Siatkówka - Strona 100

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 09 wrz 2007, 21:08

Oczywiscie nie neguje sytuacji, że ten sezon to zdecydowanie regres naszej formy, lecz trzeba wziąc poprawkę, że jest kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Z drugie strony nie ma co demonizować, a z każdej porażki płynie cenna lekcja, której trzeba będzie sie nauczyć. Będzie i czas by o tym wspomnieć, ale po po turnieju

Wg mnie Rosja w tym sezonie odjechała i w Europie nie ma sobie równych. Rosjanie prezentuja poziom jaki w ubigły roku był naszym udziałem. Szczerze, nie bardzo widzę ekipę, która może zrobić krzywdę Sbornej podczas ME. Chyba tylko sami oni mogą sobie przeszkodzić.

Kolejne założenie. Tak, ja tez to kocham. Kolejne z serii trudnych, ale nie niemożliwych do wykonania. Każda drużyna z grupy D ma na swoim koncie porażkę, my mamy dwie. Rosja jest poza zasięgiem i dokłada każdej ekipie po kolejnej porażce. My wygrywamy wszystko i tym samym dorzucamy im kolejna porażke i awansujemy do połfinałów z drugiego miejsca w grupie. Jakie to proste. Ale walczymy :P Moja wiara jest nieskończona.

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 10 wrz 2007, 15:51

Póki co nie wygląda to zbyt dobrze. Ci lepiej poinformowani wiedzą ,że jedną z przyczyn jest pewien konflikt zresztą to widać ,że jest to troche inna drużyna. Bo ja osobiście tak spokojnego Kadziewicza dawno nie widziałem. Jeśli Raul zapanuje nad tym wszystkim to myśle ,że zagramy w finale który będzie 16 września (jeśli ktoś nie wie to w tym dniu zmarł Arek Gołaś :( ) więc myśle ,że ta data by nam pomogła :D Wczoraj dwa sety zagraliśmy dobrze z Rosją ale to nie było wszystko to na co nas stać. Teraz czekają nas bardzo ciężkie mecze które koniecznie musimy wygrac i mam taką nadzieje ,że wszystkie inne sprawy odłożą na bok i zajmą się grą. Troche brakuje tutaj Piotrka Gruszki który potrafił zapanować nad nimi wszystkimi i potrafił ich zmotywowac.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 10 wrz 2007, 17:19

Babel pisze:pan Dębowski
Mi się 'podobało' jak przeżywał cały mecz :roll: Jak Rusek się poturbował i zdobyliśmy punkt a Dębowski wyrzucił z siebie Gmochowskie 'hehe' pomyślałem że jakby Rosjaninowi by ucięło głowę on też by się cieszył z naszego punktu :wink: Ogólnie jak zdobyliśmy jakiś punkt to miałem wrażenie że był on na wagę wygrania całego meczu. I jeszcze to jak na początku 3 seta powiedział żebyśmy odskoczyli na 2-3 pkt to łatwiej by nam się grało :lol: Od tego momentu Rosjanie zaczęli osiągać swoją przewagę :roll:
arek_ahig pisze:Awansują po 3 drużyny z każdej grupy, z zaliczeniem wyników pomiędzy tymi drużynami, które awansowały. My zagramy z drużynami z grupy D (Włochy, Bułgaria, Finlandia). Do półfinału awansują 2 najlepsze zespoły z obu 6-osobowych grup.
Dla mnie taki układ jest jak lokata :evil: Już 100 razy lepiej na ME koszykarzy na których najpierw też awansują trzy druzyny a później z jednej grupy liczacej cześć zespołów az cztery i każdy ma szansę na awans. Bo jak awansują zaledwie dwie jak w siatce to najsłabsza drużyna tak jak Polska musi liczyć na rywali bo mało co zależy od nas. Jak III runda ma sie składać już z półfinałów a nie ćwierćfinałów (jak w koszu) to niech lepiej po I rundzie awansują dwie a nie trzy drużyny.

Co do meczu to zgodzę się że Rosja go kontrolowała bo niemal cały czas prowadziła i jednak troszkę więcej zabrakło nam do wygranego seta niż tylko szczęścia. Może się nie znam za dobrze ale dla mnie mieliśmy nienajlepsze przyjęcie które było jedną z przyczyn porażki, ale widocznie się nie znam skoro mówicie że tak sie odbiera przy takich serwach rywali :foch:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 11 wrz 2007, 14:07

No to jedziemy do domu, chociaz nie wiem czy dojada bowiem Winiarski czy ktos tam przed mistrzostwami mowil ze bez madalu nie wracaja :roll: Ogolnie to zajebista sprawa na tych mistrzostwach najprawdopodobniej pokonamy tylko Turkow :? Bo baczac jak graja Bulgarzy czy WLosi i ich szanse na awans do polfinalu nie widze innego rozstrzuygneicia jak ansza porazka
Finladnia gra tak jak w poprzednich spotkanaich, jeszcze medal zdobeda :D

PS. Jendka oplacalo sie puscici singla na "Finlandczykow", po naszych i ich meczach czulem ze tak sie to bedzie musialo zkaonczyc

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 11 wrz 2007, 16:01

Meczu nie ogladąłem i całe szczęście. Po relacji mojego fathera, który co prawda zna sie na siatkówce jak ja na zakonnicach, to całe szczęscie że już wracamy. A nawet szkoda, ze nie przegraliśmy z Turcją.

Przynajmniej nasi siatkarze zeszli na ziemie, choć wg mnie przyczyny takiej gry są bardziej złożone niż kompletny brak formy.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 11 wrz 2007, 18:28

Przynajmniej nasi siatkarze zeszli na ziemie, choć wg mnie przyczyny takiej gry są bardziej złożone niż kompletny brak formy.
Rozwinął byś to?

Jak krytykowałem Lozano to słyszałem od Ciebie, że On nie musi być na meczach SKRY, przecież to nie jest jego zadanie tylko przygotowanie drużyny na imprezy reprezentacji. Przyjąłem to do wiadomości ze stwierdzeniem, że jak na razie wyniki same go bronią. Tylko, że to się skończyło. Wyniki go nie bronią, w żaden sposób.
Słyszałem, że zobaczę wszystko to co najlepsze u naszych siatkarzy - nie zobaczyłem nic. Byłem zwolennikiem Ignaczaka - słyszałem, że należy ufać Lozano bo On jest mistrz - zobaczyłem dzisiaj Gacka i się o tym przekonałem. Jakbyśmy grali bez libero myślę, że nie było by wielkiej różnicy albo było by nieco lepiej.

Jestem ciekaw co zrobi Lozano, czy powie wprost, że popełnił błędy czy nie. Ja jestem zwolennikiem, że nie przyzna się do błędu. Odbieram go jako kogoś zapatrzonego w siebie, nie znoszącego sprzeciwu i krytyki. Mało tego jestem w stanie zaryzykować, że zwali wszystko na kontuzję asów z Bełchatowa.

Brak Gruszki i Wlazłego? Nie zgadzam się, Ci gracze byli by nam potrzebni do zwycięstw nad Rosją, Włochami, Francją, Bułgarią, Serbią, ale nie na Boga nad Finlandią. Oczywiście pełen szacunek dla Finlandii - za mecze z Brazylią - przypominam, że gdyby nie porażka z Kanadą do Finlandia zagrała by w Finale LŚ z drugiego miejsca (dzikiej karty)), ale jak sam ich trener stwierdził to są wyrobnicy. U Finów widać stały postęp, a u nas?

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7135
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2154

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 11 wrz 2007, 18:53

bellus pisze:
Jestem ciekaw co zrobi Lozano, czy powie wprost, że popełnił błędy czy nie. Ja jestem zwolennikiem, że nie przyzna się do błędu. Odbieram go jako kogoś zapatrzonego w siebie, nie znoszącego sprzeciwu i krytyki.
Chyba CI się we łbie pokiełbasiło ;)
Niemal po każdej przegranej Lozano stwierdział, że bierze odpowiedzialność na siebie i słaba forma jest winą jego błędów w przygotowaniu. Ide o zakład, że tym razem ejst tak samo i najdalej za dwa dni będzie można tutaj wkleić jego wypowiedź, która będzie o tym świadczyć.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 11 wrz 2007, 19:03

bellus pisze:Rozwinął byś to?
Nie chcem, ale muszem. Nie mam innego wyjścia.

Po pierwsze moje poglądy na siatkówkę to sa tylko moje poglądy na siatkówkę i nie mam żadnego monopolu na rację. Tak na wstępie.

Mam nadzieje, że jesteś na tyle poważny, że ten argument o nie jeżdzenie na meczu Skry to tylko żarcik. Bo chyba nie sądzisz, że Lozano przez dwa lata nie poznał polskich siatkarzy, i chyba nie sadziesz, że Siezieniweski, Wika, Bartman nawet Ignaczak, czy którykolwiek junior, lub inny siatkarz byłby wybawieniem dla tego co dzieje sie w Moskiwie.

Teraz wróćmy do meritum czyli do Gacka, Lozano odpowiedzialnego za formę naszych gwiazd, czyli do postawowych Twoich zarzutów.
1) Gacek - w przyjęciu gra tragicznie jak pozostali koledzy i to nie ulega watpliwości. W sumie można sie uprzeć na Gacka jako winowajce, ale czy nie jest symptomatyczne, że nasz najlepszy odbierający Winiarski gra na 28% przyjęcia? Cos nie tak, nie uważasz? Zaznaczam dzisiejszego meczu nie widziałem, ale po trzech meczach Gacek był 4 broniacym mistrzostw (ustępował tylko Henno, Werbowowi i komuś tam jeszcze). Ignaczak, może zagrałby lepiej, może nie. To gdybanie, ale skoro nie widzisz logiki, ze Lozano ufa człowiekowi z którym zdobył srebro na mundialu, zawodnikowi, który robi postępy w grze (moim zdaniem Igła stoi na dobrym poziomie, ale od dluższego czasu żadnego postępu tzn. tak Ignaczak ma wiekszy potencjał od Gato) i był najlepszym broniącym finału LŚ. Pokaż mi osiągnięcia Ignaczaka z takich rozgrywek. Dobrze pamietam, Igła zawsze pękał przeciw mocnym. W sumie nie ma co sie licytować, bo nie przez libero te meki.

2) Akurat Lozano nigdy nie tłumaczył sie ze swoich porażek. Już abstrahując od tego czy popenił błey nigdy nie zwalał winy na siatkarzy. Klasy jako człowiekowi mu nie brakuje. Wyjmij z kadry Rosji Połtawskiego, Tietiuchina i z niewiadomych przyczyn słabego Abramowa (vide Świderski) i Alekno tez by miał duże kłopoty.

Widziałem kadre podczas MW pod wzgledem fizycznym prezentowali sie moim zdaniem gorzej niz teraz. Nie wiem co się dzieje z organizacją gry, relacja blok-obrona, atakiem i co powduje seryjne traceniem punktów i juniorskie błedy np. w komunikacji. Nie wiem skąd tyle nieporozumień co do tempa na lini Zagumny-skrzydłowi. Nie chce by wyszło to na jakies usprawiedlwianie siatkarzy czy Raula, ale druzyna z dnia na dzień, czy poszczególni zawodnicy nie zapomnieli jak sie gra w siatkę. Tam musi być coś nie tak w grupie zawodników. Niestety nie wiem co i nie będzie dane mi sie tego dowiedziec raczej.

Jak temu zaradzić? Wydaje mi się, że jedyna osobą która może poprawić błedy jest tylko Raul Lozano. Między innymi dlatego, że część leży pewnie po jego stronie. Przed Lozano kilka powazny decyzji, co dalej z Wlazłym, Świderskim. Czas wreszcie odpuścić LŚ.

Ad 2. http://www.sport.pl/siatkowka/1,85055,4479255.html
Ostatnio zmieniony 11 wrz 2007, 23:11 przez Babel, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 11 wrz 2007, 19:38

venomiq pisze:Chyba CI się we łbie pokiełbasiło Wink
Niemal po każdej przegranej Lozano stwierdział, że bierze odpowiedzialność na siebie i słaba forma jest winą jego błędów w przygotowaniu. Ide o zakład, że tym razem ejst tak samo i najdalej za dwa dni będzie można tutaj wkleić jego wypowiedź, która będzie o tym świadczyć.

Kiedy tak robił?
Wypowiedz Lozano po meczu z Rosją (0-3) pisze:Nie martwi mnie to, że musimy teraz wygrać trzy mecze, by bić się o medale, bo grając na swoim normalnym poziomie jesteśmy w stanie tego dokonać. Martwi mnie to, że nie potrafimy w żadnym meczu utrzymać dłużej wysokiego poziomu. Wciąż są wzloty i upadki, wzloty i upadki, w kółko to samo. Jak to odwrócić? W dwa dni niełatwo, agresywność może tu nie wystarczyć, jeśli znienacka popełniamy seryjne błędy. Nie możemy sobie pozwolić na ciągłe skoki, ale wciąż nie znalazłem sposobu, by ten problem rozwiązać.
po meczu z Finlandią (0-3) pisze:- Duże komplementy dla drużyny Finlandii. Dwie rzeczy mieli dziś lepsze od nas, przyjęcie i atak, zrobili też dobrą robotę w obronie. Sytuacja jest dla nas bardzo trudna, bo mamy problemy ze skończeniem ataku.
po meczu z Belgią (1-3) pisze:Gratulacje dla całej drużyny Belgii, zagrali dziś bardzo dobrze. Nasz atak dziś nie funkcjonował tak jak powinien, nie był tak silny jak u przeciwników. Popełniliśmy zbyt wiele błędów, głównie w obronie. Przyczyn dzisiejszej porażki jest wiele.
Mógłbyś mi wskazać w których momentach tych wypowiedzi wziął na siebie odpowiedzialność?

Babel pisze:nadzieje, że jesteś na tyle poważny, że ten argument o nie jeżdzenie na meczu Skry to tylko żarcik. Bo chyba nie sądzisz, że Lozano przez dwa lata nie poznał polskich siatkarzy, i chyba nie sadziesz, że Siezieniweski, Wika, Bartman nawet Ignaczak, czy którykolwiek junior, lub inny siatkarz byłby wybawieniem dla tego co dzieje sie w Moskiwie.

W moim przekonaniu Bartman może nie byłby wybawieniem, ale był ciekawą opcją, pisałem o tym wcześniej: Kurek na atak (zamiast Prygla), a Bartman za Kurka na przyjęcie.
Chcę mieć nadzieję, że poważnym człowiekiem jestem. Co do Skry to konkretnie chodziło mi o to, że nie można było złego słowa powiedzieć na Lozano. Nie można było zwrócić uwagi na to, że obraził się jak dziecko na działaczy z Bełchatowa i na finał PLSu nie przyjechał do było nie było stolicy polskiej siatkówki (a przynajmniej wybijającego się ośrodka). Wielki Pan, który nie znosi krytyki - a przecież nikt go nie krytykował dla krytykowania, tylko zwracano mu na pewne rzeczy uwagę - w dobrej wierze.
Inna sprawa, że jeżdżenie na mecze to nie tylko oglądanie tego kto gra, ale tez jak gra. Ja tam jestem zdania, że zawsze można się uczyć. Jak się siedzi na rancho w Argentynie to trochę chyba trudno o siatkówkę na chociaż przyzwoitym poziomie. Castellani to nie Velasco, ale przynajmniej dobry europejski trener. Może można było coś podpatrzeć, zaobserwować. Widocznie zbyt daleko idę w swojej teorii, że nawet najlepsi powinni podpatrywać innych i coś od nich czerpać. Nawet Ci co prowadzą obowiązkowe kursokonferencje mogą się czegoś nauczyć. Tak przynajmniej mi się wydaje. To nie ja jestem trenerem reprezentacji Polski więc pewnie głupio gadam.

1) Gacek - jedna wielka tragedia. Oczywiście jest to jakaś wypadkowa tego, że cała drużyna źle przyjmuje. Jednak On nie przyjmował nawet zagrywek idących do niego - nie tam, że krył pole Winiarskiego. Sam zauważasz, że w tej drużynie nikt nie przyjmuje na swoim normalnym poziomie, mało tego tam nikt nie przyjmuje na poziomie zbliżonym do swojego średniego poziomu.

2) Wymieniłeś wszystkie niemal elementy gdzie można popełnić błędy. Te błędy popełniają wszyscy u nas. Czy to nie zastanawiające, że wszyscy popełniają błędy w gigantycznej ilości?

Zgodzę się, że przyczyna klęski (bo to jest klęska i kompromitacja) jest kilka. Nawet jeśli decyduje atmosfera w zespole - to chyba za nią też odpowiada Lozano.

edit:
OK, wziął winę na siebie. Tak powinno być.
Ostatnio zmieniony 11 wrz 2007, 19:41 przez bellus, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 11 wrz 2007, 19:40

Babel pisze:Tam musi być coś nie tak w grupie zawodników. Niestety nie wiem co i nie będzie dane mi sie tego dowiedziec raczej.

Ojj jest problem i to nie mały. Do pewnego momentu po MŚ Ci zawodnicy którzy zdobyli srebro byli dobrze zgraną paczką ale od paru miesięcy już tak nie jest. Są zawodnicy którzy się nie lubieli ale na boisku potrafili być druzyną teraz już tak nie jest. Atmosfera nie jest za ciekawa. Większośc tych zawodników nie spędza już razem tyle czasu poza treningami co spędzała. Do tego niektórym troche za bardzo odbiło i mamy co mamy. Jednym z nielicznych który potrafił nad nimi zapanować był Gruszka. Najgorzej będzie jak po ME to wszystko wyjdzie na jaw i to jeszcze ktoś zupełnie obcy to już wogóle nie będzie ciekawie bo o tym co się dzieje wie już dość dużo osób.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 11 wrz 2007, 19:56

Gwoli wyjasnienia Lozano nie był krytykowany w Bełchatowie. Lozano razem ze Świderkiem był oskarżany o kaperowanie Wlazłego i czerpanie z tego korzyści majątkowych przez pana Piechockiego, alfe i omegę bełchatowskiego pallavolo. Oczywiście to był czysty PiaR mający na celu zatrzymanie Wlazłego w Skrze, bo gdyby Wlazły wyjechał wszyscy wykleli by tego hodowce bydła z Argentyny. Powiem szczerze, że ja bym tej sprawy tak nie zostawaił, tylko dochodził swoich racji w sądzie. Lozano woli sie tam nie pokazywać.
bellus pisze:Czy to nie zastanawiające, że wszyscy popełniają błędy w gigantycznej ilości?
Nie będę cytował, ale tu zgadzam sie z Lozano. Spirala się nakręcała po przez kolejne błedy, kolejne niedokładności, nerwy.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 11 wrz 2007, 20:55

Babel pisze:pana Piechockiego, alfe i omegę bełchatowskiego pallavolo
Ta lafa i omega to najlepszy działacz siatkarski w Polsce. To on stworzył wybitną drużynę i utrzymuje ja na odpowiednim poziomie, więc trochę szacunku.

Co do kaperowania to niech Ci będzie - powiedzmy, że miał powód, ok. Jednak jak dla mnie reprezentacja jest ważniejsza, niż własne uprzedzenia.

Wytłumaczysz mi jeszcze czym zawinił pewien działacz (członek zarządu PZPS) jak wyraził swoją opinię, że Lozano powinien częściej bywać w Polsce? Bo rozumiem, że ta rada - skoro Lozano nie boi się krytyki nie była bezpośrednim powodem jego wywalenia z zarządu. Nazwiska rzeczonego Pana nie chce mi się szukać, ale był to okres słynnej prośby Wlazłego o danie odpocząć na LŚ.

mischa
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 9
Rejestracja: 25 cze 2007, 14:37
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mischa » 11 wrz 2007, 21:12

i znów pojawia sie 10000000 selekcjonerów, którzy doskonale wiedza jak przygotowac zawodnikom trening, jaka jest atmosfera w druzynie, kto z kim za mało rozmawia po treningach itp itd..to co robią zawistni 'eksperci' z telewizji jest jeszcze bardziej zenujące, niz nasza gra..

Polacy rozczarowali..trudno..byli do turneiju zle przygotowani, moze nie tyle fizycznie, co mentalnie..ale to jeszcze nie jest powod do tego, zeby dokonywac publicznych egzekucji...

Lozano wprowadził polską siatkówke na szczyt, poprawilismy o niebo swoja gre...z dobrej drużyny zrobił świetną..ten turniej przegrał z kretesem, ale to oznacza tylko, ze trzeba wyciągnąć wnioski, znalezc i wyeliminowac błędy..

personalnie nie mozna obiwiniac tutaj kogokolwiek..reprezentacja, jako grupa zagrała bardzo słabo..zaczynało sie od słabego przyjecia..potem Zagumny nie był w stanie zgubic bloku (bo był troche w słabszej formie, to było widac)...atak bał sie atakowac i popełniał szkolne bledy oddajac punkt przeciwnikom lub pilke...i szły kontry..bloku nie było (bo dla dobrego rozgrywającego zgubic blok, to zadna sztuka) i checi obrony tez nie..

nie udzwigneli presji..ta po MŚ stała sie nieprawdopoobnie wielka w naszym kraju..oni sobie z tym nie radzą neistety...Pekin bedzie ostatnią okazja by cos osiągnąć dla wielu z naszych zawodników..po Pekinie trzeba zacżąć budować nową drużyne...bo zostaniemy na lodzie jak Wlosi..

nie mamy juz neistety szans na sukces w tych mistrzostwach, ale jest o co walczyc..zostały dwa mecze i tak naprawde one pokazą nam gdzie dzis tak naprawde jestesmy..czy potrafimy sie odbic od dna (bo porazki z Belgią i Finami to dno)..

w tym przypadku nie pasuje hasło: "Nic sie nie stało, Polacy, nic sie nei stało"...stało sie i to cos bardzo złego..trzeba to koniecznie naprawic i tym, kto to moze zrobic jest tylko Lozano..

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 11 wrz 2007, 21:19

Babel pisze:Wydaje mi się, że jedyna osobą która może poprawić błedy jest tylko Raul Lozano.
mischa pisze:.trzeba to koniecznie naprawic i tym, kto to moze zrobic jest tylko Lozano..
Żeby nie było wątpliwości - z tymi stwierdzeniami się zgadzam. Ostatnią rzeczą jaką potrzebujemy jest to, żeby robić rewolucję. Tylko trzeba wyciągnąć wnioski. Inna sprawa, że niewielu było by trenerów godnych - do ewentualnego przejęcia grupy.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 11 wrz 2007, 21:24

Nie wiem w którym miejscu obraziłem lub wykazałem brak szacunku dla pana Konrada Piechockiego, ale po prostu nie podobają mi się wszystkie metody dochodzenia do sukcesu przez wyżej wymienionego pana. Konkret - jedynie ze Skra Bełchatów, z powołaniami dla Mariusza Wlazłego zawsze były jakies problemy, i w moim mniemaniu celowo rzucane sa kłody pod nogi reprezentacji ze strony Skry. Nie musze chyba pisac ile Mariusz znaczy dla Skry Bełchatow, ale ile dla kadry. A naprawde mam szacunek i podziw dla długofalowej i mądrej koncepcji prowadzenia klubu.

A w kwestii pana Adamskiego, bo chyba o niego chodzi, to nie jest normalne, że działacz bez żadnych kompetencji trenerskich krytykował Lozano. Jasne jest, że wiceprezes do spraw organizacyjnych nie powinien wyrażac sie w imieniu wydziału szkolenia i na pewno nie przez prasę. Lozano mogł to odebrać jako krytykę zarzadu PZPS i wcale mu się nie dziwię, że się wkurzył. Nawet jeśli robił by to Mazur, Wspaniały, czy ś.p. Wagner to takie rzeczy nie załatwia się przez prasę. Nie członek PZPS. Jakiś tam Babel czy bellus może pisac wszystko.

A co do krytyki, że Lozano siedział w Argentynie w dobie dzisiejszej komunikacji, interenetu, oglądanie meczów przez TV, tudzież wysłanie kaset do Argentyny nie jest takie trudne. Poza tym trenerzy siatkarscy mają o tyle łatwiej, że nie dostają zawodników na 3 dni przed meczem i musza bazowac na ich dyspozycji z klubu, tylko sami moga wpływac na przygotowanie powołanych. A pan Adamski nadal pełni swoją funkcję, Lozano nie jest aż tak wszechwładny. Chyba, że chodzi o kogoś innego, ale nie przypominam sobie.

Mnie naprawde nie chodzi o Lozano, Przedpełskiego, Adamskiego, Piechockiego, Wspaniałego, lansowanie Babela tylko o dobro naszej siatkówki. Ja moge uwierzyć, że przez przypadek można spłodzić dziecko, a nie zdobyć drugie miejsce na świecie wygrywając 11 meczów z rzędu, tracąc 3 sety. I pewnie mam podobny mętlik w głowie jak inni kibice, którzy ni wiedza co się dzieje z tymi zawodnikami.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”