Napewno ten mecz mozemy uznac za udany ale raczej dlatego ze mamy 3 pkt wkieszeni a nie ze gralismy rewelacyjna pilke! Bo dizsiaj Arsenal stylem troszke mnie rozczarowal... Mecz pelen walkiz dosyc chaotyczna pilka! Szkoda ze Robin nie wsadzil pily do bramki kiedy Fabregas wylozyl mu wzdluz lini malo tam zabrakowalo doslownie milimetry! No i skzoda karnego. Chociaz mamy 3 pkt jak juz mowilem i ja jestem zadowolony! Strasznie glupia kontuzja Sagny gdyz zostal przetracony przez Flaminiego ktory moim zdnaiem nie powinien tak ostro w niego wpasc mogl jakos to chociaz troszke wybranic a nie podniosl jescze kolano i wjechal w Backaryego! Eduardo da Silva zagral chyba 15 minut (nie iwem ile dokladnie) i napewno byloby inaczej gdyby gral od poczzatku ale widac ze jescze nie poczul gry w Premiership bo byl bardoz czesto przepychany. Adebayor rowniez moim zdnaiem nic ine zagral moze to spowodowane jest tym ze to jego 1 mecz po jakims czasie no ale mam jakies dziwne odczucia oc do jego gry ktora absolutni mnie nie zadowolila! Najbardizej z druzyny podobal mi sie Hleb, Fabregas i Clichy (tylko troche dizisaj za malo angazowal sie w akcje ofensywne nie zaryzykowal swojego rajdu jak to czynil we wczesniejszych meczach ale chyba bylo to spowodowane ta przezedzona obrona i wolal uwazac na tyly) ogolnie Gael bardoz mi si epodoba na boisku, jest coraz lepszy!
TAKIE SA MOJE ODCZUCIA Z DZISIEJSZEGO MECZU, CIEKAW JESTEM WASZYCH



