Barcelona wygrała i już się zaczyna. Inter przyjechał dziesiątym składem, podkładali się, żeby uczcić pamięć, grali w karty itp. itd. Jedynie Rivas i Pele mogą zostać uznani za "rezerwę", bo jeden z najsilniejszych zespołów świata nie może mieć 11 piłkarzy i 14 statystów.
Niemniej wynik i gra zadowala. Poczekajmy do grudnia co się wydarzy...



