Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 679

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 24 wrz 2007, 18:12

peepe pisze:chyba to ze po raz pierwszy mecz ligowy Realu wylatuje poza granice Hiszpanii zestresowalo naszych zawodnikow

Z Villareal juz był w C+ polskim .



A ja tam nie dramatyzuje .... lepiej jest przyjąć taki remis z Valladolid niż porażke (taką jak z Celtą 1-2 rok temu) .
Valla zagrało świetny mecz i powinni wygrać , ale zremisować tydzien temu w meczu z Valencią też powinni :P tyle że też w 88 min. stracili bramke .

W Czwartek znowu Joga Bonito na Betisie :) pzdr.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18616
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 24 wrz 2007, 19:26

Mecz z Betisem będzie bardzo ważny. Z Valladolid nie przegraliśmy i wciąż jesteśmy liderem. Z tego względu nie ma co się łamać, trzeba po prostu robić swoje i chyba właśnie takie podejście panuje obecnie w Realu. Jeśli pokonamy Betis wszystko wróci na właściwe tory, jeśli nie wygramy to wtedy na pewno trochę się to wszystko może odbić na pewności siebie u piłkarzy. Nie oczekuję miazgi (czy Joga Bonito) w najbliższym meczu. Chcę tylko pewnego zdobycia trzech punktów, tak aby nikt nie mógł powiedzieć, iż na nie nie zasłużyliśmy. Wszystko po to, aby prasa (ta źle nam życząca :P ) nie miała pretekstu do prób psucia atmosfery w naszym zespole. Żeby nikt nie wymyślił, że jest jakiś konflikt, że ktoś się buntuje i że pali nam się grunt pod nogami. Bardzo podoba mi się podejście piłkarzy po spotkaniu z Valladolid - oni zagrali wspaniałe zawody i wynik jest sprawiedliwy. Nieważne, że wynik sprawiedliwy nie jest. Ważne, żeby przyczyn straty punktów nie szukać w tym, że to my zwaliliśmy robotę i może nie jesteśmy tacy mocni jak myślimy? Podziała to na nas orzeźwiająco i będzie dobrze. To sprawi, że na pewno nigdy nie zlekceważymy rywala, aczkolwiek nie wierzę, że doszło do tego wczoraj. Rywal był bardzo mocny i zasłużył na urwanie nam punktów. Reszta zchodzi na dalszy plan, robimy co do nas należy i interesuje nas tylko Betis.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 24 wrz 2007, 19:29

Zenujace zestawienie, czyli zenujacy pomysl Schustera. Zenujacy Salgado, zenujacy Drenthe i troche mniej Robinho, chociaz jak ten dochodzil juz do pozycji strzalowej to dorownywal pozostalym. Diarra bez jedzenia wyglada jak pol siebie, Guti bez Sneijdera jak Guti bez Sneijdera, czyli w ogole nie wyglada, bo nie ma z kim grac. Atak bez pomocy wyglada tak jak wczoraj wygladal, czyli zenujaco. Nawet Iker sie dostosowal i o ile przy bramce nie mial nic do powiedzenia to swietne intwerwencje przeplatal z... hmmm, dziwnymi. Na plus jedynie Canna, Ramos i o dziwo Marcelo, chociaz ten za polowe zbyt czesto sie nie zapedzal. Ogolnie to trzeba sie cieszyc z punktu i dziekowac Ruudowi i Savioli, ze potrafia sie znalezc.
Mowilem juz, ze byo zenujaco?

Awatar użytkownika
jezzo
Skład C
Skład C
Posty: 42
Rejestracja: 29 sty 2007, 22:15
Reputacja: 0
Lokalizacja: centróm

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jezzo » 24 wrz 2007, 21:04

Ale jak to? Taki ekspert jak Krzysiu Jarzyna nie zauważył, że gola zrobił Guti swoim fantastycznym podaniem do Ruudka. Oczywiście nie należy zapominać o dobrych zachowaniu Ruuda i Savioli, ale ta bramka to w głównej mierze zasługa Gutka, o czym zresztą szeroko rozpisuje się dzisiejsza prasa promadrycka :]

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18616
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 24 wrz 2007, 21:12

Tu nie chodzi o to, że Guti wypracował bramkę, bo tego nikt nie podważy. Ale o to, jak zagrał na przestrzeni całego spotkania. To on był w tym meczu odpowiedzialny za prowadzenie gry, to on miał być mózgiem i przez niego miały przechodzić wszystkie akcje. Tymczasem potwierdza się to, co wiemy od zawsze. Guti potrafi dograć świetną ostatnią piłkę, ale w żadnym wypadku nie jest w stanie poprowadzić gry Realu, chyba że ma dobry dzień, albo ma obok Sneijdera, który mocno go odciąża z tego obowiązku.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 24 wrz 2007, 21:15

Ale jak to? Czy ten ekspert Krzysiu Jarzyna napisal cos zlego odnosnie wczorajszego meczu? Jak tak to pokaz mi gdzie.
A ze nie napisal o swietnym podaniu Gutka to fakt.
Wiec co by naprawic:
Guti zagral zajebista pilke.

A i proponowalbym nie pisac nic zlego odnosnie Gutiego do Jezzo, bo on potrafi zbic kazdy argument swoim "kontrargumentem" :]

Awatar użytkownika
jezzo
Skład C
Skład C
Posty: 42
Rejestracja: 29 sty 2007, 22:15
Reputacja: 0
Lokalizacja: centróm

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jezzo » 24 wrz 2007, 21:18

Oj Krzysiu, skąd to przekonanie, mylne zresztą? Czyżbyś odwiedział pewne lekko fioletowe foro? Poza tym przyczepiłem się tylko do ostatniego zdania twojej wypowiedzi, no jeszcze nie zgadzam się co do Marcelo i pisaniu, że Ruud zagrał słabo, bo grał dobrze.

To Guti grał słabiej to oczywisty fakt. Wszyscy grali słabo, Drenthe i Robinho to totalne żenady, co zresztą skończyło się ocenami 0 w Marce, a na takie trzeba naprawdę się postarać. Ale swoje zrobił, brameczkę wypracował. Szkoda, że nie wypracował drugiej, no ale wtedy byłby już bohaterem :]
Ostatnio zmieniony 24 wrz 2007, 21:26 przez jezzo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 24 wrz 2007, 21:26

Zastanaiwa mnie tak w ogole skad wzielo sie takie czarnowidztwo znowu. Prawda jest ze zagrali fatalnie, ale z drugiej strony naprzeciw stala niezwykle zmotywowana do walki druzyna, ktora za wszelka cene jak to zwykle w przypadku beniaminkow chciala pokonac mistrza i lidera. Standardowa sytuacja. Zobaczymy jak zaprezentujemy sie w meczu z Betisem, w optymalnym ustawieniu(miejmy nadzieje).
Nie jest znowu tak zle, wciaz liderujemy w La Liga, zdobylismy punkt na trudnym terenie.
Tyle
Peace

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18616
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 24 wrz 2007, 21:32

Wszyscy grali słabo. Na pewno taki obraz meczu nie jest winą tylko Gutiego, ale skrzydłowym bardzo trudno się gra, kiedy nie ma stabilizacji w środku pola, kiedy nie ma łącznika pomiędzy dwoma skrzydłami, a także pomocą i atakiem. I to było zadaniem Gutiego. Szacunek do utrzymania piłki, wprowadzanie spokoju w szeregi zespołu i rozdzielanie tej futbolówki, żeby chodziła od lewej do prawej. Kiedy środek pola jest bezproduktywny w narzuceniu własnych warunków przeciwnikowi, wtedy widzimy to, co widzieliśmy z Valladolid, czy w niektórych spotkaniach poprzedniego sezonu. Bezproduktywność = bazowanie na kontrach i gra długimi piłkami zamiast spokojnego rozegrania. Właśnie pod tym względem Guti się wczoraj nie wywiązał, bo to właśnie zapobieganie bezproduktywności było jego zadaniem na boisku. Poprzez to stawał się właściwie najważniejszym piłkarzem drużyny, bo miał wszystko nakręcać. Nie poradził sobie z tym i to świetne podanie z końcówki meczu nie może zmienić ogólnego obrazu jego gry. Bo wczoraj to jak będzie grał Real zależało w bardzo dużym stopniu od tego jak zagra Guti. Jak zagrał Guti widzimy zatem na podstawie tego, jaka jest ogólna ocena tego, czym wykazał się Real. Ale to teraz jest sprawą drugorzędną. Trzeba patrzeć w przyszłość, a skoro sprzyja nam szczęście to tym łatwiej będzie grać dalej. To Realu nie pokonano od kilkunastu spotkań w lidze i to inni muszą się martwić.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 24 wrz 2007, 21:33

Oj Krzysiu, skąd to przekonanie, mylne zresztą? Czyżbyś odwiedział pewne lekko fioletowe foro?
Powiedzmy, ze Twoj nick jest mi znany.

I ze caly Real zagral slabo to chyba nie trzeba nikogo przekonywac. A wyroznianie kogokolwiek po tym meczu jest niezbyt na miejscu jezeli to ma byc Real Madryt. Guti zagral dobra pilke i chwala mu za to. Ale takie jest jego zadanie jezeli ma prowadzic nasza gre. Nie wiem czym tu sie podniecac?
Tak samo mozna wychwalac Saviole bo strzelil do pustej bramki. Tez wypelnil swoje zadanie.

W sensie, ze Marcelo zle? Ja tam po nim nic wiecej sie nie spodziewam, a skoro potrafi wygryzc ze skladu Torresa to - zakladajac, ze Schuster wie co robi - chyba jest aktualnie w najlepszej dyspozycji sposrod lewych (dostepnych) obroncow.

Awatar użytkownika
jezzo
Skład C
Skład C
Posty: 42
Rejestracja: 29 sty 2007, 22:15
Reputacja: 0
Lokalizacja: centróm

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jezzo » 24 wrz 2007, 21:40

A wyroznianie kogokolwiek po tym meczu jest niezbyt na miejscu jezeli to ma byc Real Madryt.
Ależ czemu tak sądzisz? Występ Ramosa na środku był bardzo dobry i można go wyróżnić. Canna też nie zagrał najgorzej, choć początek miał bardzo niepewny.

I czemu mamy nie chwalić zawodników, kiedy robią to co do nich należy? Jakby każdy robił to co do niego należy to Real byłby niezwyciężony, niestety z reguły tak nie jest.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 24 wrz 2007, 21:44

No dobra, ale to jest gra zespolowa. Co mi z tego, ze Ramos i Cannavaro zagraja mecz zycia jak moja druzyna przegra? Nie wiem jak Ty ale jak kibicuje Realowi a nie Ramosowi, Cannavaro, Gutiemu czy Raulowi.
Za wynik ponosza odpowiedzialnosc wszyscy. Oczywiscie mozna napisac, ze jeden zagral lepiej a drugi gorzej (co zreszta zrobilem) ale wychwalanie i wynoszenie na piedestal kogos tylko za to ze wykonuje swoja prace jest wg mnie zbedne.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18616
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 24 wrz 2007, 21:46

jezzo - Co do chwalenia zawodników. Niedawno napisałem coś takiego:

(...) To jest ciekawe w tym, że Real Schustera jak dotychczas funkcjonuje prawidłowo i miejmy nadzieję będzie tak nadal. Mimo, że jest jeszcze co poprawiać. Szeroka, wyrównana kadra to tylko połowa sukcesu, bo sukcesem Bernda jest to, że każdy czuje się w tej drużynie ważny. Każdy. Bez wyjątku Każdy zna swoją wartość i wie co może tej drużynie zaoferować, a nie jest ważne jak zagrałeś w meczu. Niemiec mówi "zagrałeś świetnie, tak trzymaj!". To nam daje takiego dodatkowego kopa. Pepe grał słabo przed sezonem, zagrał katastrofalnie z Sevillą, a mimo to Schuster był spokojny powtarzał zapewne "jest dobrze, nie przejmuj się, ja w ciebie wierzę", po czym wystawił go w pierwszym składzie przeciwko Atletico ( ), a przecież gdyby to się źle skończyło zrobiłoby się gorąco. Wszyscy by się pytali czemu nie zagrał od początku Metzelder?! Mógł sobie tym posunięciem wbić nóż w plecy, ale morale i poczucie swojej wartości u zawodnika były ważniejsze. Zaryzykował i dobrze na tym wyszedł pomimo kontuzji Brazylijczyka. Tak samo z każdym innym zawodnikiem. Przecież Raul grał słabo w meczach przedsezonowych, ale Schuster w niego wierzył i był do niego cierpliwy. Dawał mu pozytywne bodźce psychiczne i postawił jasne cele transferowe przed zarządem, żeby można było dać swobodę wszystkim. Teraz ma materiał i szyje. Co uszyje to zobaczymy na koniec sezonu, ale to, jak oddziałuje na każdego zawodnika z osobna i na drużynę jako całość już jest jego wielkim triumfem.
Ale to dotyczy układów pomiędzy trenerem, a zawodnikami, a my jako kibice możemy już jasno określić kto jak zagrał. Tylko czy naprawdę trzeba kogoś za ten mecz wyróżniać? Bardziej istotny jest tu kolektyw.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 24 wrz 2007, 21:49

RealFan fajnie i patetycznie ale powaznie - wolalbym zeby juz wiecej poki co nie dawal szans podreperowania morale i poczucia wlasnej wartosci Salgado... :roll:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18616
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 24 wrz 2007, 21:55

Hehe...jak na razie to o Salgado najwięcej mówi się w kontekście odejścia w zimie :P Myślę, że on jakimś bardzo ważnym ogniwem dla tej drużyny nie jest, bardziej taki doświadczony rezerwowy, bo dla mnie rzeczą oczywistą jest, że Michel nie zagrałby w tym meczu, gdyby mógł zagrać Pepe lub Metzelder. Szkoda, że Schuster nie zdecydował się na Heinze w środku, ale skoro już tak ma to wyglądać to Slagado zagrać musiał. No nie musiał, mógł zagrać Torres. Szczerze to byłem trochę zdziwiony, że nie było go w kadrze na mecz w obliczu tych kontuzji w obronie. Mimo to ważne było jedno. Bernd chciał sprawdzić co Salgado może tej drużynie jeszcze dać, bo jak inaczej mógł to zbadać? Treningi to nie wszystko. Salgado był słabiutki i w związku z tym prawdopodobnie przy ponowieniu podobnej sytuacji co teraz będą sprawdzane inne rozwiązania. Właśnie Torres lub Heinze na środku. Przynajmniej tak powinno być. Salgado będzie lepszy jako zmiennik, żeby mógł wejść w 70' za Ramosa, kiedy wynik będzie w jakimś spotkaniu pewny :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”