Nikt nie pisze o 2 półfinale, a był naprawdę dobry. Sevilla pokazała klasę i pewnie ograła Osasunę 2:0. Atmosfera na stadionie była niesamowita, a doping pod koniec był tak przytłaczający, że dostawało się gęstej skórki. Sevilla będzie zdecydowanym faworytem w finale, ale "boski" Espaniol może zrobić dużą niespodziankę. Całym sercem będę przy Espanyolu w szkockim finale.









