Kto wygra Premiership w sezonie 2007/2008 ?

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 14 sie 2007, 10:04

Widzę, że w dalszym ciągu coś u ciebie kuleje czytanie ze zrozumieniem. Chyba najwyższa pora zakończyć tą jałową "dyskusję" bo raczej do niczego nas nie zaprowadzi.
Kamil232 pisze:Chcesz statystyk, zagladnij do liczby straconych goli. Reszty mi sie szukac nie chce.
Jak to możliwe, ze nie możesz pojąć, iż stoperzy [czy też środkowi obrońcy, bo stoperzy to troche złe słowo - jednak sie już przyjęło ] Arsenalu nie odpowiadają za wszystkie stracone gole przez ten klub w minionym sezonie. Masz statystyki [zapewne masz skoro wyciągasz takie, a nie inne wnioski i 'innych' nie chce ci się szukac] goli straconych przez parę Kolo Gallas ? To zapodaj.
Kamil232 pisze:Ty mówisz człowieku powaznie? to ze strzelili wiecej goli to co to oznacza? jakie to ma znaczenie dlatego czy sa lepsza para obronców czy nie?
nie czytasz, tego co piszą inni, albo czytasz tylko to co ci pasuje. Takie to ma znaczenie, że byli bardziej przydatni drużynie. Obaj w Arsenalu strzelili 7 goli. [o asystach, czy wywalczonych karnych nie wspominam już nawet] Niektóre gole ratowały pkt. ergo - osoby strzelające były bohaterami spotkań, byli przydatni drużynie. Nie znaczy to, ze byli lepszymi obrońcami - byli lepszymi graczami.
Kamil232 pisze:i to co mówiłem, wczesniej sami podajecie argumenty na to ze para toure-gallas jest gorsza od rio-vida, bo jak moze byc lepsza, skoro rzadko ze soba grali, nie sa zgrani, nie rozumieje sie bez słow, to odrazu po waszych wpisach to widac;]
['] chcesz komuś wmówić coś, czego nie mówił ? pod zły adres trafiłeś.
Kto powiedział, że grali ze sobą za mało, aby się rozumieć bez słów ?
Twierdzimy jedynie, że nie grali cały sezon ze sobą i dlatego nie mozna im przypisywać wszystkich straconych goli. Proste jak drut - jak ktoś tego nie rozumie, to jest zaślepiony. Kolo i Toure grają ze sobą za krótko, aby się zgrać ? To dlaczego sam ich kilka postów wcześniej nazwałeś czołówką ligi ? Przecież tylko gole strzelają i nie są zgrani.
Ile to już lat ze sobą grają na środku Rio i Vidić, ze się tak rozumieją bez słów ?

Kamil232 pisze:Obrona a juz srodkowy jest od tego zeby bronic, bronic i jeszcze raz bronic, wole miec obronce swietnego i zeby mis trzelił 0 goli, niz typa co mis trzeli 10 a w obronie odstawia kaszane. Przydatonosc obronców ocenia sie jedynie od ich postawy w obronie, gol to tylko bonus, nic dodatkowego nie wpływajacego na ocena obrony.

Po 1 - nie ty decydujesz, od czego są obrońcy w Arsenlalu. Jak myslisz, że od stania we własnym polu karnym i czekania na rywali to się mylisz - polecam obejrzeć mecz z Fulham [najbliższy przykład] Kto minął 4 rywali Fulham i dopiero 5 musiał go sfaulowac w polu karnym, aby zatrzymać akcje - w rezultacie, Arsenal dostał rzut karny. [był to środkowy obrońca] Takie mają zadania w Arsenalu.
Po 2 - każdy wolałby obrońce, który nie strzela, ale który w zamian dobrze broni. Jeśli jednak są tacy, którzy pomimo świetnej gry w obronie, strzelą kilka goli na sezon ....
Kamil232 pisze:Przydatonosc obronców ocenia sie jedynie od ich postawy w obronie, gol to tylko bonus, nic dodatkowego nie wpływajacego na ocena obrony.
na ocene obrony nie - przecież pisałem wyraźnie [choć, podobno rzeczy oczywistych pisac sie nie powinno], jednak na ocenę obrońcy, jako piłkarza - ilosć strzelonych goli na pewno ma jakieś znaczenie [z zaznaczeniem, że wywiązuje się ze swoich obowiązków w defensywie]
Spójrzmy na to z innej strony. Napastnik - który jest królem strzelców - i pomaga druzynie w defensywie, czy w odbiorze piłki .. bedzie dodatkowo chwalony za to, że pomaga druzynie, nie tylko w ataku [aż dziw, że muszę jak dziecku tłumaczyć]. Podobnie sprawa wygląda z obrońcą. Gra znakomicie w defesnywie + kilka goli strzeli = jest bardziej watosciowym graczem. Wiecej daje ekipie.
Kamil232 pisze:to co napisałem wczesniej do kolegi wyzej;] jak moga byc lepsi skoro razem nie grali czesto? widziałes wogole jak rio z vida sa zgrani? oni tam bez spojrzenia nawet na siebie wiedza maja zrobic i wiedza co jeden zrobi a co drugi.
Po raz kolejny [choć pewnie i tak niepotrzebnie] :
Kto ci powiedział, że grali ze sobą tak mało, ze sie nie rozumieją bez słów ? Wystarczy jeden mecz w sezonie obejrzeć, by zauwazyć, ze jest inaczej.
Gdy ktoś mówi, że Toure i Gallas [jedna z najlepszych par stoperów w lidze] nie rozumie się na boisku - to dyskusja z nim nie ma najmniejszego sensu - bo zwyczajnie nie jest w temacie.
Ostatnio zmieniony 14 sie 2007, 14:32 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Anglia”