Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4568
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 176
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Michał M » 06 wrz 2007, 9:13

franz pisze: no chyba ze napiszesz podanie o rozstrzelanie w stylu: "Ja Michał M z nieprzymuszonej woli i w pełni świadomy na umyśle, prosze franza o zabanowanie mnie po wsze czasy(ewaporowanie)." wtedy jakos postarm sie to zrealizować :)
To było zabawne :P Nie zrozum mnie źle, nic do Ciebie nie mam i w zasadzie faktycznie nie powinienem potraktować tego jako napinki, może akurat źle byłem usposobiony do rzeczywistości (to się w końcu zdarza) :wink: Także z mojej strony już ok :beer:
franz pisze:A deptać z błotem (chyba mieszać :wink: )
Mieszać, mieszać, grunt to pisanie w pośpiechu :oops:
Nurni Flowenol pisze:nie bedzie juz mozna nawet marzyc o monopolu na prawde GW ;( To se ne vrati. I cale szczescie.
Też się z tego cieszę - cieszyłem się, jak wyszedł Dziennik (nawet go kupowałem przez jakiś czas, do momentu kiedy stwierdziłem, że ma poziom Wyborczej, tylko w druga stronę), cieszy mnie również, że - jak to stwierdziłeś parę stron przedtem - "odzyskana została Rzeczpospolita". Naprawdę cieszę się, jak widzę wielogłos w mediach. Wkurza mnie natomiast to, że jedni przyjmują bezkrytycznie teksty jednej opcji, a drudzy robią to samo z drugą. Trzeba wyrobić swój światopogląd i tyle :wink: Co irytuje mnie u Ciebie, Nurni Flowenol, to to, że jak widzisz, że ktoś atakuje PiS, to od razu osądzasz, że jest wiernym Michnikowi i jego Gazecie - uwierz mi, rzeczywistość nie jest tak spłaszczona, żeby miała tylko czarno-białe barwy :] Mimo, iż PiS (i nie tylko oni zresztą) tak ją właśnie postrzega.
Nurni Flowenol pisze:Nie nazywaj mnie do ***** (gwiazdki zrobilem sam) waclawa zwolennikiem rzadu, jeszcze do tego oddanym, bo jezeli jeszcze raz to uczynisz to koncze z toba dyskusje.
Cóż, Ty innych od razu oceniasz jako fanów GW za to co piszą, ja mogę oceniać Ciebie na podstawie Twoich wypowiedzi. Subiektywna ocena :wink:
Nurni Flowenol pisze: Jezeli przykladowo jakis przestepca swiadomie, z premedytacja wybiera zlo, najczesciej nie ma juz od tego odwrotu.
Tu się zgodzę - i zaostrzenie kar również na to nie wpłynie. To może od razu trzeba powiedzieć, że zaostrzenie kar ma na celu tylko i wyłącznie rewanż na przestępcach ze strony społeczeństwa :?: Tylko co to da, poza jak to stwierdziłeś "zrównanie kata z ofiarą" (to co prawda napisałeś przy karze śmierci, ale rozumiem, że częściowo można też zastosować tutaj). Co z tego, że taki więzień zamiast 15 lat posiedzi 25 lat na państwowym garnuszku , opłacanym przez nas :?: Ja dlatego chętniej bym widział kary dodatkowe (szczególnie grzywny od co bogatszych) oraz - to co już napisałem wyżej - skierowanie więźniów do robót publicznych. Niech odpłacą społeczeństwu chociażby częściowo za to, co zrobili.
Nurni Flowenol pisze:To temat na dluzsza dyskusje. Fakt faktem, ze PO nie przyjela warunkow przedstawionych przez zwyciezce wyborow, za co na nich bylem i bede jeszcze dlugo wsciekly.
To prawda, że to zupełnie inna kwestia. Wymagałaby w tej chwili pewnej wycieczki w przeszłość, na którą w tym momencie nie mam czasu. Też byłem o to wściekły, choć raczej na obie strony, że nie potrafią się dogadać (bo wina tak naprawdę leżała po obu stronach, nie zwalaj tego jak PiS tylko na PO) - taka jest niestety nasza scena polityczna, kompromisu na niej tyle co nic :(
Nurni Flowenol pisze:
Michał M pisze:Zwolennikiem kary śmierci też nie jestem, bo nic ona nie daje
Moze warto by bylo napisac, ze twoim zdaniem? Bo moim zdaniem daje.
To też inny temat :wink: Tak, moim zdaniem nic nie daje. Poza zaspokojeniem nienawiści i dążeń rewanżu, uczuć moim zdaniem (musze to podkreślić, żeby później nie było, chociaż jeżeli jest to mój post, to chyba oczywistym jest, że to moje zdanie :) ) niegodnych człowieka.
Jak tak polecasz filmy, to polecę Ci "Krótki film o zabijaniu" Kieslowskiego :wink: Choć zakładam, że go raczej widziałeś.
Nurni Flowenol pisze: Na koniec. Jezeli chodzi o dyktature, panstwo totalitarne itd., to ciekawi mnie dlaczego kiedy SLD obsadzajac swoimi zenujacymi partyjnymi aparatczykami z Ordynackiej i ingerujac praktycznie w wiekszosc sfer zycia spolecznego nie bylo o to oskarzane ...
Skróciłem nieco cytat, bo przydługi post by był. To o czym mówisz, jest prawdą - prawdą będącą jednak problemem mediów i ich moralności, nie mojej. Mnie samego też skręcało jak patrzyłem co wyrabia Miller i spółka. Dlatego właśnie bardzo liczyłem na zmianę stylu rządzenia, liczyłem, że PiS wespół z PO będzie tą właśnie alternatywą dla RP (trzeciej czy czwartej, darujmy sobie, bo liczebniki nic nie wnoszą), której to państwo tak bardzo potrzebuje. Niestety, jak sam stwierdziłeś:
Nurni Flowenol pisze:Nihil novi sub sole.
Jeszcze małe zdanie na zakończenie - ja się naprawdę ucieszę, jeśli się okaże, że moje obawy (niech będzie takie okreslenie) o autorytarne ciągotki PiSu okażą się płonne - jestem gotów za rok czy dwa lata odwołać to wszystko co napisałem na tym forum na ten temat. I oby tak faktycznie się stało, bo istotniejsze jest dla mnie dobro naszego kraju, niż fakt, czy jestem w błędzie czy nie :wink:
I koniec tego tematu.
bellus pisze:Michał M -> Z racji, że bardzo Cię drażni cytowanie poszczególnych zdań twojej wypowiedzi postanowiłem poświęcić czytelność posta i całe akapity cytować.
W dwóch czy trzech miejscach można było przez wyciągnięcie pojedynczego fragmentu zniekształcić sens całości, dlatego tak reagowałem. M.in. przy alternatywie rozłącznej, gdzie był tekst o roku 1984. Ale to już nieważne.
bellus pisze:A co ma prawo - jako studia, czy też zakres wiedzy - do tego jaki dane prawo ma wpływ na społeczeństwo. O ile wiem społeczeństwem zajmuje się socjologia. To co mówisz to daleko idące uogólnienie, za daleko. Już się na ten temat w dyskusji o karze śmierci rozpisywałem, ale co mi tam (teraz taka wersja skrócona). Prawo - normy prawne - kształtują normy obyczajowe i odwrotnie. Jednak jest to proces nie liczony w miesiącach, to tłumaczy czemu wprowadzenie kary śmierci nie sprawia, że krzywa morderstw drastycznie pikuje, nawet nie w latach tylko w pokoleniach.
Pisałem o dyletantach prawnych, bo mówiliśmy o zmianie prawa. Społeczeństwem tak, zajmuje się socjologia. Ale w kwestiach karnych swoją rolę spełniają także inne nauki jak choćby kryminologia czy prawo (w osobie karnistów) właśnie. Nie da się pewnych kwestii oddzielić od siebie ostrą granicą :wink: Szczególnie, że są jeszcze takie kwestie jak szybkość i nieuchronność kary (równie albo nawet i mocnej wpływająca na świadomość niż wysokość kary), na którą wpływ ma nie tylko prawo materialne ale i proceduralne (które raczej dalej kuleje).
Cóż, posługuję się uogólnieniami, jak wszyscy inni, to normalne. Czy za daleko? Hmm, jesli by przyjąć, że zwalczenie/zmniejszenie przestępczości da się osiągać prze zaostrzenie kar, no to moim zdaniem to jest niestety daleko idące uogólnienie.
Zdaję sobie sprawę, że pewne procesy da się osiągnąć tylko latami. Nie przekonasz mnie jednak, iz zaostrzenie kar wpłynie na zmniejszenie przestępczości - przestępca, najczęściej popełniając przestępstwo nie myśli o karze, ba, nie zakłada nawet że zostanie skazany. No i poza tym, tak jak stwierdził wyżej Nurni Flowenol "Jezeli przykladowo jakis przestepca swiadomie, z premedytacja wybiera zlo, najczesciej nie ma juz od tego odwrotu". Jeżeli natomiast przyjmiemy, że kary zaostrzone zostały po to, żeby wywierać większy rewanż na przestępcy, ku uciesze ogółu społeczeństwa (jak to zawsze bywało, choćby przy okazji publicznych egzekucji), to nie mam zastrzeżeń. Tylko wtedy nie dodawajmy do tego zbędnej ideologii.
bellus pisze:Co do tej Skandynawii to właśnie tam w dopiero około 100-150 lat temu zniesiono karę, że za kradzież odcinano rękę. Teraz nawet gdy nie ma już tego prawa, nadal na bardzo, bardzo niskim poziomie utrzymuje się przestępczość.
Przykład Skandynawii bardzo ciekawy, nie powiem, zawsze pozytywne jest dowiedzieć się czegoś więcej. Tylko wydaje mi się, że zniesienie kary obcinania ręki za kradzież to raczej złagodzenie prawa niż jego zaostrzenie. No chyba, że zaraz mi sypniesz jakieś statystyki nt. przestępczości w Skandynawii w XVIII w. (wiem, wiem, są kłamstwa i statystyki :wink: ).
Poza tym, oprócz prawa, jak sam stwierdziłeś, duży wpływ mają normy obyczajowe. Niestety, u nas nie stoją one na wysokim poziomie. Gdzie nam się równać ze Skandynawami czy Anglikami w tym względzie. Ale czy wpływ na to będzie miało akurat zaostrzenie prawa :?: Wątpię, choć czas może udowodni inaczej.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”