Dzisiaj wygrana z Widzewem 3:1 po naprawdę dobrej grze. Po pierwsze straciliśmy gola, więc pół Polski będzie gadać, jaka to Legia słaba
Piechna robil wieś. Akcja z noszami to żenada generalnie. Potem się do każdego pluł, chyba Rosja mu coś z głową zrobiła. A przed kamerą taki milusi.
Co do gry poszczególnych piłkarzy to przede wszystkim dobra gra skrzydłami, Grosicki szarpał, podawał, robił co mógł, Radovic który za niego wszedł nie grał gorzej. Z drugiej strony świetny Edson, trochę gorzej Kiełbowicz, ale nie było najgorzej. Świetna zmiana Chinyamy. Gol, sianie zamętu w obronie Widzewiaków. Było bardzo dobrze. Grzelak też nie najgorzej, ale nie był aż tak kreatywny jak Takeshure.
W obronie bez większych błędów, może poza jednym podaniem Inakiego pod nogi Piechny, ale nic z tego nie wynikneło na szczęście.
Podobała mi się gra Rzeźniczaka bardzo, sprawdza się na prawej obronie i myślę, ze pogra tam dluższy czas.
Wynik mógłby być wyższy, ale Fabiniak bardzo dobrze bronił. Przy bramkach był bez szans, a potem obronił m.in. dwa strzały Edsona z wolnych, i strzał Chinyamy z 30 metrów.
Było dobrze, będzie jeszcze lepiej. Teraz jedziemy do Kielc, miejmy nadzieję po kolejne zwycięstwo
Kibice w pierwszej połowie wyszli, ale w drugiej doping był świetny
(L)egia Mistrz, Mistrz, Mistrz!!



