Legia Warszawa (L) (zbiorczy) - Strona 129

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
adam22
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 2
Rejestracja: 13 wrz 2007, 13:57
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adam22 » 13 wrz 2007, 18:24

Mecze Widzewa z Legią od lat elektryzują całą piłkarską Polskę. Jeszcze nie tak dawno łódzko-warszawska konfrontacja była porównywana do pojedynków FC Barcelony z Realem Madryt w lidze hiszpańskiej. Analogie były rzeczywiście widoczne, ale tylko wówczas, gdy obie drużyny otwierały ligową tabelę. Teraz sytuacja jest inna. W piątkowym meczu zagra lider, który ma na koncie komplet punktów, z zespołem zajmującym jedno z ostatnich miejsc w tabeli.

Czy to oznacza, że Widzew jest z góry skazany na porażkę? Jest wiele argumentów, przemawiających za tym, że tak nie jest. Łódzki zespół zagra po raz pierwszy pod dowództwem nowego trenera Marka Zuba. Nie trzeba nikogo przekonywać, że zmiana szkoleniowca to zawsze dla zawodników dodatkowy impuls. Nikt bowiem nie może się czuć pewny, że wywalczona przez niego wcześniej pozycja w zespole będzie utrzymana. Każdy od nowa ma szansę na miejsce w pierwszym składzie i walczy o jej wykorzystanie.

Co więcej, ostatni ligowy mecz odbył się dwa tygodnie temu. Możliwe zatem, że stołeczny zespół w trakcie przerwy wytracił ten impet, z którym grał w pierwszych kolejkach. Zresztą - jak twierdzi trener Marek Zub - seria sześciu wygranych z rzędu może stanowić dla legijnego zespołu bagaż, który z każdym meczem ciąży coraz bardziej. Warszawscy fani oczekują bowiem przedłużenia passy za wszelką cenę. Tym bardziej, że siódme zwycięstwo byłoby jednoznaczne z ustanowieniem przez Legię rekordu, bo taki wyczyn temu klubowi jeszcze nigdy się nie udał.

Oba zespoły przystąpią do rywalizacji w osłabieniu. W Widzewie nie będą mogli grać chorzy Łukasz Juszkiewicz i Mateusz Broź. Natomiast w zespole z Łazienkowskiej urazy wyeliminowały Wojciecha Szalę, Piotra Bronowickiego i Błażeja Augustyna. Ciekawostką jest, że w Legii gra aż czterech były graczy Widzewa. Są to Bartłomiej Grzelak, Jakub Wawrzyniak, Jakub Rzeźniczak i Tomasz Kiełbowicz. Trzech pierwszych jeszcze w poprzednim sezonie zakładało koszulki z herbem Widzewa na piersi. Teraz należą do czołowych zawodników Legii.

Dotychczas Widzew z Legią spotykał się 58 razy. Łódzki zespół wygrał 18 z tych pojedynków, 23 przegrał, zaś 17 razy kończyło się podziałem punktów. Dodajmy, że nasza drużyna na Łazienkowskiej po raz ostatni zgarnęła komplet punktów dziesięć lat temu, w pamiętnym meczu, który zakończył się wygraną 3:2, choć jeszcze pięć minut przed końcem to gospodarze byli zwycięzcami i mistrzami Polski. Czy piątkowe starcie będzie równie emocjonujące?
:twisted:

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 13 wrz 2007, 18:49

chcesz napisać jakis jeszcze post, albo rypnąć jakiegoś emotikona?? Bo nie chce zaburzać ciągu...

A co do meczu to ja na twoim miescu (domyslam się że jesteś kibicem Widzewa oczywiście) nie miałbym większych nadziei przed tym meczem, bo WSZYSTKO przemawia za Legią i raczej nie zmienią tego ani statystyki, które nie mają jakiegokolwiek odzwierciedlenia w rzeczywistości, ani pozory ciśnienia na Legię (większe było przed meczem z Zagłębiem w Lubinie i jakoś Legia zagrała chyba najlepsze spotkanie w tym roku i większe będzie w następnych spotakaniach więc to jest jak to powiedział Urban "normalnym", ani też kontuzje, bo brak Augustyna, Szali czy Bronowickiego jest małym problemem biorąc pod uwagę że 2 ostatnich nie grało ani z Zagłębniem Sosnowiec, ani z tym z Lubina gdzie świetnie ich zastąpił Rzeźnik, co do Augustyna natomiast to w środku jest Astiz i Choto (chyba starczy na mający problemy ze skutecznością Widzew :D ), a kwestia zmiany trenera to też raczej "football fiction" bo o ile zmiana trenera może oczywiście wnieść do drużyny motywacje, to jednak raczej nie zmieni w 2 tygodnie potencjału widzewa na taki, który może pokonać Legie, bo samą motywacją z klasowym rywalem baaaardzo ciężko wygrać. No chyba że Napoleoni się sklonuje :lol:

Awatar użytkownika
Bonso
Kapitan
Kapitan
Posty: 2918
Rejestracja: 09 kwie 2005, 10:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Raszyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bonso » 14 wrz 2007, 22:02

7 meczów, 7 zwycięstw. Komplet punktów jest, (L)ider utrzymany.
Dzisiaj wygrana z Widzewem 3:1 po naprawdę dobrej grze. Po pierwsze straciliśmy gola, więc pół Polski będzie gadać, jaka to Legia słaba :]. Stracili gola dopiero w 7 meczu, kiedyś to musiało się stać, a przy golu Mucha był bez szans. Cieszy zwycięstwo, cieszy liderowanie, cieszy gra w końcu.

Piechna robil wieś. Akcja z noszami to żenada generalnie. Potem się do każdego pluł, chyba Rosja mu coś z głową zrobiła. A przed kamerą taki milusi.

Co do gry poszczególnych piłkarzy to przede wszystkim dobra gra skrzydłami, Grosicki szarpał, podawał, robił co mógł, Radovic który za niego wszedł nie grał gorzej. Z drugiej strony świetny Edson, trochę gorzej Kiełbowicz, ale nie było najgorzej. Świetna zmiana Chinyamy. Gol, sianie zamętu w obronie Widzewiaków. Było bardzo dobrze. Grzelak też nie najgorzej, ale nie był aż tak kreatywny jak Takeshure.
W obronie bez większych błędów, może poza jednym podaniem Inakiego pod nogi Piechny, ale nic z tego nie wynikneło na szczęście.
Podobała mi się gra Rzeźniczaka bardzo, sprawdza się na prawej obronie i myślę, ze pogra tam dluższy czas.

Wynik mógłby być wyższy, ale Fabiniak bardzo dobrze bronił. Przy bramkach był bez szans, a potem obronił m.in. dwa strzały Edsona z wolnych, i strzał Chinyamy z 30 metrów.


Było dobrze, będzie jeszcze lepiej. Teraz jedziemy do Kielc, miejmy nadzieję po kolejne zwycięstwo ;)

Kibice w pierwszej połowie wyszli, ale w drugiej doping był świetny ;) Mam nadzieję, że ten protest się jak najszybciej zakończy, bo brakuje ciekawych opraw ;)

(L)egia Mistrz, Mistrz, Mistrz!!

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 14 wrz 2007, 22:10

Co tu będę wiele pisał o meczu. Bonso już go przedstawił w skrócie.
Grzelak też nie najgorzej, ale nie był aż tak kreatywny jak Takeshure.
Chinyama dzisiaj woził Widzewiaków jak chciał. :shock: W następnym meczu to jego chcę zobaczyć w wyjściowej 11. Poprawił skuteczność. Jego strzały są bardzo groźne. Taki zawodnik nie może siedzieć na ławie.

Giza ostatni mecz miał słaby, tak ten może zaliczyć do udanych występów.

Brawo Legia, brawo Urban!
(L)egia Mistrz, Mistrz, Mistrz!!

Kolejorz, Kolejorz!

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5923
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 700
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 14 wrz 2007, 22:16

guru pisze:
(L)egia Mistrz, Mistrz, Mistrz!!

Kolejorz, Kolejorz!
Robin van Persie \o/

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 14 wrz 2007, 22:55

Nie ma to jak waleczność. :o

Obrazek

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 15 wrz 2007, 13:20

Piechna to jednak ma coś nie tak z głową. Ten nowy trener Widzewa też raczej nie jest do końca zdrowy, sadzając swojego najlepszego zawodnika na ławce.

Szkoda pierwszej straconej bramki, bo wcale nie musiała w tym meczu paść, ale w sumie nie będzie już tego ciśnienia związanego z czystym kontem. Chinyama po raz kolejny pokazał, że jest lepszy od Grzelaka i to jemu należy się miejsce w wyjściowej jedenastce. Oczywiście można mu zarzucić słabą skuteczność, ale prawa jest taka, że to on ma najwięcej goli, mimo iż grał mniej niż Grzelak.

Następny mecz w Kielcach z Koroną i będzie na pewno ciężko. Korona wygrała u siebie chyba wszycie mecze bez straty gola. Tak jak pisałem przed meczem w Lubinie – remis nie będzie zły.

Awatar użytkownika
macko001
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 198
Rejestracja: 16 kwie 2005, 12:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: macko001 » 21 wrz 2007, 22:01

no i 1 porażka w tym sezonie, pierwsze stracone punkty

Korona - Legia 1-0
Bonin 2 min.


kiedyś to się musiało zdarzyć, wypadło na 8 kolejke i na mecz w Kielcach
imo przede wszystkim zawiodła skuteczność.... Chinyama w jednej sytuacji zachował się w sposób dziwny (to ta 1 nasza akcja) ale winić go za porażke nie można; obrona troche słabo, ale myślę żę najsłabiej zagrała 2 linia, nie było odbioru piłki w środkowej strefie (co było domeną Korony) , słaby mecz Vuko

kiedy indziej może coś napisze więcej o tym meczu, na razie to tyle z mojej strony

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 21 wrz 2007, 22:15

macko001 pisze:kiedyś to się musiało zdarzyć, wypadło na 8 kolejke

No właśnie kiedys musiało tylko szkoda, że juz w 8 kolejce. Chinyama ostatecznie pokazał, że potrafi cieszyć sie w ciekawy sposób z bramek jednka z tym zdobywaniem owych goli to już u niego kiepsko, skuteczność fatalna, miał kilka dobrych a może nawet doskonałych okazji na pokonanie Mielcarza i co... i NIC. Choć nie ma co krytykowac za nieskuteczność tylko jego bo i Grzelak i Iñaki Astiz mieli swoje okazje.
Na przegrana Legia zdecydowanie nie zasłuzyła ale mówi sie trudno i zyje dalej. Teraz trudne mecze w, których trzeba bedzie zdobyć dobrą ilość punktów co by Wisła Kraków nie uciekał, tylko tej serii zwyciestw szkoda :?

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 21 wrz 2007, 22:22

franz pisze:
macko001 pisze:kiedyś to się musiało zdarzyć, wypadło na 8 kolejke

No właśnie kiedys musiało tylko szkoda, że juz w 8 kolejce.
Rzeczywiscie dość szybko :)

Dla neutralnego kibica(no dobra, zawsze jestem przeciwko Legii) był to naprawdę ładny mecz. Sporo niezłych akcji, szybka gra, trochę agresji. Szkoda tylko, że tak mało bramek. No, ale trudno żeby było inaczej skoro Edi i Chinyama uparli się, że im strzelać nie kazano... :? Edi jednak umie chociaż ładnie zagrać do partnera, a Chinyama trochę za często chce akcje rozwiązać samemu. Zwykle z marnym skutkiem. Długo czekałem na pierwszą porażkę Legionistów, ale nareszcie się doczekałem.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 21 wrz 2007, 22:23

to był zły mecz w wykonaniu Legii, i źle się skończył...a raczej źle się zaczął, bramka w 2 munucie, a potem nie podyktowany karny, gdzie była ewidentna ręka, nie wiem czy na czerwoną dla obrońcy Korony, ale na 100% ręka

gdyby tylko był Choto ten mecz mógłby wyglądać zupełnie inaczej, ale pegraliśmy i tyle....
....kiedyś musieliśmy

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 21 wrz 2007, 22:27

Mieć posiadanie piłki ponad 60% i nie oddać ani jednego celnego strzału to jest sztuka. :o Były momenty dobrej gry, ale ogólnie nie wyglądało to najlepiej. Chinyama po tym jak banie dostał w ogóle przestał grać. Grzelak jeszcze gorzej. Nie wiem czy on miał chociaż jeden kontakt z piłką po wejściu. Dziwna też decyzja Urbana o zdjęciu Edsona. Po wejściu na boisku Ekwueme w ogóle przestały się kleić akcje ofensywne. Grosicki też nie wiele wniósł. No i przede wszystkim Augustyn, przez, którego ten mecz przegraliśmy. Słaby on jest na razie.

Sędzia na pewno wypaczył jednak wynik tego meczu.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 21 wrz 2007, 22:36

Augustyn po straconym golu się kompletnie spalił, więc moze zazwyczaj jest lepszy (każdy nawet najlepszy miewa słabsze mecze), ale faktem jest że obrona bez Choto a z Błażejem była bardzo niepewna

A co do Chinyamy to szkoda komentować wszyscy widzieli jekie okazje marnował

Natomiast nie rozumiem osób które są zdziwione że na prawej nie zagrał Grosicki a Radovic...

Zico FCI co do zmiany Esona to Urban powiedział że była wymuszona
Ostatnio zmieniony 21 wrz 2007, 22:41 przez (L)oczkerson, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 21 wrz 2007, 22:41

(L)oczkerson pisze:każdy nawet najlepszy miewa słabsze mecze
Gdyby to był pierwszy taki mecz … Z ŁKSem zagrał jeszcze gorzej. Dzisiaj przynajmniej nie miał takich kiksów jak wtedy. Tak więc jest progres. :hardkor:

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 21 wrz 2007, 22:47

No niby racja, do podstawowego squadu jeszcze mu daaaleko, z modych zdecydowanie lepiej prezentuje się Rzeźnik, ale tak się złożyło że musiał grać w tak ważnym meczu i zawalił.... oby w przyszłości zaczął grać lepiej, bo przecierz np. Radovic zaczynał w Legii tragicznie...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”