Tottenham Hotspur (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 15 sie 2007, 0:43

Mialem chwile czasu i z nudow wlaczylem ten mecz glownie zeby zobaczyc Artete. I powiem Wam, ze jezeli on w kazdym meczu tak gra (nie bede robil z siebie specjalisty od ligi angielksiej i przyznam sie ze Everton to chyba pierwszy raz widzialem :P ) to tylko bic brawo. Zajebisty mecz w jego wykonaniu. W ogole podobala mi sie gra Evertonu. Grali tak... madrze i dojrzale. W zasadzie Tottenham klepal te pilke bez sensu przez caly czas i jakby nie blad Evertonu przy rogu to pewnie skonczyloby sie 0-3. A sam Andy mial ze 3 okazje zeby jeszcze podwyzszyc. Choc trzeba oddac prawde, ze Defoe i Berbatov tez mogli ustrzelic ale w to zasadzie tyle jezeli chodzi o Spursow. Bent to rzeczywiscie komandos - ani go nie widac ani nie slychac na boisku :lol:

Ogolnie to graty dla Evertonu i dla Artety. Chyba czesciej bede sie mu przygladal ;)

Wróć do „Anglia”