę aż trudno skomentować, jedynie żal i niesmak pozostaje.

A to, że Cię boli że trener- pacynka, który jest zatrudniony w Barcelonie jedynie dlatego, że nie ma charakteru i się nie burzy, więc Laporta ma całkowitą władzę, pokonuje w ostatnich latach Twój znakomity klub to trudno. Może jakby Real nie miał w ostatnich latach dwucyfrowej liczby trenerów to też by wyszedł na prostą.

A ty rossoneri jak masz tylko takie coś do powiedzenia to pisz na PW, bo raczej nie zabłysnąłeś tą wypowiedzią.
Obrazek
Zadumajmy się przez chwilę w ciszy nad śmiercią intelektu...

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 12 sie 2007, 15:54

wazza pisze:Solskjaer ile zdobył dla ManU to nie będę Ci mówił
a ile szpitali odwiedził ja też ci nie bede mówił

wazza pisze:A to, że Cię boli że trener- pacynka, który jest zatrudniony w Barcelonie jedynie dlatego, że nie ma charakteru i się nie burzy, więc Laporta ma całkowitą władzę
:shock:
wazza pisze:pokonuje w ostatnich latach Twój znakomity klub to trudno
o czym konkretnie mówisz bo w zeszłym sezonie Real wygrał i zremisował z Barca oraz został mistrzem hiszpanii.

"trener-pacynka" im nawet nie pomógł
wazza pisze:Może jakby Real nie miał w ostatnich latach dwucyfrowej liczby trenerów to też by wyszedł na prostą
teoretycznie za "ostatnie lata" przyjmując okres od 2000-2007 to Real miał mniej niż dwucyfrową liczbę trenerów

polecam ci podróż do anglii i przykucie sie kajdankami do murów Old Trafford niech cały świat pozna twoja miłość-zaślepienie do MU

Awatar użytkownika
wazza
Skład C
Skład C
Posty: 46
Rejestracja: 08 lip 2007, 18:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: The Muppet Show

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wazza » 12 sie 2007, 16:01

vakabayashi a ja Ci polecam przypięcie się kajdankami- najlepiej z różowym futerkiem, do Rijkarda. Niech każdy zobaczy Twoją miłość do niego.


wracajcie do tematu panowie // fieldy

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 12 sie 2007, 17:01

wazza pisze:vakabayashi a ja Ci polecam przypięcie się kajdankami- najlepiej z różowym futerkiem, do Rijkarda. Niech każdy zobaczy Twoją miłość do niego.

O ile sie nie myle vakabayashi to kibic Relau, a napewno nei Ryjka, lae co mi tam.... Nadal dochodzisz do bardzo głupich wnioskow, jak to, że druzyna na światowym poziomie powinna zmieniac taktyka, do kazdego rywala.

Wracajac do teamu, ktoś wspomniał, że Schuster miał mało czasu, czy cos podobnego. Dziwen, bo on sam twierdził, że podoła, że ma pomysł. Taki Capello szybko zmienił nastawienie Królewskich, ktorzy wczesniej przez kilka lat grali ofensywnie. Torche to dziwne, ze jemu udało sie to zrobić tak szybko. Niemcowi teraz wystarczy ich przywrocic do tego, fakt, że od tamtych lat zostało niewielu, ale to i tak zadne usprawiedliwienie. Guti, Robinho, Raul, Baptista, Ramos czy nawet Balboa wiedza jak grać ofensywnie, przeciez czesto tak grali.
Nie widze takze skoro Schuster chce wprowadzić nwoy system, aby grąc dwoma DM, gdzie zaden z nich nie ma wiekszego pojecia o rozgrywaniu piłki. To jest jechanie na tym co zrobił Capello i czerpanie przykladu z pracy Włocha, zadnych nowinek od Niemca nei dostrzegam.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2446
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 12 sie 2007, 17:19

Capello zaczynał od podstaw. Drużyna tak naprawdę stylu nie miała, bo była w totalnej rozsypce po ciągłych roszadach wśród szkoleniowców. Trochę czym innym jest wprowadzenie swojej wizji do zespołu, który nie miał wcześniej określonego stylu (od odejścia Zidana - wizja wtedy upadła), a czym innym jest wprowadzenie nowego stylu do drużyny, która już posiada swój pomysł na grę, tylko kompletnie odmienny. Poza tym nieco łatwiej jest nauczyć drużynę "solidnej", agresywnej gry w obronie i częstego atakowania z kontry, niż nauczyć ją samodzielnie prowadzić grę, dyktować warunki na boisku. Schuster ma trudniejszą do wpojenia filozofię, wymagającą większego zgrania pomocników, więcej czasu i większego potencjału indywidualnego piłkarzy, którego jeszcze trochę brakuje. Capello był nastawiony na sukces i wprowadził najszybszą i najprostszą do niego drogę. Od Niemca wymaga się czegoś więcej. Jego nowa filozofia została wprowadzona w meczach wcześniejszych. To wychodziło średnio, nie jest jeszcze gotowe i tylkodlatego Schuster zastosował system trochę podobny do systemu Fabio. Co absolutnie nie oznacza, że tak będzie przez cały sezon. Wręcz przeciwnie. Tylko drużynie potrzeba jescze trochę potencjału w pomocy i zgrania, zgrania i jeszcze raz zgrania. Piłkarze muszą się nie tylko nauczyć szanować piłkę, wymieniać ją długo między sobą, ale także nauczyć się zupełnie innego poruszania się po boisku, co już dotyczy każdego z osobna. Tego nie da się zrobić pstryknięciem palcami.

Pozdro :!:

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 12 sie 2007, 17:23

Ilosc glupoty jaka pojawila sie dzisiaj w tym temacie mnie przeraza. A co najgorsze - Wazza jest kompletnie zaslepiony i zawziecie broni swoich, czasami chorych wizji. Wiem to z doswiadczenia. Nie bede wiec nawet na nie odpisywal, bo nie ma to najmniejszego sensu. Trener pacynka - [']. Mysle, ze w tym oku nawet z grupy LM nie wyjdziemy, bo nie mamy trenera, a gracze sa bez formy.

@Jarzinho przeciez Guti mowil, ze Schuster wytlumaczyl wszystkim jak maja grac, tylko oni po prostu nie zrozumieli. Jedynie Guit od razu zalapal o co chodzi :D I zeby bylo jasne, nie czytalem tej wypowiedzi, cytuje jedynie Mirka Trzeciaka :)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2446
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 12 sie 2007, 17:38

Tak, Guti na pewno załapał, co było widoczne wczoraj, kiedy się ciągle przewracał przy kontakcie z przeciwnikiem, zamiast rozgrywać :lol:

Napisałem co mam do powiedzenia w tej sprawie na poprzedniej stronie.

Awatar użytkownika
Feniks
Skład B
Skład B
Posty: 81
Rejestracja: 15 sie 2005, 11:50
Reputacja: 0

O Superpucharze Hiszpanii słów kilka...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Feniks » 12 sie 2007, 20:46

To ptak! To samolot! Nie! To Pepe!

Dzisiejszy występ rozwiał wszelkie wątpliwości i myli się ten, który twierdzi, że ludzi nie ocenia się po wyglądzie a piłkarza po jednym występie. Brazylijski obrońca nie jest gotowy do gry w takim klubie jak Real Madryt a kwotę, jaką wydali Królewscy idealnie skomentowała dwójka komentatorów tefałpedwa w 55 minucie meczu.

Maciej Iwański: Pepe... 30 milionów...
Mirosław Trzeciak: He, he, he ...

Jestem trenerem Realu.

Pierwsze spotkania Superpucharu Hiszpanii należało do takich momentów w życiu Bernda Schustera, w których człowiek na pytanie „Wszystko OK ?” odpowiada „Nie. Kurewsko daleko od OK.” Patrząc na taktykę i skład, Juande Ramos zdecydowanie mnie zaskoczył. Brak Poulsena, De Mula i Kerzakhova był dla mnie intrygujący. Bernd Schuster nie miał czym zaskoczyć. Niemiec nie miał jeszcze kilku rzeczy. Wizji, koncepcji, pomysłu, potencjału i ludzi do wykonania. W Madrycie zmieniają się szkoleniowcy, ale sama gra trąci myszką. Zapewne jest to kwestią czasu, ale najpierw następca Capello będzie musiał gryźć piach i dopiero zorientowawszy się, w jakie gówno wdepnął będzie konstruował pięcioletni plan odbudowy zespołu. Trudność wykonania zadania polega na tym, że Schuster ten pięcioletni plan będzie musiał wykonać w przeciągu dwóch tygodni, bo nikt więcej czasu na budowę zespołu mu nie da. Do Realu trzeba przyjść i wygrać ligę, choć i to niekiedy nie wystarcza.

Buzkaszi Królewskich przy preponderancji Sevilli.

Mecz zdominowany przez błędy, straty, zaciętą walkę i głupie faule. Żadna ze stron nie zasługiwała na zwycięstwo, ale wedle zasady „sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie” cieszę się z wyniku, bo Galaktyczni bardziej ten mecz przegrali, niż Sevilla wygrała. Nie ujmuję tu krzty umiejętności piłkarzom Juande Ramosa, aczkolwiek nie mieli oni trudnego zadania pokonując Madryt dzisiejszego (wczorajszego) wieczoru. Pomijając zbędne fakty przejdę do oceny poszczególnych piłkarzy Realu Madryt, bo nie ukrywam, że przede wszystkim na ich grze się skupiłem.

Casillas – bardzo dobre spotkania reprezentanta Hiszpanii. Sześć udanych interwencji przy jednej niepewnej stawia Ikera w roli najlepszego piłkarza Realu Madryt.

Torres – zupełnie niewidoczny. Gdyby nie jego wyrzuty z autu, mógłbym przysiąc, że grzeje ławę. Trzy znaczące błędy, jeden faul to bilans lewego obrońcy w pierwszym meczu o Superpuchar Hiszpanii.

Cannavaro – bardzo dobre spotkanie. Jedyna jasna postać w defensywie Realu. Dwa razy odbierał piłkę rywalowi i raz zdecydowanie przerwał groźną akcję rywala. Nie zaliczył głupiego błędu ani straty. Nie faulował i nie był faulowany.

Pepe – buńczuczne dziecko, bez ogrania w wielkim futbolu. Fatalny występ. Sześć strat, trzynaście ! poważnych błędów, przede wszystkim polegających na podawaniu piłki do rywala, bądź nieupilnowaniu Luisa Fabiano. Raz faulował i był faulowany. Na jego obroną mogę napisać, że trzy razy przerwał groźną akcję rywala, z czego raz, w 53 minucie został po prostu uderzony piłką po nogach, czym zastopował kontratak. Zauważyłem dwa plusy Pepe’go. Poza tym, że wygląda jak alien i odstrasza rywali potrafi jeszcze głupio faulować i podawać do bramkarza. Nie dużo, jak na 30 „he he he” milionów, ale i tak więcej od Jonathana „strzelę sobie gola” Woodgate’a.

Ramos – słabiutki występ. Cztery straty, dwa poważne błędy, z czego jeden to sprokurowanie karnego, trzy faule z czego jeden wyjątkowo głupi spowodowany niekorzystnym wynikiem meczu. Sergio był ponadto raz faulowany i raz przerwał groźną akcję rywala.

Gago – jego szczęście, że tak wcześnie został zmieniony przez Baptistę. Jedna połowa i aż cztery straty. Poza tym niepewny. Nie wiem co on robi w Madrycie. Nie tacy piłkarze powinni stanowić siłę zespołu.

Diarra – kolejna transferowa pomyłka. Dwa razy faulował i dwa razy był faulowany. Poza tym równie niewidoczny jak reklama Hondy na przyboiskowych bandach.

Guti – wyraźnie dostosował się do formy zespołu. Nie jestem jego zwolennikiem w drużynie Królewskich. Trzy straty, jeden poważny błąd, jeden odbiór, 5 razy faulował i 4 razy był faulowany. Zamiast grać, po decyzjach sędziego często udawał ataki padaczki.

Robinho – widać, że próbował coś zmienić w grze Realu. Osiem strat ja na skrzydłowego nie jest złym wynikiem, jednakże Robinho popełnił dwa znaczące błędy. Usprawiedliwie go, bowiem dwa razy odebrał piłkę rywalowi i cztery razy był faulowany. Raz faulował.

Balboa – podobała mi się jego gra. Co prawda stracił piłkę czterokrotnie popełniając przy tym jeden karygodny błąd, ale raz odzyskał piłkę. Raz faulował. Balboa zaskoczył mnie jednak czymś innym. Grą w destrukcji. Wiem, że nie to było jego zadaniem, ale czarnoskóry piłkarz aż trzy razy przerywał groźne ataki rywala za co należy mu się duży plus.

Raul – aż serce się kraja na widok zdesperowanego Schustera, który nie ma kim zastąpić tak słabo grającego piłkarza. Trzy starty, jeden błąd, jeden faul i raz był faulowany. Poza tym niewidoczny i nieaktywny. No poza tym strzałem z 33 minuty, z sytuacji sam na sam, gdzie nie za bardzo się popisał.

Baptista – trzy straty, jeden odbiór, dwa faule i raz faulowany. Jako, że nikt z wprowadzonych zawodników dodał animuszu Królewskim jego obecność w drugiej połowie przemilczę.

Saviola – kiepski z niego crack. Jedna strata i jeden poważny błąd. Raz był faulowany. Wg mnie sędzia miał prawo nie gwizdać karnego.

Oglądając mecz cały czas po głowie chodził mi De Mul. Gdy go zobaczyłem od razu w oczy rzuciły się jego sińce pod oczami. Nic tylko wrócił o czwartej nad ranem w stanie wskazującym i widocznie dopiero w 56 minucie wszystkie procenty z krwi pomocnika zeszły. Późniejszym czasem Mirosław Trzeciak zwracał uwagę De Mulowi „on jest za bardzo spięty co jest zapewne spowodowane zdenerwowaniem debiutem w tak ważnym spotkaniu...”.
„De Mul ma kaca”, wtórował mu Feniks.

Poza De Mulem w Sevilli na plus Keita i Diego Capel.


Pierwsza konfrontacja udowodniła, że przegrane spotkania z takimi zespołami jak Hannover czy PSV przypadkiem nie były. Schuster nie ma piłkarzy i trzeba to otwarcie powiedzieć. Do wyrzucenia są Raul, Torres czy Diarra, bo dla takich piłkarzy w Madrycie nie powinno być miejsca. Jeżeli Real się nie wzmocni wielkimi nazwiskami (a szanse na to są niewielkie, wszystko tylko zależy od rodzaju tych nazwisk) to zacznę się martwić nie Realem a Atletico jako głównego kandydata do zagrożenia Barcelonie. Szkoda tylko dla zespołu, że na tak późno Calderon odkłada transfery.

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 12 sie 2007, 20:58

Feniks pisze:Diarra
:zgon:
aha, Diarra dostosował sie do gry zespołu i ma wylecieć? Ok, to myślę, że jak Luca zagra słabiej to też trzeba będzie go pożegnać nawet jeśli strzeliłby wcześniej 20 bramek. Ale zagrał słaby mecz to out...
Diarra nie jest od rozgrywania tylko od destrukcji, on o rozgrywaniu nie ma pojęcia bo maja to robić za niego inni. On ma tym innym podawać pilki, które wywalczył.
Co do meczu to Real zagrał przeciętnie, a od razu zaznaczam, że w całości widziałem jedynie drugą połowę :wink: co mnie irytowało to zachowanie i gra Robinho. On chyba myśli, ze piłka nożna to sport dla panienek, bo jak ktoś go sfauluje czy powalczy z nim i zabierze piłkę to jest be i należy mu (Robinho) się faul. A tak parę razy zachował się w drugiej połowie, głupio stracił piłkę i od razu rozkładał ręce do sędziego, że byl faulowany czy coś. A nie był. Poza tym co do Pepe to zagrał przeciętnie, kilka niefortunnych interwencji czy złych wybić piłki i tyle. No chyba, że coś w pierwszej połowie pominąłem :wink:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 sie 2007, 21:08

Ja przypuszczam, że użytkownik Feniks to będzie ciężki przypadek. Życzę powodzenia wszystkim tym, którzy podejmą rzuconą przez niego rękawicę i spróbują go nawrócić.

Awatar użytkownika
Feniks
Skład B
Skład B
Posty: 81
Rejestracja: 15 sie 2005, 11:50
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Feniks » 12 sie 2007, 21:11

Mentor pisze:Ja przypuszczam, że użytkownik Feniks to będzie ciężki przypadek. Życzę powodzenia wszystkim tym, którzy podejmą rzuconą przez niego rękawicę i spróbują go nawrócić.
Jak już pisałem. Opinia jest jak dziura w dupie. Każdy ją ma. Jeżeli brakuje Ci inwencji to nie musisz zabierać głosu.
Ostatnio zmieniony 12 sie 2007, 21:12 przez Feniks, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”